Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku

Urgon 29 Jun 2021 14:28 6720 62
Tespol
  • Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku
    Elektroniką zajmuję się od dawna. Mój pierwszy telewizor rozebrałem mając 8 lat. Czytałem każdy numer Elektroniki dla Wszystkich w szkolnej bibliotece, książki o elektronice i inne czasopisma. Nie mogłem jednak zajmować się elektroniką praktyczną w tych wczesnych latach z powodu mojej matki. Bo wiecie, jestem trochę ślepy, i moja matka bała się, że przypadkiem wypalę sobie moje jedyne sprawne oko lutownicą. Jak bardzo źle widzę? Jedno oko nie działa wcale, w drugim widzenie mam mocno ograniczone. Gdy piszę te słowa mój nos znajduje się 2-3cm od ekranu. Ale po kolei...


    Jak widzę, i czemu tak słabo?

    Choruję na jaskrę wrodzoną z otwartym kątem przesączania. W normalnym oku płyn śródgałkowy, czyli galaretowata substancja utrzymująca kształt gałki ocznej, jest produkowany cały czas, a jego nadmiar przesącza się na zewnątrz przez specjalne kanały. W moim przypadku te kanały są częściowo zatkane, co powoduje iż ciśnienie śródgałkowe jest chronicznie za wysokie. Płyn śródgałkowy napiera na soczewkę, deformując ją i prowadząc do krótkowzroczności, napiera też na siatkówkę degradując ją i na nerw wzrokowy w miejscu jego połączenia z siatkówką trwale go uszkadzając. Jaskra jest chorobą przewlekłą, postępującą i obecnie nieuleczalną.

    Praktycznie od urodzenia nie widzę na lewe oko, które zapadło się i kompletnie zmętniało. Straciłem je przez komunizm. Ktoś zapyta: co komunizm ma do wzroku? Urodziłem się przedwcześnie, i trafiłem do inkubatora z powodu problemów z płucami. Inkubatory produkcji demoludowej oferowały albo powietrze, albo czysty tlen. Jeśli szpital miał nowocześniejszy inkubator zachodni, to zwykle nie wiedzieli, jak go używać i ustawić inne stężenie tlenu w powietrzu. Nie wiem, do jakiego trafiłem, ale wiem, że nie tylko ja miałem pecha w tej kwestii. Tak czy siak dostałem tlen. Do tego obowiązkowe naświetlania kwarcówką. Czysty tlen + światło to bardzo złe połączenie dla oczu. Gdy lekarze się zorientowali, że mam jaskrę, wysłali mnie do Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie w trybie pilnym próbowali mi otworzyć szerzej wspomniane kąty przesączania. W oku prawym się udało, w lewym już nie. Nim skończyłem rok, lewe oko przestało reagować na światło. I od tamtej pory spoczywa zapadnięte w oczodole.

    Według oficjalnej dokumentacji medycznej mam widzenie szczątkowe. Straciłem przynajmniej połowę pola widzenia, gratisowo jestem krótkowidzem, a problemy z soczewką powodują, iż każda jasna plama światła rozlewa się na ciemniejsze elementy dookoła, co znacząco pogarsza kontrast. Dodatkowo moje oko zachowuje się jak barometr, i gdy ciśnienie atmosferyczne znacząco spada, ciśnienie śródgałkowe znacząco rośnie powodując ból i pogarszając widzenie. Do tego zdolność akomodacji oka też jest osłabiona, stąd nazwa choroby - wchodząc z ciemnego w jasne światło jest zbyt jaskrawe, a jak wchodzę z jasnego w ciemne, to nagle nic nie widzę. To wszystko odbija się zarówno na moim życiu codziennym, jak i na zajmowaniu się elektroniką.


    Jak sobie radzę z elektroniką?


    Oprogramowanie i przydatne funkcje

    Ze względu na problemy z kontrastem i powidokami najlepiej mi się pracuje, jak mam ciemne/czarne tło i jasne litery czy ikony/rysunki. Przez to najczęściej używanym skrótem klawiszowym dla mnie jest [Ctrl]+[Win]+[C], czyli kombinacja pozwalająca w Windows 10 odwrócić kolory. Najpierw jednak trzeba tę funkcję włączyć:
    1. Otwieramy Ustawienia > Ułatwienia dostępu > Filtry kolorów.
    2. Zaznaczamy "Zezwalaj na włączanie i wyłączanie filtru za pomocą klawisza skrótu.
    3. Włączamy filtr i upewniamy się, że jest ustawiony na "Odwrócenie".
    4. Od teraz skrót [Ctrl]+[Win]+[C] będzie odwracał kolory całego systemu, wszystkich aplikacji i większości gier.

