Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód

tomybb 26 May 2021 01:39 4062 20
  • Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód

    Prawdę mówiąc dosyć długo zastanawiałem się nad publikacją tego materiału tutaj na forum. Moje obawy dotyczą bezpieczeństwa tak przeprowadzonej naprawy. Przeglądając jednak internet, kilkanaście stron prezentujących podobną czynność oraz ilość sprzedawanych przewodów zasilających DC do laptopów uznałem, że może jednak warto to zamieścić ale jednocześnie uczulić na niebezpieczeństwo takiej "operacji". W moim odczuciu zbyt mało osób zwracało na to uwagę w materiałach które przeglądałem. Niebezpieczeństwo o którym piszę, to prawidłowe, późniejsze złożenie plastikowej obudowy. Warto nadmienić od razu, że żaden producent urządzenia wyposażonego w taki zasilacz nie dopuszcza żadnej ingerencji, naprawy itd tego elementu. W przypadku jakiegokolwiek uszkodzenia tylko wymiana całości. Żaden element, komponent, przewód nie występuje w "part list" instrukcji serwisowej. Można oczywiście polemizować czy jest to właściwa droga, czy nie lepiej po prostu stosować zasilacze rozbieralne? Tyle tylko, że producent żadnego w tym interesu nie ma, a nam pozostaje to co mamy. :) Chociaż kilka razy spotkałem się już z podobnymi konstrukcjami gdzie jednak były wkręty, ale to rzadkość. Jeśli pod wszystkimi naklejkami/stopkami nie znaleźliśmy żadnych śrub oznacza to tylko tyle, że obudowa naszego zasilacza została zgrzana ultradźwiękowo.

    Prezentowany tutaj zasilacz pochodzi z modelu laptopa Lenovo, dokładne jego oznaczenia to: ADP-90RH B. Uszkodzenie jakie posiada to okresowe przerywanie ładowania. Mamy tutaj niebieski LED który informuje o obecności napięcia. Można zatem już od razu podejrzewać że problem może być gdzieś na wyjściu z zasilacza. Oczywiście podejrzewać, ponieważ sygnalizacja napięcia za pomocą świecącej diody nie zawsze oznacza 100% sprawności zasilania.
    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Dogłębne oględziny, które zawsze trzeba zrobić w pierwszej kolejności ukazują nasz problem. Przerywający kabel, niestety w najgorszym, ale jednocześnie najczęstszym miejscu - czyli zaraz przy odgiętce przy obudowie. Czasem może się zdarzyć tak, że uszkodzony przewód będzie powodował zwarcie dwóch żył wewnątrz. Nie warto zatem zbyt długo "męczyć" takiego "pacjenta", w przypadku stwierdzenia usterki.
    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód



    Inne częste miejsce to przy samej wtyczce - i w tym przypadku naprawa jest znacznie prostsza ponieważ możemy wymienić sam wtyk bez konieczności rozbiórki całości.

    Nas niestety czeka rozdzielenie obudowy, gdyż w inny sposób nie da się tego wykonać.

    Przystępujemy do "demontażu". Jak wspomniano wcześniej, na początku sprawdźmy czy na pewno producent nie ukrył żadnych wkrętów pod naklejkami czy nóżkami. Jeśli nie, co jest w znakomitej większości czeka nas to co zaraz zobaczycie. :)

    Oczywiście odłączamy przewód zasilający. Warto zwrócić uwagę, że wysokie napięcie w środku zasilacza będzie się jeszcze utrzymywało nawet przez kilkanaście sekund po odpięciu przewodu 230V. Sprawdźcie jak długo świeci jeszcze LED.

