Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja

PrzemekKnitter 10 Jul 2021 22:30 3282 50
  • Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja0F135E64-A...09F02.jpeg Download (2.95 MB)
    Witam wszystkich.
    Chciałem się pochwalić oraz posłuchać opinii na temat zakończonego projektu, który trwał od listopada.
    Wzmacniacz 2x 250W. Jeśli chodzi o pcb to część wykonałem sam, tj. końcówki mocy, zasilacz symetryczny, moduł automatyki, sterowanie wentylatorami, zabezpieczenie zwarciowe, płytki pod przełączniki, pozostałe to kity (sterowanie VU-metrami, zabezpieczenie, przedwzmacniacz).
    Cala obudowa z płyty mdf wykonana samodzielnie włącznie z fornirowaniem, panel przedni i tylny zamówiłem wg własnego projektu.
    Co o tym myślicie?
    Mogę udzielić więcej informacji dla zainteresowanych, czy też podzielić się szczegółami odnośnie problemów jakie napotkałem.
    Poświęciłem temu projektowi mnóstwo wolnego czasu i dosłownie nocek.
    Jestem bardzo zadowolony z tego jak wygląda i jak gra.
    Posiadam więcej zdjęć dla zainteresowanych
    Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja62C83274-4...7B94F.jpeg Download (2.99 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja7AF35EE9-8...2E4C6.jpeg Download (2.08 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja8FB90235-8...F05C7.jpeg Download (2.75 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja9D990715-3...DEEC5.jpeg Download (2.47 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracjaF2C0B725-6...B4DDE.jpeg Download (2.31 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracjaDE9D47A7-9...0D168.jpeg Download (3.05 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja06F53E0A-D...40B65.jpeg Download (2.67 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja2C188EB5-F...D3DB3.jpeg Download (2.11 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja5DAAD8AC-2...8DA19.jpeg Download (4.58 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja38EDA68A-3...5B19F.jpeg Download (1.21 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracjaB956D600-B...2E1F5.jpeg Download (3.38 MB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracjaA55DFDB9-A...7544B.jpeg Download (98.38 kB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja0BFB5BA9-2...EE198.jpeg Download (127.91 kB) Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja27248EBE-2...F23AE.jpeg Download (87.84 kB)

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    Offline 
    PrzemekKnitter wrote 13 posts with rating 16, helped 0 times. Live in city Gdańsk. Been with us since 2015 year.
  • #2
    tytka
    Level 20  
    PrzemekKnitter wrote:
    Poświęciłem temu projektowi mnóstwo wolnego czasu i dosłownie nocek.

    To widać i doskonale wiem o tym z własnego doświadczenia.

    PrzemekKnitter wrote:
    Co o tym myślicie?
    Mogę udzielić więcej informacji dla zainteresowanych,

    Napracowałeś się mocno, ale zaprezentowałeś to w sumie mizernie, tylko parę słów i kilka zdjęć. Może warto było by coś więcej opisać, może zaprezentować jakieś schematy.

    Póki co, powiem tak, wizualnie nie moja stylistyka (trochę taki wielki klocek), ale ogólnie Twój projekt mnie zaciekawił.
  • #3
    CD1200V1
    Level 3  
    Gdzie jest zasilacz? Nie widac'. Obudowa b. oryginalna. Chyba takiej jeszcze nigdy nie bylo i, chyba nie be'dzie :cry:
  • #4
    rosomak19
    Level 21  
    Takie pytanie odnośnie sterownika do wskaźników, udało Ci się ustawić 0mV ? Mi na jednym kanale nie chcę zejść poniżej 15mV ,ale konstruktor pisał ,że nawet do 30 może być, aby w obu kanałach po równo ustawić. Nie wie do końca czym to może być spowodowane, być może tym większym scalakiem, trzeba by było go wymienić ,ale działa ,to nie ruszam. Dodam ,że podmiana operacyjnych nic nie wniosła. A gdzie zasilacz ? Bo na zdjęciach nie widzę ? Co z przydźwiękiem ? Bo ja u siebie to się nawalczyłem (też w tym roku skończyłem swój projekt , może kiedy opiszę i wrzucę.) z tym i udało mi się go sprowadzić ,do takiego poziomu ,że dopiero jak się ucho przyłoży do głośnika , to coś tam można usłyszeć . Dużo pomogło też zamówione trafo z ekranowaniem, no i kombinowanie z prowadzeniem masy. Poza tym, trochę dużo zasilaczy u Ciebie , można było się pokusić o zlecenie w Toroidy , oni niewiele biorą za sam projekt trafa. Ja u siebie tak właśnie zrobiłem ,atak samo wywaliłem to trafo z płytki skali i wsadziłem w jego miejsce bezpieczniki. Jedyne dodatkowe jakie mam, to malutkie do zasilania stand by. Muszę przyznać , że się napracowałeś przy fornirze.
  • #5
    kszczepanex
    Level 14  
    Pięknie to wygląda, chociaż też nie mój klimat :) Z chęcią przeczytałbym coś więcej - schematy, opis trudności związanych z uruchomieniem, pomiary, wymiary obudowy, zastosowane kity, nakłady pieniężne na poszczególne elementy, zastosowane trafo. Tyle poświęciłeś czasu na dopracowanie projektu, to teraz poprosimy o jeszcze trochę pracy z dokładnym opisem :)

