Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Farnell IoTFarnell IoT
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czy fotowoltaika naprawdę jest dobra dla społeczeństwa.

03 Jun 2021 12:59 10524 210
  • Level 3  
    Mam na domu taką instalację podpiętą do sieci. Z punktu widzenia szarego obywatela wydaje się że jest to dobre tym bardziej, że nie mamy możliwości inaczej rozdysponować pieniędzy z dofinansowania bierzemy bo wydaje się to dobrą inwestycją(która bez dofinansowania się na pewno nie opłaca ale z nim na pierwszy rzut oka tak a skąd ono z podatków ? To tak jakby ci zabrali 10000 zł i powiedzieli że jeśli kupisz stary samochód za 15 tys to ci dopłacą i myślisz sobie wow masz za 5 k samochód. Ale niestety trzeba się dostosować do tego i jeśli własny koszt instalacji(bez dofinansowania) będzie większy od ceny energii jaką wyprodukuję to znaczy że tylko całe społeczeństwo straci. Ale dla danej jednostki może być to korzystne. Bo była np szczęściarzem i jej wniosek akurat został wylosowany na dofinansowanie w Krakowie. Akurat miałem szczęście.). Ale czy jest to najlepsze wyjście. Patrząc na to jako całe społeczeństwo.
    Wszystko wydaje się fajne takie Prąd ZA DARMO ze światła. A jak jest dofinansowanie to już kosmos. Tylko, że oczywiście kiedy najwięcej trzeba prądu to słońca już niema i wszystko zależy od elektrowni. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że wtedy po prostu się odciąży elektrownie i będzie mniej spalać węgla. Ale przecież elektrownie buduje się pod daną moc i każdy wzrost mocy lub jej spadek spowoduje, że sprawność takiej elektrowni spada czyli musi użyć więcej węgla. Z tego właśnie powodu buduje się Elektrownie szczytowo-pompowe(olbrzymie akumulatory) żeby utrzymać elektrownie przy największej sprawności .Skoro buduje się takie obiekty w tym celu to problem jest bardziej poważny i fotowoltaika jeszcze bardziej to zaburzy.

    Jeśli w ogóle świat ma iść w stronę fotowoltaiki to czy te dofinansowania i montaż na WŁASNYM dachu to dobry pomysł. Nie lepiej te pieniądze z dofinansowania mają być przeznaczone na budowę jednej większej. Wtedy stosunek mocy do ceny będzie największy(im większa instalacja tym lepiej ) nawet parokrotnie znając życie kupując po cenach hurtowych. Nie trzeba wiercić dziur w dachach zawracać sobie w ogóle głowę tym i żyć spokojnie bez zabaw w przypadku jakiejś awarii ale wybrali inną opcję a ja się musiałem dostosować. Ludzie mówią że to się jeszcze bardziej opłaci(montaż na dachu) bo ceny prądu rosną i będą dzięki temu płacić mniej. Ale przecież w każdym produkcie usłudze itd żeby można było coś wyprodukować lub zrobić trzeba prąd i cena usługi bądź towaru zależy od ceny PRĄDU???. Nie ździwię się że ten prąd w tych towarach usługach to 50% ceny ich.
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • Level 39  
    kamil3211 wrote:
    Wszystko wydaje się fajne takie Prąd ZA DARMO ze światła. A jak jest dofinansowanie to już kosmos.

    Myślenie dalej będzie takie. Skoro to za darmo to ogrzewanie, płytę kuchenną, piekarnik, itp, miałem gazowe, zmieniam na elektryczne.
    Moc zainstalowana w mieszkaniach i domach znacznie wzrośnie.
    Ale kiedy:
    kamil3211 wrote:
    kiedy najwięcej trzeba prądu to słońca już niema i wszystko zależy od elektrowni.

    No i co wtedy z naszymi mocami wytwórczymi, siecią przesyłową, rozdzielczą?
  • Level 3  
    jozgo wrote:
    Myślenie dalej będzie takie. Skoro to za darmo to ogrzewanie, płytę kuchenną, piekarnik, itp, miałem gazowe, zmieniam na elektryczne.Moc zainstalowana w mieszkaniach i domach znacznie wzrośnie.

