Nawalił mi sterownik gazowy w piecu Viessmann i jeden elektryk przelutował w nim przekaźniki, ale podejrzewam, że wlutował nie takie jak być powinny, no i oczywiście sterownik nie działa. Na zdjęciu są wylutowane oryginalne zepsute, a na drugim wlutowane wymienione. Czy to takie same? Gdzie mogę dostać takie jak oryginalne? Symbol tych oryginalnych jest 1683W3, mają od spodu 5 nóżek (2 i z drugiej strony 3).
Nie bardzo, wymienione są dwa różne, powinien być o symbolu G5L-UA-006005
i Contact: 5A250VAC, 5A30VDC, a te wymienione mają całkiem inny amperaż. Najlepiej by chyba pasował taki, ale na polskim rynku nie wiadomo gdzie szukać:
https://www.ebay.com/itm/323739363582 Tylko ten ma inne nóżki, nie druciki, tylko blaszki, stąd inny symbol.
W piątek wymieniony był jeden, ten czarny, ale drugi też był zepsuty i wybrzuszony. Po wlutowaniu dzisiaj tego białego, pieć zaczął się chwilowo uruchamiać, zawór gazowy dostał od razu po podgrzaniu żarnika 23 Volty i sie otworzył. Po jakimś czasie sterownik ten zaczął znowu delikatnie burczeć i spadało napięcie, aż piec się wyłączył przy za niskim napięciu. Elektryk wlutował drugi biały na miejscu czarnego i znowu całkiem zepsuł, nie było prawie napięcia, po przelutowaniu czarnego, już się nie naprawiło i nie było dalej napięcia jak należy.
Zasilanie raczej jest, skoro wczoraj rano już było prawie dobrze i piec startował przy wymaganych 23 voltach dla zaworu gazowego, jak przelutował na drugi biały przekaźnik, to całkiem spieprzył.