    P.S. Czy tylko u mnie zdjęcia otwierają się pojedynczo, a nie w formie galerii do przewijania?
  • #7
    Rocky Horror
    Level 31  
    Tranzystory nie są wystarczająco blisko samej krawędzi radiatora :-).

    Serio, najgorsze możliwe ustawienie. Przy pełnej mocy, tranzystory w szybkim tempie mocno rozgrzeją się, zanim reszta radiatora zdąży odebrać nadmiar ciepła. Nawet jeśli układ nie ulegnie przegrzaniu, ciągła kompensacja dużych zmian temperatur to zdecydowanie niepożądana sytuacja.
  • #8
    katakrowa
    Level 21  
    Bardzo ładny fornir, a sama konstrukcja ciekawa. Zastanawia mnie jednak:
    1. Czy faktycznie w domu taka moc jest potrzeba ( kosztem szumów przy odsłuchu na małych mocach );
    2. Z czego to zasilasz i czy bliskość co najmniej pięciu transformatorów oraz wentylatorów nie jest słyszalna w głośnikach ( czy jest szansa na pomiary? )

    Ogólnie kawał roboty ale samo zasilanie raczej odbija się bardzo negatywnie na dźwięku. Niestety bez pomiarów to tylko moje gdybanie.
    Strzelam jednak, że przy mocy 1W dynamikę masz mniejszą niż 85dB. Przy dobrze zaplanowanym zasilaniu zakładając, że to dobrze zaprojektowane końcówki tranzystorowe pewnie byłoby więcej niż 95dB.
  • #9
    kszczepanex
    Level 14  
    katakrowa wrote:
    2. Z czego to zasilasz

    Skoro autor się nie chce pochwalić, to możemy gdybać :) Na pierwszym zdjęciu z "galerii" po lewej stronie leży spore trafo trioidalne, ale z patrzenia dokładnych parametrów nie zgadniemy. W sumie to tam jest chyba całe zasilanie złożone na pająka.

    -edit-
    Wygląda na to, że końcówka mocy jest zrobiona podobnie do tego schematu, sądząc po tym co odczytałem z tranzystorów:
    https://ep.com.pl/files/2043.pdf
  • #10
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    CD1200V1 wrote:
    Gdzie jest zasilacz? Nie widac'. Obudowa b. oryginalna. Chyba takiej jeszcze nigdy nie bylo i, chyba nie be'dzie :cry:



    Witam,

    Zasilacz jest zamontowany w środkowym kanale. Zdecydowałem się zabudować w ''puszce'' transformator główny (toroid 2x50V 600W) oraz płytkę z układem Groetza i kondensatorami filtrującymi.

