Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jaki jest czas magazynowania żarówek LED

ghost666 08 Jul 2021 23:20 5412 58
  • Jaki jest czas magazynowania żarówek LED
    Wiele uwagi poświęca się - już od lat - jakości żarówek. Spiski dotyczące przyspieszonego starzenia żarówek etc. wspominane były w zasadzie od samego początku ich szerokiego zastosowania. Nie inaczej jest z żarówkami LED, a dodatkowo ich bardzo często kiepska jakość i idąca za tym awaryjność, tylko zwiększają ilość uwag co do jakości tego źródła światła. Na ile wynika to z jakiegoś spisku, a na ile z oszczędności czy nieodpowiedniego stosowania...

    "Pewnego dnia całkiem nowa żarówka LED zgasła, a ponieważ obudowa wydawała się być wykonana z jakiegoś delikatnego plastiku, postanowiłem przeprowadzić sekcję tego urządzenia, aby sprawdzić, czy mogę dowiedzieć się, dlaczego zawiodło" pisze John Dunn, konsultant ds. elektroniki. Na zdjęciu po lewej stronie zaprezentowano wyniki tej sekcji.

    Co zatem okazało się przyczyną awarii urządzenia? Dunn przypomina o starzeniu się jednego z elementów, jaki widoczny jest w żarówce - kondensatorze elektrolitycznym. Dobrze wiadomo, że elementy te starzeją się w bardzo zauważalny sposób, głównie na skutek wysychania w podwyższonej temperaturze. Rzadziej jednak wspomina się o fakcie, że kondensatory te mają ograniczony czas przechowywania w stanie spoczynku. Dotyczy to głównie aluminiowych kondensatorów elektrolitycznych. Stosuje się je często w zasilaczach, ponieważ łatwo (i tanio) z ich pomocą osiąga się wysokie pojemności, potrzebne w zasilaczach prądu stałego. Nie byłoby możliwe wykorzystanie tutaj np. kondensatorów tantalowych, które w dużej mierze są odporne na tego rodzaju problemy. Aluminiowe kondensatory elektrolityczne są absolutnie niezbędne w żarówkach itp, ale nie można zagwarantować, że takie elementy będą nadal sprawne po dłuższym okresie nieużywania.

    Około dwa lata nieużywania przyjmuj się za maksymalny czas przechowywania w stanie spoczynku dla współczesnych kondensatorów elektrolitycznych. Realnie, szczególnie dla tańszych elementów, czas ten może być jeszcze krótszy.

    Żarówka ze zdjęcia powyżej zawiera imponujący zestaw elementów elektronicznych. Oprócz 32 diod LED na okrągłym dysku, znajduje się tam płytka drukowana, która okazała się być zasilaczem impulsowym prądu stałego.

    "Pierwszą rzeczą, której się dowiedziałem, było to, że żarówki te powinny być oddawane do dedykowanego punktu zbiórki elektrośmieci, gdy się zepsują" pisze Dunn. Drugą rzeczą było zidentyfikowanie dużego kondensatora elektrolitycznego w układzie.

    "Nieżyjący już Robert Pease napisał kiedyś o swoim niezadowoleniu z świetlówek kompaktowych. Później ustąpił, ale jego pierwotne niezadowolenie skłoniło go do zakupu stu 100-watowych żarówek do wykorzystania w przyszłości. Ukryte w jego szafie, bez problemu przetrwają wiele lat" kontynuuje Dunn. On także tak robi - "w mojej piwnicy są żarówki, które sięgają czasów mojej młodości, a teraz jestem siedemdziesięciolatkiem. Nie miałbym żadnych problemów z wykorzystaniem tych żarówek w lampie w salonie".

    Jednak czas przechowywania nieużywanej żarówki LED, takiej jak ta, którą pokazano na zdjęciu, będzie ograniczony okresem przechowywania aluminiowego kondensatora elektrolitycznego. Tych żarówek nie można po prostu postawić gdzieś na półce, a potem zapomnieć na lata, jak można bezpiecznie odłożyć zwykłą żarówkę.

    "Gdyby moja kolekcja żarówek rezerwowych zawierała żarówki LED, takie jak ta, którą właśnie przeanalizowałem, może istnieć znaczne ryzyko problemów z degradacją kondensatora elektrolitycznego" mówi Dunn. Żarówki LED należy używać od razu po zakupie. W zasadzie informacja o 'czasie przydatności' powinna być umieszczana na opakowaniu - o ile żarówki takie mogą działać bez problemu długi czas, to czas ich magazynowania bez używania wynosi dwa lata (lub nawet mniej).

    Zgadza się to z obserwacjami autora artykułu. Nic w układzie nie wydawało się spalone ani zwęglone. Jednoznacznie wskazuje to na uszkodzenie jednego z elementów elektronicznych, a kondensator elektrolityczny jest tutaj oczywistym kandydatem, gdyż mechanizm o jego szybkim starzeniu się, gdy nie jest używany, jest szeroko znany.

