Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

300W - wasze opinie o nim...

Misian@ 29 Paź 2005 10:32 5770 46
  • #31
    janek11389
    Poziom 42  
    nemo07 napisał:
    Witam.
    Wracając do "minimalistów i lutownicy", uważam, że cała sztuka w elektronice polega na używaniu głowy i jeszcze raz głowy, a wtedy przyrządy, specjalnie te drogie, są zwykle zbędne.
    Może się ktoś zgodzić lub nie, ale mój punkt widzenia, który ma potwierdzenie w praktyce jest, że znajomość fizyki oraz umiejętność liczenia są wystarczające, aby zaprojektować własną konstrukcję

    Witam! Coś mi się zdaje Kolego, że chyba nie jednemu podniosłeś adrenalinę, bo ja na przykład z tobą się nie zgadzam, no, ale cóż jestem tylko amatorem, ale też tak jak Ty przez długie lata podchodziłem do tego z miernikiem, ale dzisiaj, choć potrafię naprawić tylko za pomocą miernika, to bez oscyloskopu i generatora do tego nie podchodzę, a nauczyła mnie tego praktyka, bo jak byś tego nie liczył to egzemplarz egzemplarzowi nie jest równy, mają na to wpływ nawet same tranzystory, które mają różne wzmocnienia, przecież jak chcesz dobrze zrobić, to musisz zobaczyć, co się dzieje z tą sinusoidą, czy Jest prosta, czy nie po zakrzywiana, czy się nie pod wzbudza na w.cz, czy korektor przenosi i jak przenosi dane częstotliwości, z praktyki już wiem, że dla głośnika o średnicy 30-tu centymetrów, trzeba ustawić 50% basu w stosunku do jednego kiloherca, dla 38-smiu centymetrów 25%, dla 46-cm. jeszcze mniej i nie mów mi, że zrobisz to za pomocą multimetru, bo jest to nie możliwe, możesz tylko naprawić i złożyć, ale do poprawnej jakości, to bez przyrządów, to nie ma szans. Ostatnio wystawiłem schemat lampowego przesteru i kanału czystego, który był ściągnięty z strony, Toma, musiałem go poprawić, bo był nie do przyjęcia, ale teraz przerabiałem jednemu z Kolegów forum, Fonikę na to samo i okazało się, że guzik prawda, żeby to zagrało identycznie, to musiałem, dwa kondensatory zlikwidować, nie, które wartości rezystorów zmienić i doszedłem do wniosku, że przyczyna były inne zużycia lamp, a bez generatora i oscyloskopu, to mógłbym sobie tylko pomarzyć, o identycznym egzemplarzu. Wiec albo jesteś jeszcze nie zbyt dobry i tylko tak Ci się wydaje, albo jesteś tak dobry, że nikt na forum Ci do pięt nie dorasta i w tedy chylę przed tobą nisko głowę. A co do samej teorii, to kiedyś podrzuciłem synowi wzmacniacz do Pana profesora z elektrotechniki, który był tak dobry w tej dziedzinie, że sypał uczniom dwójami jak z worka, to przez godzinę lekcyjną patrzył na to jak sroka w kość i nie pomógł, taki był dobry z teorii, że przy tablicy nikt nie miał szans. Wiec mój wniosek jest taki, że za pomocą miernika, można coś naprawić, i to nie zawszenie!
    Pozdrawiam
  • IGE-XAO
  • #32
    nemo07
    Poziom 36  