    Dodano po 17 [minuty]:

    rosomak19 wrote:
    Takie pytanie odnośnie sterownika do wskaźników, udało Ci się ustawić 0mV ? Mi na jednym kanale nie chcę zejść poniżej 15mV ,ale konstruktor pisał ,że nawet do 30 może być, aby w obu kanałach po równo ustawić. Nie wie do końca czym to może być spowodowane, być może tym większym scalakiem, trzeba by było go wymienić ,ale działa ,to nie ruszam. Dodam ,że podmiana operacyjnych nic nie wniosła. A gdzie zasilacz ? Bo na zdjęciach nie widzę ? Co z przydźwiękiem ? Bo ja u siebie to się nawalczyłem (też w tym roku skończyłem swój projekt , może kiedy opiszę i wrzucę.) z tym i udało mi się go sprowadzić ,do takiego poziomu ,że dopiero jak się ucho przyłoży do głośnika , to coś tam można usłyszeć . Dużo pomogło też zamówione trafo z ekranowaniem, no i kombinowanie z prowadzeniem masy. Poza tym, trochę dużo zasilaczy u Ciebie , można było się pokusić o zlecenie w Toroidy , oni niewiele biorą za sam projekt trafa. Ja u siebie tak właśnie zrobiłem ,atak samo wywaliłem to trafo z płytki skali i wsadziłem w jego miejsce bezpieczniki. Jedyne dodatkowe jakie mam, to malutkie do zasilania stand by. Muszę przyznać , że się napracowałeś przy fornirze.


    Witaj.

    Miałem dokładnie taki sam problem. Na jednym kanale mam napięcie bliskie 0mV, ale wciąż nie 0, a na drugim mam dużo więcej niż u Ciebie, tj. ponad 30mV. Tak samo producent mi odpowiedział. Nie bawiłem się z dobieraniem tych scalaków (LM324). Udało mi się ustawić VU-metry tak, że jest działają bez widocznej różnicy.

    Zasilacz mam zabudowany w kanale środkowym. Kanał jest w miarę możliwości z otworami, żeby nie zabudować szczelnie trafo. Dodatkowo w tylnej płycie również są wykonane otwory wentylujące.

    Masy prowadziłem do jednego wspólnego punktu i tylko jednego. Natomiast masa sygnałowa jest połączona z masą główną w module selektora wejść (AVT-3240) poprzez JP1, oraz w module przedwzmacniacza Velleman K8084 poprzez rezystor R12 10Ohm.

    Podczas testów przed zamontowaniem wszystkiego na płycie montażowej był przydźwięk od przedwzmacniacza. Dlatego zgodnie z zaleceniami zabudowałem go w osobnej puszcze i ku mojej wielkiej uciesze nie było już problemu.
    Po przyłożeniu ucha bezpośrednio do głośnika delikatnie słychać przydźwięk, ale to dosłownie w tle szumu. Z większej odległości (powyżej metra) nie słychać momentu, w którym zabezpieczenie kolumn Vellemna K4700 załącza kolumny.

    Toroid ma również z ekranowaniem.
    Co do zasilacza pomocniczego - zgadzam się z tobą. Trochę przekombinowany. Kolejny, jeśli będę budował przeprojektuję żeby go uprościć.

    Dodano po 10 [minuty]:

    kszczepanex wrote:
    katakrowa wrote:
    2. Z czego to zasilasz

    Skoro autor się nie chce pochwalić, to możemy gdybać :) Na pierwszym zdjęciu z "galerii" po lewej stronie leży spore trafo trioidalne, ale z patrzenia dokładnych parametrów nie zgadniemy. W sumie to tam jest chyba całe zasilanie złożone na pająka.

    -edit-
    Wygląda na to, że końcówka mocy jest zrobiona podobnie do tego schematu, sądząc po tym co odczytałem z tranzystorów:
    https://ep.com.pl/files/2043.pdf


    Witam,

    -Trafo 2x50V 600W
    -kondensatory 6x10000uF
    -końcówki AVT-5000 ze zmianą tranzystorów na IRFP240 i IRFP9240 (VISHAY)
    - selektor wejść AVT3240
    -Na płytce zasilacza pomocniczego zabudowałem softstarter wg AR116
    - przedwzmacniacz K8084 Velleman
    - zabezpieczenie kolumn K4700 Velleman
    - regulator wentylatorów wg AVT3243
    - wskaźniki analogowe wraz z modułem sterowania zakupione w Modushop

    Dodano po 4 [minuty]:

    Rocky Horror wrote:
    Tranzystory nie są wystarczająco blisko samej krawędzi radiatora :-).