    Nie jest to jednak jedyny nieoczywisty tryb uszkodzenia tych układów. Jak zwraca uwagę jeden z użytkowników portalu EDN w komentarzach, winne mogą być również filtry wejściowe. "Jest jeszcze jeden mechanizm starzenia, którego inżynier elektronik nigdy by nie rozważyły! Cewka filtra na wejściu układu" pisze Brian Park.

    Każdy inżynier wie, że cewki indukcyjne są "jednymi z najbardziej niezawodnych komponentów w obwodzie elektronicznym". Ale rozważmy cewkę indukcyjną filtra wejściowego. Transferują one niską moc przez element o wysokiej impedancji. Prąd, jaki płynie przez ten element, wynosi kilka miliamperów, ale wymagana indukcyjność musi być wysoka. L * I^2 jest małe, więc mała cewka będzie działać bez problemu, ale tak wysoka impedancja wymaga ogromnej ilości zwojów nawiniętych na maleńkim rdzeniu. Przykładowo, komercyjna lampa z pojedynczą diodą CREE wyposażona jest w cewkę o indukcyjności 8 mH nawiniętą na rdzeniu o wysokości 9mm i średnicy 8mm. Średnica drutu wykorzystanego do nawinięcia tej cewki wynosi 4 milsy (około 100 mikronów). Jest on zalany w twardej żywicy epoksydowej. Przy cyklach termicznych powłoka ta rozszerza się i kurczy inaczej niż uzwojenie wykonane z miedzi. Po 20 lub 30 cyklach miedź utwardza się (metale kolorowe hartują się na skutek naprężeń) i pęka. Z wiekiem żywica epoksydowa także kurczy się, jeszcze bardziej przyczyniając się do awarii.

    A Wy jakie nietypowe typy awarii w urządzeniach elektronicznych znacie? Czy wynikają one z oszczędności czy typowych lub mniej typowych własności pewnych elementów elektronicznych?

    Źródło: https://www.edn.com/whats-the-storage-life-of-idled-led-light-bulbs/

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    ghost666
    Translator, editor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    ghost666 wrote 10446 posts with rating 8804, helped 157 times. Live in city Warszawa. Been with us since 2003 year.
  • OptexOptex
  • #2
    kaem
    Level 27  
    Żarówka ma być oczojebna i podobać się w sklepie swoim superjaskrawym światłem. Dlatego elementy LED mają być przeżarzone. Dwa dni, dwa tygodnie, dwa miesiące i po nową. I biznes się kręci.
  • #3
    750kV
    Level 30  
    ,,Żarówka LED"... Powinno być ,,lampa LED" lub ,,ledówka". Co ma się niby żarzyć w tej lampie, skoro nie ma tam żarnika? Wiem, że to żargon handlowy, jednak to forum techniczne.
    Nie napiszemy tutaj ,,kontakt", ,,pstryczek", czy ,,korek" w odniesieniu do gniazda, łącznika, czy wkładki topikowej.
  • #4
    krzysiek_krm
    Level 39  
    750kV wrote:
    ,,Żarówka LED"... Powinno być ,,lampa LED" lub ,,ledówka". Co ma się niby żarzyć w tej lampie, skoro nie ma tam żarnika? Wiem, że to żargon handlowy, jednak to forum techniczne.
    Nie napiszemy tutaj ,,kontakt", ,,pstryczek", czy ,,korek" w odniesieniu do gniazda, łącznika, czy wkładki topikowej.

    Ta nazwa już się chyba po prostu przyjęła. Mówiąc żartobliwie, winni są nasi przodkowie, którzy wymyślili nazwę związaną z technologią i zasadą działania. Anglojęzyczna (na przykład) nazwa jest zupełnie inna.
  • OptexOptex
  • #5
    teskot
    Level 34  
    A cóż to znowu za nowa teoria, że kondensatory elektrolityczne psują się od leżenia? Mam jeszcze spoko fabrycznie nowych kondensatorów ELWA, które doskonale trzymają parametry, a pochodzą z lat 80-tych. Natomiast fakty są takie, że ostatnio wyrzuciłem połowę zapasów współczesnych kondensatorów, które popuchły od leżenia w szufladce w temperaturze pokojowej.
    Znowu wmawia się w nas, że to normalne. G...no normalne, kolejne złodziejstwo i zaśmiecanie świata funta kłaków nie wartymi produktami.
  • #6
    atlantis2
    Level 17  
    teskot wrote:
    A cóż to znowu za nowa teoria, że kondensatory elektrolityczne psują się od leżenia? Mam jeszcze spoko fabrycznie nowych kondensatorów ELWA, które doskonale trzymają parametry, a pochodzą z lat 80-tych.(...)

