Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wnętrze ładowarki baterii NiCd wkrętarki Bavaria BCD 18 2B czyli byle taniej

Urgon 29 May 2021 15:59 4710 47
  • #31
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Na upartego to lepiej wyjdzie pakiet 1s8p albo 2s8p i przetwornica boost o prądzie 5-10A...
    Biorąc pod uwagę, że najtańsza wiertarko-wkrętarka akumulatorowa Li-Ion kosztuje 130 zeta z wysyłką, to nie wiem, czy jest sens się bawić w modyfikacje. Spróbuję coś ogarnąć z ładowaniem tych akumulatorów...
  • #32
    otapi
    Level 25  
    Urgon wrote:
    Spróbuję coś ogarnąć z ładowaniem tych akumulatorów...


    Ogarnij najpierw akumulator nie jego ładowanie, bo na 99% pakiet jest uszkodzony.
    Jeżeli masz zwarte któreś ogniwo albo kilka to tak jakbyś ładowarką do akumulatora 18V ładował akumulator 14V lub 12V i stąd bierze się wrażenie, że akumulator się przeładowuje.
    Bo wtedy rzeczywiście się przeładowuje.
    Zmierz napięcie na poszczególnych ogniwach i będziesz wiedział gdzie tkwi problem.
  • #33
    weryfany
    Level 25  
    Ja nie twierdze że ogniwa Li-Ion są najlepsze ale jednak ich obsługa jest bardzo wygodna w użytkowaniu.
    Jeśli uważasz że tak nie jest to OK.
    Koszt 1 ogniwa Li-Ion 10-15zł czyli 5 ogniw to koszt od 50 do 75zł (jak to sprzedający na aukcjach opisują ogniwa z depakietu) do tego dołożyć BMS 5s za około 20-25zł
    I teraz efekt końcowy 90zł akumulator o pojemności 2.6Ah stosując ogniwa Sony VTC-5 i BMS 5s na 100A

    Mi udało się zmieścić w cenie 70zł do tego modyfikacja oryginalnej ładowarki dodając tylko przetwornicę step-down za dosłownie kilka złoty + jedna dioda prostownicza (pozyskana z odzysku).
    Chcesz szybciej ładować to spraw sobie szybszą ładowarkę na 21V jest tego pełno choćby na aukcjach.

    Czy tanio czy drogo pojęcie względne. Ja mam sentyment do markowych narzędzi zwłaszcza że da się nimi nadal pracować i to jeszcze bardziej wydajnie.
    Zawsze można kupić w markecie taniej ale w takiej cenie nie ma co liczyć na jakość boscha pomijam tu inne marki równie lub bardziej chwalone.
  • #34
    ^ToM^
    Level 39  
    weryfany wrote:
    Ja nie twierdze że ogniwa Li-Ion są najlepsze ale jednak ich obsługa jest bardzo wygodna w użytkowaniu.
    Jeśli uważasz że tak nie jest to OK.
    Koszt 1 ogniwa Li-Ion 10-15zł czyli 5 ogniw to koszt od 50 do 75zł (jak to sprzedający na aukcjach opisują ogniwa z depakietu) do tego dołożyć BMS 5s za około 20-25zł
    I teraz efekt końcowy 90zł akumulator o pojemności 2.6Ah stosując ogniwa Sony VTC-5 i BMS 5s na 100A

    Mi udało się zmieścić w cenie 70z...ł


    Moim zdaniem nie warto. Nową wkrętarkę na akumulatorze Li-On i przyzwoitej jakości można kupić za 100 zł.

    Wpiszcie sobie w Allegro przykładowo: Wkrętarka Alfa
    Wersja z jedną baterią Li-On 99 zł a z dwiema 149 zł.