    Drugą, czasem przydatną funkcją jest Narrator. Uruchamiany skrótem [Ctrl]+[Win]+[Enter]. Do Narratora mam oryginalny zestaw głosów IVONA 2, kupionych w 2012 roku dzięki dofinansowaniu PFRON do sprzętu i oprogramowania dla niepełnosprawnych. Głosy działają świetnie, choć program do nich dołączony, do tworzenia audiobooków z plików tekstowych i dokumentów pod Windows 10 nie funkcjonuje. Dlatego dodatkowo używam programu Balabolka, który pozwala na czytanie tekstu na głos i zapisywanie do plików audio używając zarówno głosów systemowych, jak i IVONA czy dowolnych zgodnych z SAPI (Speech Application Programming Interface - interfejs programowania aplikacji głosowych).

    W przeglądarce zaś standardowo korzystam z możliwości powiększenia, nawet teraz. Na Elektrodzie zaś używam stylu klasycznego ciemnego, bo jest dla mnie najwygodniejszy.

    Do rysowania schematów i projektowania płytek drukowanych używam DipTrace, programu bardzo prostego i wygodnego. Czyli w praktyce przeciwieństwa Eagle, KiCADa czy innych pakietów projektowanych przez inżynierów dla inżynierów. Program pozwala na proste rysowanie schematów, wzorów PCB, projektowanie nowych komponentów i eksport plików w kilku popularnych formatach, w tym Gerber, co bardzo się przydaje przy wykonywaniu płytek na frezarce CNC.

    Do symulowania układów używam obecnie darmowego, a kiedyś dość drogiego programu MicroCap 12. Program jest bardzo rozbudowany i potężny, choć dość trudny w użyciu. Z drugiej strony przy odwróceniu kolorów wygląda bardzo czytelnie, czego nie mogę powiedzieć o LTSpice, który jest bardzo popularny wśród elektroników.

    Do konwersji wzorów PCB na program dla frezarki CNC używałem programu FlatCAM, a do korekty problemów z krzywizną laminatu i blatu roboczego programu Autoleveller. Niestety, ten drugi program ma ograniczenia w wersji darmowej, a i czasem potrafi generować problematyczny kod dla frezarki. Oba mają słabe i nieprzemyślane interfejsy użytkownika. Planuję przy najbliższym projekcie skorzystać jednak z programu Autodesk Fusion 360, który ma licencję dla startupów i hobbystów dającą dostęp do narzędzi do wycinania PCB na frezarkach. Z Fusion 360 korzystam też do projektowania i wycinania innych rzeczy, głównie z drewna i sklejki. Zaprojektowałem i wykonałem na przykład całkiem udaną układankę (recenzja na YouTube), z której jestem dumny. Niestety, komercyjnego sukcesu nie odniosła...

    Montaż i uruchamianie

    Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku


    Na powyższym zdjęciu jestem ja w trakcie lutowania przewodu od koszyka na ogniwo 18650 do modułu ładowarki USB. Miejsce lutowania oświetla dość mocna lampa, i choć widzę zarówno grot, jak i pole lutownicze (bo odbija się od nich światło), to cynę już podaję "po omacku". Czasami cały proces lutowania przebiega "po omacku", bo zwyczajnie elementy są za małe, bym je dobrze widział. Do tego z jednym okiem niesprawnym nie da się widzieć głębi, więc mogę się posłużyć jedynie perspektywą. Kilka przykładów montażu przeze mnie poczynionego na płytkach zamówionych w Chinach:

    Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku

    Jak widać, nie jest pięknie. Obudowy elementów SMD w rozmiarze 0805 oraz obudowy SOIC to granica tego, co mogę w miarę sprawnie lutować. Nawet z obudowami SOT daję jakoś radę, ale mniejsze to już wyzwanie. Mam nieskończony projekt uniwersalnej płytki do mikrokontrolerów dsPIC, PIC24 i PIC32, bo zwyczajnie nie jestem w stanie ustawić i przylutować układów.

    Oznaczenia komponentów, szczególnie układów scalonych, to też dla mnie problem. Podobnie jak kontrola połączeń. Dlatego używam często albo mojego aparatu cyfrowego (Sony Alfa 5100), albo smartfona (obecnie Xiaomi Redmi Note 8) do oglądania elementów z bliska. Ba, czasem potrzebuję korzystać z fotografii by móc odczytać parametry zasilacza czy inne naklejki, szczególnie na białym lub srebrnym tle. Często też posiłkuję się latarką LED by sobie coś doświetlić i móc przeczytać oznaczenia.

    Osobną sprawą są pomiary. Multimetr Aneng AN870 ma dość czytelny wyświetlacz i podświetlenie, ale już oznaczeń, który zakres lub typ pomiaru jest wybrany nie odczytam bez zrobienia zdjęcia. Kiedyś było mi łatwiej, co tylko dowodzi, iż moja choroba postępuje.

