Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Zabezpieczenie elektrycznego hamulca ręcznego przeze mnie stworzonego

foto40 02 Jul 2021 21:38 1431 37
  • #1
    foto40
    Level 7  
    Musiałem się pozbyć fabrycznej linki hamulca postojowego (w zasadzie chciałem) i stworzyłem hamulec ręczny elektryczny, prawie taki jak w nowych autach. Mianowicie mechanizm został stary, a linkę zamiast zaciągać dźwignią w kabinie, zaciągam siłownikiem sterowanym przez odpowiedni układ (gotowy typowo do siłowników hamulca ręcznego), pozwalający zmieniać bieguny i ustawiać siłę dociągu. Chciałbym jednak dodać zabezpieczenie, które po przekroczeniu jakiejś prędkości lub po prostu włączeniu świateł (tu chyba najłatwiej) będzie odłączało zasilanie w razie, gdyby ktoś wcisnął ręczny w czasie jazdy, żeby się nie zaciągnął (skrajna sytuacja, ale nigdy nie wiadomo). Czy wystarczy, że na wejściu zasilania sterownika/modułu dam przekaźnik normalnie zwarty, podając zasilanie np. z lampy? Po włączeniu lampy napięcie idzie na cewkę i przekaźnik rozwiera styki. Gaszę światła, mogę zaciągać ręczny. Mógłbym też dać po prostu plus ze stacyjki, ale wtedy nie mógłbym zaciągać na zapalonym silniku. Dobrze kombinuję, czy jakoś byście to usprawnili?
  • #2
    spinacz
    Level 41  
    Ty piszesz poważnie? Chcesz zabić siebie albo kogoś? Jeszcze tylko napisz, że auto do użytku na drogach publicznych.
  • #3
    foto40
    Level 7  
    Wszystko z legalnego sklepu popularnego w USA
    https://www.estopp.com/ - polecam spojrzeć. Ich zabezpieczenie jest z VCC. Chciałbym dodać swoje. Gdzie tu zabójstwo?
  • #4
    prosiak_wej
    Level 38  
    Już widzę jak to przechodzi przegląd na SKP. :lol:
  • #5
    spinacz
    Level 41  
    Mam nadzieję że odrazu to zobaczą na stacji albo policja podczas jakiejś kontroli.
  • #6
    foto40
    Level 7  
    Ehh. Dobra, nie pogadamy. Co was obchodzi przegląd i inne rzeczy? W którymś momencie powiedziałem do czego auto? Nawet nie wiecie a już oceniacie. Jeździ na co dzień na lawecie, nie ujrzy drogi publicznej. Nie można było od razu? Tylko jad i jad.
  • #7
    ta_tar
    Level 39  
    foto40 wrote:
    Jeździ na co dzień na lawecie, nie ujrzy drogi publicznej. Nie można było od razu?
    No właśnie, nie można było tak rozpocząć swój wpis. Czytając pierwszy wpis, to każdy myśli o zwykłym samochodzie a nie o jakimś pojeździe który jeździ na lawecie.
  • #8
    foto40
    Level 7  
    W Polsce mamy domniemanie niewinności, więc nie można z góry zakładać, że każdy jest złodziejem czy zabójcą. Jakby ktoś spytał, jaki przewód użyć do zasilenia lodówki to idąc tym schematem powiedzielibyście, żeby zgłosił się na policję bo nie wolno kraść kabli. Nie sądziłem, że od razu zostanę nazwany zabójcą. Chciałem tylko poradę.
  • Helpful post
    #9
    prosiak_wej
    Level 38  
    Zakładając, że to nie jest pojazd do przemieszczania się, tylko do wożenia na lawecie z włączonymi światłami i zaciągniętym ręcznym ;) to możesz zrobić tak jak zasugerowałeś - przekaźnik rozłączający może nie zasilanie modułu, a przerywający obwód przycisku.
  • #10
    foto40
    Level 7  
    Pojazd jeździ jak najbardziej, tylko, że po torach. Stąd też ten system estopp. Miała być linka na zamówienie, ale wszedł na testy estopp. Auto ma się na postoju przed torem po prostu nie staczać, a w trakcie jazdy żeby przy zakręcie nagle nie zaskoczyło. Na lawecie to i tak jeździ przypięta. Zakładając ewentualną awarie elektroniki czyt. tego modułu, nie lepiej jak rozłączę moduł zamiast przycisk?
  • #11
    Wawrzyniec
    Level 37  
    Koledzy, może to nie na temat, ale odnośnie tych hamulców postojowych elektrycznych montowanych w nowych samochodach. Fajne to, ale niebezpieczne. Miałem stłuczkę w październiku, dojeżdżałem do skrzyżowania drogą podporządkowaną. Wąską gdzie mieściło się 1 auto. Byłem jakieś 10 m od tego skrzyżowania kiedy z niego w moją stronę wyjechał samochód z dużą prędkością. Ślady hamowania były dopiero 2 m przede mną. Skasował mi samochód, a ja przeleżałem 2 dni nie mogąc się ruszać bo tak bolało w krzyżu. Dostałem samochód zastępczy, Berlingo z 2020 r. Miał hamulec ręczny który się sam zaciągał, przycisk którym go mogłem włączyć lub wyłączyć, start-stop. Słowem - bajery. Nawet mi się to spodobało. W grudniu kupiłem forda Connecta z 2005 r. Bajerów nie miał typu hamulec elektryczny i całe szczęście. Przed świętami jadąc do domu zjeżdżałem drogą w dół (nachylenie ok 12%). I wtedy poczułem gorąco w plecach i nie mogłem ruszać nogami. Coś w rodzaju paraliżu. Droga była lekko oblodzona a ja miałem ok 60 na liczniku i się rozpędzałem. Udało mi się wyhamować na ręcznym. Po paru minutach mi przeszło i mogłem do domu dojechać. Rezonans w styczniu wykazał dosyć świeże uszkodzenie krążka. Gdybym wtedy jechał tą nówką samochodem zastępczym z elektrycznym ręcznym znalazłbym się w rowie albo w rzece która była na zakręcie bo podciąłbym sobie koła tym ręcznym. Teraz unikam jak ognia samochodów z elektrycznym postojowym.
  • #12
    Grzegorz740
    Level 36  
    Podejrzewam, że bierzesz udział w wyścigach. Jeśli nie to napisz po jakich torach jeździsz.