    To tylko jeden z przykładów, jest tego więcej, do wyboru, do koloru. Warto przed zakupem czytać opinie nabywców.
  • #35
    speedy9
    Helpful for users
    Ale jesteś pewny, że ona jest "przyzwoitej jakości"? Mam co do tego duże wątpliwości. Raczej jest podobna do Boxera: https://www.youtube.com/watch?v=811XrZzri0A

    Już patrząc nawet na dołączony zasilacz/ładowarkę. Jeśli on ma ładować akumulator "do pełna" w godzinę, jak opisano na aukcji, to musiałby mieć minimum 21Vx1,5A=31,5W. Wygląda max na 10W. Druga rzecz to ogniwa w tym akumulatorze. 1500mAh? To raczej jakieś odpady i to raczej nie z produkcji markowych ogniw a najtańszych chińskich.

    Chyba lepiej jednak zrobić sensowny akumulator jeśli ma się działającą markową wkrętarkę. W przypadku tej Bavarii to faktycznie warto się zastanowić czy w ogóle warto się bawić w przywracanie jej do życia.
  • #36
    Olkus
    Level 21  
    Jednym słowem chińczyk chciał zaoszczędzić na tej ładowarce i zrobił wszystko po najniższej linii oporu :(

    Pozdrawiam,
    A.
  • #37
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Osobiście to polecam narzędzia od Parkside. Niby budżet, ale zaskakująco przyzwoicie wykonany. Walizki za to tandetne. No ale cena wkrętarki akumulatorowej to już minimum 250-350 złotych, ja patrzyłem ostatnio...

    Co do tej Bavarii to rozważam uruchomienie ładowarki na tyle, by pomierzyć napięcia na niej, na R1 i na pustej baterii. Potem pewnie ją rozbiorę i wrzucę fotki tutaj, choć nie wiem czy jest sens, bo nie ma we wkrętarkach nic ciekawego. Za to ciekawym wyzwaniem byłoby przerobienie tej wkrętarki na inne elektronarzędzie, może nawet z nową obudową...
  • #38
    ^ToM^
    Level 39  
    speedy9 wrote:

    Już patrząc nawet na dołączony zasilacz/ładowarkę. Jeśli on ma ładować akumulator "do pełna" w godzinę, jak opisano na aukcji, to musiałby mieć minimum 21Vx1,5A=31,5W. Wygląda max na 10W. Druga rzecz to ogniwa w tym akumulatorze. 1500mAh? To raczej jakieś odpady i to raczej nie z produkcji markowych ogniw a najtańszych chińskich.


    Myślę, że nie jest tak źle. Jest to nowe urządzenie, jest gwarancja. Opinie nabywców potwierdzają, że jest to dobre urządzenie za te pieniądze. Nie przy każdym tanim urządzeniu są dobre opinie. Sam jak kupię coś a jest to do dupy to wyraźnie opisuję w komentarzu jakie ma wady i przestrzegam przed zakupem.

    Moim zdaniem nie ma problemu. Bo można kupić, przetestować przez 2 tygodnie i zwrócić. Każdy z nabywców miał taką możliwość. Gdyby to było totalne badziewie miałoby to od razu odbicie w komentarzach.
  • #39
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    Moi drodzy, część pisze że "chińczyk chciał zaoszczędzić", a pytanie: Czy jak kupiliście wkrętarkę za 50zł to chcieliście zainwestować?
    Chińczyk jest elastyczny, ile się da tyle zrobi, jeśli ktoś wymaga jak najtańszego urządzenia to takie będzie, kosztem wszystkiego co się da.
    Przecież nie można spodziewać się wkrętarki z utwardzaną przekładnią, silnikiem z uzwojeniem z czystej miedzi, baterią markową Sony wraz z BMS a do tego ładowarka impulsowa z wskaźnikiem naładowania baterii w cenie 50zł ? I obudowa z porządnego plastiku.

    Nikt do tego nie dołoży, to nie jest tak że bubel pchają na market, my po prostu tego chcemy.
    Jest popyt jest i podaż.

    Jak by ktoś wam zaproponował napisanie programu do BMS za 1000zł brutto to także inaczej byście do tego się przyłożyli niż za 20k zł. Raczej niema sensu siedzieć tyle samo nad projektem za 1000zł jak i za 20k zł ?
  • #40
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Tylko ta Bavaria w chwili zakupu nie była najtańszą wkrętarką na rynku. Była trzecia czy czwarta w kolejności...

