Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania.

Loczekzmc 07 Jul 2021 21:37 1215 19
  • #1
    Loczekzmc
    Level 6  
    Witam, w domu występuje pleśń na ścianach gdzie np. stały meble. Wentylacja w domu jest w porządku.
    Czy hydroizolacja pionowa fundamentów rozwiąże ten problem?
    Dom jest podpiwniczony.

    Plan działania:
    - odkopanie fundamentów - koparka
    - mycie ścian fundamentów + warstwa cementowa do wyrównania powierzchni
    - izolacja przeciw wodna czy przeciwwilgociowa ?
    - może xps na głębokości przymarzania
    - folia kubełkowa
    - zasypywanie piaskiem

    Bardzo proszę o wskazówki oraz opinie jak to widzicie.
  • #2
    strucel
    Level 33  
    Z czego fundamenty? - u mnie dom z lat 50 i były ceglane bez izolacji poziomej - ja zacząlem od prac w piwnicy odkopywałem po kawałku i podbiłem scianę bloczkami fundamentowymi.Póżniej od zewnątrz mniej więcej jak piszesz ale wykop po kawałku, znajomy odkopał za dużo i dom się zaczął rozpadać....
  • #3
    rarafael
    Level 10  
    Trochę mało danych zamieszczasz aby ten problem rozwiązać.
    Wentylacja: jeśli jest tradycyjna grawitacyjna, a są szczelne okna np. pcv, to przynajmniej na każde pomieszczenie okno najlepiej wyposażyć w nawiewnik ciśnieniowy albo higrosterowalny, a na kominy wentylacyjne założyć tzw. turbowenty, aby zapobiec "odwrotnemu" ciągowi. Wtedy wentylacja grawitacyjna działa jako-tako.
    Zawilgocenie ścian: najlepiej jest zbadać (np. miernikiem wilgotności do materiałów budowlanych) stopień zawilgocenia murów po odkuciu warstwy tynku i do tego dobrać sposób działania.
    Ważne jest usytuowanie budynku (czy na zboczu terenu, na górce, w niecce itp.), poziom wód gruntowych itp.
    Może konieczny być drenaż opaskowy budynku.
    Oczywiście odkopanie murów fundamentowych i wykonanie izolacji pionowej jest podstawowym działaniem.
    Folia kubełkowa nie jest izolacją - może pełnić funkcję drenażową lub osłonową (nie należy jej stosować np. bezpośrednio na izolację typu masy bitumiczne, bo powoduje ich uszkodzenie na skutek pracy gruntu.
    Zamieść jakieś fotki i podaj więcej info.
    Pozdrawiam.
  • #4
    palmus
    Level 33  
    Punktem wyjścia jest przyczyna powstawania pleśni.Albo od braku wentylacji i przemarzania tych fragmentów ścian, albo z powodu przenikania wody z zewnątrz.Jeżeli woda nie przenika, to izolacja przeciwwilgociową niewiele da, ale za to może pomóc docieplenie ścian zewnętrznych.
    Często nam się wydaje, że wentylacja jest wystarczająca.Ale tak nie jest.Za meblami ściany nie są wentylowane.Ocieplenie powinno rozwiązać problem.
  • #5
    Loczekzmc
    Level 6  
    Wentylacja: jeśli chodzi o okna to nie są szczelne w 100%, stojąc blisko okna czuć nawiew powietrza. Rozważę zakup i montaż turbowentów, akurat niedługo będę przerabiać komin więc prace ładnie się nałożą (komin mam murowany z cegły, beż żadnych wkładów).
    Jeśli chodzi o stan wód gruntowych, to na posesji jest stara studnia - tak na oko woda stoi gdzieś na 10 m.
    Dom jest usytuowany na prostej powierzchni.
    Co do samych fundamentów to odkuwałem ścianę w piwnicy i jest to kamień (dom z lat 70), w weekend postaram się zrobić odkop zewnętrzny i wrócę z informacjami.
    Dzięki Panowie za podjęcie tematu.
  • #6
    rarafael
    Level 10  
    Loczekzmc, nie sugeruj się ruchem powietrza w okolicy okien, to jest naturalne zjawisko konwekcji z uwagi na to, że okna (przynajmniej te starszej konstrukcji) są najsłabszym ogniwem jeśli chodzi o przenikanie ciepła (szybko pomieszczenie w ich okolicy się wychładza albo ociepla i stąd ruch powietrza, które cyrkuluje).
    Jeśli założysz turbowent na komin, to obowiązkowo zamontuj też dodatkowo nawiewniki - nie są drogie np. ciśnieniowe kosztują cos koło 30-50 zł/szt. Bez nawiewników wentylacja nie będzie dobrze działać (chyba, że będziesz miał cały czas uchylone okno:).
    Poziom zwierciadła wody gruntowej (sugerowany przez starą studnię) jest znacznie poniżej poziomu posadowienia, więc nie stanowi zagrożenia - raczej zawilgacać ściany mogą tylko wody powierzchniowe, okresowe - z bardziej intensywnych deszczy czy roztopów. Materiał kamienny murów fundamentowych jest nienasiąkliwy (słabe miejsca to zaprawa spajająca kamień). Dość łatwo to zaizolujesz po odkopaniu.
    Raczej wszystko wskazuje na niewystarczającą wentylację i/lub ewentulane przemarzanie ścian (jak sugeruje palmus). Czy na Twojej ścianie wystąpi kondensacja wilgoci w konkretnych warunkach to można sobie policzyć - podaj tylko z jakiego materiału jest ściana (wszystkie warstwy oraz ich grubosci w cm).
    Wrzuć też fotki po odkrywce to coś poradzimy:)
  • #7
    r103
    Level 31  
    Może na początek ustalmy stan faktyczny:

    "grzyb na ścianach" czyli efekt zawilgoconej ściany może występować z dwóch powodów takich "naturalnych" nie awarii instalacji wodnej czy pokrycia dachu/rynien -

    1. przemarzanie + słaba wentylacja /zawilgocenie kondensującą się na powierzchni ściany wodą/

    2.uszkodzona izolacja przeciwwilgociowa /jej brak/ nad ścianami piwnicznymi, chodzi o to na czym pan na obrazku trzyma ręce:
    Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania.
    /zawilgocenie wodą podciąganą kapilarnie/

    na pkt 1 pomoże owszem ocieplenie, ostrzejsze grzanie w zimie,
    pkt 2 to już dużo gorzej - odtworzenie izolacji w zbudowanym budynku nie jest proste...
  • #8
    rarafael
    Level 10  
    Na pkt 1. samo "ostrzejsze" grzanie nie zawsze pomoże, a może czasem nawet pogorszyć:) W ciepłym powietrzu zawartość pary wodnej będzie większa, a tym samym może zwiększyć się jej wykraplanie na zimniejszych partiach murów. Oczywiście wzrost temperatury wewnętrznej spowoduje podniesienie się też temp. przegród, ale też przesunięcie się punktu wykroplenia pary wodnej np. wewnątrz muru ceglanego, co będzie skutkować jego jeszcze większym zawilgoceniem. Poza tym wyższa temp. i wyższa wilgotność (zależna od temp.) spowoduje szybszy rozwój grzybów rozkładu pleśniowego, co nie jest zbyt korzystne dla zdrowia.
    Poprawa wentylacji jest moim zdaniem konieczna - nie ważne czy dom się ociepli czy nie.

    Pkt 2. - odtworzenie izolacji poziomej nie jest wcale takie trudne, a nawet, w niektórych przypadkach (np. dom z podpiwniczeniem) moim zdaniem łatwiejsze i mniej kosztowne od izolacji pionowej - bo nie musimy odkopywać budynku (roboty ziemne są dość kosztowne, poza tym nie zawsze jest taka możliwośc z uwagi na np. zagospodarowanie terenu, brak dostępu od sąsiadującej nieruchomości itp.).