    janek11389! Jeśli mam być szczery, na początku podglądałem i kopiowałem interesujące pomysły, ale tylko od najlepszych, jakich widziałem. Kiedy nauczyłem się liczyć układy, uwolniłem się od kopiowania i od tamtej pory robię zasadniczo tylko i wyłącznie własne układy, nie tylko audio (te właściwie najrzadziej), bo to robi frajdę. Czasem naprawię coś od niechcenia, ale generalnie jestem zdegustowany wszechobecnym plagiaryzmem, analfabetyzmem i tandetą w branży. Sam dobrze powinieneś wiedzieć, że ca. 95% schematów w obiegu, to bezmyślne "powielanki" miernych lub zupełnie dennych układów, krążące niezmiennie od lat, a tylko ca. 1-2% jest godna uwagi, reszta, to kompletnie pomylone historie. :(
    Tak więc amator składający jakiś KIT ma generalnie sytuację, gdzie poprawnie złożony układ powinien ruszyć. Jeśli nie ruszy, to najczęściej wskutek fatalnych błędów, popełnionych z braku wiedzy/doświadczenia. I do ich zlokalizowania oprócz oczu i nosa (czasem trzeba gaśnicy pianowej :) ) wystarczy multimetr. Chyba oczywiste, że jeśli ktoś ma problemy z uruchomieniem typowego KIT-a, będzie miał tym bardziej problemy z posługiwaniem się oscyloskopem.
    Jasne, że gdybym robił serwis dla audiofilów, musiałbym przypiąć czasem scope do PA, dla spokoju sumienia.
    Podobnie, przy nowej konstrukcji, cokolwiek by to było, czasem trzeba sprawdzić, czy dany koncept funkcjonuje jak należy, ale kiedy raz się przekonasz, już wiesz. I temat zamknięty. :)
    Co do audio. Co mi z oscyloskopu, jeśli nie mogę na nim stwierdzić różnic, które wyłowi ucho? Jedyne, co mi wpada do głowy z oscyloskopem, to sprawdzenie punktów clippingu, crossover i oszacowanie mocy.
    Do profesjnalnego zajmowania się audio PA niezbędne byłyby porządny generator m.cz (z czystym spektrum) i miernik zniekształceń i/lub porządny analizator spektralny audio, a te są znacznie droższe od oscyloskopu DC-5MHz.
    Pozdro
  • #33
    SILVER SOUND
    Poziom 28  
    Witam
    Nemo, zostań jednak przy tym co robisz, bo sam piszesz, że audio PA, traktujesz jako zabawę.
    Już kiedyś zwracałem uwagę, że masz bardzo duża wiedze teoretyczną, ale jak w każdej dziedzinie, sama teoria nie wystarcza.
    Powiem jeszcze, że wolałbym PA wykonane przez Janka, niż przez Ciebie, gdybym musiał kożystać z czyichś usług.
    Wole "niedoteoretyzowanego" praktyka, niż "przeteoretyzowanego" "niepraktyka".
    Co do "powielaczowości", to masz rację, i ja też starałem sie z tym walczyć wystawiając alternatywnie nowoczesne rozwiązania, po części jako przykłady (NP. ANALOG DEVICES), i na przykładzie własnych rozwiązań.
    Jak narazie, nie zauważyłem jakiegokolwiek Twojego
    udziału w walce z tą powielaczowością, w postaci jakiegoś projektu.
    Pamiętam rozważania przy okazji mojego projektu, gdzie poza "kaskodę", i wstawianie elementów w miejsca, gdzie mogą, ale nie MUSZĄ być, nie było jakiegoś "piorunującego" wkładu.
    Kaskodę, w każdej odmianie, też można uznać za powielanie, tak samo ja wzmacniacz różnicowy ne wejściu....itd.
    Ps.
    Ja też czasami coś sobie "nieanalogowego" wykonam, tak dla zabawy...ale to nie powód, abym z tego powodu wyciągał wnioski, iż tez to potrafię, bo znam prawa fizyki, potrafie (chyba) logicznie mysleć, i mam poza miernikiem uniwersalnym, mam kilka innych specjalistycznych urządzeń w warsztacie.

