Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

398216 Usunięty 12 Jun 2021 20:23 3552 21
  • Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    Bardziej krótki raport niż artykuł, no bo i cóż tu omawiać?
    Uchwyt (zwany również "futerko") co zacz - każdy widzi:

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    Na pierwszy rzut oka nic specjalnego.

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    Jednak jak się przyjrzymy dokładniej...

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    No właśnie. Już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem wykonania (wreszcie) czegoś specjalnie zrobionego do wiercenia płytek. Na początek zamówiłem wspomniane wyżej futerko, żeby się chociaż wstępnie przymierzyć, czy jest "o co walczyć". Uchwyt przyszedł z Chin po około dwóch tygodniach; zapakowane w torebkę były:

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    czyli sam uchwyt, przejściówka/redukcja:

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    kluczyk i ampul dopasowany do śrubek w przejściówce. Przejściówki są dostępne w różnych rozmiarach otworu na oś silnika, ja wybrałem do aktualnie posiadanego silnika 50W z jakiegoś kompresora samochodowego, który mi się był ostał z demontażu wspomnianego kompresora
    jako jedyna część mająca jakąś przyszłość. Reszta (obudowa i sama pompka) nie wytrzymała trudów pracy warsztatowej.

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto? Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    W uchwycie jest coś w rodzaju "stożka Morsa", czy jak się to inaczej nazywa, czyli uchwyt do stożka pasowany jest na wcisk. Jak znajdę lepszy silnik, bo ten obecny nie za bardzo się nadaje ze względu na panewki, nieco już wyrobione przez poprzednie zastosowanie w kompresorze i minimalnie "biją" z powodu luzu, oraz - co chyba ważniejsze - braku wyważenia wirnika; na pewno go i tak wymienię.
    Według sprzedawcy uchwyt zapewnia możliwość montażu wierteł o średnicy od 0,3mm do 4 mm, a więc do zdecydowanej większości otworów stosowanych na płytce.

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    Na początku byłem dość sceptyczny co do mocowania tych najmniejszych średnic, ale... po kilku testach - uwierzyłem.

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?

    Na szybko powstała konstrukcja ze zdjęcia wyżej - kawałek starej mechaniki CD w roli suportu parę dociętych pod kątem prostym płyt paździerzowych, skręconych śrubami i klejonymi dodatkowo na żywicę (co by zachować sztywność i jako taką trwałość). Jak widać (po podkładce z płyty pilśniowej) stabilność i prowadzenie prostopadłe (ważne w wypadku wierteł, o których potem) okazały się wystarczające, a i sam silnik - mimo bicia na panewkach - spełnia swoje zadanie... od prawie pół roku.
    No właśnie - bicie. Po dość męczącym ustawieniu prawidłowo wału silnika w przejściówce (niestety - jest minimalnie za duży otwór na oś, albo oś zjechana od poprzedniej pracy) za pomocą śrubek mocujących - bicia praktycznie brak.