    Potwierdzam - całkiem niedawno serwisowałem jeden z moich retro laptopów - sprzęt z 1989r. - bateria CMOS oczywiście dawno wylana, ale ku mojemu zaskoczeniu żaden kondensator elektrolityczny nie miał najmniejszych śladów korozji. Podejrzewałem, że może powysychały dlatego postanowiłem kilka sztuk wylutować i sprawdzić - okazało się, że wszystkie trzymają fabryczne parametry (kondensatory firmy Jamicon). Wniosek z powyższego, że kiedyś jakość była inna.
  • #7
    michał_bak
    Level 18  
    teskot wrote:
    kolejne złodziejstwo i zaśmiecanie świata funta kłaków nie wartymi produktami.

    Chyba kolega nie do końca ma rację. "Kiedyś" projektowano tak by sprzęt służył "cale życie". Dziś, gdy wiemy, że to co dziś kupujemy, za trzy lata będzie przeżytkiem, bez sensu byłoby używanie podzespołów mogących żyć bez końca. Kiedyś telewizor kosztował majątek (nie tylko u nas), podobnie inne sprzęty, dziś za minimalną płacę kupimy przyzwoity sprzęt, z którym bez żalu pożegnamy się za cztery lata. Ile komputerów przeżyłem? Ile telefonów, smartfonów? Nie policzę.
    Co najmniej pięć lat temu wymieniłem wszystkie żarówki na LED-y. Padła jedna i mam problem bo są nowe, lepsze a ja mam naturę sknery i nie przeżyłbym wyrzucając stare ale ciągle sprawne. Kombinuję jak koń pod górę by je jakoś powymieniać.
  • #8
    acctr
    Level 20  
    Potwierdzam, coś w tym jest. Swoje nowe kondensatory elektrolityczne trzymam między innymi w szczelnie zamkniętym pudełku plastikowym. Zawsze jak je otwieram "bucha" z niego gryzący zapaszek.

    750kV wrote:
    ,,Żarówka LED"... Powinno być ,,lampa LED" lub ,,ledówka".

    Podobnie nie powinno się mówić rower tylko bicykl, nie motor tylko motocykl itp. Ewolucji języka nie ujarzmisz.
  • #9
    oskare2345
    Level 8  
    teskot wrote:
    A cóż to znowu za nowa teoria, że kondensatory elektrolityczne psują się od leżenia? Mam jeszcze spoko fabrycznie nowych kondensatorów ELWA, które doskonale trzymają parametry, a pochodzą z lat 80-tych.

    Zmierz proszę i podziel się rezultatami testu jednej partii tych kondensatorów w której zmierzysz: upływność ,ESR i pojemność a następnie porównasz je z innymi kondensatorami z tej samej serii oraz nowymi odpowiednikami.
  • #10
    zgierzman
    Level 29  
    teskot wrote:
    A cóż to znowu za nowa teoria, że kondensatory elektrolityczne psują się od leżenia?


    To wcale nie jest nowa teoria, a dawno potwierdzony fakt.
    Dodatkowo, takie wyleżakowane kondensatory mają ogromny prąd upływu, który, na szczęście, może się zmniejszyć z czasem.

    Weź jeden z tych starych kondensatorów ELWA i podłącz do zasilacza z pomiarem prądu. Będziesz w szoku, jak długo będą przez niego płynąć dziesiątki miliamperów. I nie ma to nic wspólnego z ładowaniem (oczywiście poza samym początkiem cyklu...)
    Tego problemu można nie zauważyć przy kondensatorach 220µF/25V, włączonych gdzieś w głębi obwodu, lecz sytuacja się zmienia, gdy w grę wchodzą źródła o niskiej impedancji wyjściowej. Stary, nieużywany wcześniej, kondensator na 400V, zaraz za mostkiem prostowniczym włączonym prosto do sieci, może wyzionąć ducha w momencie włączenia zasilania, chociaż wcześniej wszelkie testery pokazywały że jest OK... A jeżeli nie padnie sam kondensator, to zwiększony pobór prądu może załatwić mostek prostowniczy, albo bezpiecznik/NTC/rezystor bezpiecznikowy/inne zabezpieczenia wejściowe.
    Takie kondensatory NOS warto wcześniej "sformatować" podłączając do zasilania z ograniczeniem prądu, lub napięcie podnosić powoli...
  • #11
    750kV
    Level 30  
    michał_bak wrote:
    dziś za minimalną płacę kupimy przyzwoity sprzęt,
    Kolego. Przyzwoity sprzęt to taki, który pracuje przynajmniej 20 lat. To ja powinienem decydować kiedy go zutylizuję, nie producent, bo celowo zrobił badziewie psujące się po trzech latach. Nie każdy jest zwolennikiem nowości. U mnie jeden z telewizorów (Panasonic) ma 18 lat i pracuje. O lampowych nie wspomnę, bo mi dwa zostały z czasów, kiedy zajmowałem się naprawą. :-)
    Wracając do lamp LED.
    Jaki jest czas magazynowania żarówek LED Jaki jest czas magazynowania żarówek LED Jaki jest czas magazynowania żarówek LED

