Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Dlaczego iCar Appla nie poprowadzi się samodzielnie?

ghost666 21 Jun 2021 17:06 1755 6
  • Dlaczego iCar Appla nie poprowadzi się samodzielnie?
    Czy posiadasz iPhone'a? Czy kiedykolwiek próbowałeś go odblokować za pomocą Face ID, mając na sobie jakąkolwiek maskę na twarzy? Niestety ? algorytm nie działa. Wynika to z faktu, że oprogramowanie, jakie wykorzystuje nasz smartfon, jest za słabe, aby sprostać części wymagań świata rzeczywistymi. Apple deklaruje, że algorytm Face ID jest przeznaczony do pracy z czapkami, szalikami, okularami, soczewkami kontaktowymi i wieloma rodzajami okularów przeciwsłonecznych, ale nie wyszkolił swoich algorytmów do pracy z maskami na twarzy, nie mówiąc już o maskach pełnotwarzowych. Dlaczego z resztą miałoby to robić?

    W elektronice użytkowej problem oprogramowania, które nie jest przygotowane na każdą okoliczność, jest faktem już od dziesięcioleci. Jeśli masz trzydzieści lat lub więcej, to na pewno doświadczyłeś okropności tzw. niebieskiego ekranu śmierci (BSOD), który pokazano na zdjęciu po lewej.

    Problem oprogramowania jest dosyć szeroki. W przypadku komputerów osobistych, jego awarie powodują utratę danych i czasu. W telefonach komórkowych oznacza to zerwane połączenia; w konsolach do gier oznacza to, że kontrolery rzucane są w ścianę z frustracji... Jednak w środowiskach o znaczeniu krytycznym, takich jak lotnictwo, obronność, przemysł, medycyna czy motoryzacja, awaryjne oprogramowanie oznacza de facto liczbę osób, która może np. zginąć.

    Jeśli Face ID nie działa na Twoim iPhonie, ponieważ nosisz maseczkę na twarzy, wystarczy wpisać hasło czy kod PIN. Bez stresu. Jeśli jednak Twój samochód doświadczy krytycznego wyjątku 0D przy 0246:014747FB podczas jazdy z prędkością autostradową, ostatecznym celem podróży może okazać się kostnica.

    Mówiąc najogólniej, to właśnie dlatego giganci technologii chmury, przetwarzania i elektroniki użytkowej, tacy jak Apple, Google, Intel, Microsoft i Nvidia, nie poczynili prawie żadnych postępów w dziedzinie systemów samochodowych o znaczeniu krytycznym od kilkudziesięciu lat. Rozwój tzw. ?systemów klasy OEM dla przemysłu motoryzacyjnego? jest trudny, a ich walidacja i weryfikacja trwa wieczność.

    Uber najwyraźniej nie pomyślał lub nie przejmował się ryzykiem jeżdżenia wielkim Volvo XC90 po ulicach Tempe w Arizonie przy użyciu oprogramowania, które nadal jest na etapie testów. Jedynym zabezpieczeniem tych systemów była grupa słabo wyszkolonych kierowców bezpieczeństwa. Firma realizowała niemądrą mantrę Doliny Krzemowej ?poruszaj się szybko i psuj rzeczy?? Uber starał się szybko wprowadzić autonomiczną taksówkę jako pierwszy do swojej oferty, a doprowadziło to jedynie do wypadku, w którym zginęła Elaine Herzberg w marcu 2018 roku.

    Uber Advanced Technology Group (ATG) zostało sprzedane firmie Aurora Innovation na początku grudnia zeszłego roku, co oznaczało koniec samodzielnych ambicji firmy, po upokorzeniu wypadkiem, zużyciu całych środków przeznaczonych na rozwój i bez uratowania ani jednego życia - i nie zapominajmy o porzuceniu niefortunnego kierowca bezpieczeństwa (Rafaela Vasquez) na pastwę mediów i wymiaru sprawiedliwości w obliczu zarzutów popełnienia zabójstwa w wyniku zaniedbania? Historia uczy nas jednak, że czasami jedyną różnicą między geniuszem a głupotą jest spojrzenie na dane zdarzenia z perspektywy czasu.

