Witam, dziadki posiadają Tucsona tak jak w opisie. W pewnym momencie jazdy zaświecił się check engine, auto przestało kręcić bardziej jak do 3k obrotów, a po zgaszeniu na stacji benzynowej nie odpalił i trzeba było go holować. Trochę postał zaczęło działać nagle więc wezwałem swojego znajomego z komputerem by sprawdził co i jak. Wyskoczył błąd z czujnikiem położenia wału korbowego oraz położeniem przepustnicy dla układu TCS. Kody błędu się usunęło, jeździł było okej do momentu gdy tym razem w trakcie jazdy padł i koniec. Tym razem jednak nie jak przy pierwszym razie nic nie da rady zrobić. Kontrolki po przekręcaniu kluczyka się nie pokazują, radio sie nie włącza prawie nic w sumie oprócz awaryjnych, wycieraczek i klimy. EOBD nie może połączyć się z samochodem tak jakby komputer odciął całkowicie wszystko. Ktoś wie co tu poradzić? Czy to trzeba do serwisu Hyundaia na jakieś odblokowanie, albo moze do jakiegoś dobrego elektromechanika ?