    Ta lampa u mnie świeci przez całe doby prawie 10 lat! Sam się zastanawiam, jak to możliwe. Ma w sobie przetwornicę impulsową, nie szeregowy kondensator+mostek. Szary korpus z aluminium, więc chłodzenie dobre.
  • #12
    acctr
    Level 20  
    750kV wrote:
    Ta lampa u mnie świeci przez całe doby prawie 10 lat! Sam się zastanawiam, jak to możliwe

    Użytkuję podobny model osramowski z tamtego okresu. Cały czas działa i jest nie do zdarcia. Swoje kosztowała, ale z dzisiejszej perspektywy był to opłacalny zakup - w tym czasie mógłbym zużyć 7 sztuk tańszych, badziewnych lampek bo tak często padają.
    Co ważne, daje ona dobrej jakości światło, bez efektu stroboskopowego i nie sieje zakłoceniami EM.
  • #13
    zgierzman
    Level 29  
    michał_bak wrote:
    Dziś, gdy wiemy, że to co dziś kupujemy, za trzy lata będzie przeżytkiem


    Ale skąd wiadomo, że to co kupujemy dziś nie jest "przeżytkiem" już w momencie kiedy opuszcza fabrykę? Ludzie powymieniali telewizory na 3D, płacąc grubą kasę, i co? 3D było właśnie takim "przeżytkiem" - nikt nigdy tego nie używał, chyba żeby pochwalić się znajomym i rodzinie...
    Ja mam już może nastoletni (a jeżeli ma mniej niż 10 lat, to niewiele, z całą pewnością więcej niż 8) TV FullHD i uważam, że jeszcze przez całe lata nie będzie przeżytkiem. Kiedy stacje nadawcze masowo przejdą na 4K? W tej dekadzie?

    A AGD? Pralki, lodówki itp? Te są wieczne, technologia prania nie zmienia się od dziesięcioleci: woda, detergent i działanie mechaniczne. Gdyby nie rozsypujące się po 3 - 5 latach łożyska, których nie da się wymienić, pralka mogłaby służyć wielokrotnie dłużej. Tylko kto teraz zaprojektuje pralkę, która wytrzyma ponad 10 lat?
  • #14
    teskot
    Level 34  
    Racja jak zwykle leży pośrodku. Wiadomo, że kiedyś projektowano na lata i sprzęt był droższy. Ale ja jako konsument powinienem mieć prawo wyboru czy kupuję coś na 3 lata czy na 15. I to prawda, że poszczególne element wykonuje się tanio bo nie ma potrzeby zapewniać im długiego żywota.

    Na zabawy z pomiarami nie mam czasu bo mam od metra roboty. Wziąłem dla hecy 3 szt 4700µF/40V z 89roku. Parametry dla każdego powtarzalne (z nieznaczną odchyłką):
    C≈5400µF
    ESR≈100mΩ
    Vloss≈1,2%

    Zgoda, że współczesne kondensatory będą miały znacznie lepsze parametry pod względem chociażby impedancji ale trzeba uczciwie zauważyć, że tamte były projektowane do zupełnie innych warunków pracy. Jak było potrzeba szybkich kondensatorów to stosowano inny typ, zasilaczy impulsowych było jak na lekarstwo.

    A wracając do planowanego czasu życia to ja się nie godzę z powszechnym kreowaniem potrzeb konsumenta. I ja jestem właśnie takim konsumentem, który nie potrzebuje np. nowego telefonu co 2 lata albo pralki czy lodówki co 5 lat. Polar i Mińsk tak samo prały i chłodziły i więcej nie oczekuję od tych urządzeń. Powiem więcej, stare pralki lepiej płukały niż nowe przez ten ekoterroryzm. Oszczędzamy wodę-chwalebne to i godne. Szkoda, że wyrzucamy 3-5 letnie pralki na wybrzeża Afryki gdzie to co się da sprzedać to się odzyskuje, a resztę pali w ognisku i sru do oceanu.

    Chcę kupić porządny naświetlacz LED. Proszę, zapłacę 500zł bo wynajęcie podnośnika, żeby go wymienić co roku kosztuje więcej. I co? A g...o! Osram pada po półtora roku choć nie kosztuje mało, Philips podobnie. No ale zagalopowałem się bo nie o tym temat.
  • #15
    michał_bak
    Level 18  
    750kV wrote:
    Kolego. Przyzwoity sprzęt to taki, który pracuje przynajmniej 20 lat. To ja powinienem decydować kiedy go zutylizuję, nie producent, bo celowo zrobił badziewie psujące się po trzech latach.

