Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Prosta zmiana kierunku obrotów silnika

ekolog9 01 Jun 2021 22:12 606 22
IGE-XAO
  • #1
    ekolog9
    Level 10  
    Kiedy byłem nastolatkiem intrygowało mnie jak to zrobić, żeby zapalać i gasić światło w dwóch miejscach niezależnie. Kolega praktyk powiedział mi o wyłącznikach krzyżowych i wszystko stało się jasne.
    Teraz mam podobną zagadkę. Mam siłownik liniowy napędzany silnikiem prądu zmiennego. Steruje się nim tak, że naciśnięcie jednego mikroprzełącznika podaje fazę na jeden zacisk i ramię się wysuwa a naciśnięcie drugiego podaje fazę na drugi zacisk i ramię się wsuwa.
    Chodzi mi o to, żeby po włączeniu zasilania ramię poruszało sie w jednym kierunku, następnie naciskało na jakiś "mikroprzełącznik krzyżowy", zmieniało kierunek na przeciwny, naciskało na drugi "mikroprzełącznik krzyżowy", znowu zmieniało kierunek itd.
    Da się to zrobić bez dodatkowych komplikatorów w postaci przekaźników, styczników, sterowników, arduino itp?
    Może znajdzie sie jakiś uczynny kolega praktyk, który podpowie.
    Do you have a problem with Arduino? Ask question. Visit our forum Arduino.
  • IGE-XAO
  • #2
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Da się zrealizować na dwoch przekaźnikach i dwóch wyłącznikach krańcowych, ewentualnie na dwóch tylko wyłącznikach krancowych, ale z zespołem podwójnych stykow NO/NC. Schematow na Forum dostatek. :D
  • #3
    jarek_lnx
    Level 43  
    ekolog9 wrote:
    Steruje się nim tak, że naciśnięcie jednego mikroprzełącznika podaje fazę na jeden zacisk i ramię się wysuwa a naciśnięcie drugiego podaje fazę na drugi zacisk i ramię się wsuwa.
    Silnik się kręci do puki trzymasz, czy klikasz raz i jedzie do krańcówki?
    ekolog9 wrote:
    Da się to zrobić bez dodatkowych komplikatorów w postaci przekaźników, styczników, sterowników, arduino itp?
    Z zasady działania wynika że układ w jakiś sposób musi pamiętać który wyłącznik krańcowy był ostatnio aktywny, ja robiłem to na przekaźniku bo elektronikowi wygodnie używać elektrycznych metod, możesz zrobić to w sposób czysto mechaniczny, widziałem w starej maszynie takie rozwiązanie -jak nie lubisz komplikatorów, tyle że wyjdzie 10x razy drożej jeśli nie masz warsztatu mechanicznego do własnej dyspozycji :)
  • #4
    ekolog9
    Level 10  
    Znalazłem proste rozwiązanie. Jeden przełącznik i listwa z dwoma ogranicznikami.
    Listwa przesuwa się w lewo, ogranicznik przełącza przełącznik w położenie "prawo", listwa zaczyna się poruszać w prawo aż drugi ogranicznik przestawi przełącznik w położenie "lewo" itd. Jak na załączonym rysunku.
    Teraz muszę tylko znaleźć jakiś niezawodny przełącznik. Wstąpiłem do najbliższego sklepu z art. elektrycznymi i niczego takiego nie mieli.
  • #5
    Aleksander_01
    Level 41  
    Fajne rozwiązanie, ale tylko raz. Pomyśl troszku - coś przesuwa dźwignię w prawo, następuje zmiana kierunku, teraz silnik idzie w lewo, gdzieś tam znowu zmiana kierunku, silnik znowu idzie w prawo i ......jak ma przestawić dźwignię jak ona jest przestawiona. Jeżeli połączysz dźwignie mechanicznie to ma to sens, ale tak robiono w XIX wieku.
  • IGE-XAO
  • #6
    ekolog9
    Level 10  
    Chyba się nie zrozumieliśmy. Współcześnie to byłoby z arduino i silnikiem krokowym, ale miało być przede wszystkim prosto.
    Poprzedni rysunek pokazywał układ w momencie tuż przed przełączeniem z kierunku "lewo" na kierunek "prawo".
    Poniżej rysunek układu tuż przed przełączeniem z kierunku "prawo" na kierunek "lewo".