    Ze znanych mi sposobów, na w miarę "ładne" i poprawne rozebranie takiej obudowy jeden to ustawienie ostrza noża, najlepiej jakiegoś porządnego w szczelinę między połówkami i uderzanie w nóż młotkiem. Nie trzeba używać dużej siły, kawałek po kawałku w ten sposób możemy otworzyć nierozbieralną obudowę. Pamiętać należy aby całość operacji przeprowadzić na stabilnym podłożu, twardym które nie będzie sprężynować pod wpływem uderzeń. Dobrym miejscem jest blat zaraz nad nogą stołu. Jeśli przesadzimy z siłą uszkodzimy obudowę lub elementy w środku.

    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód

    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Jak widać, tą metodą udało się otworzyć praktycznie bez uszkodzeń. Jedyny drobny mankament widoczny w zaznaczonym miejscu. Po złożenie jednak dwóch połówek wszystko spasuje się bez śladu. Nie mamy tutaj żadnych uszczerbków czy odłamanych kawałków plastiku.

    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Inny sposób rozbiórki to nasączenie miejsc połączeń niewielką ilością benzyny. Kilka kropel. Odczekanie chwili, następnie zgrzew "puszcza" i można bez trudu oddzielić dwie części. Przy tej metodzie należy jednak przestrzegać zasad bezpieczeństwa, pamiętać o łatwopalności produktu oraz zadbać o odpowiednią wentylację. Najlepiej odczekać jakiś czas nim zaczniemy cokolwiek robić aż wszystko odparuje na zewnątrz pomieszczenia. Czytałem także o przypadkach gdy benzyna zaczynała reagować także z plastikową obudową.

    Wnętrze naszego urządzenia prezentuje się następująco.
    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Tutaj ważna uwaga, w zależności od rozwiązania konstrukcyjnego na metalowych, zewnętrznych częściach, radiatorach może zdarzyć się tak że będzie występować niebezpieczne napięcie. To już zależy od producenta, warto jednak tego nie sprawdzać na własnym ciele.

    W tym momencie możemy zakupić nowy przewód DC i go najzwyczajniej w świecie wymienić. Ja jednak utrudniłem sobie zadanie i użyłem starego. Od razu trzeba wspomnieć, że nie warto tego robić jeśli widzimy że przewód jest już dosyć mocno "zmęczony" na całej długości. Dodamy sobie wtedy później niepotrzebnie drugi raz roboty. U mnie jednak było tak, że 1/3 części przewodu była w porządku więc tylko tą zostawiłem. A był bardzo długi więc i znaczne jego skrócenie nie przeszkodziło, a może i pomogło. :) Ale nie odcinamy tej części od razu. Przyda nam się jeszcze do mechanicznego przeciągnięcia przewodu przez odgiętkę. Ściągamy "gumę", czasem wymagana większa siła aby to zrobić. Przy okazji widać jak zbudowany jest nasz "kabel". Jeden biegun to ekran.

    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Część izolacji może zostać nam w środku odgiętki, fabryczne otwory w niej wykonane będą w większości przypadków zbyt małe aby ponownie przepchać tam stary przewód. Można jeszcze spróbować od razu przeciągnać ją w dalsze miejsce, zanim ją ściągniemy, ale także i to będzie znacznie utrudnione.

    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Najczęściej trzeba powiększyć nieco otwór w "gumie", aby przewód się zmieścił. Warto jednak wykonać możliwie jak najmniejszy, aby tylko zdołać przepuścić przewód. Dla ułatwienia można z kawałka początkowej części wyciąć ekran, tak aby początek był cieńszy. Dopiero po całkowitym przeciągnięciu odcinamy niepotrzebny kawałek. Właśnie dlatego warto nie odcinać od razu "na "gotowo", żeby nie niszczyć mechanicznie właściwej części "kabla". Trzeba też zwrócić uwagę jak ułożona była odgiętka w obudowie - nie zawsze jest symetryczna.
    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Przygotowujemy przewody. Zrobiłem tak jak było oryginalnie, ekran skręcony, zabezpieczony dodatkowo koszulką termokurczliwą. W oryginale, przewody były pierwsze zaciśnięte i przylutowane na "konektorze". Tutaj po pobieleniu końcówek lutuje bezpośrednio do PCB. Oczywiście pamiętamy o odpowiedniej polaryzacji. Nadmiar oczywiście odcinamy.
    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód

    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Trzeba jeszcze zabezpieczyć przewód przed wyciągnięciem. Są różne metody, jedni stosują opaski zaciskowe, inni robią po prostu węzeł na przewodzie. Ja nie będę niczego sugerował ale trzeba to zrobić dobrze, w odpowiednim miejscu. Oprócz mechanicznego zabezpieczenia przed wyciągnięciem należy też zabezpieczyć przed obracaniem, co także nie jest pożądane. Przewód nie jest teraz połączony na stałe z odgiętką więc może do takich sytuacji dochodzić. Tutaj chyba najlepszy będzie klej. Trzeba tylko zwrócić uwagę na jego właściwości temperaturowe (zasilacz będzie się grzał), oraz sprawić aby nie wypłynął z zewnętrznej strony.
    Jak naprawić zasilacz laptopowy? Jakie niebezpieczeństwo? Przerywający przewód


    Oczywiście wszystkie te czynności odpadają gdy kupujemy i wymieniamy już tylko dedykowany przewód do naszego modelu sprzętu.

    Pozostaje nam jedynie prawidłowe złożenie obudowy...

    No właśnie, pozostawiłem trzy kropki aby teraz Wam dać pole do popisu. Jakie macie sposoby na prawidłowe, pewne, przede wszystkim bezpieczne połączenie tych dwóch plastikowych części?

    Należy brać pod uwagę warunki w jakich sprzęt pracuje. Mamy tu urządzenie przenośne czyli na pewno notoryczna zmiana miejsca, częste upadki ale i wyższa temperatura wewnątrz itd. To musi być zrobione pewnie i bezpiecznie. Ze sposobów jakie znalazłem w sieci to: zastosowanie kleju, szerokiej koszulki termokurczliwej, zgrzanie, owinięcie taśmą. Przyznam szczerze, że właśnie zgrzanie wygląda najpewniej, tyle że musimy dysponować odpowiednim (takim samym jak materiał obudowy) spoiwem. No i zrobić to solidnie. Innej zgrzewarki niż opartej na gorącym nadmuchu - ultradźwiękowej raczej przęciętny elektronik, amator czy nawet serwis nie posiada. Przynajamniej nie każdy. Za to zdecydowanie najgorszym, według mnie sposobem, jest zastosowanie samej taśmy izolacyjnej. Jaka by ona nie była, nawet najlepsza i tak po czasie ulegnie degradacji, zacznie się odklejać pod wpływem ciągłego ruchu, przesuwania itp. Warto wspomnieć, iż w obecnych czasach laptopy (chociaż podobne zasilacza są nie tylko w nich) mają i użytkują kilkuletnie dzieci. A dzieci wiadomo. Ciekawość i już zaczynają "zeskrobywać" tą taśmę. Chwila nieuwagi i zainteresują się co jest w tej czarnej puszcze. Tragedia gotowa! Ale oczywiście nie tylko dzieci są narażone. Dlatego uważam, że zbyt wiele osób bagatelizuje ten problem w tego typu naprawie. Czasem nie warto ryzykować i jeśli nie mamy pewności dla bezpieczeństwa, dla wielu osób dużo lepszym wyborem będzie jednak kupno nowego zasilacza.

    Pamiętajmy:
    UWAGA!! NIEODPOWIEDNIE POŁĄCZENIE PLASTIKOWYCH CZĘŚCI OBUDOWY GROZI PORAŻENIEM!!


    Ja liczę tutaj na Was i Wasze sposoby. Czy da się to połączyć solidne, bezpiecznie i pewnie, tak (a może i lepiej) jak po wyjściu z fabryki?

