Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126p

25 Paź 2005 16:10 1725 6
  • Poziom 10  
    Kiedy go kupiłem 13.10.2005 kumpel gadał ze ma zjebany akum palił na pych ale kiedy niby sie podładował to szło go odrazu zapalic bez problemu ale jak dłuzej postał było cykanie jakby klemy były luzne a były bo były wyjechane w obote tydzien temu kupiłem nowy akumulator niestety kumpel go zle podłączył jak pisałem - do + a + do - no i kiedy probowalismy odpalic nie bylo nic tylko lekko sie zarzyly lampy mijania z z "-" z klemy szedl dymek podlecialem z nim odlączyć to sazybko tylko niestety jak biegun ma około 3 cm to 1,5 bylo w akumie a drugie tyle w klemie zostalo ale jak bylo dobrze podłączone pózniej ten akum zepsuty 2 dni działał bez problemu lecz na tym biegunie była dziuka która zauwazyłem w poniedziałek pojeżdziłem zrobiłem 120km i w poniedziałek odpalajac go z pod bloku zaczeło sie cykanie stwierdziłem luzna klema tego wina poprawiłem i dalej nic na pych go wziołem pojechałem 3 km dalej i czuje ze traci na mocy jak dodawałem gazu to zmieniał sie dzwiek z tłumika i jakby chciał zgasnać no i wieżdzam zaparkowac no i zgasł i nie było zadnego odezwu z rozusznika siedział cicho a jeszcze w tym czasie jak jechalem z pod bloku nie dzialaly mi wogole kierunkowskazy a lampy sie swiecily jak w latarce co ma wyladowane baterie czyli na zolto i lekko nie byly to swiatla pozycyjne dodam. Pozniej pokabinowalem ze swiecami i klemami stwierdzilem ze te przyduszanie to albo kiepska benzyna albo cos ze swiecami kable czy co porobilem dalej nie odpala ani nic wziolem go na pych odjechalem 0,5km i dalej klocki znow na pych i zatrzymalem sie na najblizszym miejscu do zaparkowania stal na luzie na chodzie bez swiatel chodzil elegancko ale kiedy wlaczylem mu mijania to zgasl same lampy i zgasl no to mowie moze akum padł od tego jak bylo te zwarcie biore go a ten biegun co byl podlamany to sie z niego lało i zawiozlem go do gwarancji bo mial doopiero 2 dni !
    Mechanik wczoraj ponaprawiał mi rózne duperelki i miedzy innymi to zę nie pali kupiłem dobie akumulator zastępczy uzywany w piątek załozylismy go na tych jeszcze starych luznych klemach odpalil odrazu pojechalismy sie przejechac wszystko ok rano do pracy jechalem ok ale po pracy wsiadam odpalam a tam cykanie znow i nic klemy zrobilem i nic na pych wziolem go jade jade patrze to samo co ostatni lampki sie zarza kierunkowskazy nie dzialaja i sie dusi ,5km przed domem stanol dopchalem na parking i mechanik sie zajaol narazie do przypuszczenia mechanika ze alternator nie laduje ze jakies djody sa w mim mozliwe ze spalone i zauwazylismy jak auto jest na chodzie (bralismy na pych zeby odpalil) to chodzi ok nawet jak sie mu ostro gazuje a jak sie wlaczy lampy to za pierwszym razem zgasl na luzie jak stal a za drugim jak jechalem to sie ledwo zarzyly i znow jakby tracil na mocy moz cos jest z instalacja dzieje sie to jak sa lampy wlaczone. A czy akumulator jak ma 12V bez rozruchu a kiedy sie prekreca kluczyk ze stacyjki powinien schodzic odrazu jak go pzekrecam na 0V ? czy to dobrze czy zle bo ani nie drgnie nici z odpalenia. Naprawde prosze o pmoc bo to samochod tylko na pare mesiecy chcialem cos lepszego ale zabraklo funduszy. Przed wczoraj dolałem wody do akuma ale innego zaladowalem cala noc wczoraj od 15 chodzil jade ze szkoly 3 km przed domem juz znow nie dzialaja kierunkowskazy itds lekoo przydusil ale dojechalem do domku co moze byc nie tak ?
  • Poziom 21  
    Nie mam pojecia o co tu chodzi.Jak czytałem końcówkę to zapomniałem co było na początku.Jak napiecie akumulatora od obciązeniem spada do zera,to aku na złom;-)
  • Poziom 25  
    bubiosz napisał:
    kumpel gadał ze ma zje... akum palił na pych ale kiedy niby sie podładował to szło go odrazu zapalic bez problemu ale jak dłuzej postał było cykanie jakby klemy były luzne.............kupiłem nowy akumulator niestety kumpel go zle podłączył jak pisałem - do + a + do - no i kiedy probowalismy odpalic nie bylo nic tylko lekko sie zarzyly lampy mijania z z "-" z klemy szedl dymek..........nie dzialaly mi wogole kierunkowskazy a lampy sie swiecily jak w latarce co ma wyladowane baterie........to sie z niego lało i zawiozlem go do gwarancji bo mial doopiero 2 dni..........wsiadam odpalam a tam cykanie znow i nic klemy zrobilem i nic na pych wziolem go kierunkowskazy nie dzialaja i sie dusi.........stanol dopchalem na parking i mechanik sie zajaol narazie do przypuszczenia mechanika ze alternator nie laduje ze jakies djody sa w mim mozliwe ze spalone.............jak się włączy lampy to za pierwszym razem zgasl na luzie............znow nie dzialaja kierunkowskazy itds lekoo przydusil ale dojechalem do domku co moze byc nie tak ?