    Od mniej więcej pięciu lat oglądamy wartą wiele miliardów dolarów partię pokera, rozgrywaną przez firmy rozwijające systemy pojazdów autonomicznych. Dotychczasowo to Uber był Jokerem w tej partii, a Tesla kończyła partię z pustą ręką, w której było tylko ryzyko i odpowiedzialność za źle zaprojektowane zautomatyzowane systemy jazdy i nieodpowiednie monitorowanie kierowcy w pojazdach.

    Apple dla porównania? czekało, obserwując sytuację. To typowe zachowanie tej firmy ? czekanie i obserwacja rozwoju, aż do odpowiedniego momentu.

    Zapomnij o autonomicznym iCarze

    Nie brakuje obecnie wiadomości na temat rozwoju sytuacji w zakresie systemów autonomicznej jazdy, a firma Waymo niewątpliwie robi cały czas zauważalne postępy. Spójrzmy jednak na film pokazany poniżej. Widzimy bajecznie szerokie, przeważnie puste i pięknie oświetlone słońcem ulice Arizony. Jak reprezentatywne są one dla rzeczywistych doświadczeń z codziennej jazdy? Na to pytanie łatwo jest odpowiedzieć każdemu, kto jest kierowcą.



    Autonomiczna jazda nie jest już krótkoterminowym celem dla większości producentów samochodów na rynku masowym, którzy zdali sobie sprawę, że koszty systemu i ryzyko odpowiedzialności są po prostu zbyt duże. Nawet SAE International stoi w obliczu rzeczywistości, w której samodzielna jazda samochodu jest złożoną i kosztowną cechą dla prywatnych samochodów osobowych. W niedawnym artykule podsumowano: ?Udoskonalone zautomatyzowane systemy jazdy SAE poziomu 2 pozwalają uniknąć kosztów, złożoności - i niepewności - poziomu 3?. Wskazuje to jasno na ogromne zalety systemów poziomu drugiego, których to kierowca jest zawsze odpowiedzialny.

    Apple jest niewątpliwie genialną firmą, jeśli chodzi o branżę elektroniki użytkowej, ale iCar będzie jego pierwszą wyprawą w świat rozwoju krytycznych systemów bezpieczeństwa funkcjonalnego. Plotki o iCarze spowodowały gwałtowny wzrost cen LIDARów, ale nie wiadomo, dlaczego Apple miałoby w ogóle używać LIDARa, skoro najprawdopodobniej używa przetestowanej, sprawdzonej i zweryfikowanej technologii, takiej jak kamery i radar.

    Apple sprzeda każdy iCar, który zjedzie z linii produkcyjnej i nie musi w niczym konkurować z Elonem Muskiem i Teslą. Więc można zapomnieć o autonomicznym samochodzie iCar; Tim Cook jest zbyt sprytny, aby zaryzykować, gdy istnieją znacznie tańsze i bezpieczniejsze opcje, które nie wiążą się z żadnym zagrożeniem prawnym ani ryzykiem odpowiedzialności.

    Wspólna jazda

    Jeśli pogłoski, że iCar wejdzie do produkcji w 2024 roku są prawdziwe, to w skali czasowej motoryzacji projekt pojazdu jest już najpewniej w większości ukończony, nawet jeśli tylko jako projekt cyfrowy. Apple będzie współpracować z dostawcami pierwszego i drugiego poziomu, więc nie trzeba zbyt daleko szukać głównych wskazówek, jak pojazd będzie skonstruowany.

    Najlepszym kandydatem na pierwszy poziom systemu zautomatyzowanej jazdy jest Veoneer, który opracował rozwiązanie różniące się od prawie wszystkich innych, zwane ?Collaborative Driving? (ang. wspólna jazda).

    Dlaczego iCar Appla nie poprowadzi się samodzielnie?


    Jazda zespołowa łączy w sobie wszystkie najlepsze cechy prowadzenia pojazdów przez ludzkich kierowców i inteligencji maszynowej dla systemów ADAS i monitorowania kierowcy w wyrafinowany system jazdy, w którym to człowiek zawsze ponosi odpowiedzialność. Wysokowydajna analiza stanu kierowcy zostanie wykorzystana do monitorowania poziomu jego uwagi, rozproszenia, senności, zaangażowania i osłabienia, a strategie ostrzegania i interwencji, opracowane z wykorzystaniem czynników ludzkich i badań behawioralnych, pozwolą mu zawsze zachować czujność.

    Dlaczego iCar Appla nie poprowadzi się samodzielnie?