    Wiecie, co by dramatycznie podniosło bezpieczeństwo tej ładowarki i samych baterii bez podnoszenia radykalnie kosztów? Prostacki przełącznik bimetaliczny na 70 stopni w szeregu z jednym biegunem baterii umieszczony gdzieś w korpusie. Biorąc pod uwagę kształt korpusu baterii miejsce nie byłoby problemem...
  • #41
    ^ToM^
    Level 39  
    ADI-mistrzu wrote:

    Przecież nie można spodziewać się wkrętarki z utwardzaną przekładnią, silnikiem z uzwojeniem z czystej miedzi, baterią markową Sony wraz z BMS a do tego ładowarka impulsowa z wskaźnikiem naładowania baterii w cenie 50zł ? I obudowa z porządnego plastiku.


    Teraz wyobraź sobie, że ja i Ty mamy fabrykę wkrętarek. Ty robisz silniki z czystej miedzi, z baterią SONY i w ogóle super. Wykonanie jednej takiej wkrętarki kosztuje ciebie 200 zł. Jednak twoja marka to znany wszędzie BOSZ i ustalasz jej cenę na 1200 zł i po dołożeniu swojej marży sprzedawca w sklepie sprzedaje te twoje BOSZE za 1300 zł.

    Natomiast ja robię też silniki z czystej miedzi i daję baterię SONY i w ogóle super są te moje wkrętarki. Wyprodukowanie mojej też kosztuje 200 zł. Jednak mojej firmy FreeHandy nikt nie zna i ja ustalam cenę na 350 zł (no chcę zarobić prawie drugie tyle co mnie kosztuje). Sprzedawca dolicza i w sklepie jest za 400 zł.

    Obie są porządne, da się nimi pracować przyzwoicie ale różnią się 3-krotnie ceną.

    Pamiętasz film Micha na YT o grzechotkach? No to zobacz sobie, że 3x tańsza grzechotka noname jest mocniejsza od firmowej, drogiej!

    Czasy, gdzie marka i cena stanowiła wyznacznik jakości dawno minęły. Nie raz udało mi się kupić drogie coś, co okazało się szmelcem.

    Inny przykład. Kupiłem sobie n-lat temu power bank IMUTO - jakaś chińska, nieznana nikomu firma. Ma 10 Ah do dziś mimo iż jest stale eksploatowany. Jest naprawdę porządnie wykonany, ale nie wiem jak go rozebrać, więc nie wiem jakie ogniwa ma w środku.
    Z kolei mam inny Toshiba, choć nieco młodszy i już go 2-krotnie reklamowałem.
    Więc jak można jakość oceniać na podstawie marki?

    Generalnie dobre oceny mają narzędzia z Lidla Parkside. Ludzie chętnie je kupują bo w przeciwieństwie do innych uznanych marek mają 3 lata gwarancji a generalnie w Lidlu nie ma problemów z reklamacjami. Poza tym są wielokrotnie tańsze niż innych producentów.
  • #42
    ADI-mistrzu
    Level 30  
    @^ToM^, ależ ja nie twierdzę, że markowe znaczy zawsze lepsze.
    Chodzi o fakt podchodzenia do zakupów na zasadzie "to tańsze".

    Co do produkcji to zazwyczaj wygląda to tak:
    Robisz sprzęt za 200zł (materiał) więc musisz ustalić cenę minimum 2.5x więcej (koszty opracowania, utrzymania produkcji, księgowość itp).
    Mamy 500zł i z tym idziemy do hurtowni która narzuci z 30% marży (650zł), potem leci do sklepu który także chce z 30% (845zł). Jeszcze po drodze przydał by się podatek - 1039.35zł z VAT

    I to wszystko jak dobrze pójdzie.