    Serio, najgorsze możliwe ustawienie. Przy pełnej mocy, tranzystory w szybkim tempie mocno rozgrzeją się, zanim reszta radiatora zdąży odebrać nadmiar ciepła. Nawet jeśli układ nie ulegnie przegrzaniu, ciągła kompensacja dużych zmian temperatur to zdecydowanie niepożądana sytuacja.


    Witaj,

    Czyli tranzystory powinny być niżej względem radiatorów? Bliżej dolnej krawędzi?

    Dodano po 11 [minuty]:

    tytka wrote:
    PrzemekKnitter wrote:
    Poświęciłem temu projektowi mnóstwo wolnego czasu i dosłownie nocek.

    To widać i doskonale wiem o tym z własnego doświadczenia.

    PrzemekKnitter wrote:
    Co o tym myślicie?
    Mogę udzielić więcej informacji dla zainteresowanych,

    Napracowałeś się mocno, ale zaprezentowałeś to w sumie mizernie, tylko parę słów i kilka zdjęć. Może warto było by coś więcej opisać, może zaprezentować jakieś schematy.

    Póki co, powiem tak, wizualnie nie moja stylistyka (trochę taki wielki klocek), ale ogólnie Twój projekt mnie zaciekawił.


    Witaj,

    Załączam schematy. Nie posiadam jeszcze dokładnego opisu całości. Mam w planie zrobić dokumentację, bo za kilka lat to i ja nie będę pamiętać co i jak jest podłączone czy ustawione. Przy jakiejś awarii będzie siedzenie i rozpracowywanie połączeń.

    Jak zrobię to wrzucę.
  • #11
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    katakrowa wrote:
    Bardzo ładny fornir, a sama konstrukcja ciekawa. Zastanawia mnie jednak:
    1. Czy faktycznie w domu taka moc jest potrzeba ( kosztem szumów przy odsłuchu na małych mocach );
    2. Z czego to zasilasz i czy bliskość co najmniej pięciu transformatorów oraz wentylatorów nie jest słyszalna w głośnikach ( czy jest szansa na pomiary? )

    Ogólnie kawał roboty ale samo zasilanie raczej odbija się bardzo negatywnie na dźwięku. Niestety bez pomiarów to tylko moje gdybanie.
    Strzelam jednak, że przy mocy 1W dynamikę masz mniejszą niż 85dB. Przy dobrze zaplanowanym zasilaniu zakładając, że to dobrze zaprojektowane końcówki tranzystorowe pewnie byłoby więcej niż 95dB.


    Witaj,
    Ad.1 Nie wiem, czy w domu potrzebna jest taka moc :)
    Ad.2 Zgadzam się. Jest trochę tych transformatorów. W przyszłości coś z tym podziałam.

    Mimo to przydźwięk jest prawie niesłyszalny. Moment załączenia kolumn przez K-4700 jest niesłyszalny. Po kliknięciu przekaźników wiadomo, że załączył.
    Oczywiście po przyłożeniu ucha, czy zbliżeniu się do kolumny na kilkadziesiąt cm jest słyszalny ale głownie szum.
  • #12
    katakrowa
    Level 21  
    PrzemekKnitter wrote:
    Mimo to przydźwięk jest prawie niesłyszalny.


    "Prawie niesłyszalny" czyli słyszalny - wielka szkoda... Skoro słychać przydźwięk w głośnikach to przypuszczanie znaczy, że mamy zakłócenia na poziomie -70dB a sama końcówka ma pewnie potencjał na dużo lepsze parametry.
    Niestety poskładanie dobrego wzmacniacza z kitów często jest trudniejsze niż zaprojektowanie płytek "od zera".
  • #13
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    katakrowa wrote:
    PrzemekKnitter wrote:
    Mimo to przydźwięk jest prawie niesłyszalny.


    "Prawie niesłyszalny" czyli słyszalny - wielka szkoda... Skoro słychać przydźwięk w głośnikach to przypuszczanie znaczy, że mamy zakłócenia na poziomie -70dB a sama końcówka ma pewnie potencjał na dużo lepsze parametry.
    Niestety poskładanie dobrego wzmacniacza z kitów często jest trudniejsze niż zaprojektowanie płytek "od zera".