    Co ciekawe, oznaczenia na obudowach TO-92, zwłaszcza tranzystorów, które zwykle są grawerowane, nadal nie stanowią dla mnie problemu.

    Wada wzroku jednak czasem prowadzi do problemów, a nawet wypadków. Na przykład często gubię elementy, a czasem i narzędzia, wtedy żona użycza mi swojego wzroku. Wypadki też się zdarzają. Przez ostatnie 10 lat:
    - musnąłem twarz gorącą lutownicą;
    - strąciłem rozgrzaną kolbę na odsłonięte udo parząc się dość znacznie;
    - w ciągu jednego wieczoru przy próbie naprawy zasilacza ATX rozładowałem twarzą (nos i broda znalazły się za blisko płytki) kondensatory 820uF/400V oraz zwarłem zasilacz pod napięciem prawym przedramieniem;
    - złapałem za prototyp przetwornicy zapominając odłączyć ją od prądu;
    - nadepnąłem bosą stopą na rejestr przesuwny 74HCT595, w obudowie DIP. Tak, był pinami do góry.
    Drobnych skaleczeń i oparzeń nie liczę.
    Jak się ma słaby wzrok, to trzeba mieć grubą skórę i twardą czaszkę, ale o tym może opowiem kiedy indziej.

    Przyszłość

    W ciągu najbliższych miesięcy planuję poprawić moje zdolności montażowe łącząc mój aparat z obiektywem Vivitar 90-230mm F/4.5 przez zestaw pierścieni do makrofotografii, a sam aparat podłączając do monitora komputerowego. W ten sposób uzyskam powiększalnik, który pozwoli mi zarówno na lepsze lutowanie i inspekcję, jak i na odczytywanie oznaczeń elementów. W ten sposób tanim kosztem uzyskam możliwości, jakie normalnie daje specjalizowany powiększalnik za ciężkie pieniądze (jest dostępne dofinansowanie, ale w tym roku już chyba się nie załapię).

    Co do pomiarów, to marzy mi się multimetr stołowy 5 i pół cyfry z czytelnym wyświetlaczem oraz oscyloskop cyfrowy. Obecnie mam C1-79, który ekran ma czytelny, ale zdolność zatrzymania i pomiarów przebiegów też by się przydała. Do tego akurat oznaczenia pokręteł i przełączników nie są dla mnie za bardzo czytelne, więc posługuję się nimi "po omacku". Na celowniku jest Siglent SDS1104X-U, bo na coś z większym ekranem mnie nie będzie stać jeszcze przez parę lat.

    Być może w ciągu kilku następnych dziesięcioleci osiągniemy możliwość poprawy lub przywracania wzroku, przez przeszczepy, regenerację z pomocą komórek macierzystych czy przez podłączenie mózgu do kamery. Bardzo na to liczę, bo lista rzeczy do zrobienia, gdy wzrok będę miał sprawny jest dość długa...


    A Wy? Jak tam oczy?
    A może też musicie sobie radzić z jakąś niepełnosprawnością?
    Napiszcie!

    Cool? Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    Urgon
    Editor
    Offline 
    Has specialization in: projektowanie pcb, tłumaczenie, mikrokontrolery PIC
    Urgon wrote 5216 posts with rating 1019, helped 191 times. Live in city Garwolin. Been with us since 2008 year.
  • Tespol
  • #2
    Ondo
    Level 10  
    U mnie wada wzroku niewielka, ale dolega mi głównie astygmatyzm. Sugerowali mi nawet zrobić operacje, ale jak czytałem technikę to podpada to pod jakieś komputerowo sterowane rzeźnictwo i mimo reklam powikłania nie są rzadkie.

    Niestety z wiekiem się to tylko pogarsza, kiedyś mogłem w zwykłych okularach lutować 0402, dzisiaj muszę używać "mocniejszych" niż nacodzień okularów do 0805 i jeszcze sprawdzać lupą x5 czy jest ok. Co do oscyloskopu to mam OWON, parametry techniczne mnie zadowalają, ale brak mi podświetlania klawiszy, niestety żeby przeczytać napisy na klawiszach z funkcjami "Measure" czy "Cursor" muszę podnosić tyłek z krzesła i nachylać się nad sprzętem. Do internetu przeglądania internetu też muszę coraz częściej używać powiększenia 150%.