    Gdzie napisałem o przymusie kupowania określonego sprzętu? To konsument decyduje co kupuje a producent do tego się dostosowuje. Z analiz wynika mu, że jest określona, duża grupa konsumentów, która chętnie kupuje sprzęt z niższej półki i głupotą byłoby produkowanie go z podzespołów z najwyższej półki(pomijam to, że wtedy nie byłby tani).
    Bez przesady z tym sprzętem psującym się po trzech latach. Doskonale pamiętam czasy gdy w ciągu trzech pierwszych lat użytkowania, sprzęt psuł się kilka razy. Serwisantów było kilkanaście razy więcej i mieli pełne ręce roboty.
    Każdy kto chce może kupić sprzęt z górnej albo najwyższej półki i zapłacić za niego kilka razy więcej niż za tani ale przyzwoity.
    Poza tym, napisałem o telewizorach ale też o telefonach i smartfonach. Może o tym porozmawiamy?
    LED-y sprzed dziesięciu lat mogą świecić i świecą ale z ile światła z tej samej ilości prądu?

    Dodano po 17 [minuty]:

    zgierzman wrote:
    Ja mam już może nastoletni (a jeżeli ma mniej niż 10 lat, to niewiele, z całą pewnością więcej niż 8) TV FullHD i uważam, że jeszcze przez całe lata nie będzie przeżytkiem.

    I ma Wi Fi, nagrywanie na USB i DVBT 2, bo telewizorki 50" za mniej niż 2 tys. mają.
  • #17
    acctr
    Level 20  
    klamocik wrote:
    najczęściej psują się diody

    diody się psują bo się przegrzewają, a przegrzewają się bo słabe chłodzenie i elektronika je dodatkowo podgrzewa
  • #18
    Sebek6543210
    Level 9  
    michał_bak wrote:

    Bez przesady z tym sprzętem psującym się po trzech latach. Doskonale pamiętam czasy gdy w ciągu trzech pierwszych lat użytkowania, sprzęt psuł się kilka razy. Serwisantów było kilkanaście razy więcej i mieli pełne ręce roboty.
    Każdy kto chce może kupić sprzęt z górnej albo najwyższej półki i zapłacić za niego kilka razy więcej niż za tani ale przyzwoity.
    Poza tym, napisałem o telewizorach ale też o telefonach i smartfonach. Może o tym porozmawiamy?
    LED-y sprzed dziesięciu lat mogą świecić i świecą ale z ile światła z tej samej ilości prądu?


    Wtedy sprzęt był drogi, więc ludzie naprawiali co mogli. Poza tym w większości składały się z prostych, względnie tanich i łatwych do wymienienia elementów. Dziś jak coś pada to albo ciężko się do tego dostać i wymienić albo element jest drogi w zakupie. Przypadki, że w urządzeniu pada jakaś drobna część łatwa w wymianie to raczej rzadkość.

    Sprzęt z górnej półki nie gwarantuje tego, że będzie działał przez lata.

    Ja przykładowo posiadam smartfon z 2016 roku i w sumie po wymianie baterii chodzi jak trzeba. Patrzę na te patelnie 6.5 cala w sklepach i liczę, że mój długo jeszcze wytrzyma. Telewizor też ma już z 6 lat i nadal youtube i netflix zasuwają na nim jak trzeba. Mikrofalówka, piekarnik? Tam raczej niewiele można już poprawić.

    Co do świateł ledowych to w sumie odkąd na nie przeszedłem w domu to rzadko kiedy trzeba coś wymieniać. Przez 5 lat padły jakieś pojedyncze sztuki. A to, że nowa będzie zużywać 1W mocy mniej to mi na prawdę nie robi żadnej różnicy. I tak oświetlenie stanowi niewielki odsetek zużycia prądu w moim domu. Jak ktoś potrzebuje mieć najnowszy sprzęt to niech kupuje. Ja chcę kupić, ustawić i ma działać, no przynajmniej dopóki nie zacznie mi czegoś w tym brakować.
  • #19
    LightOfWinter
    Level 32  
    Sebek6543210 wrote:
    Przypadki, że w urządzeniu pada jakaś drobna część łatwa w wymianie to raczej rzadkość.


    Witam
    Skąd taka opinia?
    Pracujesz w serwisie? Masz dostęp do jakiś badań?