    Może powinienem dodać, że przełącznik ma być z dźwigienką. Mam nadzieję, że znajdę taki, krzyżowy a nie ON-OFF
  • #7
    sp3ots
    Level 37  
    Witam !
    Są przełącznik trój pozycyjne ON-OFF-ON, podobne do tego na zdjęciu.
    Mają 3 albo 6 pinów.
  • #9
    Aleksander_01
    Level 41  
    Nie rozumiesz problemu. Jeżeli dźwigienkę przesuniesz w prawo to ona tam pozostanie i przy następnym ruchu w prawo silnik co ma przesunąć ? Dlatego pisałem o mechanicznym połączeniu dźwigienek.
  • #10
    Aleksander_01
    Level 41  
    Nie do średniowiecza tylko do XIX wieku, no chyba że jest jakaś metoda aby ta dźwigienka wróciła do położenia neutral (czyli dała się pchnąć).
  • #11
    ekolog9
    Level 10  
    Cenna rada z tymi bistabilnymi krańcowymi i trwałością, choć stówki szkoda.
    Przy przełączaniu co 5 sekund mamy 720 przełączeń na godzinę a po 100 h pracy 72000. Ciekawe na ile są obliczone ta przełączniki.
    ON-OFF-ON się nie nadaje. Musi być ON-ON. Takie też już znalazłem.
  • #12
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Na Gulsona.... :cry: . @ekolog9 Są wyłączniki krańcowe NO/NC. Na zwartych stykach dojedzie do końca, otworzy je, zamykając jednoczesnie NO, by jechać w drugą stronę. Po drugiej stronie to samo. I tak sobie będzie jezdziło od końca do końca, do nie wyłączenia zasilania. Przy silniku jednofazowym wystarczy, aby to przełączalo albo uzwojenie główne, albo pomocnicze kondensatorowe. Wtedy wyłączniki krańcowe muszą mieć podwie pary NC/NO.
    ekolog9 wrote:
    choć stówki szkoda.
    To racja, ile to flaszek browaru?
    ekolog9 wrote:
    Ciekawe na ile są obliczone ta przełączniki.
    To zbuduj sobie ten układ z przekaźnikami SSR i czujnikami indukcyjnymi. Będzie drożej, ale za to trwałość, że ho ho ho. :D
  • #13
    ekolog9
    Level 10  
    Aleksander_01, przyjrzyj się uważnie.
    Na pierwszym rysunku listwa przesuwa się w lewo, przełącznik jest w położeniu "lewo". Nie ma położenia NEUTRAL. Za chwilę ogranicznik przełączy dźwigienkę w położenie "prawo" i listwa zacznie ruch w kierunku prawo aż do stanu pokazanego na drugim rysunku i DRUGI ogranicznik spowoduje kolejną zmianę kierunku.
    Może to nieudolnie narysowałem, ale zasilanie jest podawane tam gdzie jest znaczek ~.
    Co do "średniowiecza" - fajnie się rysuje przekaźniki ale warto pamiętać, że wymagają zasilania. Mam szukać takich, które sie przyłącza bezpośrednio do 220 V AC, czy dobudować jeszcze jeden komplikatorek w postaci zasilacza?
    Listwę z ogranicznikami przymocuję do ramienia siłownika, do którego nawet w przypadku użycia przekaźników coś muszę przymocować o ile nie wykombinuję jeszcze jakichś detektorów optycznych albo sztuczek z magnesem i kontaktronami.
  • #14
    Aleksander_01
    Level 41  
    Tu nie chodzi o elektrykę ale o mechanikę. Jeżeli przestawisz dźwigienkę w prawo to silnik pojedzie w lewo, potem wraca a dźwigienka dalej w prawo, więc jak zmieni kierunek.