    Autor tematu podał, że ma mury fundamentowe z kamienia, co rzeczywiście sugeruje całkowity brak izolacji poziomej.
    Jeśli problem tkwi tylko w podciąganiu kapilarnym spoin miedzy kamieniami oraz ewentualnie warstwą tynku, który schodzi w strefę "zawilgacaną" i również podciąga wodę, to jest to dość proste do rozwiązania.

    Generalnie najlepiej zadziałać kompleksowo - wentylacja, izolacje, ocieplenie - zależy jakimi funduszami autor dysponuje.
    Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem jest poprawa wentylacji, a może zdziałać cuda:)

    A izolacje, cóż: im mniejsza powierzchnia wchłaniania wody przez mury fundamentowe (dlatego należy je jak najdokładniej zabezpieczyć - zarówno izolacją pionową jak tez odtworzeniem poziomej), tym mniejsza powierzchnia odparowania wody, czyli też podciąg kapilarny (woda szybciej będzie usuwana z przegród, jeśli będzie mogła szybciej odparować - co jest zależne od wymiany powietrza przez wentylację).
    Fizyki się nie da oszukać:)

    Poza tym czekamy na fotki z odkrywek oraz więcej informacji, o kóre prosiłem wczesniej.
    Pozdrawiam.
  • #9
    Loczekzmc
    Level 6  
    Wybaczcie za zwłokę, ale w pierwszej kolejności były ulewy, a następnie walka z upałem i komarami. Udało mi się odkryć tyle co na zdjęciach, a i tak zostałem zjedzony żywcem. Generalnie nie spodziewałem się tam izolacji.
    Co do warstw ścian to na pewno tynk 1 cm, a reszta to ciężko określić.
    Od wewnątrz do ramy okna mamy z 16 cm ściany ( w tym 1 cm tynku), od zewnątrz 25 cm(pustak, ocieplenie, tynk). Może 24 cm pustak, 15 styropian, 2 cm klej i tynk, musiałbym skuć aby się upewnić w 100%.

    Po za tym zakupiłem do każdego pomieszczenia nawiewniki ciśnieniowe.
    Dorzucam prowizoryczny schemat domu.
    Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania.
    Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania. Hydroizolacja fundamentów starego domu metodą gospodarczą - plan działania.
  • Helpful post
    #10
    r103
    Level 31  
    Sprawa się rozwija.

    Już wiemy że dom jest ocieplony w miarę, zresztą i sam pianobeton też jest materiałem dosyć "ciepłym, aczkolwiek chętnie "pijącym wodę". Dla eliminacji tego "picia" kluczowa jest izolacja nad ścianą piwniczną/stropem - o co chodzi to pokazuje zdjęcie zamieszczone w poście #7 - tego nie wiadomo dalej.