    Raczej pada właśnie drobna część, często dość tania, co nie znaczy że jest łatwa w wymianie i naprawie.
  • #20
    398216 Usunięty
    Level 43  
    teskot wrote:
    Wiadomo, że kiedyś projektowano na lata i sprzęt był droższy. Ale ja jako konsument powinienem mieć prawo wyboru czy kupuję coś na 3 lata czy na 15.
    Jak znam życie to każdy fabrykant kalkuluje co mu się opłaca najbardziej. Wystarczy więc pomyśleć ocenić zapotrzebowanie rynku i już wiesz, ze zdecydowana większość użytkowników sprzętu wymienia go co ok. 3 lata do 5. Po tym okresie sprzęt staje się przestarzały - bo np. ma mniej bajerów. Kiedyś telefon służył do prowadzenia rozmów a kimś oddalonym i było dobrze. Jk ktoś chciał zrobić zdjęcie z urodzin Cioci Hani to brał aparat zakładał do niego film i "pstrykał". Dziś nikt takiego telefonu bez aparatu, dostępu do internetu, możliwości płacenia za zakupy nie kupi, bo... bo to NIEMODNE. Kartę bankową przecież można mieć osobno? Aparat fotograficzny też. Ale skoro wszyscy muszą się udzielać na portalach społecznościowych to telefonu bez aparatu foto nie kupi, zresztą nawet nie ma już takich produkowanych.
    Telewizor miał być do oglądania wiadomości, filmów itp. OK, Ale co to za telewizor, co nie ma dostępu do sieci komputerowej? Przecież to dziś najważniejsze. A za te 3 czy 5 lat okaże się, że w takim TV musi być jeszcze jakiś inny bajer, co zmusi przeciętnego Kowalskiego do zastanowienia się czy ważniejsze będzie utrzymanie starego TV przy życiu, czy jednak zakup nowego. W efekcie piłujemy gałąź na której siedzimy - łatwo obliczyć, ze skoro kiedyś taki TV mógł pracować i 15 lat a dziś tylko 5 - ilość elektrośmieci przyrasta 3x szybciej. A w wypadku "LEDÓWEK" nawet kilkadziesiąt razy szybciej - porównując do żarowych. Najstarsza, działająca non stop żarówka ma ponad 100lat.

    Dodano po 5 [minuty]:

    LightOfWinter wrote:
    Sebek6543210 napisał:
    Przypadki, że w urządzeniu pada jakaś drobna część łatwa w wymianie to raczej rzadkość.


    Witam
    Skąd taka opinia?
    Pracujesz w serwisie? Masz dostęp do jakiś badań?

    Raczej pada właśnie drobna część, często dość tania, co nie znaczy że jest łatwa w wymianie i naprawie.
    Problem polega na tym, że firmie nie opłaca się wymieniać takiej drobnej części. Czemu? Bo do jej zlokalizowania trzeba zatrudnić fachowca-elektronika, a to wymaga większych opłat niż utrzymanie "serwisanta" umiejącego jedynie czytać pisać i posługiwać się wkrętakiem. Dlatego też nie ma dostępnych "drobnych" części a całe podzespoły/płyty których koszt jest porównywalny z nowym sprzętem. To ma sens (dla producenta sprzętu) - nikomu nie będzie się opłacać naprawiać (czytaj wymieniać 3/4 sprzętu w postaci wymiany płyty głównej) a kupi nowy... i kółko się zamyka.
  • #21
    Sebek6543210
    Level 9  
    LightOfWinter wrote:
    Sebek6543210 wrote:
    Przypadki, że w urządzeniu pada jakaś drobna część łatwa w wymianie to raczej rzadkość.


    Witam
    Skąd taka opinia?
    Pracujesz w serwisie? Masz dostęp do jakiś badań?

    Raczej pada właśnie drobna część, często dość tania, co nie znaczy że jest łatwa w wymianie i naprawie.


    O to mi chodziło, że rzadko pada coś co jest tanie i łatwe w naprawie. Do tego dochodzi jeszcze problem znalezienia gdzie leży usterka. Cały ten proces kosztuje, a osoby z wiedzą i doświadczeniem liczą sobie adekwatnie do tego cenę za robociznę.
  • #22
    Mark II
    Level 21  
    398216 Usunięty wrote:
    W efekcie piłujemy gałąź na której siedzimy - łatwo obliczyć, ze skoro kiedyś taki TV mógł pracować i 15 lat a dziś tylko 5 - ilość elektrośmieci przyrasta 3x szybciej. A w wypadku "LEDÓWEK" nawet kilkadziesiąt razy szybciej - porównując do żarowych. Najstarsza, działająca non stop żarówka ma ponad 100lat.

    W gospodarkach, których głównym motorem jest konsumpcja, to właśnie produkcja rzeczy trwałych jest piłowaniem wspólnej gałęzi.
  • #23
    pavyan
    Level 15  
    Ja znalazłem swoją metodę na szybko psujące się "żarówki" LED, opiszę - może ktoś skorzysta.
    Obecnie w zasadzie wszystkie które się zepsuły to najprostszy układ: kondensator ograniczający prąd (brązowy kartofel), rezystor, mostek i kilkanaście diod LED - bez żadnego zasilacza impulsowego. Jeszcze czego... żółci umieją oszczędzać.
    Te proste "żarówki" padają chyba najczęściej od przepięć w sieci, tak mi się wydaje - ale także LED-y są wyżyłowane i padają od temperatury.
    Wynaleźliśmy ze znajomym na (niestety) aliexpressie tzw. "smd chip bulb LED [...]", jest to płytka aluminiowa z kilkunastoma LED-ami, kilka elementów SMD typu rezystor, kondensator, mostek i stosunkowo wysokonapięciowy STABILIZATOR prądu. Nawet kiedyś rozszyfrowałem typ tego scalaka, ale nie pamiętam już, zresztą to nieistotne. Ten stabilizator jest najważniejszy, bo prawdopodobnie na tyle szybki że potrafi "ścinać" szpilki przepięć z sieci i to dobrze zabezpiecza diody. Nie ma tam żadnych "kartoflaków" ani wysychających elektrolitów.
    Takie coś (link tylko dla zobrazowania, bo dobre zdjęcie):
    https://www.dhresource.com/0x0/f2/albu/g8/M01...0pcs-lot-diy-led-bulb-smd-chip-15w-12w-9w.jpg
    Wybrałem "chip" 12W, ponieważ średnica płytki (44mm) pasuje do większości "żarówek" ledowych o mocy ~10W, a takich ogólnie używam; dodatkowo stosuję jeszcze jeden myk, zamieniam rezystor określający prąd diod (SMD 6,8Ω) na rezystor 0,125W 9,1 lub nawet 10Ω. To obniża prąd pobierany/moc, ale w bardzo małym stopniu obniża jasność świecenia "żarówki" - co oczywiście jest b. korzystne w kwestii mocy/temperatury, a więc żywotności diod.
    Poza tym, przy mocy "wkładu" 12W jest tam jeden większy stabilizator - a nie dwa mniejsze. Jakoś mi to bardziej pasuje.
    Zmodernizowałem tymi wkładami ok. 10 "żarówek" LED o mocy nominalnej 9-10W - dotąd żadna upgrade'owana jeszcze nie padła.