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    tomybb
    Level 26  
    Offline 
    W moich artykułach znajdziecie przede wszystkim: testy, prezentacje gadżetów elektronicznych, modułów, sprzętu pomiarowego, narzędzi, wyposażenia pracowni oraz wszystkiego innego co może przydać się elektronikowi i nie tylko. Nie zabraknie także artykułów o tematyce nieco odbiegającej od elektroniki.
    Has specialization in: naprawa rtv agd, Artykuły Elektroda.pl
    tomybb wrote 1581 posts with rating 1135, helped 2 times. Been with us since 2006 year.
  • HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
  • #4
    Olkus
    Level 21  
    szeryf3 wrote:
    Przez odgientke przesuwam przewód korzystając z odrobiny kremu.


    Lepszy jest moim zdaniem olej. U mnie zasilacz (też lenovo) miał niebieską diodę w środku, tak że na zewnątrz nie było widać czy świeci czy nie :D Chińczyk chyba zapomniał zrobić w obudowie otworu na LEDa.

    tomybb wrote:
    szeryf3 wrote:
    Przez odgientke przesuwam przewód korzystając z odrobiny kremu.


    Jak później zabezpieczasz przewód żeby go nie wyrwać?


    Opaska kablowa+ klej na gorąco.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #5
    pier
    Level 23  
    Ja otwieram takie obudowy tylko młotkiem. Obudowa na sztorc i lekko z wyczuciem w zgrzew. Puszcza po kilku uderzeniach a tak otwartą obudowę sklejam praktycznie bez śladu. Po użyciu noża bądź wkrętaka połówki obudowy nigdy nie będą idealnie do siebie pasowały i będzie brzydko.
  • HeluKabel Akademia WiedzyHeluKabel Akademia Wiedzy
  • #6
    viwaldi1
    Level 24  
    pier wrote:
    ...Po użyciu noża bądź wkrętaka połówki obudowy nigdy nie będą idealnie do siebie pasowały i będzie brzydko.

    Ja slady otwierania / klejenia maskuje paskiem czarnej folii samoprzylepnej termokurczliwej. Kiedys kupilem w motoryzacyjnym do oklejania progow ale uzywam jej w zasadzie tylko do zasilaczy ;)
  • #7
    pier
    Level 23  
    viwaldi1 wrote:
    pier wrote:
    ...Po użyciu noża bądź wkrętaka połówki obudowy nigdy nie będą idealnie do siebie pasowały i będzie brzydko.

    Ja slady otwierania / klejenia maskuje paskiem czarnej folii samoprzylepnej termokurczliwej. Kiedys kupilem w motoryzacyjnym do oklejania progow ale uzywam jej w zasadzie tylko do zasilaczy ;)

    Pokaż efekty.
  • #8
    Jacekser
    Level 21  
    Ja zgniatałem , a raczej spęczałem ,z wyczuciem,obudowę w imadle.Łapie się obudowę za boki przy narożach i lekko ściska tak by spęczany bok był na wierzchu.Potrzebne jest imadło o dość długim rozunięciu szczęk dla dłuższego boku.Oczywiście trzeba wspomagać się wąskimi wkrętakami,nożem by pomóc "bokowi rozkleić się".Odgiętkę czasem trzeba było wręcz wywiercić wiertarką dla pozbycia się przechodzącego,zgrzanego zewnętrzną izolacją odcinka uszkodzonego przewodu.Po udanej(czasem) naprawie zamykałem obudowę owijając taśmą izolacyjną(głównie te klejone,bez zatrzasków).
  • #9
    siewcu
    Level 34  
    Ja przewody do wymiany brałem z innych zasilaczy, również uszkodzonych ;) Kontrola wizualna, sprawdzanie przejścia multimetrem przy gięciu we wszystkie możliwe kierunki i do zasilacza. Choć częściej był inny problem - pady gniazda zasilania 230V oderwane od pcb... To już większy problem.
  • #10
    PPK
    Level 27  
    Ja to bym jeszcze sprawdził czy nie ma przebicia napięcia pierwotnego na wtórne. W niezłym sprzęcie klienta, neonówka świeciła na +19V. Prąd upływu do PE, ok 8mA. Oczywiście sam zasilacz tylko P i N.
  • #11
    ^ToM^
    Level 39  
    pier wrote:
    Ja otwieram takie obudowy tylko młotkiem. Obudowa na sztorc i lekko z wyczuciem w zgrzew. Puszcza po kilku uderzeniach a tak otwartą obudowę sklejam praktycznie bez śladu. Po użyciu noża bądź wkrętaka połówki obudowy nigdy nie będą idealnie do siebie pasowały i będzie brzydko.