    Jeśli bierzesz udział w wyścigach to jesteś pewny na 100%, że owy układ jest bezpieczny i nikogo ani siebie nie zabijesz?

    W sytuacji awaryjnej może się okazać, że nie zdążysz wyłączyć modułu. I co w tedy?

    Ja bym takim wynalazkom za bardzo nie ufał.
  • #13
    prosiak_wej
    Level 38  
    Kol. @Wawrzyniec - też jestem zdania, że w kwestii podstawowych elementów bezpieczeństwa nie ma co kombinować i na siłę ulepszać. Koła już nie da się zrobić bardziej okrągłego. Nawet hamulec roboczy, mimo że wspomagany podciśnieniem z kolektora, agregatem ABS itd. cały czas ma bezpośrednio połączony pedał z elementami wykonawczymi w kołach. Tak więc, nawet gdy podczas jazdy silnik zgaśnie, to chociaż nie tak dobrze, ale hamulec będzie działać.

    Tam, gdzie o bezpieczeństwie i życiu decyduje elektronika, są prowadzone kosztowne badania, testy, certyfikacje, a one same przez to również kosztują odpowiednio dużo.
  • #15
    cirrostrato
    Level 37  
    Teoretycznie... Możecie nawet poradzić koledze jak to zrobić tylko ABY TEGO NIE UŻYWAŁ jak tu:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3747162.html.