    Chociaż Apple będzie musiało współpracować z szeroką gamą dostawców z branży motoryzacyjnej, aby wprowadzić iCar do produkcji, oczywiste jest, że ma rozległą wiedzę w zakresie zarządzania energią, technologii akumulatorów, architektur zdefiniowanych programowo i aktualizacji bezprzewodowych. Apple ma również znaczące doświadczenie w projektowaniu chipów (np. procesory aplikacyjne na smartfony czy, ostatnio, układy SoC do komputerów osobistych), projektowaniu systemów operacyjnych (macOS czy iOS) oraz projektowaniu interfejsów człowiek-maszyna.

    Tak, więc, wszystko wskazuje, że Apple oszołomi branżę motoryzacyjną, oferując iCar z nowościami w zakresie systemów infotainment, z systemem operacyjnym nazwę iCarOS, serią samochodowych procesorów multimedialnych, z których pierwszy będę nazywać C1 (Car1) i solidne, najnowocześniejsze systemy śledzenia wzroku dające zupełnie nowe wrażenia z jazdy.

    Jednakże np. Apple Face ID nie działa z maseczkami na twarz, więc w świecie Covid-19 iCar będzie potrzebował systemu monitorowania kierowcy, który poradzi sobie z codzienną jazdą. Ten problem wydaje się być rozwiązany, jak widać na poniższym filmie.



    W następnym artykule przyjrzymy się, dlaczego Apple najpewniej poszedł w głąb, w zakresie systemów monitorowania kierowcy w iCar i prawdopodobnie już współpracuje z wyraźnym liderem technologicznym tego sektora, firmą Seeing Machines.

    Źródło: https://www.eetimes.com/why-apple-icar-wont-be-self-driving/#

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ghost666
    Translator, editor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 wrote 10447 posts with rating 8805, helped 157 times. Live in city Warszawa. Been with us since 2003 year.
  • #2
    andrzejlisek
    Level 28  
    Załóżmy, że tym ludziom, którzy tak inwestują w autonomiczne samochody zadać jedno pytanie: Po co stosuje się kody kreskowe, QR-kody, czytniki kart magnetycznych, skoro jest technologia OCR, która potrafi rozpoznać i zinterpretować wszystkie elementy dokumentu z napisami?

    Znaki drogowe i światła w obecnej formie są dla ludzi, a że autonomiczne samochody je interpretują, to dla mnie jest raczej pokazówa, że obecna technologia pozwala widzieć i rozumieć niemalże jak człowiek, ale czy naprawdę o to chodzi? Idąc tym tropem rozumowania, niepotrzebne są QR-kody, tylko aplikacja, która potrafi rozpoznać napis i zinterpretować, czym on jest. Np. na reklamie będzie adres URL, to smartfon go wyczuje i zaproponuje odwiedzenie tego adresu. Jednak nie, jest QR-kod, który daje jednoznaczną informację, że to jest adres URL. Podobnie całe miasto można wyposażyć w infrastrukturę "dla automatów", np. nadajniki i beacony zakopane w ziemi, samochód kontaktowałby się z z nimi radiowo, albo na zasadzie podobnej do RFID (pojazd jest czytnikiem, a rozmieszczone obiekty są kartami, z tą różnicą, że odczytywalne z odległości kilku metrów), te dane cyfrowe zawierały informacje o znakach, stanach świateł, możliwych kierunkach jazdy i pasach ruchu.

    Można jeszcze inaczej i dużo prościej, szybciej: Po co próby odczytu znaków i świateł? Wystarczy dopracować nawigację satelitarną, żeby dokładność była nie gorsza niż 1m, samochód miałby mapę z zaznaczonymi wszystkimi znakami i sygnalizatorami, sterowniki od świateł nie tylko sterowałyby żarówkami, ale też wysyłałyby informację radiową, gdzie i dla jakiego kierunku jazdy w danej chwili jest czerwone, a gdzie zielone. Podobny sygnał wydawałyby wszystkie tymczasowo postawione znaki.

