Mam problem z płytą główną odpowiedzialną w organach cyfrowych za generowanie dźwięku, sterowanie klawiszami i włącznikami głosów. Usterka polega na tym, że organy "nie żyją", jednak kiedy płytę się lekko przyciśnie praktycznie w dowolnym miejscu wszystko wraca do normy. Próbuję zlokalizować "przerwę" czy zimny lut ale godziny siedzenia nad tym nie przyniosły nadal rezultatu. Czy ktoś z Was miał podobną sytuację? Może takie objawy wiążą się z jakimś konkretnym elementem? Co byście jeszcze zrobili? Poniżej foto.