    Marzy mi się jakaś dobra lupa lub coś w rodzaju powiększalnika na czas lutowania lub majsterkowania przy drobnych elementach. Próbowałem różne okularowe lupy, ale do lutowania to się one nie nadają, mają zbyt małą minimalna odległość od obiektu oglądanego. Może mikroskop stereo byłby dobry, ale tanie nie są i szkoda mi miejsca na biurku, nie zarabiam lutując elektronikę. Monitor 20" mam jakieś 30cm od typowego miejsca lutowania, może jakaś bardziej kompaktowa kamerka z obiektywem tak jak podałeś?
  • #3
    TvWidget
    Level 35  
    Z użyciem kamery do lutowania może być problem. Często występuje w nich duże opóźnienie pomiędzy tym co widać na monitorze a tym co jej w rzeczywistości. Moim zdaniem w przypadku drobnych elementów niezastąpiony jest mikroskop stereoskopowy.
  • #4
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Akurat w tym przypadku opóźnienie będzie minimalne, bo funkcja wyjścia na monitor w nowszych aparatach jest używana do nagrywania w monitorze w lepszej jakości, niż może oferować aparat. Zresztą sprawdzenie tego będzie mnie kosztować tyle, co kabel micro-HDMI > HDMI.
    Mikroskop stereoskopowy byłby dla mnie użyteczny tylko połowicznie, jeśli wiesz, co mam na myśli. A dofinansowania z PFRON czy NFZ tego by nie objęły...
  • #5
    Ondo
    Level 10  
    A jak się lutuje pod czymś takim? Bardziej mam wątpliwość czy dla osoby z widzeniem przestrzennym będzie to duże utrudnienie.

    Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku
  • Tespol
  • #6
    Urgon
    Editor
    AVE...

    W szkole dla słabowidzących i niewidomych korzystałem z powiększalników do czytania dokumentów i książek. Idzie się przyzwyczaić. Największym problemem właśnie będzie utrata widzenia przestrzennego i operowanie tylko perspektywą, wyobraźnią i dotykiem. Zawsze jak ktoś chce spróbować, to może przesłonić jedno oko i zobaczyć, jak to będzie...
  • #7
    robokop
    Moderator of Cars
    Drogi Urgonie, pomimo że nie pałamy do siebie sympatią, to jednak podziwiam samozaparcie i lutowanie na "macanego". Sam mam coraz większy problem ze wzrokiem (wrodzony astygmatyzm, który sam nigdy mi specjalnie nie przeszkadzał, coraz szybciej rozwijająca się nadwzroczność starcza, do tego dziesiątki razy naświetlone oczy spawaniem łukowym, czy poranione opiłkami), nie polutuję już soic 8 bez powiększenia i dobrego światła.
  • #8
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Ja się głównie orientuję po odbiciach światła od cyny i nóżek, jak lutuję SOIC czy mniejsze elementy. I zwykle nakładam cynę na pad, dodaję dużo topnika. Potem ustawiam układ mniej-więcej, i albo pincetą, albo palcem trzymam. Grotem topię cynę i naprowadzam na pozycję. Potem fotka, czy układ prosto "leży". Jak nie, to poprawiam. Potem resztę nóżek już po omacku...

    Bardzo pomaga duża ilość światła. Ja używam lampy "kreślarskiej" ze świetlówką Osram Dulux Twist 23W. Kolor biały ciepły, lepszy byłby neutralny. Mam mocniejszą świetlówkę "filmową", ale kolor biały zimny, który trochę za bardzo oko męczy...
  • #9
    robak166
    Level 9  
    Sam mam wrodzoną wadę wzroku jednak spokojnie mogę funkcjonować bez okularów co nie oznacza ze nie powinienem ich nosić :)
    Na twoim miejscu w pierwszej kolejności pomyślał bym o pochłaniaczu oparów jeśli nie posiadasz bo lutowanie w takiej odległości musi się wiązać z wdychaniem tych cudowności które pewnie kiedyś dadzą o sobie znać. Sam kiedyś kombinowałem z zrobieniem podglądu jednak stara zasłużona alfa 390 nie spisała się w tym bo opóźnienie było zbyt duże, skończyło się na zakupie mikroskopu stereoskopowego + kamera. Co do kamery użyłem jej 4 razy przez 2 lata z czego 1 żeby samemu zobaczyć jak to dział 2 razy znajomi chcieli zobaczyć 4 raz nagrywałem naprawę. Niestety dla mnie jest to niewygodne zresztą do samej pracy na mikroskopie też musiałem się przyzwyczaić co trwało dłuższą chwilę może dzisiaj ekran stanowił by mniejszy kłopot bo już nie muszę patrzeć na lutownice żeby nią operować :) wbrew pozorom na początku nie jest to takie oczywiste.