    Oczywiście trafi się cwaniak który bubel drogo sprzeda.
    Ale ta wkrętarka kosztowała jakieś 140zł (z tego co widzę), więc bez wat ~113zł.
    Za 113zł musimy nakarmić pośredników (sklep + hurtownia + ewentualnie firma importująca), dochodzi CŁO, transport z Azji (chodź tutaj rozkłada się ładnie przy dużych transportach) i producent także chciał by coś zarobić.
    A myślimy o wiertarce, więc gdzie tu miejsce aby kombinować z ładowarką...
    Pamiętajmy że w zestawie jest zasilacz którego producent zazwyczaj nie produkuje a kupuje od firmy "z pokoju obok".


    Ludzie naprawdę negocjują o pojedyncze centy, im większy odbiorca tym większa żyła.
  • #43
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Niedawno markowy powerbank Samsunga "zdechł" mi z powodu prawdopodobnie wątpliwej jakości połączeń wewnętrznych, czyli zimnych lutów. Jestem sceptykiem, jeśli idzie o markowość sprzętu. Wiem na przykład, że tanie narzędzia Bosch są beznadziejnie słabe. Podobnie marka Dronki, Nitteo tools (ta sieć ma niesłuszną opinię sklepów dla biedoty, niesłuszną, bo biednego nie stać na oszczędzanie), której multiszlifierkę udało mi się w łatwy sposób spalić. Za to jeszcze żadne elektronarzędzie Parkside mnie nie zawiodło. Mam też ukośnicę Skil, pomijając kalekie rozwiązanie pochylania ostrza, działa sprawnie. Grubościówka Scheppach za to może się pochwalić absolutnie beznadziejnymi skalami w formie niezbyt dokładnych nalepek, oraz instrukcją, która spędza 80% czasu na ostrzeganiu, jak sobie nie zrobić krzywdy i jak utylizować sprzęt, zamiast pokazać właściwe obchodzenie się z nią. Serio, porady w stylu "jeśli urządzenie po podłączeniu do prądu i włączeniu nie działa, odłącz je od prądu"?!
  • #44
    ^ToM^
    Level 39  
    ADI-mistrzu wrote:

    Oczywiście trafi się cwaniak który bubel drogo sprzeda.
    Ale ta wkrętarka kosztowała jakieś 140zł (z tego co widzę), więc bez wat ~113zł.
    Za 113zł musimy nakarmić pośredników (sklep + hurtownia + ewentualnie firma importująca), dochodzi CŁO, transport z Azji (chodź tutaj rozkłada się ładnie przy dużych transportach) i producent także chciał by coś zarobić.


    Wszystko się zgadza. Jednak najlepsze jest to, że taka tania a działa i sprawdza się.

    Jakieś komentarze z wkrętarki ALFA:
    "Bardzo w porządku, polecam. Dobra jakość, sprawna, wszystko ok"

    "spełnia swoje zadanie - polecam, jedyny minus to czas ładowania aku, dobrze że są 2 sztuki. przy dłuższym używaniu trochę się grzeje. miałem sporo wiercenia/wkręcania i oba aku rozładowałem w 1 dzień, ale najważniejsze dała radę
    + lekka, mocna, 2 aku
    - ponad 2h ładuje aku"

    "Ładowanie baterii rzeczywiście trwa około 1 godziny. Bateria bardzo długo trzyma. Do pracy amatorskiej jak najbardziej polecam."

    Zapewne są też komentarze niepochlebne, bo np. ktoś otrzymał uszkodzoną na "dzień dobry".