    Też tak otwieram. Jak walnie się młotkiem w odpowiednie miejsce to sama się otwiera bez uszkodzeń.
    Na początku kilka starych zasilaczy otwarłem dla wprawy.
  • #12
    Droga Meczna
    Level 10  
    tomybb wrote:
    Jakie macie sposoby na prawidłowe, pewne, przede wszystkim bezpieczne połączenie tych dwóch plastikowych części?

    Ja użyłem samochodowej żywicy epoksydowej do sklejenia mojego. Pół roku już się trzyma.
  • #13
    romarcin
    Level 15  
    PPK wrote:
    Ja to bym jeszcze sprawdził czy nie ma przebicia napięcia pierwotnego na wtórne. W niezłym sprzęcie klienta, neonówka świeciła na +19V. Prąd upływu do PE, ok 8mA. Oczywiście sam zasilacz tylko P i N.

    to jest zjawisko normalne w zasilaczach bez uziemienia (gniazdo "ósemka) i zależy w jakiej pozycji włożysz wtyczkę do gniazda 230V. W zasilaczach impulsowych masa strony wtórnej jest połączona z masą strony pierwotnej kondensatorem 1 - 2,2 nF, przepływ przez niego mikroamperów powoduje zaświecenie neonówki, oraz nieprzyjemne "mrowienie" w ręce kiedy np. podłączasz kabel antenowy satelity do włączonego odbiornika.
  • #14
    McMarycha
    Level 31  
    Do otwierania obudów można też użyć takie środki jak "label remover" które rozpuszczają klej. Podobno benzyna też daje rade, ale z nią nie mam doświadczenia.
  • #16
    wesmar
    Level 21  
    Otwieram zawodowo zasilacze bo dokonuję przeróbek na CC-CV modyfikacjami dzielnika napięcia + hall, czasami inne i najlepszą metodą dla mnie są odpowiednie proporcje oleju transformatorowego z toluenem, ksylenem, trójmetylobenzenem, acetonem. Doszedłem w tym do perfekcji, a ponowne składanie i czyszczenie to IPA + toluen do klejenia jak obudowa PS, CA jak ABS. Mixturę podlewam strzykawką 5-ką i igłą apteczną tę cieńką. Super idealnie, nie ma odprysków. Czekać trzeba 2-4 min (po 2 ponowić) i odsysamy takim ssawkami dużymi z dźwigniami, zakupionymi na ALI jako zestaw full do zdejmowania szybek. Nie zrobisz tego lepiej mechanicznie. Klej musi spęcznieć. Te klejone na CA - idalnie byłoby rozklejać z debonderem lub stworzć go samemu na bazie h2so4 gdyż jest dość drogi. Jednak ssawki z rączkami załatwiają mechanicznie penetracje mikstury w miejscu spoiny i jest b. dobrze
  • #17
    ^ToM^
    Level 39  
    Droga Meczna wrote:
    tomybb wrote:
    Jakie macie sposoby na prawidłowe, pewne, przede wszystkim bezpieczne połączenie tych dwóch plastikowych części?