    Co do wierteł:
    Wspomniałem o warunku idealnie prostopadłego ustawienia osi wiertła w stosunku do wierconego materiału nie bez powodu. Wiertła stosowane "przemysłowo" do wiercenia w płytach laminowanych są wykonane z niezwykle twardego stopu; twardego i trwałego, ale wrażliwego na zginanie. Praktycznie nawet minimalne bicie czy dotknięcie (!) wiertłem pod kątem innym niż 90* powoduje natychmiastowe pęknięcie wiertła. Dość drogiego wiertła.
    Wiem, bo swego czasu kupiłem na Warszawskim Wolumenie pudełko wierteł o średnicach od 0,7 do 1,2. O ile były używane w wiertarce stołowej o dobrym prowadzeniu silnika - było wszystko idealnie. Wiertła te najlepiej zdają egzamin przy prędkości obrotowej rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu (!) tysięcy na minutę. Otwory wychodzą idealne - bez żadnych zadziorów o ostrych krawędziach, a ponieważ przy tak wysokich obrotach (i co oczywiste - ostrych wiertłach) wiercenie trwa chwilę... podwójna satysfakcja. Niestety, w wypadku wiertarki typu Dremel, bez uchwytu stołowego, ustawienie prostopadłości i jej utrzymanie podczas wiercenia bywa niemożliwe. Przekonałem się o tym dość boleśnie (koszty wierteł są sporo wyższe od "normalnych" HSS).
    Co do wierteł, jak wyżej pisałem, nie miałem okazji sprawdzić, czy poza tymi jakie mam są i inne godne polecenia (tu proszę ewentualnych posiadaczy i Użytkowników o wyrażenie swojej opinii), ale również są do kupienia na Ali...:
    https://pl.aliexpress.com/item/32639552933.ht...=20210612111121625046560910560009392571_1&s=p
    Czy zatem warto zainwestować w zakup takiego uchwytu? Jeśli mamy pomysł, jak wykonać statyw spełniający wyżej omówione warunki - zdecydowanie warto.
    Wymiana wiertła jest zdecydowanie prostsza niż przy innych uchwytach wiertarskich, gdzie trzeba wymieniać szczęki, aby dopasować ich wielkość do wiertła. Silne zamocowanie wiertła - nawet 4 mm uniemożliwia ewentualny poślizg (no, chyba, że zapomnimy dokręcić... ;) ). Uchwyt naprawdę JEST precyzyjnie wykonany i spełnia swoje zadanie. Jedyne, czego nie jestem w stanie (jeszcze) ocenić to jego trwałość. Pół roku i wykonanie kilku płytek to jednak za mało, by wiarygodnie sprecyzować czy wytrzyma rok, czy dziesięć. Ale - nawet jeśli tylko rok - to śmiem twierdzić, że opłaca się nadal.
    Oczywiście mowa wyłącznie o wykorzystywaniu go wraz z odpowiednimi wiertłami (tzw. "widiowe"), inne o średnicach poniżej 1 mm tępią się na szklanym laminacie już po kilku otworach, widiowe wytrzymują kilka tysięcy.
    Nie mam niestety żadnej płytki, powierconej a nie polutowanej, by pokazać jakość otworów; musicie mi więc wierzyć na słowo.
    Pozdrawiam.

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Offline 
    Has specialization in: Hodowla marchewki wysokopiennej
    398216 Usunięty wrote 25144 posts with rating 3464, helped 3140 times. Been with us since 2015 year.
  • #4
    zgierzman
    Level 29  
    Ja wiele lat temu kupiłem tanią podróbkę dremela, a do tego jakiś tani, bo z demobilu, uchwyt/statyw stołowy do Celmy bodajże. Albo jakiejś innej (małej) wiertarki... Po niewielkiej przeróbce chiński "dremel" wylądował w uchwycie do Celmy i służy dzielnie do dziś. Koszt całości nie przekroczył 100 PLN, wliczając wysyłki, a jeśli już pęknę takie węglikowe wiertło 0,8 mm, to z własnej winy, a nie problemów sprzętowych...
  • #5
    janek_wro
    Level 24  
    398216 Usunięty wrote:
    Co do wierteł; jak wyżej pisałem, nie miałem okazji sprawdzić czy poza tymi jakie mam są i inne godne polecenia (tu proszę ewentualnych posiadaczy i Użytkownikow o wyrażenie swojej opinii), ale również są do kupienia na Alli
    Użytkuję aktualnie wiertła z XCAN Official Store https://xcan.aliexpress.com/store/group/PCB-Drill-Bit/633380_514154176.html do amatorskiego użytku jakość bardziej niż wystarczająca.