    I jeszcze jedno, dość ważne "handlowo" :D - trzeba wytrwale szukać opłacalnej oferty, można "osiągnąć" cenę ~1,70zł za sztukę z przesyłką, ale kilku(nasto)krotnie droższe też są. Chinole ogólne podnieśli ceny, i prawie wszyscy polują na jeleni - sezon trwa bez ustanku.
    Na przykład, jeden cwany chiński przekręt polega na tym, że cena za wysyłkę wzrasta za każdą kolejną sztukę bardzo mało, ale tylko do 9 sztuk. Wraz z dziesiątą sztuką cena wysyłki wzrasta niewspółmiernie i opłacalność spada drastycznie. Tak więc warto zrobić np. dwa zamówienia dziewięciosztukowe, zamiast jednego 20szt.

    Może to nieistotne głupie kilka złotych, ale chodzi o ZASADĘ. Nie cierpię gdy traktuje się mnie jak jelenia i kretyna... i w zasadzie przestałem kupować u tych drani. Przeginają ze wszystkim.
  • #24
    LEDówki
    Level 28  
    W zasadzie eliminując kondensator elektrolityczny z zasilacza można wydłużyć czas magazynowania i działania urządzenia. Nieważne czy są to bulby czy inne urządzenia.
    Takie podsumowanie artykułu.
  • #25
    Thunderacer
    Level 17  
    michał_bak wrote:
    Kiedyś telewizor kosztował majątek (nie tylko u nas)


    Tylko u nas. Telewizory, poza początkowym okresem, były na zachodzie powszechne i zakup nie był szaleństwem finansowym. U nas do wyboru, albo drogi i przestarzały Unimor, albo drogi z importu (Pewex lub nieoficjalnie przywieziony). Wysoka cena importowanych wynikała z kursu DM i USD do Złotego.

    michał_bak wrote:
    dziś za minimalną płacę kupimy przyzwoity sprzęt, z którym bez żalu pożegnamy się za cztery lata.

    Za polską minimalną płacę nie kupisz porządnego laptopa, ani nawet telefonu. O pozostałym sprzęcie nawet nie wspominam.


    Problemy współczesnej elektroniki to przede wszystkim wyśrubowane parametry układów scalonych i tranzystorów, które podnoszą temperaturę pracy obniżającą żywotność m.in. baterii i kondensatorów. Do tego lut bezołowiowy obniżający wytrzymałość mechaniczną urządzeń.
  • #26
    żarówka rtęciowa
    Level 37  
    Witam

    LEDówki wrote:
    W zasadzie eliminując kondensator elektrolityczny z zasilacza można wydłużyć czas magazynowania i działania urządzenia. Nieważne czy są to bulby czy inne urządzenia.


    Nie trzeba eliminować, wystarczy znacznie zmniejszyć obciążenie prądowe tych elementów, jednak prowadzi to do zwiększenia wymiarów podzespołów. Są też stosowane zasilacze (z separacją galwaniczną) w oświetleniu LED z korekcją aktywną PFC nawet o niedużej mocy. Nie mają one kondensatorów elektrolitycznych w filtrze prostownika sieciowego.
  • #27
    michał_bak
    Level 18  
    Thunderacer wrote:
    michał_bak wrote:
    Kiedyś telewizor kosztował majątek (nie tylko u nas)


    Tylko u nas. Telewizory, poza początkowym okresem, były na zachodzie powszechne i zakup nie był szaleństwem finansowym. U nas do wyboru, albo drogi i przestarzały Unimor, albo drogi z importu (Pewex lub nieoficjalnie przywieziony). Wysoka cena importowanych wynikała z kursu DM i USD do Złotego.

    michał_bak wrote:
    dziś za minimalną płacę kupimy przyzwoity sprzęt, z którym bez żalu pożegnamy się za cztery lata.