    jk
  • #34
    nemo07
    Poziom 36  
    No, dobrze, Silversound. Nie wiem, skąd Twoje obiekcje, że mam problemy z praktyką? Zmodyfikowałem na tym forum kilka układów ("zdalnie"), nic porażającego w rzeczy samej, niemniej ruszały one bez problemów, jeśli wierzyć relacjom; zresztą spytaj Misian@-a, z którym przerobiliśmy kiedyś jakiś PA z BJT na MOS lub też odwrotnie (nie pomnę).
    Nie jest kwestia, czy kaskoda, czy inny układ - w końcu tranzystor ma tylko trzy konfiguracje pracy, konsekwentnie wszystkie możliwe generyczne topologie zostały już zapewne przerobione w technice audio PA, Twoje również. Powinieneś zauważyć więc, że nie w tym leży sedno innowacji, czy w ogóle sensowności jakiegoś rozwiązania układowego. :)
    Meritum moich zajęć leży gdzieś zupełnie indziej i, niestety, nie mam czasu, aby zajmować się wszystkim, co by mi się podobało, więc mnie prędko nie wyciągniesz na projektowanie PA od podstaw. Tym bardziej, że w szufladzie mam układy, których nawet nie policzyłem, bo nie miałbym czasu, ani potrzeby na ich montowanie, a inne muszą poczekać na dostępność odpowiednich elementów.
    Nawiasem mówiąc, jakiś czas temu rozpoczęliśmy z Misian@-em jeden schemat, ale nie starczyło mi czasu na dokończenie, a chętnych do podjęcia wątku nie było. :( A był to całkiem ciekawy do sprawdzenia w jednym kluczowym aspekcie, szczególnie dla BJT, koncept.
    Pozdro
  • IGE-XAO
  • #35
    SILVER SOUND
    Poziom 28  
    Witam
    Nemo, Kilka razy, jak miałem problem z teoretycznym podejściem do jakiegoś zagadnienia, odsyłałem kolegów z forum do Ciebie, bo szanuję Twoją wiedzę teoretyczną, i jest ona bardzo przydatna na forum.
    Zirytowałem się nieco, bo odniosłem wrażenie, że zacząłeś rozważania teoria=kontra=praktyka, jak coś w rodzaju "dywagacje wyższości świąt Bożego Narodzenia, nad świętami Wielkiej Nocy.."
    obie wiedze sa niezbędne, i mogą sie świetnie uzupełniać.
    Proponuję, zatem abyśmy sie uzupełniali, a nie udowadniali sobie, że święta.....
    Sorki, to nie jest w zadnym razie przytyk do Ciebie, a taka "refleksja", dla siebie też...
    jk
  • #36
    irek2
    Poziom 40  
    Jakby nie bylo to praktyka jest wazniejsza od teorii. Jesli ktos bez wyksztalcenia wyzszego elektronicznego od wielu lat wykonuje wzmacniacze mocy ktore ludzie kupuja i sa zadowoleni to chyba swiadczy o tym ze sa dobre. Co tu teoretyk po wyzszych studiach moglby zrobic? Bedzie mial problemy z odruznieniem kondensatora elektrolitycznego od foliowego.
    Ja przeszedlem cala ta droge zaczynajac od montazu ukladow elektroniczych a teraz sam jestem konstruktorem, nadal montuje i patrze jak sie montuje dzisiejsza elektronike bo dzieki temu juz w projekcie moge pozbyc sie wiekszosci problemow montazowych. Problemy serwisowe i uruchomieniowe elektroniki sa zupelnie inne dlatego inny czlowiek naprawia sprzet gwarancyjnie a inny go uruchamia.

    Praca bez oscyloskopu to jak chodzenie z zamknietymi oczami. Owszem jest to mozliwe ale daleko zajsc sie nie da.
    Bo jak tu bez oscyloskopu sprawdzic czy wzmak sie nie wzbudza na obciazeniu pojemnosciowym czy indukcyjnym? Jak zmierzyc napiecie nasycenia koncowki mocy? Jak sprawdzic skutecznosc limitera mocy na roznych obciazeniach? No i najwazniejsze jak bez niego szybko sprawdzic pasmo przenoszenia?