    Człowieku, zje....ś nowy akumulator, mechanior ma rację.
    Wymiana zespołu prostowniczego (jeśli dobrze zdiagnozował) trwa chwilę, może trzy i grosze kosztuje.
    Powiększyłeś koszty naprawy. Wystarczy, żebyś przeczytał, co napisałeś (choćby to, co zacytowałem).
    Napewno nie było ładowania i napewno gwarancja na akumulator nie będzie uznana.
    Lepiej za każdym razem jedź do mechaniora, ten prawdę ci powie.

    Akumulator odwrotnie :D
    To jak założyliscie tę ciasną klemę? Na siłę? :D
  • Poziom 10  
    Z ok ja to wiem tylko chce leciec na jak niejamniejszych kosztach i to sam zrobic on zakladal i rozszerzyl minus a na plus dal sreberko zebynie wylatywala :|
  • Poziom 20  
    bubiosz napisał:
    Z ok ja to wiem tylko chce leciec na jak niejamniejszych kosztach i to sam zrobic on zakladal i rozszerzyl minus a na plus dal sreberko zebynie wylatywala :|

    :D:D:D, no to juz chyba przesada.
    Sprawdzić napięcie i prąd ładowania, pobór prądu na włączonych światłach, pobór prądu przy zgaszonym silnik i po przekręceniu zapłonu, poczyścić klemy i połączenia przewodów z masą, alternatorem i rozrusznikiem. Jeżeli po przekręceniu kluczyka napięcie spada do zera to mierzysz na klemach czy na akumulatorze?
  • Poziom 19  
    Po przeczytaniu teo postu choć jest bardzo nieczytelnie napisany powiem tak i chyba jest o przyczyna najczęsciej wystepująca w tego typu samochodach, gdy napięcie siada przy odpalaniu i wiekszych poborach prądu pomijając sprawnośc alternatora - jest brak masy . a dokładnie zły styk na przejściu pomiędzy klema samochodu a przewodem łaczącym z blacha samochodu, przerabiałem to wiele razy i 80% przypadkach przy takich objawach była taka przyczyna. Więc trzeba odsłonic dywanik w bagażniku i sprawdzić stan połacenia przewodu masowego idącego z akumulatora do masy samochodu przezyścić go i zapewnić dobrą przewodność.
    Pozdrawiam
    PS Jeżeli to nie pomoże proszę sprawdzać dalej ładowanie akumulatora, itp.
  • Poziom 14  
    Ja stawiam na 100%, że przyczyną jest brak właściwego ładowania.
    Osobiście miałem to samo. Kupiłem używany alternator za 40 zł. + godzinka swojej robocizny i zapomniałem o kłopotach.