    398216 Usunięty wrote:
    prostsza niż przy innych uchwytach wiertarskich, gdzie trzeba wymieniać szczęki aby dopasować ich wielkość do wiertła.
    akurat przy tych wiertłach chwyt jest jednakowy, 1/8 cala. To nie wiertła HSS gdzie chwyt jest równy średnicy roboczej.
  • #7
    elektryku5
    Level 38  
    Na Ali są uchwyty samozaciskowe 1/8" pasujące bezpośrednio na oś silniczka wkrętarki (bez przekładni oczywiście), z tym że fabryczna multiszlifierka ma ten plus, że wrzeciono ma dodatkowe łożyskowanie i nie polegamy jedynie na miniaturowych panewkach silnika.
  • #8
    acctr
    Level 20  
    Posiadam coś takiego, adapter na oś silnika dostalem bez mocowania śrubowego, tylko na wcisk. Bicie było znaczne, dałem sobie spokój z próbami poprawy i zamówiłem uchwyt firmy Donau. Żadnego bicia nawet przy najwyższych obrotach. Mniejsza masa, moment bezwładności, większa precyzja wykonania, przy cenie jakieś 3x większej.
    Nie ma problemu w używaniu wierteł z węglika spiekanego.
    Wadą natomiast jest konieczność zmiany zacisku w zależności od średnicy wiertła.
    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?
  • #9
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    Bardziej by się przydał taki uchwyt samocentrujacy zamykajacy sie niemal do zera zamontowany do Dremela.
    A jak z biciem wiertła? Zwłaszcza gdy Dremela używa się z tarczą gdy istnieje możliwość wyrobienia łożyska?
    acctr wrote:
    adapter na oś silnika dostalem bez mocowania śrubowego, tylko na wcisk. Bicie było znaczne
    Być może dlatego mocowanie na śruby, plus minimalny luz o którym wspominałem, pozwala na eliminację bicia wiertła.
    acctr wrote:
    Wadą natomiast jest konieczność zmiany zacisku w zależności od średnicy wiertła.
    I o tym właśnie pisałem. Nie zawsze korzystamy przecież z dedykowanych wierteł do PCB.
  • #10
    klamocik
    Level 31  
    Kilka lat temu takie coś kupiłem na all ale bez ośki z gęstym gwintem,koszt ok 40zł, wykorzystałem wentylek samochodowy, a napęd to mikser z regulowanymi obrotami, trzeba było zmienić kierunek wirowania.
  • #11
    akamina
    Level 10  
    Cytat - "Wymiana wiertła jest zdecydowanie prostsza niż przy innych uchwytach wiertarskich, gdzie trzeba wymieniać szczęki aby dopasować ich wielkość do wiertła. "
    Jak żyję, a to już przeszło 80 lat, nie słyszałem o uchwycie wiertarskim z wymiennymi szczękami. Proszę autora o pokazanie czegoś takiego.
  • #12
    398216 Usunięty
    Level 43  
    akamina wrote:
    Jak żyję, a to już przeszło 80 lat, nie słyszałem o uchwycie wiertarskim z wymiennymi szczękami.
    Może za krótko Kolega żyje ;)
    akamina wrote:
    Proszę autora o pokazanie czegoś takiego.

    Proszę:
    https://pl.aliexpress.com/item/4000538522019....185%231000066059%230_668%233422%2315392%23761
  • #13
    landy13
    Level 30  
    Pokazujesz tulejki zaciskowe a nie szczęki. Pokaż wymienne szczęki w uchwycie z pierwszego posta.
  • #14
    akamina
    Level 10  
    Dzięki za życzenia długiego życia. Ale mam uzasadnione obawy, że nie dożyję czasu pokazania takiego wynalazku.
  • #15
    398216 Usunięty
    Level 43  
    landy13 wrote:
    Pokazujesz tulejki zaciskowe a nie szczęki.
    A czy naciętej tulejki, z linka powyżej, nie można nazwać szczękami? Ostatecznie spełniają to samo zadanie co szczęki z uchwytu z tematu. I o takie właśnie uchwyty (z wymiennymi "TULEJKAMI" zaciskowymi jak wolisz) mi chodziło.
    landy13 wrote:
    Pokaż wymienne szczęki w uchwycie z pierwszego posta.
    To rozkaz?
    akamina wrote:
    mam uzasadnione obawy, że nie dożyję czasu pokazania takiego wynalazku.
    To o co mi chodziło pokazałem w linku zamieszczonym w poście 12. Skoro takie wytłumaczenie Ci nie pasuje, to już nie moja wina.
    Czepianie się do słowa (szczęka vs. tuleja zaciskowa) to wszystko na co Kolegów stać? Naprawdę? A coś bardziej na temat może?
  • #16
    landy13
    Level 30  
    398216 Usunięty wrote:
    A czy naciętej tulejki, z linka powyżej, nie można nazwać szczękami?
    A nazywaj sobie jak chcesz. Ale nie dziw się, że ktoś rozumie to inaczej.

    398216 Usunięty wrote:
    Ostatecznie spełniają to samo zadanie co szczęki z uchwytu z tematu.
    Autobus i tramwaj też spełniają to samo zadanie, a nikomu nie przychodzi do głowy nazywanie ich zamiennie.

    398216 Usunięty wrote:
    I o takie właśnie uchwyty (z wymiennymi "TULEJKAMI" zaciskowymi jak wolisz) mi chodziło.
    Trzeba było tak napisać, a nie byłoby wątpliwości.

    398216 Usunięty wrote:
    To rozkaz?
    A jeśli to najuprzejmiejsza, pokorna prośba to co? Pokażesz?
    Szczęki wymienne są w uchwytach tokarskich. Są szczęki wewnętrzne i zewnętrzne zwane też lewymi i prawymi, są szczęki miękkie i twarde. W prosty sposób można je wymieniać. Ale nie widziałem wymiennych szczęk w uchwycie wiertarskim i jak widać kolega akamina też nie. Dlatego napisałem, bo może coś mi umknęło i takie uchwyty jednak są.