    Sąsiad o tym myślał jeszcze przed robieniem instalacji której nie zrobił do tej pory :).

    jozgo wrote:
    No i co wtedy z naszymi mocami wytwórczymi, siecią przesyłową, rozdzielczą?

    Powoli podwyższają napięcie skuteczne w gniazdku żeby mniej tracić na przesyle. A zwykłe elektrownie i te magazynujące będą miały jeszcze gorzej. W elektrowniach używało się prądnic synchronicznych teraz chyba dalej. Ale prądnice te są gorsze od asynchronicznych tylko że te jest ciężko kontrolować i są jeszcze w fazie rozwoju a przez fotowoltaikę jeszcze ciężej było by przez co dalej trzeba te synchroniczne. A to na pewno wpłynęło by na ceny prądu :).

    Taka elektryfikacja wszystkiego jak np kuchenki to kiedyś może mieć sens.( teraz gdyby wszyscy się na to przerzucili to byłby problem). Nie musisz kupować pieca grzejników rur itd tylko wystarczy drut oporowy do grzania wszystkiego. Płaciłbyś np 3 razy więcej żeby ogrzać dom ale nie musiałbyś całej infrastruktury(pieca grzejników itd) żeby go ogrzać.
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • Level 34  
    kamil3211 wrote:
    Tylko, że oczywiście kiedy najwięcej trzeba prądu to słońca już niema i wszystko zależy od elektrowni.


    Jest też druga historia, kiedy nie potrzeba prądu a jest bardzo słonecznie , to napięcie tak jest podbijane że połowa tych instalacji się wyłącza, albo jak potrzeba prądu to i tak nie wydalają transformatory SN/nN i praktycznie w najbardziej korzystnych warunkach fotowoltaika się wyłączy. Po części ten system zmusza posiadaczy do następnej inwestycji by magazynować energię...
  • Level 16  
    kamil3211 wrote:
    Tylko, że oczywiście kiedy najwięcej trzeba prądu to słońca już niema

    Skąd takie odkrywcze stwierdzenie? Wykresy zużycia mówią że największe zużycie jest w ciągu dnia gdy pobierają go zakłady przemysłowe. A szczyt szczytów jest wczesnym popołudniem w gorące dni gdy dochodzą klimatyzatory. Wtedy najczęściej słońce ładnie świeci i całkiem ładnie zasila w tych momentach szczytów. Możesz sobie przejrzeć dane z Kaliforni jak długo Fotowoltaika im ratowała tyłki aż w końcu ona też nie udźwignęła i mieli blackout, który bez fotowoltaiki nastąpił by kilka lat wcześniej.
    Polecam https://www.pse.pl/dane-systemowe
    Dane aktualne które pokazują rozpływy energii w tym fotowoltaika (ale to z oficjalnych farm)
    Momenty kiedy exportujemy energię są rzadkie, pomimo że węglówki idą pełną parą. Najczęściej importujemy energię (wiec cała ta opłata mocowa na elektrownie w gotowości to ściema)

    A duże farmy - oczywiście masz rację - ale rząd jest obecnie zajęty budowaniem i rozbieraniem elektrowni tradycyjnych aby potem je budować ponownie. Wiatraki zatrzymali, aby teraz je budować - ale jakoś bez przekonania! Bo może zaraz trzeba będzie rozbierać!
  • Level 41  
    Pomyśl troszku, czy państwo daje kasę za darmo, jaki ma w tym cel. Ludzie przez swoją chytrość tracą czujność a potem płaczą. Te 5000 zł dotacji będzie "odbite" z nawiązką i to dużą. Jeszcze trochę i sam się przekonasz o co w tym wszystkim chodzi, na pewno nie o darmowy prąd.
  • Level 25  
    Zawsze tak było jak świat istnieje kto dużo zużywa ten dużo płaci. Trzeba sobie tak ustawić pobory żeby korzystać optymalnie, stare sprzęty wymienić, nabrać kultury osobistej. Ja mam 5kWp razem z bojlerem i ta instalacja jest za duża dla mnie o 1 kWp. Ja nie wiem co trzeba robić żeby mieć 10kWp i jeszcze brakowało, trochę kultury ludzie. Albo stara chałupa i kupa dzieci albo zwykłe marnotrawstwo w spółce za takie gospodarowanie mielibyście prokuratora na łbie po pierwszym donosie.

