Witam.
Pomagam znajomemu przerabiać dostawczaka na kampera. Zainstalowałem mu kamerkę cofania (niestety nie znam modelu, ale był to jakiś tańszy chińczyk z wyświetlaczem w lusterku ). Była podłączana do gniazda zapalniczki gdzie zawsze jest prąd. Po jakimś czasie powiedział że chciałby żeby podłączyć ją tak, żeby działała tylko gdy jest włączony zapłon. Znalazłem więc przewód od świateł który jest zasilany po zapłonie i puściłem od niego przewód z bezpiecznikiem 5A do nowego gniazdka zapalniczki. Niestety po dwóch dniach gość pisze mi że kamerka padła
nie działa zupełnie, chociaż napięcie w gniazdku jest.
Pytanie. Czy sądzicie że kamerkę mógł uszkodzić jakiś skok napięcia? Ewentualnie co jeszcze myślicie że mogłoby się tutaj wydarzyć i co zrobić żeby po zakupie kolejnej sytuacja się nie powtórzyła?
Jest opcja, że po prostu kamerka dokonała żywota "naturalnie" bo miała już ponoć 4 lata.
Pozdrawiam.
Pomagam znajomemu przerabiać dostawczaka na kampera. Zainstalowałem mu kamerkę cofania (niestety nie znam modelu, ale był to jakiś tańszy chińczyk z wyświetlaczem w lusterku ). Była podłączana do gniazda zapalniczki gdzie zawsze jest prąd. Po jakimś czasie powiedział że chciałby żeby podłączyć ją tak, żeby działała tylko gdy jest włączony zapłon. Znalazłem więc przewód od świateł który jest zasilany po zapłonie i puściłem od niego przewód z bezpiecznikiem 5A do nowego gniazdka zapalniczki. Niestety po dwóch dniach gość pisze mi że kamerka padła
Pytanie. Czy sądzicie że kamerkę mógł uszkodzić jakiś skok napięcia? Ewentualnie co jeszcze myślicie że mogłoby się tutaj wydarzyć i co zrobić żeby po zakupie kolejnej sytuacja się nie powtórzyła?
Jest opcja, że po prostu kamerka dokonała żywota "naturalnie" bo miała już ponoć 4 lata.
Pozdrawiam.