    A teoria. Teoria jest dobra na poczatku. Ponad 10lat temu zasymulowalem wzmacniacz w PSpice i sie okazalo ze ma znieksztalcenia na 7-8 miejscu po przecinku!! Oczywiscie to bzdura i tylko w teorii symulatora mozliwa.

    Oscyloskop jest bardzo potrzebny w technice audio i bez niego nie ma co zaczynac budowy wzmacniaczy tranzystorowych. Na pewno jest tez potrzebny generator i odpowiednie mierniki. Tu pomaga komputer ktory zastepuje generator o znieksztalceniach na trzecim miejscu po przecinku ktorego kupienie jest w zasadzie niemozliwe!
    Dodatkowo wejscie karty muzycznej to wspanialy analizator widmowy (np SpectraLab) pokazujacy w czasie rzeczywistym rozklad harmonicznych ktor mozna optymalizowac zmieniajac wartosci elementow czy sam prad spoczynkowy.

    Jak ktos ma chec to opacowalem ciekawy schemat wzmacniacza ktorego uklad bez zadnych zmian moze pracowac z napieciami od +-20 do +-100V ze wszystkimi rodzajami tranzystorow wyjsciowych czyli bipolar rowniez w wersji darlington jak i mosfetami. Trzeba tylko wykonac odpowiednia ilosc prototypow z roznymi tranzystorami mocy i pomierzyc je dokladnie aby dobrac optymalne prady spoczynkowe i wartosci elementow (glownie kompensacja term). Na koncu mozna posluchac co lepsze bipolarne czy mosfety.
  • #37
    Misian@
    Poziom 27  
    Witam!!
    Pewnie bżmieniwo będa lepsze bipolary.
    Wiem,a el może będzie inaczej, bo np. mi się bardziej podoba brzmienie jednego j-35 niż jakiegoś wzmaka na MosFetach, ale Hefex to całkeim inna sprawa...

    Pozdrawiam
  • #38
    irek2
    Poziom 40  
    mosfet i hexfet to zupelnie to samo :)
    hexfet to nazwa konkretnej technologi wykonania mosfeta. Zwykly IRF540N jest wykonany wlasnie w technologii Hexfet tak jak wiele innych np IRFP250N na ktorych robie wzmaki.
    Chyba bede je teraz nazywac Hexfetami skoro dziala to na ludzi :)
  • #39
    Misian@
    Poziom 27  
    Witam
    Co to MosFetów to...

    Wiem... Tak mi się powiedziało... ;)
    Ale wracając do tematu...
    Chciałem zaprezętować płytkę do tego wzmacniacza. Trochę przerobioną, bo dodałem jeszcze dwie pary tranzystorów wyjściowych, czyli w sumie będzie 10 sztuk i bardzo komfortowe warunki ten wzmacniacz będzie miał na 2R.
    Mógłby ją ktoś dla pewności sprawdzić?? Ale mi się wydaje że wszystko jest Ok.
    Niestety usunąłem zabezpieczenie głośnikowe, kosztem dwóch dodatkowych par.
    Oczywiście nikt nie musi od razu montować tyle tranzystorów, ale czym więcej ich tym lepsza praca wzmacniacza i większa odporność na impulsy...

    Dla porównania drugi załącznik to schemat standartowej aplikacji

    Pozdrawiam i czekam na opinie...

    PS: Wiem że jeden rezystor ma być zamiasdt kondensatroa. Poprawie i dam na nowo ale to już nie dziś...
  • #40
    irek2
    Poziom 40  
    A jak sie te tranzystory montuje do radiatora bo z tego co widac to sa bokiem do niego?
    I tranzystor -czujnik termoczny powinien byc tez na radiatorze.
  • #41
    Misian@
    Poziom 27  
    Tranzystory są połączone z płytką za pośrednictwem przewodów...
    Tak samo jak połączony będzie czójnik.