    Jak sie postaram to te 5kWp opędzi mi jeszcze pompę ciepła gruntową a dom mam średniej wielkości. Trudno się teraz dziwić, że jak tylko poluzowali przepisy to brali "na zapas" po 10kWp a nie tyle ile komu trzeba i teraz na całej ulicy wywala falowniki - trochę kultury znowu by się przydało.

    Przekręt naszego państwa polega na tym, że my prosumenci oddajemy drogą energię z paneli nie obciążoną opłatami za emisję CO2 w dodatku w szczycie zapotrzebowania i w lato kiedy elektrownie ledwo dyszą a państwo oddaje nam tanią energię w nocy i jeszcze musimy za nią zapłacić do UE za emisję.

    Normalnie opust powinien być nie 1:0,8 ale 1:1,2 czyli państwo oprócz tych 5 tysięcy powinno nam dopłacać za każdą kWh z kWp. U nas bieda więc jak Janusz mógł sobie założyć panele i jeszcze dali mu 5 koła z jego własnych podatków to takie szczęście niepojęte jak ksiądz w domu na kolędzie.

    Ludzie szanujmy się, ten opust, który nam właśnie odbierają to żadne dobre warunki to jałmużna dla gawiedzi.

    Ja się domagam żeby elektrownia oddawała mi mój opust po takiej samej cenie po jakiej ja oddaje im moją produkcję domagam się opustu 1:1,2 stop kradzieży energii z paneli!
  • Level 41  
    [quote="Cytro12"

    Ja się domagam żeby elektrownia oddawała mi mój opust po takiej samej cenie po jakiej ja oddaje im moją produkcję domagam się opustu 1:1,2 stop kradzieży energii z paneli![/quote]

    Domagać to się możesz, masz tyle do gadania co rzyd za okupacji. Skoro uważasz że jesteś okradany to zrezygnuj z tych paneli lub wytwarzaj prąd wyłącznie na swoje potrzeby, przecież umowy z ZE nikt nie musi podpisywać. Ja uważam że 0,8 to bardzo dużo, no ale "wielki to król gdyż nie swoje dzielił".
  • Level 25  
    Jest wielu takich jak ty co złapali Pana Boga za nogi dlatego piszę prawdę, żeby uświadomić tych zadowolonych, że ta przyjemność, której zażywają nie pochodzi z paneli tylko z ruchu posuwisto zwrotnego w okolicach pośladków :)

    I nie zapominaj kto tu komu służy i za czyje pieniądze.
  • Level 18  
    Aleksander_01 wrote:
    Domagać to się możesz, masz tyle do gadania co rzyd za okupacji.