    Ja użyłem samochodowej żywicy epoksydowej do sklejenia mojego. Pół roku już się trzyma.


    Większość obudów po naprawie zaklejam trwale zwykłą kropelką. Gdyby trzeba było jeszcze raz otworzyć nie ma wtedy problemu.

    Dodano po 3 [minuty]:

    wesmar wrote:
    Nie zrobisz tego lepiej mechanicznie.


    Zrobisz. Jeden strzał młotkiem w odpowiednie miejsce i obudowa otwiera się na dwie równe części. Brak uszkodzeń i można ją zamknąć ponownie na kleju.
    Te chemikalia, które podałeś są obecnie uznawane za silnie kancerogenne i nie polecam nikomu tego używać i wdychać.
  • #18
    jedrzej10
    Level 14  
    Witam,

    Mój patent na otwarcie obudowy to zgniatanie w imadle... umieszczam zasilacz do połowy w imadle i skręcam aż łączenie puści...

    Oczywiście zabezpieczam krawędzie przed zarysowaniem...

    Pozdrawiam
  • #19
    wesmar
    Level 21  
    ^ToM^ wrote:
    Droga Meczna wrote:
    tomybb wrote:
    Jakie macie sposoby na prawidłowe, pewne, przede wszystkim bezpieczne połączenie tych dwóch plastikowych części?

    Ja użyłem samochodowej żywicy epoksydowej do sklejenia mojego. Pół roku już się trzyma.


    Większość obudów po naprawie zaklejam trwale zwykłą kropelką. Gdyby trzeba było jeszcze raz otworzyć nie ma wtedy problemu.

    Dodano po 3 [minuty]:

    wesmar wrote:
    Nie zrobisz tego lepiej mechanicznie.


    Zrobisz. Jeden strzał młotkiem w odpowiednie miejsce i obudowa otwiera się na dwie równe części. Brak uszkodzeń i można ją zamknąć ponownie na kleju.
    Te chemikalia, które podałeś są obecnie uznawane za silnie kancerogenne i nie polecam nikomu tego używać i wdychać.


    To prawda są minimalnie kancerogenne i genotoksyczne, ale w takim stężeniu i czasie aplikacji pomijalnie przy odpowiedniej świadomości. Olej orlenowski jest bez polichlorowanych bifenyli (PCB). Z tym "strzałem" idzie dużo otworzyć, ale dellowskie przetwornice LLC ciężko (te VI poziom energ)., odpryski są na szwach, mi się nie udało nigdy otworzyć "eliptycznych" z dwoma szwami . Chemicznie robię to po prostu dokładnie
  • #20
    William Bonawentura
    Level 32  
    wesmar wrote:
    Te chemikalia, które podałeś są obecnie uznawane za silnie kancerogenne i nie polecam nikomu tego używać i wdychać.


    Gumowe rękawiczki + wentylacja.
  • #21
    wesolyyyy
    Level 26  
    ^ToM^ wrote:
    Większość obudów po naprawie zaklejam trwale zwykłą kropelką. Gdyby trzeba było jeszcze raz otworzyć nie ma wtedy problemu.

    Trzeba najpierw na obudowie sprawdzić z jakiego materiału jest wykonana (a rodzaju plastików mamy setki) i upewnić się że taki klej to dobrze skleja.
    Ja mam 2 metody. Dłuższa, używam kleju T-7000. To klej przeznaczony do klejenia wyświetlaczy telefonów oraz tylnych pokryw baterii w telefonach. Po kilku dniach robi się dosyć twardy ale nadal lekko elastyczny.
    Druga, szybsza ale wymagająca sporo wprawy to złożenie ze sobą obu połówek, czy to zabezpieczenie ściskami czy kawałkiem taśmy i przejechanie po krawędzi grotem lutownicy. Przy stałej sile nacisku i prędkości przesuwania spoina wygląda jak fabryczna, chociaż nieoryginalna.