    WEDŁUG MODERATORA TO CHYBA NAWET MOŻNA DORADZAĆ NA ELEKTRODZIE JAK ZROBIĆ BOMBĘ ATOMOWĄ ALE TYLKO ABY POTEM JEJ NIE ODPALAĆ TYLKO POŁOŻYĆ NA PÓŁECZCE I "PODZIWIAĆ''.
  • #16
    foto40
    Level 7  
    W wyścigach nie, auto jeździ po torach testowych, mianowicie sprawdza teren przed rozpoczęciem różnych konkurencji. NIE MA ŻADNYCH LUDZI. Przestaniecie wreszcie szukać dziury w całym? Dostałem Estoppa od jednej z firm, żebym sobie sprawdził bo były przerabiane hamulce i zawieszenie, tak, że linka musiała zostać albo na około czyli wydłużona, albo out. Więc owego estoppa testuje, uważam, że chcę aby był bezpieczniejszy i chciałem tylko jedną drobną radę. Oczywiście ciężko rzeczowo powiedzieć. Jedna jedyna osoba tylko udzieliła odpowiedzi na temat. Reszta pisze bezsens monologi.
    A co do zjazdu i ratunku ręcznym, to ja widzę tu tylko i wyłącznie Twoją głupotę. Jeśli miałeś poważny wypadek i potem jak gdyby nigdy nic wsiadasz i jeździsz to jesteś nieodpowiedzialny. Nie miałeś TK ani rezonansu po wypadku? Co za szpital Cię przyjął. Miałeś farta i nic więcej. Elektryczny ręczny też hamuje, zależnie od auta z abs lub bez. A co gdybyś dostał paraliżu w mieście i noga zostałaby na full gazie i rozjechałbyś ludzi na przystanku? Uratowałby Cię rozumiem ten ręczny nieelektryczny? Widzisz, mój elektryczny ręczny nie musiałby mnie ratować bo nie byłbym na tyle nieodpowiedzialny, żeby wsiadać za kółko po ostrym dzwonie i żadnych badaniach.
    Reasumując skończcie te wywody, dajcie mi bana czy tam wywalcie temat, idźcie na policje się wypłakać w koszule, jeśli nie chcecie pomóc.

    PS. Zgłoście przy okazji innych morderców, którzy fabrycznie mają elektryczne ręczne w autach i NIE mają dodatkowych zabezpieczeń. Np: wszystkie Sceniki od 2 generacji gdzie komputery lubią być zalewane wodą i potrafi się zaciągnąć ręczny sam. Polecam poczytać na forach.
    Dodatkowo jeszcze tych z hydrołapami, bo ingerują już w ogóle w hamulce to oni to dopiero.

    Dodano po 7 [minuty]:

    Q: Is the E-Stopp NSRA safety certified?
    A: Yes, though it must be hooked up to both brakes to comply.
    Odnośnie bezpieczeństwa.
    Tak. Estopp jest certyfikowany i testowany. Tylko, że na rynek USA. Ale tam żyją inni ludzie przecież, to na pewno nie będzie tak bezpieczne już w Polsce, bo będzie ulubione słowo - niehomologowane.
    A taki on stworzony przeze mnie, że zdejmuje się starą linkę i zakłada tą z estoppa.
  • #17
    krzysiek_krm
    Level 40  
    foto40 wrote:
    Czy wystarczy, że na wejściu zasilania sterownika/modułu dam przekaźnik normalnie zwarty podając zasilanie np z lampy? Zapalając lampę napięcie idzie na cewkę i przekaźnik rozwiera styki. Gaszę światła, mogę zaciągać ręczny.

    Możesz tak zrobić. Musisz oczywiście zastosować przekaźnik o odpowiednio dużej zdolności łączeniowej, z jednej strony napięcie jest stałe, z drugiej strony prąd jest zapewne "słuszny". W przekaźniku o zbyt małej zdolności łączeniowej, podczas przełączania zbyt dużego obciążenia, może pojawić się łuk elektryczny i styki zespawają się "na zawsze".
  • #18
    Wawrzyniec
    Level 37  
    foto40 wrote:
    ja widzę tu tylko i wyłącznie Twoją głupotę.
    Ja widzę raczej twoją w tej wypowiedzi, bo też możesz w czasie jazdy dostać np. wylewu, porażenia, zawału, a nawet umrzeć w czasie jazdy. Myślisz że to się nie zdarza? A ty ryzykujesz i wsiadasz za kółko i jeździsz. I to z hamulcem modyfikowanym przez siebie. Jak zaciągnie to ABS nic do niego nie ma i nie pomoże ci w niczym bo on działa tylko na zasadniczy. Więc nie strzęp się do mnie bo ja na ciebie nie najeżdżałem i nie wytykałem ci głupoty chociaż mądrości w twojej modyfikacji nie widziałem i myślę że nie tylko ja. Gdybym wiedział że coś mi jest, to bym nie wsiadał do samochodu. TK nic nie wykazało. Rezonans zjadł covid. :D Dopiero pod koniec stycznia dałem radę go zrobić i wtedy wyszło co wyszło. Wypadek miałem na początku października, a porażenie pod koniec grudnia.
  • #19
    foto40
    Level 7  
    Sprawdziłem to urządzonko i pobiera przy zwalnianiu linki hamulca 0.4 A przy 12 V a przy dociąganiu zależnie od ustawienia siły hamulca od 1,1 A do max 1,5 A. To chyba raczej małe prądy? Czy źle myślę?
    PS. Wawrzyniec jeśli nie chcesz wnieść nic do tematu to przestań robić wywody na temat bezpieczeństwa.
  • #21
    kris8888
    Level 36  
    foto40 wrote:
    Chciałbym jednak dodać zabezpieczenie, które po przekroczeniu jakiejś prędkości lub po prostu włączeniu świateł (tu chyba najłatwiej) będzie odłączał zasilanie w razie gdyby ktoś wcisnął ręczny w czasie jazdy, żeby się nie zaciągnął (skrajna sytuacja, ale nigdy nie wiadomo).