    Aleksander Wielki powiedział co wiedział i tu się z nim zgadzam. Mało co się odzywam a właściwie w ogóle, w projektach on grid bo mnie one nie dotyczą, ale spółek to nawet diabeł nie chce. Trwa nagonka dystrybutorów a nie ZE na on gridowców gdy już ich będzie pod dostatkiem zacznie się gra. Powodzenia.
  • Level 43  
    kamil3211 wrote:
    A zwykłe elektrownie i te magazynujące będą miały jeszcze gorzej. W elektrowniach używało się prądnic synchronicznych teraz chyba dalej. Ale prądnice te są gorsze od asynchronicznych tylko że te jest ciężko kontrolować i są jeszcze w fazie rozwoju a przez fotowoltaikę jeszcze ciężej było by przez co dalej trzeba te synchroniczne. A to na pewno wpłynęło by na ceny prądu .
    Doucz się trochę, skoro już coś piszesz, bo na razie to same bzdury.
  • Level 27  
    Jest moda na fotowoltaikę. Ale z darmową energią nie ma to nic wspólnego - koncerny energetyczne i tak trzymają na tym łapę, a prawo traktuje właścicieli tych instalacji jak kombinatorów. Przypominają się sceny z filmu "Gwiezdny pył", gdy bohater majstruje własną elektrownię wodną i po pewnym czasie dostaje pismo z jakiegoś urzędu, że ma płacić jakieś podatki. To były realia lat 80-tych.
  • Level 34  
    kaem wrote:
    koncerny energetyczne i tak trzymają na tym łapę
    nie muszą wystarczy że energię spożytkujesz na własne potrzeby a nie na zasadzie ja dałem wam latem to mi oddajcie zimą...
  • Level 34  
    jurek.parus wrote:
    (...) szczyt szczytów jest wczesnym popołudniem (...). Możesz sobie przejrzeć dane z Kaliforni jak długo Fotowoltaika im ratowała tyłki (...)

    Ładny odjazd.
    Co ma Kalifornia (300 dni słonecznych w roku) wspólnego z tym, co mamy w Polsce (120 dni)?
    Aha, wiem: globalizacja jest już na takim poziomie, że Kalifornia leży prawie w Polsce, więc i dane stamtąd są aktualne u nas, w Polsce.
    Poziom życia i budżet - też.
  • Level 39  
    Chyba zaczyna trafiać do ludzi, że koniec opustów się zbliża a sama inwestycja może się nigdy nie zwrócić. https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3600238-450.html

    Przy wysypie chińskich komponentów i firm monterskich z wątpliwą wiedzą spora część tych instalacji to bubel a nawet poważne zagrożenie z opóźnionym zapłonem (z tym zapłonem to często dosłownie). Widać to po tematach poruszanych na tym forum. https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3259215.html

    Dodatkowo może się okazać, że za 10 lat jak będziesz chciał zdjąć panele z dachu to słono zapłacisz za ich utylizację.
  • Level 26  
    E8600 wrote:
    Dodatkowo może się okazać, że za 10 lat jak będziesz chciał zdjąć panele z dachu to słono zapłacisz za ich utylizację.
    Bardzo trafne spostrzeżenie.
  • Level 18  
    E8600 wrote:
    Dodatkowo może się okazać, że za 10 lat jak będziesz chciał zdjąć panele z dachu to słono zapłacisz za ich utylizację.


    Eee tam Polacy to cwane bestie, może nie będzie aż tak źle. Fajna ramka będzie fajny obraz albo dołożę 4 nogi i mam fajny stół na ogród (będzie już mniejsze napięcie od razu można telefon naładować), parę skrecisz to masz dach na jakąś wiatę i od razu oświetlenie np.12V etc etc ... :)
  • Level 25  
    O ile wiem to opłata za recycling była wliczana w cenę paneli przynajmniej pamiętam, że gdzieś tak czytałem.
  • Level 26  
    Ty gdzieś tak wyczytałeś, a wiesz czy statystyczny właściciel "paneli na dachu" o tym przeczytał?
    Wątpię.
    Dlatego ja się nie zdziwię, jeśli za kilka, kilkanaście lat żeby oddać "zużyte" panele, trzeba będzie zapłacić jakiejś powołanej do tego celu "spółce" za utylizację.
  • Level 41  
    Cytro12 wrote:
    O ile wiem to opłata za recycling była wliczana w cenę paneli przynajmniej pamiętam, że gdzieś tak czytałem.