    Za polską minimalną płacę nie kupisz porządnego laptopa, ani nawet telefonu. O pozostałym sprzęcie nawet nie wspominam.


    Problemy współczesnej elektroniki to przede wszystkim wyśrubowane parametry układów scalonych i tranzystorów, które podnoszą temperaturę pracy obniżającą żywotność m.in. baterii i kondensatorów. Do tego lut bezołowiowy obniżający wytrzymałość mechaniczną urządzeń.

    Dobre, dobre. Był taki film "Szczęśliwe lata" w którym młody bohater próbuje namówić ojca na kupno kolorowego telewizora a ten nie chce się zgodzić. W jednej ze scen młody mówi - tato patrz, szary banan> Nigdy takiego nie widziałem.
    U nas były nie tylko Neptuny ale i różne Lazuryty, Ametysty, później Jowisze (licencyjne) itd. itp. Wbrew pozorom świat nie zaczyna się gdy rodzi się np. kolega.
    Porządny, co to znaczy? Czy to porządne telewizory?
    Jaki jest czas magazynowania żarówek LED
    Dla 95% konsumentów, bardzo porządne. Kupią z dwuletnią gwarancją albo nawet pięcioletnią i po tym czasie bez żalu wymienią na aktualne.
    Tak jak jeden z kolegów napisał, konsumpcja napędza gospodarkę.
    Telefon za ponad 2 tys.? Do czego ma służyć poza szpanowaniem? Za dwa lata i tak będzie niemodny i nie będzie czym się chwalić.
    Dzisiejszy sprzęt jest praktycznie bezawaryjny. Chyba, że ktoś ma wyjątkowego pecha albo nie szanuje sprzętu i używa go niewłaściwie.
    Gdyby sprzęt był awaryjny, producenci plajtowaliby masowo. Nie plajtują a ciągle pojawiają się nowi.
  • #28
    Thunderacer
    Level 17  
    michał_bak wrote:
    . Był taki film "Szczenięce lata" w którym młody bohater próbuje namówić ojca na kupno kolorowego telewizora a ten nie chce się zgodzić.


    Jeśli mamy dyskutować o faktach opierając się na fabule filmów, to chyba nie to forum, albo przynajmniej złego użytkownika wybrałeś.

    michał_bak wrote:
    U nas były nie tylko Neptuny ale i różne Lazuryty, Ametysty, później Jowisze (licencyjne) itd. itp.


    Tak, wszystkie były tak ogólnie dostępne, że mieszkańcy Gdańska, którzy mieli odpowiednią wiedzę, składali telewizory z bubli i odrzutów z Unimoru, po czym sprzedawali je w bardzo szybkim tempie. Znam ludzi, którzy w latach 80. przywozili z Niemiec kolorowe telewizory uszkodzone, z wystawki, naprawiali i sprzedawali sprawne. Tam już takie telewizory często nie były naprawiane, a u nas luksus.

    michał_bak wrote:
    Wbrew pozorom świat nie zaczyna się gdy rodzi się np. kolega.


    Typowy "argument", gdy nie ma rzetelenych argumentów. Nie wiesz ile mam lat. Na tym kończę z Tobą dyskusję.
  • #29
    michał_bak
    Level 18  
    Thunderacer wrote:
    Tak, wszystkie były tak ogólnie dostępne, że mieszkańcy Gdańska, którzy mieli odpowiednią wiedzę, składali telewizory z bubli i odrzutów z Unimoru,

    Nie napisałem, że były ogólnie dostępne. Też składałem i korzystnie sprzedawałem bo był popyt i to bardzo duży.
    Dziś znam ludzi, którzy z Niemiec przywożą uszkodzone samochody i korzystnie je sprzedają albo żyją z wyjazdów po wystawki do Niemiec, Holandii, Belgii, Francji itd.
  • #30
    pawelr98
    Level 39  
    Czy istnieją niewyżyłowane lampy LED ?

    Link

    Istnieją.

    A czy można wyżyłowane lampy trochę "przykręcić" ?

    Link

    Można.

    Te najprostsze lampy są wbrew pozorom jednymi z lepszych kandydatów, przetwornica impulsowa uniemożliwia takie zabawy.

    Kondensator 470nF 275V upchany do podwójnego przełącznika, zasilającego dwie lampy 4W. Nic nie trzeba rozbierać i lutować.

    Lampy te nie mają w ogóle kondensatora elektrolitycznego, mają regulator prądu i są zasilane prosto z sieci (regulator zaczyna pracę kiedy napięcie sinusoidy > napięcie przewodzenia LED). Jakieś tam tanie badziewie z marketu.
    Po wstawieniu kondensatora w szeregu pobierana moc jest o połowę niższa, jasność świecenia natomiast nie spada jakoś bardzo mocno.