    Jeśli mogę zapytać to w czym tkwi problem, że hamulec ten można by włączyć w czasie jazdy? Tym bardziej że hamulec postojowy praktycznie we wszystkich samochodach pełni rolę również hamulca awaryjnego. Na wypadek awarii hamulca roboczego.
    Jak rozumiem problem może być jedynie z regulacją jego siły hamowania lub ewentualnym szybkim wyłączeniem w czasie jazdy. Ale to też można jakoś rozwiązać, na przykład uzależnić siłę hamowania od ilości naciśnięć przycisku.

    Jeśli już tak bardzo chcesz go odcinać w czasie jazdy to ja zrobiłbym to w powiązaniu z czujnikiem pedału hamulca. Dopóki nie naciskasz hamulca roboczego to awaryjny ma nie działać i nie może zostać przypadkowo włączony. Jeśli wciskasz hamulec roboczy (a np. z jakichś przyczyn/awarii nie działa) oraz z czujnika prędkości lub ABS są podawane impulsy to w tym momencie powinien być też gotowy do użycia hamulec awaryjny. Tak będzie bezpieczniej. Na postoju, gdy brak impulsów z czujnika prędkości lub czujnika ABS, hamulec postojowy/awaryjny powinien móc działać już niezależnie od faktu wciskania pedału hamulca roboczego. Ale do tego potrzebny już mikrokontroler.
    foto40 wrote:

    https://www.estopp.com/ - polecam spojrzeć. Ich zabezpieczenie jest z VCC.