    Witam,
    Jedyne co mogłem zmierzyć to na rezystorze zastępczym 7,333Ohma.
    Na załączonym zdjęciu widoczne to co na wyjściu wzmacniacza.

    Oprócz tego mierzyłem z generatorem przebiegu sinus na wejściu, moc na wyjściu. Miałem problem, bo te końcówki same z siebie mają czułość 1,5V RMS, a z tego co udało mi się znaleźć w necie to konsumencki poziom sygnału z urządzeń audio wynosi 316mV RMS. Wzmacniacz osiąga 44,5V (na zdjęciu 4,45V ustawione było na sondzie pomiarowej x10) RMS ale to już przy sygnale wejściowym na poziomie 500mV.
  • #14
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    katakrowa wrote:
    Bardzo ładny fornir, a sama konstrukcja ciekawa. Zastanawia mnie jednak:
    1. Czy faktycznie w domu taka moc jest potrzeba ( kosztem szumów przy odsłuchu na małych mocach );
    2. Z czego to zasilasz i czy bliskość co najmniej pięciu transformatorów oraz wentylatorów nie jest słyszalna w głośnikach ( czy jest szansa na pomiary? )

    Ogólnie kawał roboty ale samo zasilanie raczej odbija się bardzo negatywnie na dźwięku. Niestety bez pomiarów to tylko moje gdybanie.
    Strzelam jednak, że przy mocy 1W dynamikę masz mniejszą niż 85dB. Przy dobrze zaplanowanym zasilaniu zakładając, że to dobrze zaprojektowane końcówki tranzystorowe pewnie byłoby więcej niż 95dB.


    Jeśli chodzi o fornir to jest to modyfikowany fornir korzeń Muscato. Na allegro są takie płaty do kupienia. Grubość 0,6mm. Nie było łatwo. Fornir jest cieniutki, twardy i kruchy. Większe elementy kleiłem na klej w spray'u do fornirów (taki a'la butapren w spray'u), ale te mniejsze elementy, czy obrzeża to już na patex - coś jak vikol. Wszystkie krawędzie z małym naddatkiem i potem ręcznie trzeba było zeszlifować naddatki papierem na klocku. Żadnych szlifierek, czy innych elektronarzędzi.

    A sama obudowa z płyty mdf 25mm.
  • #15
    pikarel
    Level 34  
    Dużo włożonej pracy, estetyka na wysokim poziomie i jeśli jesteś zadowolony - to dobrze.
    Koledzy wyżej wskazali, co należy poprawić w następnej konstrukcji.
    Od siebie dodam, że stylistyka, którą wybrałeś nie przypomina ani sprzętu domowego, ani estradowego, chyba przez dziwne połączenie forniru meblowego z wysokim połyskiem metalu, grubą drewnianą ramą wokół frontu oraz głęboko wpuszczoną kratką wentylacyjną u góry obudowy.
    Mi nie chodzi o gust - bo to jest bezdyskusyjne - a raczej o ogólny wygląd, jakby był "nie z tej parafii".
    To oczywiście tylko mój pogląd i nikt nie musi się z nim zgadzać.
  • #16
    rosomak19
    Level 21  
    PrzemekKnitter wrote:
    Co do zasilacza pomocniczego - zgadzam się z tobą. Trochę przekombinowany. Kolejny, jeśli będę budował przeprojektuję żeby go uprościć.