    Garść szczegółów:
    Sony alfa 390(jeśli dobrze pamiętam) testowałem z obiektywami 18-55 i 70-300 + pierścienie macro +1,+2,+5,+10
    Mikroskop od chińczyka
    Co do multimetru jeśli zależy ci na podświetleniu sprawdź czy takowe można włączyć na stałe przed zakupem zwykle są to chwilówki
    Co do oscyloskopu nie wypowiem się kupiłem też jakiegoś chińczyka DSO2512G aczkolwiek ma wyjście AV jeszcze nie testowałem ;P
  • #10
    Belialek
    Level 22  
    Urgon wrote:

    Jak widać, nie jest pięknie. Obudowy elementów SMD w rozmiarze 0805 oraz obudowy SOIC to granica tego, co mogę w miarę sprawnie lutować.


    Nie mam problemów ze wzrokiem, ale nie raz poległem na o wiele większych elementach - tak więc gratuluję! :)
  • #11
    TechEkspert
    Editor
    Czytając artykuł, dochodzę do wniosku, że często nie doceniamy tego co mamy... oraz narzekamy na jakieś obiektywnie oceniając mało istotne rzeczy...

    Dzięki za garść linków i opis swoich doświadczeń i sposobów radzenia sobie z ograniczeniami. Spotkałem trochę osób, które niestety zmagają się z ograniczeniami narzucanymi przez ich ciała.
    Zauważyłem, że jedne osoby bardzo zmieniają się pod wpływem takich ograniczeń, jest to zmiana charakteru, chęć odegrania się na losie a w końcu niestety mocnego pogorszenia relacji z otoczeniem.
    Inni potrafią czerpać swoistą siłę ze swojego ograniczenia, walczyć z ograniczeniem i wyciskać maksimum z życia, budują pozytywne relacje z ludźmi to też daje napęd.

    Na koniec zapytam jak projektujesz takie układanki? Papier i rysunki, wyobraźnia, kolejne próby?
    Po złożeniu układanki widać ciekawy wzór krzywych i prostych tworzących estetyczne zależności i figury geometryczne, dodatkowo całość nie jest banalna w ułożeniu.
  • #12
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Tak dodam jeszcze, że mój starszy brat, też jaskrowiec, stracił wzrok bo zakażenie zęba rzuciło mu się na sprawniejsze oko, a sam nie zauważył, że mniej sprawne przestało być sprawne. Mimo to jest "jutuberem", a niedawno zdobył pierwszy dyplom krótkofalaraski za pierwsze 25 łączności. Mam też kolegę, który jest od urodzenia niewidomy, a jest ekspertem od starych magnetofonów. Sam zajmuję się nie tylko elektroniką, ale też maczałem palce w grafice 3D, montażu filmów, efektach specjalnych, muzyce, a nawet napisałem poradnik o odchudzaniu. Piszę też czasem opowiadania, ale raczej do szuflady...

    Odnośnie układanki i innych zaprojektowanych rzeczy, to zawsze zaczynam od wizji w głowie. Potem rysuję kształty i patrzę, co "działa", a co nie za bardzo. Posiadanie tylko jednego oka spowodowało, że moja wyobraźnia przestrzenna musi nadrabiać braki w tym zakresie. Samą układankę zacząłem rysować od koncentrycznych kół, potem narysowałem linie konstrukcyjne rozstawione co 120 stopni i dorysowałem kółka na skrzyżowaniu tych linii z linią jednego z kół. A potem między tym wszystkim nawrzucałem koła o różnych, choć zbliżonych średnicach, zbędne łuki kasowałem, by na końcu dodać kilka linii i zaokrąglić zbyt ostre kąty. W praktyce cała układanka to jeden rysunek, z którego ekstrudowałem poszczególne elementy. Najwięcej zabawy było z takim rozmieszczeniem części, by się zmieściły na formatce mniejszej od A4 przy cięciu frezem 3,175mm. wykonałem łącznie 5 prototypów, bo trza dobrać marginesy tak, by po wycięciu i lakierowaniu elementy do siebie pasowały z niewielkim tylko luzem...

    Wspomniany w filmiku labirynt nigdy nie zadziałał, bo od wilgoci zbyt cienka sklejka się paczyła. Kariery na tym rynku nie zrobiłem, bo sprzedałem może trzy czy pięć układanek. Ebook o odchudzaniu to nadal mój największy sukces...
  • #13
    E8600
    Level 39  
    Ja podziwiam, kolega jest przykładem, że prawdziwa pasja nie zna ograniczeń pomimo kłód rzucanych pod nogi przez los.

    Przypomniało mi się jak dawno temu na badaniach do technikum starsza pani doktor sugerowała mi abym wybrał inny kierunek kształcenia bowiem do mechaniki mam za słaby wzrok ale koniec końców dała pieczątkę.

    Nie doceniamy tego co mamy więc starajmy się pamiętać o okularach ochronnych przy pracy.