    To jest o tyle dziwne że sami nazywają ten hamulec jako "emergency". Wyłączanie całkowicie jego funkcjonalności w czasie jazdy jest jednak trochę ryzykowne.
  • #22
    foto40
    Level 7  
    Fabrycznie w autach jest tak, że w trakcie jazdy jak się przyciśnie przycisk to nic się nie dzieje. Dopiero jak się go przytrzyma to zaciąga. Takie w razie gdyby ktoś przypadkiem zahaczył bądź coś położył na przycisk ( różnie to montowane jest). W tym estopp wyłączanie go w czasie jazdy jest tylko jako opcja(podpięcie do zapłonu) można swobodnie tego nie podłączać, tylko wtedy jak to ujęli przedmówcy staje się zabójcą bo jeżdżę z bombą po lesie i mogę kogoś zabić lub siebie jak się zaciągnie przypadkiem. Przejrzałem dokładnie instrukcję i chyba znalazłem najbardziej błahe z możliwych rozwiązań. Są 2 tryby działania przycisku: 1. naciśnięcie zaciąga do oporu. 2. naciśnięcie działa chwilowo, a przytrzymanie ok 3s dociąga do końca. Wtedy nawet zakładając, że niechcący ktoś wciśnie to i tak nie zaciągnie do końca.
    Powiązanie z hamulcem jak najbardziej byłoby bardzo wartościowe, ale to już większa ingerencja w układ sterowania tego urządzenia. Raczej nie ma moje siły.
  • #23
    Wawrzyniec
    Level 37  
    foto40 wrote:
    PS. Wawrzyniec jeśli nie chcesz wnieść nic do tematu to przestań robić wywody na temat bezpieczeństwa.
    Ty się mnie dalej czepiasz jak rzep psiego ogona. Ja się ciebie nie czepiałem, sam zacząłeś. Pisałem tylko na temat fabrycznego rozwiązania, a ty nie masz takiego.
    foto40 wrote:
    Fabrycznie w autach jest tak, że w trakcie jazdy jak się przyciśnie przycisk to nic się nie dzieje.
    Nie w każdych. W tym który miałem jako zastępczy było tak:
    foto40 wrote:
    naciśnięcie zaciąga do oporu.
    I chyba niezależnie od prędkości bo przy 40 km/h mi zaciągnął i o tym pisałem że to jest bardzo niebezpieczne. Rozblokowałem go przez dodanie gazu ale i tak mnie trochę sponiewierało na drodze, dobrze że miałem pusto. Po prostu tego się nie spodziewałem.
  • #24
    foto40
    Level 7  
    Bo ja przyszedłem o poradę jakiego urządzenia użyć, a zrobiłeś wywód jaki to ja zły i okropny. A w USA może to założyć każdy w garażu, bo jest tam normalnie zalegalizowane. Więc co to za różnica czy USA czy Polska nie licząc przepisów. A propos zaciągania w trakcie jazdy tego właśnie chciałbym uniknąć! Skoro więc się staram, jak to urządzenie najlepiej sobie wykorzystać, bo szkoda, aby leżało. Jak dostałem mogę zarzucić na auto testowe i sobie to potestować sam i ewentualnie usprawnić. Plus fajny bajer :)
  • #25
    Wawrzyniec
    Level 37  
    foto40 wrote:
    Bo ja przyszedłem o poradę jakiego urządzenia użyć, a zrobiłeś wywód jaki to ja zły i okropny
    Coś ci się pomieszało. Poczytaj jeszcze raz moje posty. Ja tylko pisałem o nowym samochodzie który miałem przez 2 tygodnie i który uważam że jest niebezpieczny z jego hamulcem bo zaciska do oporu być może bez względu na prędkość bo przy 40/h po przypadkowym naciśnięciu zablokował mi koła. I pisałem tylko że takie rozwiązanie jest niebezpieczne, i nic więcej. Byłem przekonany że wszystkie hamulce elektryczne tak działają i to mi się nie podobało. Myślę że jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie. W 16 poście naskoczyłeś na mnie mimo że ja do tego postu nic nie pisałem na twój temat. Udowodnij że jest inaczej, albo przeproś.
  • #26
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 37  
    foto40 wrote:
    Chciałbym jednak dodać zabezpieczenie, które po przekroczeniu jakiejś prędkości lub po prostu włączeniu świateł (tu chyba najłatwiej) będzie odłączał zasilanie w razie gdyby ktoś wcisnął ręczny w czasie jazdy, żeby się nie zaciągnął (skrajna sytuacja, ale nigdy nie wiadomo). Czy wystarczy, że na wejściu zasilania sterownika/modułu dam przekaźnik normalnie zwarty podając zasilanie np. z lampy? Zapalając lampę napięcie idzie na cewkę i przekaźnik rozwiera styki. Gaszę światła, mogę zaciągać ręczny. Mógłbym też dać po prostu plus ze stacyjki, ale wtedy nie mógłbym zaciągać na zapalonym silniku. Dobrze kombinuje, czy jakoś byście to usprawnili?


    Bardzo stare to auto? Jeśli ma prędkościomierz elektryczny a nie na linkę to można założyć moduł, który po przekroczeniu określonej prędkości steruje przekaźnikiem odcinającym przycisk uruchamiania elektrycznie sterowanego hamulca "ręcznego". Rozważyłbym też wtedy montaż dodatkowego przycisku w osłonie (zabezpieczającej przed przypadkowym uruchomieniem), który działa zawsze. Coś w rodzaju "w razie pożaru zbij szybkę".
    Jak działa ten siłownik? Gdy trzymasz guzik to i on ciągnie linkę, a gdy puścisz to i on puszcza?

    Wawrzyniec wrote:
    Dostałem samochód zastępczy, Berlingo z 2020 r. Miał hamulec ręczny który się sam zaciągał, przycisk którym go mogłem włączyć lub wyłączyć, start-stop. Słowem - bajery. Nawet mi się to spodobało. W grudniu kupiłem forda Connecta z 2005 r. Bajerów nie miał typu hamulec elektryczny i całe szczęście. Przed świętami jadąc do domu zjeżdżałem drogą w dół (nachylenie ok 12%). I wtedy poczułem gorąco w plecach i nie mogłem ruszać nogami. Coś w rodzaju paraliżu. Droga była lekko oblodzona a ja miałem ok 60 na liczniku i się rozpędzałem. Udało mi się wyhamować na ręcznym. Po paru minutach mi przeszło i mogłem do domu dojechać. Rezonans w styczniu wykazał dosyć świeże uszkodzenie krążka. Gdybym wtedy jechał tą nówką samochodem zastępczym z elektrycznym ręcznym znalazłbym się w rowie albo w rzece która była na zakręcie bo podciąłbym sobie koła tym ręcznym. Teraz unikam jak ognia samochodów z elektrycznym postojowym.

