No najprościej przekaźnikami przejść z logiki 5V na 24V. Moduł przekaźników nie kosztuje dużo.
Ok, tylko czy za pomocą przekaźników wysteruję z Arduino prędkość obrotową silnika? Natomiast co do kierunku obrotów silnika to będę je zmieniał na tyle rzadko, że wystarczy mi zwykły przełącznik hebelkowy.
tos18 napisał: Raczej szedł bym w transoptory - szukaj na allegro "optoizolator" znajdziesz 4 kanały za 10pln
Mam CNY17, które pewno podłączę wejściem do pinu z PWM Arduino. Sygnał wyjściowy z CNY17 pójdzie na wejście wzmacniacza, na którego wyjściu będzie napięcie 0-10V. Tym napięciem wysteruję pin AI1 falownika.
tos18 napisał: Choć w zasadzie wystarczą zwykłe tranzystory z otwartym kolektorem bez optoizolacji np moduł na ULN2003
Dzięki, ale wolę mieć pewność, że Arduino jest całkowicie odseparowane od falownika.
tos18 napisał: W takiej konstrukcji ważny jest staranny montaż
- kabelki ładnie poukładane - sterujące osobno - mocy osobno
- żadnych makaronów (pętli pozwijanych kabli) - układamy i tniemy na wymiar
- arduino odsunięte od kabli zasilających i silnikowych
- jeśli ekranujemy sygnały to ekran podłączamy tylko z jednej strony.
Dziękuję, a przy okazji zapytam - dużo daje zaekranowanie samego falownika? Często widzę konstrukcje, gdzie falownik występuje poza szafką.
Wojciech. napisał: Może przy takich kosztach warto zainteresować się klonem PLC z Ali niż drutować? Od 11$ idzie kupić najtańszą wersję bez analogów do 30$ z analogami np FX3U-14MT.
To nawet nie jest kwestia kosztów. Po prostu układ jest zbyt prosty, aby dodawać do tego dodatkowe sterowniki. Niestety Arduino nie mogę pominąć, ponieważ pierwotny sygnał sterujący pochodzi z analogowego pinu hallotronu. Sygnał ten jest nieliniowy i ma wąski zakres napięciowy. Z tego względu musi być, zanim trafi do falownika, wstępnie obrobiony przez Arduino. Ponadto projekt, który robię chciałbym skończyć zanim opanuję komunikację master-slave w ujęciu cyfrowym.