    398216 Usunięty wrote:
    Czepianie się do słowa (szczęka vs. tuleja zaciskowa) to wszystko na co Kolegów stać?
    To nie czepianie, a wyjaśnienie błędnego nazewnictwa. A Ty zamiast błąd poprawić, to się żołądkujesz. Tylko na to Cię stać?
  • #17
    398216 Usunięty
    Level 43  
    landy13 wrote:
    Ty zamiast błąd poprawić, to się żołądkujesz.
    Po pierwsze to nie ja zacząłem "gównoburzę" - Miałeś wątpliwości - wyjaśniłem SWÓJ PUNKT WIDZENIA. To Ty nie potrafisz uszanować mojego zdania na ten temat i Ty wyciągasz kolejne argumenty nie mające nic wspólnego z tematem.
    landy13 wrote:
    To nie czepianie, a wyjaśnienie błędnego nazewnictwa.
    Nazewnictwo wyjaśniłem (a nawet pokazałem linkiem przykład) - masz wątpliwości, czy nadal chcesz się wykłócać?
    Jak dla mnie to się takie coś nazywa SPAM - wiadomości nie mające nic wspólnego z zagadnieniem a jedynie wywołujące zbędne dyskusje i jątrzące atmosferę.
    Zresztą: https://coolmarket.pl/pl/p/Tuleje-zaciskowe%2C-tulejki-gruboscienne-G12-16mm-10szt/1389 Napisz do tej firmy i tam zgłoś swoje zastrzeżenia co do nazewnictwa. Jakoś te tulejki można było nazwać zaciskowymi, a przecież każdy widzi że to odcinek pręta z osiowym otworem... :)
  • #18
    landy13
    Level 30  
    398216 Usunięty wrote:
    Miałeś wątpliwości - wyjaśniłem SWÓJ PUNKT WIDZENIA. To Ty nie potrafisz uszanować mojego zdania na ten temat...

    Podsumowując. TWÓJ PUNKT WIDZENIA jest jedynie słuszny i musi być obowiązujący. Mój natomiast nie ma znaczenia i na uszanowanie nie zasługuje.
    Rozumiem, podporządkuję się oczywiście.
    Dzięki temu tematowi moja wiedza na temat uchwytów wiertarskich niepomiernie wzrosła. Z pewnością innych czytelników również.
    Dziękuję, nie mam więcej pytań.
  • #19
    akamina
    Level 10  
    "A czy naciętej tulejki, z linka powyżej, nie można nazwać szczękami? Ostatecznie spełniają to samo zadanie co szczęki z uchwytu z tematu. I o takie właśnie uchwyty (z wymiennymi "TULEJKAMI" zaciskowymi jak wolisz) mi chodziło."
    No to informuję, że jestem inżynierem. W technice, w przeciwieństwie do polityki, obowiązuje precyzja. Może kolega stwierdzić, że nie ma różnicy między 10mm a 10m, bo to tylko jedno "m" mniej. I nikt nam nie powie, że czarne jest czarne a białe jest białe.
    Ludzie dzielą się na mądrych, mędrków i idiotów. Mądrzy wiedzą, że są omylni, mędrki sądzą, że są nieomylni a idioci nie wiedzą, że są idiotami.
    Jest demokracja, może Kolega wybrać przynależność.
  • #20
    elktrod
    Level 26  
    PS. Na upartego to szczęki z pierwszego postu autora też kiedyś za komuny wymieniałem więc są na pewno w tym sensie wymienne :) A tu przykład jak można wymienić: https://www.wykop.pl/link/2517185/uchwyt-wiertarski-budowa-chuck/
    https://www.youtube.com/watch?v=ACH4FUXT8Ko

    Oczywiście znaleźć odpowiednie było i jest sztuką w każdym systemie politycznym... A im więcej modeli i producentów tym trudniej i nikt już szczęk nie wymienia, skoro całe narzędzie kupi się taniej niż zestaw naprawczy... Ale dobry narzędziowiec w sprzyjających warunkach z dostępem do kilku jednakowych modeli zawsze złoży z kilku zepsutych jeden dobry uchwyt...
  • #21
    prosiak_wej
    Level 36  
    A nie lepiej się skupić na wiertłach, których średnica montażowa to 3mm, niezależnie od fi wierconego?