    W każdej cywilizowanej marce samochodów elektryczny hamulec postojowy, po przekroczeniu pewnej (niewielkiej) prędkości nie daje się uruchomić w sposób standardowy.
    Daje się uruchomić jeśli go dłużej wciskasz/ciągniesz. Tylko, że wtedy hamuje wszystkimi kołami i nawet ABS działa.
  • #27
    Wawrzyniec
    Level 37  
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    W każdej cywilizowanej marce samochodów elektryczny hamulec postojowy, po przekroczeniu pewnej (niewielkiej) prędkości nie daje się uruchomić w sposób standardowy.
    Daje się uruchomić jeśli go dłużej wciskasz/ciągniesz. Tylko, że wtedy hamuje wszystkimi kołami i nawet ABS działa.
    Niestety ten tak nie działał. Zaczęło mi rzucać tyłem, koła były zablokowane dopóki nie dodałem gazu. To było moje jedyne doświadczenie z samochodem z elektrycznym ręcznym, szkoda że negatywne. Nie wiedziałem że powinien inaczej działać. W poście 11 opisałem swoje doświadczenie z elektrycznym ręcznym i nie przypuszczałem że ktoś to odniesie do siebie i rzuci się na mnie z wyzwiskami. Nie powinno się to zdarzyć.
  • #28
    Grzegorz740
    Level 36  
    Wawrzyniec wrote:
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    W każdej cywilizowanej marce samochodów elektryczny hamulec postojowy, po przekroczeniu pewnej (niewielkiej) prędkości nie daje się uruchomić w sposób standardowy.
    Daje się uruchomić jeśli go dłużej wciskasz/ciągniesz. Tylko, że wtedy hamuje wszystkimi kołami i nawet ABS działa.
    Niestety ten tak nie działał. Zaczęło mi rzucać tyłem, koła były zablokowane dopóki nie dodałem gazu. To było moje jedyne doświadczenie z samochodem z elektrycznym ręcznym, szkoda że negatywne. Nie wiedziałem że powinien inaczej działać. W poście 11 opisałem swoje doświadczenie z elektrycznym ręcznym i nie przypuszczałem że ktoś to odniesie do siebie i rzuci się na mnie z wyzwiskami. Nie powinno się to zdarzyć.


    Opisałeś swój przypadek. Wyraziłeś swoje zdanie w tej kwestii co nie uprawniało nikogo aby ciebie wyzywać. Moim zdaniem odniosłeś się rzeczowo i merytorycznie. Nagonka na ciebie była niepotrzebna.
  • #29
    foto40
    Level 7  
    Być może rzeczywiście źle zaczęliśmy. Wszystko wina osób rozpoczynających i na start atakujących mnie jako morderce i zabójce. Rzecz jasna może za bardzo sobie to wziąłem do siebie i przepraszam oczywiście bo nie miałem w zamiarze ubliżać niewinnym osobom. Auto 2008, mam nawet kabel sygnałowy w kamerze cofania i myślałem może go jakoś wykorzystać. Przy prędkości 18km/h odłącza kamerkę.
    Co do działania tego ręcznego to ma on dwa tryby, trochę przestudiowałem instrukcje i schemat.
    1. tak jak w nowych autach, klikam switch trzypozycyjny w dół i zaciąga. Klikam w górę i odciąga.
    2. po zrobieniu zworki na pinie R3 ( jeszcze tego dobrze nie znalazłem, otworzyłem puszkę ale nie zdążyłem przejrzeć dokładnie) działa tak, zaciąga jak trzymam i puszcza jak trzymam.
    Wydaje mi się, że po prostu dam ten tryb i zobaczę jak to się będzie spisywać. Za jakiś czas dodam przekaźnik, który podłączę pod światła lub ewentualnie jakieś lepsze miejsce, może światło stopu.