    Jakie napięcie musiałbym dać żebym uzyskał 500W na 4R?? 2x75V wystarczy??
    I czy przy takim napięciu nie będę musiał zmieniać elementów na wyższe napięcie??
  • #42
    żarówka rtęciowa
    Poziom 36  
    Misian@ napisał:

    Jakie napięcie musiałbym dać żebym uzyskał 500W na 4Ω? 2x75V wystarczy?
    I czy przy takim napięciu nie będę musiał zmieniać elementów na wyższe napięcie?


    Aby uzyskać moc 500W sinus przy rezystancji obciążenia 4Ω potrzebne będzie napięcie zasilania ±90V, zaś przy napięciu ±75V uzyska się moc 350W sinus.

    Przy tak dużym napięciu należy zmienić elementy na większe napięcie.
  • #43
    Misian@
    Poziom 27  
    To juz wolę zmostkować ten wzmacniacz i zasilić go 2x65V i mieć 1200W na 4R. Bo nie wyobrażam sobie tej ilości zwoi na trafku ATX... na 95V...2x95V.
    Chyba żeby jedno trafko nawinąć 1x95V i drugie 1x95V i połączyć, to wtedy mielibyśmy 2x95V ale... tak to mam 300W na 4R i 600W na 2R przy 2x65V a w mostku to będzie 600W na 8R i 1200W na 4R :D :D
    hmmm Ciewkawe czy wystarczą 4 trafka EDT59??

    To chyba będzie wzmacniacz Car-Audio z prawdzwego zdażenia :D :D

    Irek2 - mówiłeś o Czójniku. Mógłbyś powiedzieć który to jest tranzystor??
    Czy to jest BC327??
  • #44
    Likas
    Poziom 10  
    W tym układzie są diody.
    Może powiedziec ktoś co to są za diody, bo nie ma żadnego oznaczenia jakie to są diody...

    PoZdRO
  • #45
    nemo07
    Poziom 36  
    Te diody są do zabezpieczenia tranzystorów stopnia prądowego na wypadek przepalenia bezpiecznika na jednej z szyn zasilających, przerw w kablu głośnikowym lub tym podobnych defektów. Nie są one potrzebne w przypadku użycia Power MOS, które posiadają już odpowiednie zintegrowane rewersyjne diody (nie wszystkie Power MOS je posiadają!).
    Przy wspomnianych defektach występują przepięcia na indukcyjności zwrotnicy, które wymuszają rewersyjne prądy w tranzystorach wyjściowych o amplitudach sięgających nominalnych wartości prądu wyjściowego. Wskutek takich stanów, o ile tranzystory "przeżyją" w danym momencie, złącza ulegają degeneracji, co objawia się pogorszeniem Bst i w konsekwencji może prowadzić do przeciążenia prądowego i/lub termicznego i defektów poprzedzającego stopnia, a ostatecznie, najczęściej spalenia całej końcówki w lawinowej katastrofie. :)
    Powinny to być diody szybkie (fast lub ultra fast) na maksymalne napięcie > 2•Uzas i z prądami (peak, nie mylić z parametrem "continuous", który jest kilkukrotnie niższy) rzędu Uzas/RL (czyli np. 200V/4A, 20A(pk) dla ±80V i 4Ω). Używanie diod prostowniczych w tym miejscu, ze względu na znikomą szybkość, jest bezcelowe. Co ciekawe, najczęściej takie właśnie diody można znaleźć na schematach. Cool! :)
  • #46
    Misian@
    Poziom 27  
    Noo koledze jak myslę chodziło o diody wewnątrz ukłdaowe D1-D4... bo D5 i D6 to sie chyba domyslić można... ;)

    Pozdrawiam
  • #47
    marioR
    Poziom 11  
    i tak po kroitkim cxzasie wywalą te kondzie co maja
    10 000 mikro poniewaz nie masz zapasu na nich ;]] masz kondzie na 63 i zasilanie na 63;] = duze prawdopodobieństwo małej explozji.