    Najprostszym mechanicznie byłoby zamontowanie listwy z przełącznikami, coś takiego jak mają wiertarki do zmiany kierunku obrotu. Listwa dojeżdża do końca, uderza o ogranicznik i automatycznie przestawia zasilanie silnika.
  • Helpful post
    #15
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Przy takim "merdaniu" tym siłownikiem o żywotność krańcówek się nie bój, prędzej mechanicznie uszkodzi się przekładnia. Przełączanie kierunku obrotów bez pośredniego hamowania to bardzo kiepski pomysł.
  • #16
    ekolog9
    Level 10  
    Aleksander_01 – to może po kolei:
    1. Listwa z ogranicznikami porusza się w lewo, za chwilę przestawi przełącznik
    2. Listwa właśnie przestawiła przełącznik i teraz porusza się w prawo
    3. Listwa nadal porusza się w prawo, za chwilę drugi ogranicznik przestawi przełącznik
    4. Listwa właśnie przestawiła przełącznik i zaczyna poruszać się w lewo aż do osiągnięcia stanu z pkt. 1
  • #17
    ekolog9
    Level 10  
    Do ArturAVS – celna uwaga z tą żywotnością przekładni. Wprawdzie tam jest ślimak i będą małe obciążenia, ale warto problem przemyśleć.
    Przy okazji, bo zobaczyłem że masz coś wspólnego z branżą moto – a gdybym pomyślał o wykorzystaniu jakiegoś mechanizmu od wycieraczek samochodowych zamiast mojego siłownika? Mam nadzieję, że są jeszcze dostępne takie które nie wymagają współpracy z komputerem pokładowym.
  • #18
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    Układ korbowy zamienia ruch obrotowy na posuwisto - zwrotny, bo
    ekolog9 wrote:
    gdybym pomyślał o wykorzystaniu jakiegoś mechanizmu od wycieraczek samochodowych zamiast mojego siłownika?
    Sex Machine budujesz? :D :D
  • #19
    ekolog9
    Level 10  
    Przy okazji, bo zobaczyłem że masz coś wspólnego z branżą moto – a gdybym pomyślał o wykorzystaniu jakiegoś mechanizmu od wycieraczek samochodowych zamiast mojego siłownika? Mam nadzieję, że są jeszcze dostępne takie które nie wymagają współpracy z komputerem pokładowym.
    Czy jeśli kupię jakiś "SILNICZEK WYCIERACZKI TYLNEJ TYŁ FORD C-MAX I" to on będzie zintegrowany z przekładnią i będzie się bujał lewo-prawo po podłączeniu zasilania, czy musiałbym dodać do tego jeszcze jakiś zestaw przekładni, czujników i coś jeszcze?
  • #20
    Aleksander_01
    Level 41  
    ekolog9 wrote:
    Aleksander_01 – to może po kolei:
    1. Listwa z ogranicznikami porusza się w lewo, za chwilę przestawi przełącznik
    2. Listwa właśnie przestawiła przełącznik i teraz porusza się w prawo
    3. Listwa nadal porusza się w prawo, za chwilę drugi ogranicznik przestawi przełącznik
    4. Listwa właśnie przestawiła przełącznik i zaczyna poruszać się w lewo aż do osiągnięcia stanu z pkt. 1

    No właśnie, co będzie w 5 punkcie ? Listwa uderzy w ogranicznik który jest już przestawiony, czyli nic nie zmieni.
  • #21
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Silniki od wycieraczek mają zintegrowane przekładnie, typowo w ciężarówkach są układy korbowe wraz z cięgnami. Dużo zależy jakiego skoku oczekujesz i siły. Większość takich napędów wycieraczek nie jest przewidziana do ciągłej pracy i nawet nie ma typowych łożysk tylko ślizgowe.

    ekolog9 wrote:
    Czy jeśli kupię jakiś "SILNICZEK WYCIERACZKI TYLNEJ TYŁ FORD C-MAX I" to on będzie zintegrowany z przekładnią i będzie się bujał lewo-prawo po podłączeniu zasilania, czy musiałbym dodać do tego jeszcze jakiś zestaw przekładni, czujników i coś jeszcze?

