Witam.
Mam mianowicie taki problem wczoraj wracając z pracy zauważyłem, iż nie mam świateł mijania. Na szybko sprawdziłem żarówki jedna dobra, lecz druga spalona. Wymieniłem obydwie brak efektu. Sprawdziłem bezpieczniki odpowiadające od świateł mijania w porządku, oprócz jednego którego wymieniłem. Nic nie dało. Ogólnie należy tutaj nadmienić, że parę miesięcy wstecz spaliła mi się lewa kostka od świateł. Została ona wymieniona, lecz coś nie grało i koniec końców została ona podpięta pod światła pozycyjne. Dlatego bardzo dziwi mnie fakt, iż nie działa zarówno lewa jak i prawa strona. Ogólnie wszystkie światła działają długie, pozycyjne, tylne itd. Jakieś pomysły co by to mogło być?
Mam mianowicie taki problem wczoraj wracając z pracy zauważyłem, iż nie mam świateł mijania. Na szybko sprawdziłem żarówki jedna dobra, lecz druga spalona. Wymieniłem obydwie brak efektu. Sprawdziłem bezpieczniki odpowiadające od świateł mijania w porządku, oprócz jednego którego wymieniłem. Nic nie dało. Ogólnie należy tutaj nadmienić, że parę miesięcy wstecz spaliła mi się lewa kostka od świateł. Została ona wymieniona, lecz coś nie grało i koniec końców została ona podpięta pod światła pozycyjne. Dlatego bardzo dziwi mnie fakt, iż nie działa zarówno lewa jak i prawa strona. Ogólnie wszystkie światła działają długie, pozycyjne, tylne itd. Jakieś pomysły co by to mogło być?