    Jedynie potrzebne jest wykrywanie przeszkód, jak piesi i inne pojazdy. Do tego nie da się zbudować "cyfrowego odpowiednika" rzeczywistych obiektów. Ciekawe, że wszyscy tak uparcie dążą do interpretacji tego, co jest przeznaczone dla człowieka, skoro można zbudować strukturę przeznaczoną dla autonomicznych pojazdów, w której prawdopodobieństwo zmylenia systemu i wjechania w drzewo byłoby o rzędy wielkości mniejsze.
  • #3
    tomekptk
    Level 15  
    Obiema rękami podpisuję się pod komentarzem Kolegi @andrzejlisek. Wygląda to tak, jak kiepski programista zaczyna budować projekt od strony jakiś procedurek, zamiast zacząć od użytkownika i analizy jego potrzeb. Tak tutaj należy stworzyć kompleksowy i zintegrowany system, po kątem pojazdów autonomicznych, a nie polegać na zawodnych systemach opartych na niedoskonałej percepcji czlowieka. Myślę, że docelowo nie będzie innej drogi, bo mimo "niedoskonałej percepcji" jeszcze daleko SI do poziomu człowieka.

    andrzejlisek wrote:
    Ciekawe, że wszyscy tak uparcie dążą do interpretacji tego, co jest przeznaczone dla człowieka, skoro można zbudować strukturę przeznaczoną dla autonomicznych pojazdów, w której prawdopodobieństwo zmylenia systemu i wjechania w drzewo byłoby o rzędy wielkości mniejsze.


    Odpowiedź jest prosta, "zastąpienie" człowieka jest bardziej medialne, SI itp. Po drugie nowa autonomiczna struktura to ogromne koszty, chociaż uważam, że to jedyna droga, ale tak jak w podboju kosmosu będzie to jeszcze wymagać ofiar.
  • #4
    rizdeb
    Level 10  
    To co proponujesz to jakiś krok pośredni tj wprowadzenie upośledzonej AI - w którymś artykule na temat tesli było opisane dla czego oni nawet lidarów nie stosują -w skrócie bo to tylko krok pośredni i nie warto w niego inwestować czasu i pieniędzy - celem jest zrobienie AI która jest w stanie sobie poradzić z praktycznie każdymi warunkami bez dodatkowych czujników, specjalnej infrastruktury tylko na podstawie danych z kamer.

    andrzejlisek wrote:
    Jedynie potrzebne jest wykrywanie przeszkód, jak piesi i inne pojazdy.

    Jak to zadziała to rozpoznawanie znaków i elementów infrastruktury to już banalna rzecz z którymi obecne systemy raczej w tym momencie już nie mają większego problemu.

    A infrastruktura specjalna nie powstanie bo nie ma samochodów które z niej korzystają a samochody bo nie ma infrastruktury - a nikt kasy pierwszy nie wyłoży bo nie wiadomo czy to wypali - musiała by powstać jakaś instytucja to ogarniająca (tj państwa i producentów samochodów autonomicznych)- to dużo problemów. Jeśli samochody autonomiczne staną się w miarę popularne to infrastruktura prawdopodobnie będzie ulegać ewolucji - chociaż patrząc na mapy nawigacji samochodowej gdzie jest wprowadzone zdecydowanie większość np ograniczeń prędkości to nie widzę wielkiej potrzeby.
  • #5
    bsw
    Level 17  
    Autonomiczne pojazdy? To już było w epoce pojazdów... zaprzęgowych. Taka dorożka potrafiła sama do domu zajechać wioząc pijanego w sztok dorożkarza ;-)
  • #6
    Jogesh
    Level 28  
    bsw wrote:
    Autonomiczne pojazdy? To już było w epoce pojazdów... zaprzęgowych. Taka dorożka potrafiła sama do domu zajechać wioząc pijanego w sztok dorożkarza ;-)


    I do tego nie zanieczyszczała. Tylko trochę metanu.

    Obecnie trenuje się ludzi jak załatwiać sprawy bez wychodzenia z domu. Za jakiś czas prowadzenie samochodu to będzie rozrywka, a nie przymus.
  • #7
    acctr
    Level 20  
    Obawiam się, że nie postawią nowych znaków z kodami QR ani nie umieszczą urządzeń ułatwiających samoprowadzenie autonomicznych samochodów, a przynajmniej nie tylko temu dedykowanych.
    Nie ma nic za darmo i za komfort podróżowania autonomicznym pojazdem trzeba będzie przypłacić informacją o swojej lokalizacji oraz koniecznością logowania się do systemu. Do niedawna samochód kojarzył się z wolnością, w przyszłości samochód będzie częścią systemu.
    Co to za system? Na horyzoncie wyłania się jego kształt - nadchodzi 6G.