    Uchwyt wiertarski w wersji "MINI". Coś do wiercenia w PCB. Warto?
  • #22
    398216 Usunięty
    Level 43  
    akamina wrote:
    Ludzie dzielą się na mądrych, mędrków i idiotów.
    Skoro już ustaliliśmy za kogo mnie uważasz, proponowałbym wrócić do meritum.

    prosiak_wej wrote:
    A nie lepiej się skupić na wiertłach, których średnica montażowa to 3mm, niezależnie od fi wierconego?
    Pewnie że tak byłoby najwygodniej - jeden zunifikowany uchwyt i wiertła jak z obrazka - z tym, że w życiu przeważnie jest tak, że w momencie gdy potrzebne będzie np. wiertło 2,1mm to takiego akurat nie mamy innego, jak "normalnego"HSS. Ponadto trzeba brać pod uwagę które wiertła (jakich średnic) będą używane najczęściej - z praktyki wiem, że najczęściej stosowane są otwory o średnicy 0,7 - 0,8 mm (większość elementów przewlekanych, poza rezystorami mocy i kondensatorami dużych pojemności na duże napięcia) oraz 1 - 1,2 mm dla złącz typu ARK i Większości o rastrze typu goldpin. Płytkę wypada czasem do czegoś umocować/przykręcić, więc i wiertło 3,1 -3,2 mm się też przyda. Znacznie rzadziej inne średnice - czyli wiertła najszybciej się zużywające to właśnie wspomniane 0,7 - 0,8 mm 1, 1,2mmm i 3 mm. Przeciętnie na średniej wielkości PCB ilość otworów na elementy przewlekane stanowi 90% wszystkich otworów - czyli tu wypadałoby po prostu (z czystej kalkulacji) wybrać takie, o dużej wytrzymałości (patrz zdjęcie Kolegi wyżej - poza tym pisałem już wcześniej o tych wiertlach), natomiast te są do dostania albo w zestawach po 10 szt tej samej średnicy, albo w zestawach powiedzmy od 0,2 do 2mm też w sumie 10 szt. ale z takiego zestawu realnie przydadzą się i tak tylko 2- 3 średnice. Pozostałe może -- okazjonalnie. Nie ma więc sensu7 kupować zestawów a jeśli juz zestaw, to tych najczęściej używanych, o średnicach który6ch używa się najwięcej. Tak więc - owszem - trzpień zunifikowany (te ok. 3mm jak Kolega wspomniał) dla 1-2 średnic, ale co do reszty taniej będzie jednak korzystać z typowych "zwykłych"HSS. Tak czy inaczej konieczność mocowania wierteł o różnych średnicach trzpienia wymaga albo wymiennych "tulejek" (chociaż osobiście nadal wolę tu nazwę "szczęki") i futerka do nich (też o określonej górnej średnicy mocowania do ok. 3mm) albo właśnie uchwytu na kluczyk - gdzie problem z dopasowaniem do średnicy wiertła po prostu nie istnieje (do 4mm w każdym razie).
    Uchwyt z tematu jest tu więc moim skromnym zdaniem idealnym dla wykorzystania w warsztacie elektronika amatora - kwestia tylko wykonania statywu - a akurat tego typu konstrukcji na YT jest co najmniej kilka ; mogą więc posłużyć jako coś w rodzaju wzoru, natchnienia do realizacji własnej koncepcji. Ja tak w każdym razie zrobiłem (w dwie godziny było wszystko poodcinane i skręcone na klej - łącznie z mocowaniem do sanek lasera silnika) i uważam, ze jest to :
    a/ zdecydowanie wygodniejsze niż trzymanie w ręku ciężkiego Dremela (tak, wiem co piszę - po wierceniu kilkuset otworów nie ma że nie czuje się zmęczenia w ręce).
    b/ CISZEJ.... Dobrze łożyskowany silnik (taki jak w tym moim "projekcie" czy Kolegi acctr z 8 postu) nawet na wysokich obrotach nie hałasuje tak jak wiertarka ręczna mocowana w statywie (tak wierciłem gdy nie miałem innej możliwości - po kilku płytkach powierconych pod rząd miałem szum w uszach jak po dyskotece spędzonej pod kolumną ;) .
    Na korzyść statywu przemawia też sama trwałość wierteł z "węglików" - one są naprawdę niezwykle ostre i trwałe, ale wystarczy drgnięcie ręki i... :(
    Dlatego też powstał ten artykuł. Kto skorzysta i wykona na podstawie proponowanego uchwytu własną wiertarkę do płytek - niech pokaże swoje dzieło w dziale DiY - na pewno przyczyni się do wygodniejszej pracy wielu amatorów-elektroników.

    Pozdrawiam.