    Dalej bym sugerował wersję soft - jedną zimę z stałym, mocniejszym ogrzewaniem - może problem zniknie.
    Bo może dom ogrzewany jest okresowo albo słabo typu "grzeję wieczorem"...
  • Helpful post
    #11
    rarafael
    Level 10  
    Z podanego przez autora opisu oraz fotek wynika, jak stwierdził kolega r103, że nie w samym ociepleniu jest problem, (jakie by ono nie było - ale w końcu jest:).
    Na odkrywkach widać starą izolację bitumiczną - zarówno poziomą jak i pionową. Jeśli jest w miarę starannie położona, to powinna działać nadal.
    Swoją drogą widoczne na fotce okienko piwniczne sugeruje podpiwniczenie budynku - ciekawe czy pod całym domem czy nie? No i jak wyglądają ściany fundamentowe od wewnątrz w tej piwniczce - czy tynk ulega destrukcji, czy widać ślady zawilgoceń, wysoleń, jak wysoko, czy jest grzyb itp. - pozwoliłoby to stwierdzić czy izolacja pionowa spełnia swoją rolę i czy jest ciągłość jej z izolacją poziomą na ławach fundamentowych (jeśli oczywiście takie są)???
    Bazując na tym co widzę - problemem jest aktualna lokalizacja tej widocznej izolacji poziomej poniżej poziomu terenu (opaski wokół budynku). Wody opadowe mogą swobodnie "wpływać" właśnie powyżej tej izolacji i wnikać swobodnie w materiał ceglany widoczny na fotkach i stąd zawilgocenie murów w strefie posadzki parteru.
    Aby naprawić ten błąd w miarę tanim kosztem należy:
    1. wyciąć widoczne ocieplenie (styropian+siatka+tynk) na cokole wokół całego budynku na wysokość min. 30-40 cm od poziomu kostki betonowej, skuć pozostałości kleju do styropianu,
    2. odkopać ściany fundamentowe na głębokość min. 0,5-0,6m (na jedną płytę styropianu - najlepiej XPS, ale może być EPS "fundamentowy"). Oczywiście najlepiej odkopać ściany aż do ław fundamentowych (a w zasadzie do poziomu poniżej posadzki w piwnicy), ale tu już działamy - jak ktoś wspomniał wcześniej odcinkowo, żeby nie naruszyć statyki budynku. No i koszta będą większe - jeśli autor ma zapał i kasę to działać na całości:) Ja podaję wariant minimum.
    3. oczyścic z resztek gruntu odkopane ściany, można je umyć pod ciśnieniem,
    4. Po wyschnięciu zagruntować (ponieważ mamy istniejący bitum to gruntem wodnym bitumicznym) odsłonięte ściany dookoła - tak aby połączyć nową izolację ze starą,
    5. Naciągnąć nową izolację bitumiczną (najlepiej jakiś materiał 2-komponentowy, ale może też być 1-składnikowy, może być też z wypełniaczem polistyrenowym - taki się łatwiej nakłada). Przed nakładaniem bitumu a w zasadzie jeszcze przed gruntowaniem można wypełnić spoiny i załątać zauważone dziury i ubytki w murze jakąś zaprawą cementową do szpachlowania. Jeśli tego nie zrobimy, to można to zrobic tym samym bitumem już po gruntowaniu, ale do uzupełniania ubytków najlepiej wymieszać go z suchym piaskiem kwarcowym jako wypełniaczem do żądanej konsystencji.
    Po wyrównaniu ścian i naciągnięciu min. 2 warstw izolacji bitumicznej - pamietać aby naciągnąć ją na tą starą poniżej - (na gr. ok. 3-5 mm) przykleić tą samą masą bitumiczną styropian XPS lub EPS - można punktowo, a można na "grzebień" jak ściana wyjdzie równa. Lepiej nie kołkować tego styropianu aby nie przebijać warstwy nowej izolacji. Tak odtwarzamy całe ocieplenie zerwane wczesniej oraz dokładamy przynajmniej 1 płytę poniżej poziomu terenu.
    6. wykonać warstwę zbrojoną do planowanego poziomu kostki betonowej, położyć tynk - jaki sobie tam inwestor wybierze (mozaikowy itp. - ważne aby równo połączyć z odciętą wcześniej warstwą starego).
    7. Położyć warstwę osłonową np. geowłokninę, folię itp. poniżej poziomu gruntu i zasypać piaskiem z zagęszczeniem warstwowym. Odtworzyć kostkę betonową.
    Wentylacja już w częsci poprawiona, jeszcze tylko turbowenty na kominy i powinien być spokój.
    Tynk od wewnątrz najlepiej odtworzyć tynkiem renowacyjnym albo chociaż cemntowo-wapiennym napowietrzonym, aby ściany szybciej wyschły.
    Aha, no i malowania wewnętrzne najlepiej zrobić farbami silnie alkalicznymi np. silikatowymi. aby nie rozwijały się na nich grzyby oraz aby zawilgocone wcześniej mury mogły swobodnie wysychać - takie farby są dość dyfuzyjne, no i można je nakładać na świeże tynki. Najlepiej też nie używać do wygładzania pod farbę szpachli gipsowych wewnątrz tylko wapienne lub cementowe na białym cemencie.
    To wariant minimum. Ale może się zmienić - jeśli w piwnicach są niespodzianki:)
    Pozdrawiam.
  • #12
    Adamcyn
    Level 38  
    rarafael wrote:
    Autor tematu podał, że ma mury fundamentowe z kamienia, co rzeczywiście sugeruje całkowity brak izolacji poziomej.

