Opel Astra G Z18XE 2000r.
Witam po przejechaniu około 15km wyświetla się błąd kontroli trakcji i auto przygasa na chwilę i jedzie dalej ze świecącą się kontrolką (w tym momencie są 2 błędy, c0244 i c0236). Po przejechaniu następnych kilku kilometrów auto gaśnie i nie idzie już odpalić, pojawia się kontrolka samochodu z kluczykiem i w tym momencie są 2 następne błędy: p1612 i p1613 związane z immobilizerem.
Co do pierwszych 2 błędów wyczytałem, że może być uszkodzony czujnik ABS w przednim lewym kole lub pierścień z którego czujnik czyta.
A druga opcja to uszkodzony sterownik silnika.
Na początku zapalała się kontrola trakcji ale szło jeździć normalnie, po czasie doszedł błąd z immobilizerem i już gaśnie, przy czym załącza się wentylator, po odczekaniu z 20 min (tak jakby trochę ostygnoł)można odpalić i jechać dalej.
Przerabiał ktoś taki temat?
Inwestować w czujnik ABS czy raczej jak w tych oplach bywa sterownik do naprawy lub wymiany?
Witam po przejechaniu około 15km wyświetla się błąd kontroli trakcji i auto przygasa na chwilę i jedzie dalej ze świecącą się kontrolką (w tym momencie są 2 błędy, c0244 i c0236). Po przejechaniu następnych kilku kilometrów auto gaśnie i nie idzie już odpalić, pojawia się kontrolka samochodu z kluczykiem i w tym momencie są 2 następne błędy: p1612 i p1613 związane z immobilizerem.
Co do pierwszych 2 błędów wyczytałem, że może być uszkodzony czujnik ABS w przednim lewym kole lub pierścień z którego czujnik czyta.
A druga opcja to uszkodzony sterownik silnika.
Na początku zapalała się kontrola trakcji ale szło jeździć normalnie, po czasie doszedł błąd z immobilizerem i już gaśnie, przy czym załącza się wentylator, po odczekaniu z 20 min (tak jakby trochę ostygnoł)można odpalić i jechać dalej.
Przerabiał ktoś taki temat?
Inwestować w czujnik ABS czy raczej jak w tych oplach bywa sterownik do naprawy lub wymiany?