    Generalnie czego można chcieć więcej za 100 zł. ;)
  • #45
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Panowie, ale po co te przekomarzanie się i bitwa na przykłady? Zasada jest zawsze jedna - tanie nie może być dobre. A teraz co ja rozumiem pod określeniem "dobre"? Otóż jakość wykonania mniej więcej. Mniej więcej działa - wkrętarka się kręci, nawet w obie strony, wkręca, wykręca i nawet sprzęgło się daje ustawić w mniej więcej różnych pozycjach. A, że np. futerko bije po tygodniu, bo łożysko tandetne (czytaj "tanie")? - "No przecież nie oczekujmy jakości od sprzętu za 50 zł!" Tak? Ano właśnie - oczekujmy. Mamy od tego narzędzie w postaci możliwości reklamowania towaru. Jakieś dwadzieścia lat temu kupiłem wkrętarkę (najtańszą z najtańszych) BOSCH. Poza normalnym zużyciem akumulatora (obecnie padł drugi) nic z samą wkrętarką się nie dzieje złego, a nie mogę powiedzieć, że leży na półce i służy za eksponat. Wręcz przeciwnie - naprawdę eksploatowana była solidnie przez te dwadzieścia lat - oczywiście nie była narażona na udary - nie była rzucana byle gdzie, nie spadała nigdy z wysokości na beton itp. Po prostu dbam o narzędzia i mi służą. Kilka lat po zakupie tej wkrętarki kupiłem (spodziewając się z góry kiepskiej jakości) wkrętak elektryczny - też dość prosty, chociaż nie najtańszy firmy "markowej" typu Biedronka. Już w tydzień po zakupie padły w nim akumulatory. Reklamowałem, wymieniono mi na inny taki sam model. Po kilku dniach znów akumulator padł. Znów reklamacja - i znów propozycja wymiany, lub zwrotu pieniędzy (podobno mieli więcej takich przypadków) Wymieniłem na trzeci z postanowieniem, że więcej tego barachła nie kupię (o marce mowa, co do samego wkrętaka mogłem się spodziewać kiepskiej jakości, ale nie aż tak kiepskiej). Zgodnie z tradycją po kolejnym tygodniu akumulatory powiedziały że maja dość. Zrezygnowałem tym razem z dalszych dochodzeń swoich praw chcąc sprawdzić co tak naprawdę jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Rozebrałem więc wkrętak w drobny mak i okazało się, ze akumulatory z założenia nie miały prawa działać - tandetna podróba nawet bez jakiegokolwiek napisu. "NO NAME" pełną gębą. Niska cena tego narzędzia wynikała wiec z niskiej (może za darmo dostali... ;) ) jakości (jakości???) akumulatorów. Ponieważ jak pisałem rozebrałem w drobny mak, przy okazji poprawiłem niedociągnięcia fabryki typu usunięcie zadziorów na kółkach zębatych przekładni planetarnej, wymiana smaru , regulacja sprzęgła itp. Dolutowałem przewód zamiast akumulatora podłączyłem zasilacz i działa do dziś. Inny przykład; pożyczyłem Bratu wyrzynarkę oscylacyjną, no i jak to bywa - musiałem na szybko wyciąć coś o skomplikowanym kształcie. Nie myśląc długo kupiłem (w innej sieci) wyrzynarkę za ok. 100 zł. Wyglądała na pierwszy rzut okaz nieźle. Wyciąłem co trzeba (raptem dwa metry cięcia w płycie paździerzowej 18 mm) i co? I koniec. Koniec, bo wyrzynarka działa, ale źle działa. Podstawa (podobno umożliwiająca cięcie pod kątem do 45*) dostała luzów i nie sposób było zablokować jej w położeniu prostopadłym - gwinty w blasze z której była zrobiona zaczęły się zrywać - a to z powodu m.inn kiepskiej stali z jakiej były zrobione śruby i sama blacha. Regulacja prędkości już po 3 minutach pracy zaczęła działać na zasadzie :"nic, nic, połowa prędkości, połowa prędkości, full". Uchwyt brzeszczotu (odlew ciśnieniowy ze Znalu !!!) - wyrobił się tak, że dokręcony do końca nie trzymał brzeszczotu, który co chwil wypadał. Pomny doświadczeń z wkrętarką i wkrętakiem sprawdziłem co spowodowało uszkodzenia i stad też powyższe. Co mogłem - poprawiłem, co miałem - wymieniłem (śruby "o numer większe" plus prze-gwintowanie otworów na nie i dokręcenie "na chama" w jednej prostopadłej, pozycji stopki). Za pomocą pilnika zniwelowałem wyrobienie od brzeszczotu na tyle na ile się dało i wyrzynarka leży traktowana jako rezerwowa w razie kolejnej "W". Co z tego więc że narzędzia tanie, i działają skoro działają źle? A źle działają bo złożone byle jak z byle jakich materiałów i części.
    Nie piszcie więc proszę, że taka samą jakość można znaleźć w mniej znanych tanich wyrobach. Nie można. Co prawda narzędzia wyglądają interesujaco i sprawiają wrażenie solidnych, a nawet (czasem) można nimi coś zrobić, ale na pewno nie będzie to ani trwałe ani niezawodne narzędzie. A jak wiadomo - "Kto tanio kupuje, ten dwa razy kupuje".
    Jeżeli wiemy o tym i nam to nie przeszkadza - ok. Ale nie oczekujmy jakości i niskiej ceny. Na cenę nie wpływa tak bardzo ani "Marka" (znana) ani chęć dorobienia sie (bo co z tego, ze ktoś sprzeda drogo, skoro potem i tak wszystko będzie musiał oddać - albo z powodu wymiany gwarancyjnej, albo zwrotu kasy.
  • #46
    kris8888
    Level 33  
    398216 Usunięty wrote:
    Zrezygnowałem tym razem z dalszych dochodzeń swoich praw chcąc sprawdzić co tak naprawdę jest przyczyna takiego stanu rzeczy.