    Jeśli problem tkwi tylko w podciąganiu kapilarnym spoin miedzy kamieniami oraz ewentualnie warstwą tynku, który schodzi w strefę "zawilgacaną" i również podciąga wodę, to jest to dość proste do rozwiązania.

    Czyżby?
    Napisz proszę więcej o tym prostym rozwiąząniu.
  • #13
    rarafael
    Level 10  
    Adamcyn, proszę bardzo: w przypadku samego podciągania kapilarnego (nie mówimy tu oczywiście o wodzie wywierającej ciśnienie na mury fundamentowe) przez spoiny, należy przerwać ten podciąg np. wprowadzając jakiś bloker/hydrofobizator w te spoiny (powyżej strefy wnikania wody) - ostatnio popularne stały się tzw. kremy iniekcyjne, które nie wymagają specjalistycznego sprzętu do iniekcji ciśnieniowej i przysłowiowy "Kowalski" może sobie sam zaaplikować te szuwaksy w spoiny między materiałem kamiennym lub np. w spoinę między warstwami materiału ceglnego itp. W podstawowej wersji wystarczy zwykły pistolet do silikonów, kartusz kremu, wiertarka i trochę czasu:) W ten sposób wykonujemy w miarę ciagłą przeponę poziomą. Sam materiał kamienny nie będzie podciągał wilgoci.
    Oczywiście instrukcje dołączoną do konkretnego produktu warto przeczytać, ale nie ma tam nic "kosmicznego" dla ludzi choć trochę obytych z techniką, a rozumiem, że przeważnie tacy są gośćmi tego formu. Polecam lekturę instrukcji technicznej kremu iniekcyjnego dowolnego dostawcy chemii budowlanej, np. Remmers, Sika, Schomburg, Icopal, Bostik itp.
    Co do warstwy tynku, który np. "mostkuje" izolacje poziomą i schodzi poniżej poziomu posadzki (np. do warstwy chudziaka na gruncie), to wystarczy go skuć w tej strefie i wyszpachlować pachwinę ściana-chudziak np. izolacją ze szlamu cementowego lub bitumu z wyciągnięciem jej powyżej strefy izolacji poziomej. Tynk wewnętrzny już nie powinien ciągnąć wilgoci od dołu. Można oczywiście również zaaplikować w warstwę tego tynku krem iniekcyjny, ale moim zdaniem lepiej fizycznie przerwać ten proces.
    Koszty są znikome (kartusz kremu iniekcyjnego od uznanego dostawcy to ok. 80-100 zł/szt., zużycie zależne od grubości muru i ilości spoin koniecznych do hydrofobizacji).
    Izolacja pachwiny z odcięciem tynku - wystarczy trochę pracy i worek-dwa szlamu lub wiader bitumu.
    Pozdrawiam.
  • #14
    Adamcyn
    Level 38  
    rarafael wrote:
    w przypadku samego podciągania kapilarnego (nie mówimy tu oczywiście o wodzie wywierającej ciśnienie na mury fundamentowe) przez spoiny, należy przerwać ten podciąg np. wprowadzając jakiś bloker/hydrofobizator w te spoiny (powyżej strefy wnikania wody) -

    Też tak myślałem.
    rarafael wrote:
    ostatnio popularne stały się tzw. kremy iniekcyjne, które nie wymagają specjalistycznego sprzętu do iniekcji ciśnieniowej .

