Witam serdecznie. Po krótce opiszę mój problem. Wprowadziłem z USA nie Seldona na mienie przesiedleńcze w której kierunkowskazy są czerwone. Wiadomo - trzeba coś z tym zrobić. Dodam że każde światło jest oddzielnie a więc nie ma tak że kierunek jest sprzężony że stopem. Teraz opis problemu. Zakupiłem bardzo mocne diodowe żarówki pomarańczowej wszystko fajnie bo pomimo czerwonego klosza barwa która dają jest pomarańczowa. Wydawało mi się że problem kierunków rozwiązany (przeciwmgielne będzie robił elektryk). Zakładam prawa stronę a tam żarowka nie działa. Pomyślałem uwalone. Wkładam w lewą lampę - działa. Zakładam lewą do prawej - nie działa. Pierwsza myśl: coś zwalilem w samej lampie/może kabel. Ale włożyłem orginalna żarówkę i ona działa! W tym momencie zgłupiałem. Bo: prąd dochodzi czego dowodem jest działająca orginalna zdrówka. Przeładowano żyłem cała lampę w lewą stronę i tam też nie działa czyli problemem jakimś cudem jest sama lampa ale z drugiej strony na oryginalnej żarowe jest ok. Dodam że wcześniej kupiłem ledowe żarówki (okazały się za słabe bo nie były w stanie dać na tyle silnej wiązki światła pomarańczowego aby przebić czerwona barwę klosza) i one też działają. Ma ktoś jakiś pomyśli co chodzi. Dodam że próbowałem też podłączać przez też opornik bez którego moze wyskakiwac błąd spalonej żarówki ale to nie to.w załączniku żarowka.
POMOCY.