    Czy niema kolega przypadkiem kanału na YouTube?
  • #14
    TechEkspert
    Editor
    Jak piszesz opowiadania to nie do szuflady tylko specjalny dział na opowiadania mamy:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/forum506.html
    :)

    Jako pisarz możesz też dać znać które opowiadania z działu https://www.elektroda.pl/rtvforum/forum506.html przyciągnęły Twoją uwagę.

    Obecnie zdominował go retrofood ale widziałem tam też innych twórców,
    w artykułach dostrzegam, że pracowałeś już "pisaniem" czy to te opowiadania pomogły rozwinąć swobodę wypowiedzi pisemnej?

    Gdzie ten ebook można kupić?
    Teraz w czasie po pandemii odchudzanie może się przydać...
  • #15
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Mam kanał na YT, ale część filmów na nim jest ukryta, bo stwierdziłem, iż nie spełniły moich standardów jakościowych. Były kręcone tandetnym sprzętem, bo na nic lepszego mnie nie było stać. Grafika z początku artykułu pochodzi z niewidocznego obecnie filmiku pod tytułem "Rzut okiem na bycie niepełnosprawnym". Miałem cały cykl tych filmów. Do publikacji tutaj się absolutnie nie nadają...

    @TechEkspert
    Tutaj jest poradnik. Ilustrowała żona, ona ma talent plastyczny w rodzinie. Co do aspektu pisarskiego, to ja po prostu dużo czytałem, i dużo słucham. Czytanie stało się dla mnie trudniejsze ostatnimi laty. W papierze nie czytałem od kilku lat. Ebooki mogę albo na komputerze, albo na telefonie, jak dobrze czcionkę, kolory i interlinie ustawię. A co do pisania, to zawsze staram się o dobry styl, nawet w postach na fejsie, albo w artykułach na Elektrodzie, czy na innych forach. Jestem antyfanem złego pisarstwa...
  • #16
    TechEkspert
    Editor
    Trzeba się zareklamować na elektrodzie z poradnikiem odchudzania :) dział marketingu pewnie zaoferuje atrakcyjne upusty ;)

    Gdy powstał dział opowiadań na elektrodzie, to bardzo mi zaimponowało, że osoby techniczne potrafią napisać opowiadanie,
    jakoś szkoła mi utrwaliła, że są humaniści i im wolno coś napisać :) i są umysły ścisłe i im nie wolno pisać ;)

    Nawet zrobiłem wersję audio jednych z pierwszych krótszych opowiadań autorów w dziale:
    [Audiobook] - opowiadanie praktyki w elektrowni
    [Audiobook] opowiadanie SF - Przeprowadzka

    Gardło na tym zdarłem ;) ale jak obiecałem w wątku, że zrobię to zrobiłem, ograniczyłem seplenienie do możliwego do uzyskania poziomu :D
    No cóż przynajmniej doceniłem pracę osób, które przygotowują prawdziwe audiobooki...
  • #17
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Poradnik, wraz z innymi rzeczami, które sprzedawałem, wisiał w podpisie parę lat. Podobnie jak link do kanału na YT. Nie dało to zbyt wiele. Zresztą marketing to jedna z umiejętności, których absolutnie nie posiadam...
    Co do opowiadań, to przejrzę "szufladę" i zobaczę, co się nadaje do wrzucenia tutaj. Kiedyś, dawno temu napisałem opowiadanie "erotyczne" na zlecenie koleżanki, która dość miała opowiastek w stylu "wszedł w nią i jęczeli do rana". No więc napisałem coś bardziej subtelnego i z fabułą. Jej recenzja była taka, że aspekty Science-Fiction podobały jej się najbardziej...