    Metoda ciśnieniowa, a tym bardziej żele iniekcyjne nie zadziałały w przypadku starych kamienic w Szczecinie.
    Znam kilka przykładów - szkoda pieniędzy (kilkadziesiat tys. zł).
    Niepotrzebnie podziurawiono budynki.
  • #15
    rarafael
    Level 10  
    Do wszystkiego trzeba podchodzić "z głową" i zgodnie ze sztuką budowlaną oraz znajomością podstawowych praw fizyki.
    To, że jakiś "wykonawca" narobił dziur w murze i tam coś zaaplikował, nawet markowy produkt, nie znaczy, że wykonał to zgodnie ze sztuką oraz analizą przyczyn zawilgocenia i stanu konstrukcji. Już nie mówię o poprzedzające inwestycję rzetelnej ekspertyzie technicznej.
    Przyznaję, że niektore przypadki diagnostyki budynków i budowli są skomplikowane, ale akurat w tym konkretnym przykładzie nie ma nic niezwykłego.
    Nie tylko w budownictwie zdarzają się pseudo "fachowcy", ktorzy potrafią bardziej zepsuć temat niż go naprawić.
    Ja zajmuję się hydroizolacjami, w tym iniekcjami od ponad 30-tu lat i widziałem różne ciekawe przypadki:)
    Pozdrawiam.
  • #16
    Adamcyn
    Level 38  
    Znam dobrze przypadek, kiedy żel iniekcyjny renomowanej firmy nie wchłonął w wilgotny mur i przez wiele tygodni zalegał w otworach.
    Spór wspólnoty z wykonawcą o ok. 50 tys zł trwa do dzisiaj.
  • #17
    rarafael
    Level 10  
    Do każdej sprawy trzeba podchodzić indywidualnie. Nie wiadomo, czy wykonawca nie popełnił jednak jakichś błędów, np. czy dobrze oczyścił otwory ze zwiercin lub szlamu z zawilgoconego materiału, czy sam krem nie był przechowywany w za wysokiej temp. (np. odparował i mial zbyt dużą gęstość???).
    Powinien w ten spór włączyć się również producent materiału i wydać opinię, co mogło być przyczyną takiego stanu, tym bardziej jesli to "renomowany" dostawca technologii...
    Krem nie jest remedium na wszystkie zawilgocenia, raczej do zastosowania w niewielkim podciaganiu kapilarnym w dość jednorodnym materiale - takie DIY dla zastosowań indywidualnych.
    Poza tym sama iniekcja, również taka profesjonalna, ciśnieniowa z kontrolą ciśnienia aplikacji oraz zużycia materiału na konkretny przekrój przegrody, musi być zgrana z szeregiem dodatkowych zabiegow renowacyjnych - izolacje pionowe, drenaż, tynki renowacyjne itd. Tylko kompleksowe działanie ma szanse powodzenia.
    No i ten kto to wykonuje musi posiadać odpowiednią wiedzę i doświadczenie najlepiej poparte stosownymi referencjami z podobnych realizacji.
    Pozdrawiam.
  • #18
    r103
    Level 31  
    No to chyba starczy pisać o tych wspaniałych technologiach w wykonaniu wiedzących i doświadczonych - autor wątku chce sam wykonywać prace...
  • #19
    rarafael
    Level 10  
    r103, tak sorry, masz rację:) Chcialem tylko wyczerpujaco odpowiedzieć użytkownikowi Adamcyn..
    Co do rozwiązania problemu autora postu, podanego przeze mnie, to jest to dość prosty i skuteczny sposob i mam nadzieję, że pomoże autorowi w samodzielnym wykonaniu prac.
    W razie dodatkowych pytań proszę o kontakt na priv.
    Pozdrawiam.
  • #20
    Adamcyn
    Level 38  
    rarafael wrote:
    Poza tym sama iniekcja, również taka profesjonalna, ciśnieniowa z kontrolą ciśnienia aplikacji oraz zużycia materiału na konkretny przekrój przegrody, musi być zgrana z szeregiem dodatkowych zabiegow renowacyjnych - izolacje pionowe, drenaż, tynki renowacyjne itd.

    Tylko kompleksowe działanie ma szanse powodzenia.

    No i ten kto to wykonuje musi posiadać odpowiednią wiedzę i doświadczenie najlepiej poparte stosownymi referencjami z podobnych realizacji.

    Słusznie, czyli to nie jest zadanie dla laika - we własnym domu będzie miał podobne problemy.