Według kilku doniesień prasowych, chiński startup z sektora elektromobilności - WM Motor - pod koniec października przeprowadził akcję wycofania ponad 1000 pojazdów po tym, jak cztery z jego samochodów zapaliły się w ciągu zaledwie miesiąca. Akcja ta dotyczy modelu EX5 wyprodukowanego od czerwca do września bieżącego roku. Startup obwinił pożary o możliwe zanieczyszczenia w ogniwach akumulatora.
Jednakże wiadomość o czterech pożarach w ciągu miesiąca w tym samym modelu skłoniła kilku ekspertów do postawienia szeregu pytań:
* Czy to jest wartość odstająca?
* Czy jego przyczyna była związana z łańcuchem dostaw ogniw baterii?
* Czy Chiny mają standardy bezpieczeństwa akumulatorów do pojazdów elektrycznych?
* Jeśli tak, czy pojazdy WM były zgodne z normą i co poszło nie tak?
* A co z rolą systemów zarządzania baterią (BMS)? Czy gdyby były zastosowane, nie powinny wskazać przegrzania ogniw akumulatora w ramach systemu wczesnego ostrzegania?
Biorąc pod uwagę mnożenie się chińskich start-upów z napędem elektrycznym, kuszące jest odrzucenie tego jako odosobnionego incydentu, być może unikalnego dla niedoświadczonych chińskich producentów OEM. Jednak sięgając głębiej, staje się jasne, że zapewnienie bezpieczeństwa akumulatorów do pojazdów elektrycznych nigdy nie jest „zamkniętym i rozwiązanym problemem” dla producentów pojazdów elektrycznych - chińskich czy innych. Jest to raczej rosnące wyzwanie, ponieważ sprzedawcy pojazdów elektrycznych na całym świecie ścigają się, aby zwiększyć zasięg i promować szybsze ładowanie. Takie ulepszenia technologiczne są konieczne, ale zapotrzebowanie na ciągłe ulepszenia może wystawiać akumulatory pojazdów elektrycznych na ogromną presję, zmieniając innowacje w potencjalne zagrożenia.
WM Motor poinformowało, że nikt nie został ranny w pożarach. Ale nawet jeśli wypadki są rzadkie i nie pociągają za sobą rannych ludzi, pożar jest najgorszym koszmarem każdego producenta pojazdów elektrycznych.
Phil Magney, założyciel i prezes VSI Labs, powiedział: "To gorący temat (gra słów nie jest zamierzona). Baterie litowo-jonowe są wysoce palne; palą się w bardzo wysokiej temperaturze i trudno je ugasić". Ponieważ pożary pojazdów elektrycznych są tak poważne ratownicy medyczni i straż pożarna przechodzą specjalne szkolenie, jak sobie z nimi radzić. Zważywszy na dotkliwość pożarów akumulatorów, wszystkie komponenty do zarządzania akumulatorami powinny spełniać wymagania ASIL-D - najwyższego poziomu bezpieczeństwa funkcjonalnego w systemach motoryzacyjnych.
Problemy z łańcuchem dostaw
Na początku Tesla uczyniła Panasonica głównym dostawcą ogniw. Poleganie na jednej japońskiej firmie znanej z jakości złagodziło na początku problemy związane z łańcuchem dostaw akumulatorów do Tesli, jednocześnie utrzymując jakość akumulatorów do pojazdów elektrycznych na wysokim poziomie, wskazuje ekspert branży motoryzacyjnej Egil Juliussen. W ostatnich latach jednak zasoby ogniw są coraz bardziej ograniczone. W 2018 roku, kiedy Tesla zaczęła zwiększać produkcję Modelu 3, Elon Musk obwiniał niedobór ogniw w firmie Panasonic za "piekło produkcyjne" Tesli. Następnie Tesla przeszła na ogniwa dostarczane przez chiński CATL i południowokoreański LG Chem, oprócz baterii dostarczanych przez Panasonic. Tesla zapowiedziała we wrześniu tego roku wprowadzenie do produkcji własnych ogniw zaprojektowanych w firmie Muska. Jednak większość startupów nie ma luksusu samodzielnego zaopatrywania się.
Przy pozyskiwaniu baterii do pojazdów elektrycznych "Coraz ważniejsze staje się dla producentów OEM zarządzanie i śledzenie łańcuchów dostaw na każdym poziomie" - wskazuje Juliussen. Obejmuje to wszystko - od zakupu surowców do ogniw akumulatorowych po kontrolę jakości w produkcji. O tym, jaki wpływ ma to na rynek pojazdów elektrycznych - chińskich i nie tylko - oraz o ambicjach Państwa Środka w zakresie elektromobilności, przeczytać można dokładniej w artykule źródłowym.