    Co do czytania na głos, to polecam jakieś ćwiczenia lub kursy z emisji głosu, bo łatwo struny "zajechać". Ja sam podśpiewuję, choć moje podejście do muzyki jest balistyczne: celuję w koniec zwrotki i ognia! Ponoć jednak mam radiowy głos. Osobiście myślę że to raczej twarz mam stworzoną do radia... ;)
  • #18
    1st
    Level 21  
    Ja jestem daltonistą, nie takim zupełnym ale dość często myli mi się czerwony z zielonym (zależy od oświetlenia i "odbicia" światła od kolorowej powierzchni). Zwykle chodzi o kolory przewodów (typu skrętka) więc albo miernik w rękę i na "pikaniu" sprawdzam czy dobrze mi się wydawało, albo wołam kumpla "rzuć mi tu okiem" :-)
  • #19
    gorzyga
    Level 20  
    Bardzo pokrzepiająca historia. Podziwiam autora i szanuję za upartość w dążeniu do celu. Tak trzymać :) Sam mam dużą wadę wzroku - od urodzenia widzę w zasadzie na jedno oko i wymaga ono także sporej korekcji. Jednak od ponad 20 lat pracuję zawodowo jako elektronik. Elektroniką także interesuję się od dziecka. Od samego początku było pod górę. Do technikum nie chciano mnie przyjąć, z powodu wady wzroku, więc chcąc czy nie chcąc, uczyłem się w liceum. Na szczęście udało mi się potem dostać do policealnego studium elektronicznego, które dało mi tytuł technika elektronika. Przez wiele lat musiałem omijać etat, jako formę zatrudnienia - nie przechodziłem badań. Od okulisty kiedyś usłyszałem: "nie będę za pana odpowiadać, jak pan sobie poparzy tece lutownicą!". Na szczęście teraz sytuacja już wygląda inaczej. Lekarze w inny sposób podchodzą do tematu wad wzroku przy zawodzie elektronika - od kilku lat regularnie przechodzę badania kontrolne.
  • #20
    grendel123
    Level 15  
    Od czasu przeskoczenia na 4 pierwszej cyfry mojego licznika lat bardzo mocno odczuwam zanikanie akomodacji. Dawniej mogłem odczytywać z bliska napisy z elementów smd, układać kulki bga bez sita - miałem świetny wzrok.
    Aktualnie jest mi ciężko wyostrzyć z odległości mniejszej niż 35cm (boli, mam już nawet przykurcz mięśni odczuwany między oczami, nie do rozluźnienia). Nie ostrzę nawet widoku talerza podczas jedzenia, co mnie wkurza maksymalnie :)

    Nauczyłem się korzystać z lampy z lupą. Ustawiam ją blisko twarzy (dotykam nosem) i patrzę przez nią na biurko. Jeśli robię coś w smd to kładę na soczewkę w lampie dodatkową, mniejszą soczewkę makro od starego aparatu i patrzę przez taki zestaw z bliska na pcb. Dodatkowo lampa zasłania opary z lutowania i nie wpadają bezpośrednio do nosa. Wadą jest to że przy dłuższej pracy para z oddechu skrapla się na soczewce.
    Nie wyobrażam już sobie pracy bez tej lampy.
  • #21
    Janusz_kk
    Level 32  
    No cóż można tylko współczuć a i też podziwiać za upór w dążeniu do celu. Jak widzę po innych wpisach to chyba większość elektroników ma coś ze wzrokiem, ja np: jestem krótkowidzem i długo mi to pomagało ale lata lecą i teraz będąc +60 bez szkła powiększającego niewiele zrobię. Największym problemem są naprawy gdzie trzeba ogarnąć większy obszar i brakuje 3 ręki do trzymania lupy:)
    Ale w porównaniu do Ciebie moje problemy to pikuś.
    Tym bardziej trzeba Ci pogratulować samozaparcia że w takich warunkach jeszcze jesteś w stanie się tu udzielać i pisać poradniki.
  • #22
    Paweł#G
    Level 16  
    Co do pracy z mikroskopem i kamerą:
    Mam dobry wzrok, ale czasami pracuje z komponentami smd 0201 (0.6x 0.3mm)
    Mi najlepiej lutuje się takie elementy na wyczucie. Przed i po sprawdza się lupą.
    Niektórzy używają dużej lupy z lampą w czasie lutowania.
    Miałem okazje pracować z użyciem mikroskopu i kamery po kilka dni.
    Próbując pracować pod mikroskopem mi ciężko dostosować zakres ruchów i mamy małe pole widzenia. Bywają też problemy z ustawieniem płytek.
    Mi lepiej pracowało się pod kamerą z maksymalnym powiększeniem bodaj 40x. Jednak dłużej zajmowało przyzwyczajenie się, że patrzę w inna stronę niż miejsce pracy rąk.
    Patrzac na innych to jest induwidualna sprawa co komu pasuje bardziej. Nie da się tego ocenić po godzinie czy dwóch. Trzeba popracować najlepiej z 10 godzin, aby wyczuć niuanse i poczuć co lepsze.
    Kolega musiałby wypróbować u kogoś dłuższy czas co lepsze. Dopasować pod siebie, bo nie zawsze to co po chwili używania wydaje sie lepsze, takie naprawde jest.
  • #23
    szeryf3
    Level 23  
    Mam drobne problemy z wzrokiem i w związku z tym noszę okulary, ale w pracy częstym pomocnikiem jest lupa lub opcja powiększania w telefonie. Z lutowaniem THT nie ma większych problemów, ale z SMD już tak. Podziwiam tych ludzi co lutują SMD.
    @Urgo szacunek dla ciebie za samozaparcie i jakość lutu.
  • #24
    ^ToM^
    Level 39  
    Urgonie, i tak sobie bardzo dobrze radzisz mimo tak dużego ubytku wzroku!
    Jestem pod dużym wrażeniem Twoich dokonań.