    Ktoś coś widział, szwagier mówił że brat stryjeczny kolegi itd. Nawet jak jest coś takiego w umowie to podpisałeś ją z jakąś firemką która zniknie z rynku gdy znikną dotacje, a wtedy .....już wiesz co możesz, możesz się upominać i żądać do woli. To nie eternit że sam go ściągniesz i wywieziesz do lasu, masz umowę z ZE czyli w papierach jest że masz panele, rozumiesz. Frankowicze też myśleli że wszystkich wyjuchali bo mieli mniejsze raty (do czasu), a potem płacz. Pytam ile ten prąd (EE) kosztuje przeciętny dom ? Około 300 zł/ miesiąc. To czy warto brnąć w takie dziwne układy, nie lepiej zrobić raz w miesiącu jakąś fuszkę i temat załatwiony.
  • Level 31  
    Panowie ogarnijcie się, co wy pleciecie za głupoty, panele będą nadal produkować energię, jak nie będzie prosumenta to będzie jej sprzedaż, raz zamontowane panele jeść nie wołają będą działać.
    Utylizacja też z pocałowaniem ręki, w panelach jest srebro i aluminium, to skupy zawsze kupią.
    Więc mniej pesymizmu więcej optymizmu :) szklanka jest do połowy pełna :)
  • Level 41  
    Janusz_kk wrote:

    Utylizacja też z pocałowaniem ręki, w panelach jest srebro i aluminium, to skupy zawsze kupią.

    I właśnie dlatego będą to obsługiwać wybrane firmy. Nie myśl jak za komuny, ta beztroska już dawno minęła.
  • Level 33  
    Za kilka lat wszyscy się obudzą z ręką w nocniku jak trzeba będzie utylizować zużyte lub uszkodzone panele FV. To jest w pewnym sensie odpad niebezpieczny, może nie aż tak jak eternit ale i tak będzie z tym problem no i koszty. Zdaje się że póki co nie ma sensownego pomysłu co robić ze zużytymi panelami. Całą opłacalność FV szlag trafi jak każdy będzie musiał płacić za utylizację paneli PV z własnej kieszeni.
  • Level 25  
    Aleksander_01 wrote:
    Ktoś coś widział, szwagier mówił że brat stryjeczny kolegi itd.

    No właśnie warto poczytać zamiast pisać o fantazjach. Panele były traktowane jako sprzęt elektroniczny tak samo jak pralka czy komputer. Opłata recyclingowa była w CENIE panela. Importerzy płacili za to więc kupując panel zapłaciłeś już za utylizację (odbiór panela) i masz to zagwarantowane ustawą a nie firemką. Potem sie to zmieniło i producenci płacili za to a więc zależy kiedy kupiłeś panele jednak efekt podobny.

    Wiec nie szwagier mówił tylko minister, warto poczytać. Chyba, że masz szwagra ministra.

    Poza tym jak już wyżej pisali panele są pełne cennych pierwiastków i na pewno znajda się tacy co będą je skupować. Na razie nie ma rynku na to bo wszyscy mają nowe panele max kilku letnie.
  • Level 33  
    Może z tym niebezpieczeństwem przesadziłem nie mniej jednak zawierają sporą ilość tworzyw sztucznych które trzeba będzie jakoś zutylizować.
  • Level 25  
    Podejrzewam, że więcej plastikowych reklamówek przynosisz z Biedaronki przez tydzień niż jest w tych panelach na dachu. Nie wspominając o wszelkich opakowaniach batoników pojedynczo pakowanych w folie.
    Ilość śmieci plastikowych przynoszonych z marketów jest przytłaczająca a przecież właścicielem tych śmieci są niemieckie, portugalskie i francuskie markety, utylizowane wszystko na mój koszt bo nie mam wyboru w żadnym sklepie żeby kupić coś bez opakowania.
    To niesamowite jak te monopole robią na nas interes za wszystko płacimy i to jeszcze nasza wina, że jest brudno.
  • Level 31  
    kris8888 wrote:
    Może z tym niebezpieczeństwem przesadziłem nie mniej jednak zawierają sporą ilość tworzyw sztucznych które trzeba będzie jakoś zutylizować.

    Jakie tworzywa sztuczne masz w panelu? opowiadasz cały czas jakieś bajki, jedyne tworzywo to izolacja kabli i puszka przyłączeniowa, rzeczy proste do utylizacji w przeciwieństwie do np: opakowań po jedzeniu. Reszta to szkło, krzem i metale.