Dzień dobry!
Mój kolega ma taki pojazd jak w tytule jako drugie auto w domu. Niedawno musiał mu zrobić mały remont silnika i po remoncie .... auto rzuciło palenie.
Sytuację jaką zastałem to był brak zasilania czegokolwiek w obrębie silnika. Rozrusznikiem można było sobie pokręcić ale brak pracy pompy paliwa, brak iskry itd.
Po pomiarach stwierdziłem że główny przekaźnik załączający zasilanie na elementy silnika zupełnie nie jest zasilony - dochodzą do niego 4 kable jasnoniebieskie, na których powinno być 12V a mam raptem jakieś szczątkowe 2V.
Próba diagnostyki oczywiście nie udała się, gdyż nie mogłem się połączyć z ECU
PO dłuższych dywagacjach zrobiłem experyment i podałem napięcie na ten przewód zasilający główny przekaźnik.
Efekt taki, że .... auto odpaliło!
Cóż - doszliśmy do wniosku, że w ostateczności zamontuje się ten "mosteczek" na stałe dając profilaktycznie jakiś bezpiecznik po drodze.
Niestety - dzisiejsza próba wykazała, że przez ten mostek płynie cały prąd ładowania accu więc nie mogłem tak tego pozostawić bo można byłoby narobić więcej szkody niż pożytku.
Oczywiście po podaniu napięcia przez ten "mostek" możliwa się stała diagnostyka silnika.
Po tym przydługim wstępie mam pytanie:
- Jaki element podaje zasilanie na elementy przy silniku? Chodzi mi o zasilanie tych nieszczęsnych jasnoniebieskich przewodów, których trochę jest w aucie.
Czy może być to kwestia immo?
Auto prawdopodobnie mogło z dobę czasu stać z odłączonym accu w trakcie, gdy był robiony remont silnika.
Próbowałem porównać dostępne na Forum schematy ale one dotyczyły głownie starszych wersji.
Mój kolega ma taki pojazd jak w tytule jako drugie auto w domu. Niedawno musiał mu zrobić mały remont silnika i po remoncie .... auto rzuciło palenie.
Sytuację jaką zastałem to był brak zasilania czegokolwiek w obrębie silnika. Rozrusznikiem można było sobie pokręcić ale brak pracy pompy paliwa, brak iskry itd.
Po pomiarach stwierdziłem że główny przekaźnik załączający zasilanie na elementy silnika zupełnie nie jest zasilony - dochodzą do niego 4 kable jasnoniebieskie, na których powinno być 12V a mam raptem jakieś szczątkowe 2V.
Próba diagnostyki oczywiście nie udała się, gdyż nie mogłem się połączyć z ECU
PO dłuższych dywagacjach zrobiłem experyment i podałem napięcie na ten przewód zasilający główny przekaźnik.
Efekt taki, że .... auto odpaliło!
Cóż - doszliśmy do wniosku, że w ostateczności zamontuje się ten "mosteczek" na stałe dając profilaktycznie jakiś bezpiecznik po drodze.
Niestety - dzisiejsza próba wykazała, że przez ten mostek płynie cały prąd ładowania accu więc nie mogłem tak tego pozostawić bo można byłoby narobić więcej szkody niż pożytku.
Oczywiście po podaniu napięcia przez ten "mostek" możliwa się stała diagnostyka silnika.
Po tym przydługim wstępie mam pytanie:
- Jaki element podaje zasilanie na elementy przy silniku? Chodzi mi o zasilanie tych nieszczęsnych jasnoniebieskich przewodów, których trochę jest w aucie.
Czy może być to kwestia immo?
Auto prawdopodobnie mogło z dobę czasu stać z odłączonym accu w trakcie, gdy był robiony remont silnika.
Próbowałem porównać dostępne na Forum schematy ale one dotyczyły głownie starszych wersji.