Źródło: https://www.eetimes.com/lessons-from-chinas-burning-ev-batteries/
Jednakże wiadomość o czterech pożarach w ciągu miesiąca w tym samym modelu skłoniła kilku ekspertów do postawienia szeregu pytań:
* Czy to jest wartość odstająca?
* Czy jego przyczyna była związana z łańcuchem dostaw ogniw baterii?
* Czy Chiny mają standardy bezpieczeństwa akumulatorów do pojazdów elektrycznych?
* Jeśli tak, czy pojazdy WM były zgodne z normą i co poszło nie tak?
* A co z rolą systemów zarządzania baterią (BMS)? Czy gdyby były zastosowane, nie powinny wskazać przegrzania ogniw akumulatora w ramach systemu wczesnego ostrzegania?
Biorąc pod uwagę mnożenie się chińskich start-upów z napędem elektrycznym, kuszące jest odrzucenie tego jako odosobnionego incydentu, być może unikalnego dla niedoświadczonych chińskich producentów OEM. Jednak sięgając głębiej, staje się jasne, że zapewnienie bezpieczeństwa akumulatorów do pojazdów elektrycznych nigdy nie jest „zamkniętym i rozwiązanym problemem” dla producentów pojazdów elektrycznych - chińskich czy innych. Jest to raczej rosnące wyzwanie, ponieważ sprzedawcy pojazdów elektrycznych na całym świecie ścigają się, aby zwiększyć zasięg i promować szybsze ładowanie. Takie ulepszenia technologiczne są konieczne, ale zapotrzebowanie na ciągłe ulepszenia może wystawiać akumulatory pojazdów elektrycznych na ogromną presję, zmieniając innowacje w potencjalne zagrożenia.
WM Motor poinformowało, że nikt nie został ranny w pożarach. Ale nawet jeśli wypadki są rzadkie i nie pociągają za sobą rannych ludzi, pożar jest najgorszym koszmarem każdego producenta pojazdów elektrycznych.
Phil Magney, założyciel i prezes VSI Labs, powiedział: "To gorący temat (gra słów nie jest zamierzona). Baterie litowo-jonowe są wysoce palne; palą się w bardzo wysokiej temperaturze i trudno je ugasić". Ponieważ pożary pojazdów elektrycznych są tak poważne ratownicy medyczni i straż pożarna przechodzą specjalne szkolenie, jak sobie z nimi radzić. Zważywszy na dotkliwość pożarów akumulatorów, wszystkie komponenty do zarządzania akumulatorami powinny spełniać wymagania ASIL-D - najwyższego poziomu bezpieczeństwa funkcjonalnego w systemach motoryzacyjnych.
Problemy z łańcuchem dostaw
Na początku Tesla uczyniła Panasonica głównym dostawcą ogniw. Poleganie na jednej japońskiej firmie znanej z jakości złagodziło na początku problemy związane z łańcuchem dostaw akumulatorów do Tesli, jednocześnie utrzymując jakość akumulatorów do pojazdów elektrycznych na wysokim poziomie, wskazuje ekspert branży motoryzacyjnej Egil Juliussen. W ostatnich latach jednak zasoby ogniw są coraz bardziej ograniczone. W 2018 roku, kiedy Tesla zaczęła zwiększać produkcję Modelu 3, Elon Musk obwiniał niedobór ogniw w firmie Panasonic za "piekło produkcyjne" Tesli. Następnie Tesla przeszła na ogniwa dostarczane przez chiński CATL i południowokoreański LG Chem, oprócz baterii dostarczanych przez Panasonic. Tesla zapowiedziała we wrześniu tego roku wprowadzenie do produkcji własnych ogniw zaprojektowanych w firmie Muska. Jednak większość startupów nie ma luksusu samodzielnego zaopatrywania się.
Przy pozyskiwaniu baterii do pojazdów elektrycznych "Coraz ważniejsze staje się dla producentów OEM zarządzanie i śledzenie łańcuchów dostaw na każdym poziomie" - wskazuje Juliussen. Obejmuje to wszystko - od zakupu surowców do ogniw akumulatorowych po kontrolę jakości w produkcji. O tym, jaki wpływ ma to na rynek pojazdów elektrycznych - chińskich i nie tylko - oraz o ambicjach Państwa Środka w zakresie elektromobilności, przeczytać można dokładniej w artykule źródłowym.
Źródło: https://www.eetimes.com/lessons-from-chinas-burning-ev-batteries/
Fajne? Ranking DIY