    Ciekaw jestem, czy jakiś mikroskop optyczny z powiększeniem rzędu 5-20x nie były pomocny przy Twojej wadzie wzroku?

    Natomiast jak trzymasz grot dość blisko oka, to nie wiem czy nie powinieneś sobie sprawić jakiegoś odciągu albo choć wentylatorka aby produkty lutowania nie osiadały na oku oraz aby nie wdychać tego w nadmiarze. Opary lutowania są na 100% mocno szkodliwe dla zdrowia.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!
  • #25
    dondu
    Moderator on vacation ...
    @Urgon Moja wada to przy Twojej pikuś.

    Na razie stosuję chińską lupę na głowę podobna do tej:

    Nie widzę problemu - bycie elektronikiem z wadą wzroku

    Ale już przymierzam się do zakupu mikroskopu stereoskopowego z odpowiednią do pracy przy PCB głębią ostrości.
    Jestem na etapie rozpoczęcia poszukiwań, wszelkie podpowiedzi mile widziane :)
  • #26
    Maly
    Level 31  
    Urgon wrote:

    Wypadki też się zdarzają. Przez ostatnie 10 lat:
    - musnąłem twarz gorącą lutownicą;
    - strąciłem rozgrzaną kolbę na odsłonięte udo parząc się dość znacznie;
    - w ciągu jednego wieczoru przy próbie naprawy zasilacza ATX rozładowałem twarzą (nos i broda znalazły się za blisko płytki) kondensatory 820uF/400V oraz zwarłem zasilacz pod napięciem prawym przedramieniem;
    - złapałem za prototyp przetwornicy zapominając odłączyć ją od prądu;
    - nadepnąłem bosą stopą na rejestr przesuwny 74HCT595, w obudowie DIP. Tak, był pinami do góry.
    Drobnych skaleczeń i oparzeń nie liczę.


    Naprawdę podziwiam zacięcie.

    Widzę dobrze, ale pozwolę sobie odnieść się do wypadków ;)
    - przypalony czubek nosa i ucho lutownicą - dwa osobne zdarzenia
    - ilości kapnięć cyny na nogi nie zliczę
    - rozładowanie policzkiem lub uchem (już nie pamiętam) kondensatora w rubinie, dodatkowy efekt - guz na głowie od walnięcia w obudowę
    - dotknięcie płytki pod napięciem - już nie pamiętam ile razy

    Tak więc uważam, że całkiem nieźle sobie radzisz :)

    Pozdrawiam
  • #27
    Urgon
    Editor
    AVE...

    Odnośnie oparów, to staram się lutować na wstrzymanym oddechu. Jak ogarnę nową przestrzeń warsztatową, to dodam wyciąg z filtrem węglowym...

    Mikroskopy stereoskopowe i podobne sprzęty przeznaczone dla elektroników nie są zbyt tanie, i nie są objęte żadnym dofinansowaniem przez PFRON czy NFZ. Próbowałem załatwić sobie okulary powiększające przez NFZ, ale mazowiecki stwierdził, że skoro pochodzę z Lublina, choć mieszkam w Garwolinie, to sprawa idzie podpada pod lubelski. Lubelski NFZ zaś stwierdził, że po co komuś z tak słabym wzrokiem sprzęt poprawiający ten wzrok, i mi dofinansowania odmówił. Tak że ten...

    Co do radzenia sobie z ograniczeniami, to nie traktuję tego jako jakieś wybitne osiągnięcie, czy kwestię samozaparcia. Muszę sobie radzić na co dzień w najróżniejszych sytuacjach. Elektronika to tylko jedna z nich. Jeśli chcecie, to mogę napisać kolejny artykuł o moim życiu codziennym i co bardziej nietypowych zdarzeniach związanych z moją wadą wzroku. I może coś jeszcze o technologii w służbie niedowidzącym i niewidomym...
  • #29
    Urgon
    Editor
    AVE...
    dondu wrote:
    Urgon wrote:
    Lubelski NFZ zaś stwierdził, że po co komuś z tak słabym wzrokiem sprzęt poprawiający ten wzrok, i mi dofinansowania odmówił. Tak że ten...

    Do mediów z tym trzeba było iść.

    Oni by się zasłonili przepisami, regulacjami i inną biurokracją, ja miałbym kilka minut w telewizji, i niewiele więcej, a media zarobiłyby na tym kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy złotych. Jak się sprzedawać, to za ciężki szmal. Zresztą te okulary by mi pomogły tylko w niewielkim stopniu - koszt w czasie, przejazdach do Lublina i w walce z biurokracją był za wysoki względem potencjalnych korzyści...