    Tak, będzie się "bujał" a raczej oś wykona ćwierć obrotu i wróci.
  • #22
    ekolog9
    Level 10  
    Quote:
    No właśnie, co będzie w 5 punkcie ? Listwa uderzy w ogranicznik który jest już przestawiony, czyli nic nie zmieni.

    Zauważ, że na rys. 4 listwa przesuwa się w lewo i tak jak napisałem - po pkt. 4 przechodzimy do pkt. 1. To nie listwa uderzy w ogranicznik, tylko ogranicznik przestawi przełącznik.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Quote:
    Tak, będzie się "bujał" a raczej oś wykona ćwierć obrotu i wróci.

    Wielkie dzięki. To mi wygląda bardzo obiecująco.
    Quote:
    Dużo zależy jakiego skoku oczekujesz i siły. Większość takich napędów wycieraczek nie jest przewidziana do ciągłej pracy i nawet nie ma typowych łożysk tylko ślizgowe.

    Skok ramię i siła z zakresu jak w wycieraczkach samochodowych, które mi przyszły do głowy jak zobaczyłem twojego awatara ze Scanią.
    Co do ciągłej pracy - też jak w samochodach. Kilka godzin jazdy w deszczu i działają.
    W dodatku jest możliwość regulacji prędkości obrotów. Na pewno skokowo. W moim S-Maxie nawet płynnie, ale tylko teoretycznie, bo ta opcja akurat nie działa.

    Dodano po 4 [godziny] 42 [minuty]:

    Klikam „rozwiązano” i spróbuję podsumować.
    1. Zacząłem od anegdotki którą teraz rozwinę. Wtedy kiedy jako nastolatek rozmyślałem o tym zapalaniu i gaszeniu światła z dwóch różnych miejsc , poznałem na wakacjach dziewczynę z technikum telekomunikacyjnego która podpowiadała mi „proste” rozwiązanie bazujące na przekaźnikach i stycznikach. Wspomniany kolega – praktyk od wyłączników krzyżowych trochę się pośmiał kiedy o tym usłyszał.
    2. Mam pewną satysfakcję z tego, że wymyśliłem jak rozwiązać problem przy użyciu jednego przełącznika ON-ON z dźwigienką i pewien niedosyt, że nie potrafiłem wyjaśnić istoty tego rozwiązania tak żeby Aleksander _01 zrozumiał.
    3. Serdeczne dzięki dla ArturAVS za wskazanie słabości mojego rozwiązania i mimowolne skierowanie mojej uwagi w stronę silników do wycieraczek samochodowych.
    4. Dzięki jarek_lnx i Krzysztof Kamienski za wskazówki nt. przemysłowych przełączników krańcowych.
    5. Dzięki ArturAVS i Krzysztof Kamienski za wzmiankę o układach korbowych. Dokształciłem się jak działają wycieraczki w samochodach.
    Celowo nie napisałem, czy buduję „Sex Machine”, czy np. urządzenie do ostrzenia noży, żeby nie kierować dyskusji w stronę jak dodać więcej seksu albo więcej ostrości, ale żeby się skupić na prostym przełączaniu kierunków ruchu.
    Co do średniowiecza, XIX wieku itp.- buduję proste narzędzie dla siebie a nie coś co będę sprzedawał w 10000 szt. Kupiłem siłownik za 13 zł, kupię silnik do wycieraczek za 10 zł, przykręcę, przylutuję kilka kabelków, może mi wystarczą drewniane listewki, bo łatwo się obrabia i zrobię coś na poziomie użytecznego proof of concept. Jak się sprawdzi, to może udoskonalę albo wrzucę na forum jeśli będzie się czym pochwalić.
  • #23
    ekolog9
    Level 10  
    Quote:
    No właśnie, co będzie w 5 punkcie ? Listwa uderzy w ogranicznik który jest już przestawiony, czyli nic nie zmieni.