    A to błąd bo dalej uczysz sklep, pośredników i producenta że na rynek mogą bezkarnie wypuszczać przysłowiowe "gówno" bo Polak i tak to ostatecznie łyknie. Za naszą zachodnią granicą takie coś by nie przeszło, wymagania konsumenckie są tam dużo wyższe, ludzie nie dają sobie tak łatwo wciskać tandety. A my dalej będziemy narzekać że zalewa nas tandeta.

    Ja tam reklamuję ostatnio wszystko, nawet żarówki LED i w pierwszej kolejności żądam zwrotu kasy za towar niezgodny z umową a nie wymiany na inny egzemplarz. To jest jedyny bat na producentów.
  • #47
    398216 Usunięty
    Level 43  
    kris8888 wrote:
    A to błąd bo dalej uczysz sklep, pośredników i producenta że na rynek mogą bezkarnie wypuszczać przysłowiowe "gówno"
    Masz rację. Ja jednak po pierwsze chciałem (z czystej ciekawości) sprawdzić co było przyczyną, a po drugie i tak używałbym tego wkrętaka stacjonarnie, więc zasilanie z aku (i jego ładowanie co kilka dni) było mi w sumie zbędne. Równie dobrze mógłbym kupić na Alle uszkodzony i ryzykować uszkodzenie mechaniczne; a z takim mógłbym już sobie nie poradzić. W tym wypadku wiedziałem, że uszkodzenie występuje jedynie w zasilaniu, przez tydzień działał (może nie najlepiej, ale działał).
    Inne rzeczy rzecz jasna reklamuję w miarę konieczności i możliwości (jak jestem w stanie dotrzeć do sklepu by reklamować towar. Niestety w związku z coraz większymi problemami zdrowotnymi ostatnio coraz z tym gorzej).
  • #48
    kris8888
    Level 33  
    398216 Usunięty wrote:
    Masz rację. Ja jednak po pierwsze chciałem (z czystej ciekawości) sprawdzić co było przyczyną

    Ja Ciebie doskonale rozumiem, też tak kiedyś robiłem. "Naprawiałem" nawet felerne, solarne lampki ogrodowe, które od początku, po kupnie nie chciały mi działać. Kosztowały może kilkanaście złotych. Ale naprawiałem nie dlatego że nie chciało mi się reklamować tylko dlatego bo wiem że gdybym oddał spowrotem do jakiegoś OBi czy Leroy to i tak trafiłoby to do elektrośmieci, nikt tego naprawiał nie będzie. Szkoda mimo wszystko zaśmiecać środowisko.

    Tak samo z żarówkami LED, też kiedyś namiętnie przywracałem je do życia.

    Wkrętarkę z Biedronki też przerobiłem na zasilanie przewodowe na bazie zasilacza od laptopa.

    Jednak ogólnie to już wyleczyłem się z takiego działania, z poprawiania fabryki i wspierania w ten sposób tandety i niechlujstwa producentów. Teraz wszystko reklamuję jak tylko mi coś padnie przed utratą gwarancji.