    Zauważ, że na rys. 4 listwa przesuwa się w lewo i tak jak napisałem - po pkt. 4 przechodzimy do pkt. 1. To nie listwa uderzy w ogranicznik, tylko ogranicznik przestawi przełącznik.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Quote:
    Tak, będzie się "bujał" a raczej oś wykona ćwierć obrotu i wróci.

    Wielkie dzięki. To mi wygląda bardzo obiecująco.
    Quote:
    Dużo zależy jakiego skoku oczekujesz i siły. Większość takich napędów wycieraczek nie jest przewidziana do ciągłej pracy i nawet nie ma typowych łożysk tylko ślizgowe.

    Skok ramię i siła z zakresu jak w wycieraczkach samochodowych, które mi przyszły do głowy jak zobaczyłem twojego awatara ze Scanią.
    Co do ciągłej pracy - też jak w samochodach. Kilka godzin jazdy w deszczu i działają.
    W dodatku jest możliwość regulacji prędkości obrotów. Na pewno skokowo. W moim S-Maxie nawet płynnie, ale tylko teoretycznie, bo ta opcja akurat nie działa.

    Dodano po 4 [godziny] 42 [minuty]:

    Klikam „rozwiązano” i spróbuję podsumować.
    1. Zacząłem od anegdotki którą teraz rozwinę. Wtedy kiedy jako nastolatek rozmyślałem o tym zapalaniu i gaszeniu światła z dwóch różnych miejsc , poznałem na wakacjach dziewczynę z technikum telekomunikacyjnego która podpowiadała mi „proste” rozwiązanie bazujące na przekaźnikach i stycznikach. Wspomniany kolega – praktyk od wyłączników krzyżowych trochę się pośmiał kiedy o tym usłyszał.
    2. Mam pewną satysfakcję z tego, że wymyśliłem jak rozwiązać problem przy użyciu jednego przełącznika ON-ON z dźwigienką i pewien niedosyt, że nie potrafiłem wyjaśnić istoty tego rozwiązania tak żeby Aleksander _01 zrozumiał.
    3. Serdeczne dzięki dla ArturAVS za wskazanie słabości mojego rozwiązania i mimowolne skierowanie mojej uwagi w stronę silników do wycieraczek samochodowych.
    4. Dzięki jarek_lnx i Krzysztof Kamienski za wskazówki nt. przemysłowych przełączników krańcowych.
    5. Dzięki ArturAVS i Krzysztof Kamienski za wzmiankę o układach korbowych. Dokształciłem się jak działają wycieraczki w samochodach.
    Celowo nie napisałem, czy buduję „Sex Machine”, czy np. urządzenie do ostrzenia noży, żeby nie kierować dyskusji w stronę jak dodać więcej seksu albo więcej ostrości, ale żeby się skupić na prostym przełączaniu kierunków ruchu.
    Co do średniowiecza, XIX wieku itp.- buduję proste narzędzie dla siebie a nie coś co będę sprzedawał w 10000 szt. Kupiłem siłownik za 13 zł, kupię silnik do wycieraczek za 10 zł, przykręcę, przylutuję kilka kabelków, może mi wystarczą drewniane listewki, bo łatwo się obrabia i zrobię coś na poziomie użytecznego proof of concept. Jak się sprawdzi, to może udoskonalę albo wrzucę na forum jeśli będzie się czym pochwalić.

    Dodano po 33 [sekundy]:

    Jak wyżej.