    Moja końcówka mocy współpracuję z przedwzmacniaczem Denon , który ma dwa wyjścia "remote" . Sądziłem ,że da się zrobić włączanie mojej końcówki mocy po najmniejszej linii oporu zasilając przekaźnik prosto z remote. Szybko się okazało ,że wyjście remote nie ma żadnej wydajności prądowej i przy obciążeniu kilkunastoma mA napięcie siada o ponad połowę. Nie chciałem ingerować w oryginalny układ w przedwzmacniaczu. Także byłem zmuszony dać malutkie trafo 1.2VA do zasilania prostego układziku zrobionego na na płytce uniwersalnej z przekaźnikiem tranzystorem diodą i rezystorem do włączania trafa poprzez przekaźnik softstartu. Na przodzie mam zamontowany włącznik z podświetleniem włączający to małe trafko . Także mogę wyłączyć wzmacniacz całkowicie, lub z pilota włączyć i wyłączyć całość z przedwzmacniaczem. Tak to sobie wykombinowałem .
  • #17
    398216 Usunięty
    Level 43  
    PrzemekKnitter wrote:
    Co o tym myślicie?
    PrzemekKnitter wrote:
    Wzmacniacz 2x 250W.
    PrzemekKnitter wrote:
    Nie wiem, czy w domu potrzebna jest taka moc :)
    I kto to mówi... Z jednej strony obudowa nawiązująca do domowej, z drugiej duża moc, w dodatku z wymuszonym wentylatorami chłodzeniem... Gigantomania? Powiedz tak szczerze - czy kiedykolwiek słuchałeś tego wzmacniacza na pełnej mocy dłużej niż minutę? Sama konstrukcja - też mi się nie podoba - ani to w pełni domowe ani estradowe. Ot taki potworek. W sumie kupa roboty a efekt (jak dla mnie) mizerny.
  • #18
    katakrowa
    Level 21  
    PrzemekKnitter wrote:
    Miałem problem, bo te końcówki same z siebie mają czułość 1,5V RMS, a z tego co udało mi się znaleźć w necie to konsumencki poziom sygnału z urządzeń audio wynosi 316mV RMS.


    Robiąc pomiar urządzenia i szumów mam na muśli cały tor audio, a nie same końcówki.
    W przedwzmacniaczu masz dwa wzmacniacze operacyjne, przy których masz rezystory za pomocą których możesz zmienić poziom wzmocnienia sygnału... Nawet na schemacie zostało to oznaczone:
    Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja
  • #19
    rosomak19
    Level 21  
    Tak szczerze to nie wiem, co komu przeszkadza duża moc wzmacniacza? To ,że jest spory zapas mocy ,to odrazu trzeba grać ,że chałupa podskakuje ? Ja tam wolę kiedy wzmacniacz ma zapas mocy, niż jakieś pierdzidło 20W. Wtedy ten dźwięk jest fajniejszy, nawet przy większym wysterowaniu nie drze się, a w utworach jest więcej "powietrza" . Niestety ,ale mnie wzmacniacze nawet do 100 W na kanał nie zadowalają, bo czasem też lubię trochę bardziej odkręcić gałkę głośności.
  • #20
    398216 Usunięty
    Level 43  
    rosomak19 wrote:
    Tak szczerze to nie wiem, co komu przeszkadza duża moc wzmacniacza?
    Nie zrozumiałeś mnie. Nie przeszkadza mi to w żadnym stopniu. Po prostu uważam,e to coś w rodzaju wytaczania Grubej Berty w celu zabicia komara.
    rosomak19 wrote:
    a tam wolę kiedy wzmacniacz ma zapas mocy, niż jakieś pierdzidło 20W.
    A skąd od razu tak drastyczne określenia? W domowych warunkach wzmacniacz odda co najwyżej 2x 15 -20W, a i to wtedy, gdy z jakiegoś powodu chcemy przez CHWILĘ posłuchać głośniej. Dla takiej mocy zapas na ew. przesterowanie szczytów to max 100% czyli można uznać, że wzmacniacz 2x 40 W to max. OK> zaokrąglijmy to do 2x50W. Jednak w tym temacie mowa o mocy 3x większej. Nie sądzę by ten wzmacniacz miał okazję kiedykolwiek się "rozbujać" do takich mocy, chociażby ze względu na hałas - szkoda słuchu po prostu. Wiem co piszę - sam lubię czasem "dać po decybelach", ale nawet w poprzednim mieszkaniu w salonie wzmacniacz 2x60W nie miał okazji nigdy pracować na max. Obecnie (Duży pokój ok. 20m2) całkowicie wystarcza mi znacznie mniejszy bo 2x20W. Dwa razy miałem okazję odkręcić go na max. ...
    Pomijam już fakt, ze do wzmacniacza 2x250W wypadało by mieć co najmniej podobnej moy kolumny - szkoda miejsca jak dla mnie ;)
  • #21
    katakrowa
    Level 21  
    rosomak19 wrote:
    Tak szczerze to nie wiem, co komu przeszkadza duża moc wzmacniacza? To ,że jest spory zapas mocy ,to odrazu trzeba grać ,że chałupa podskakuje ?


    Zakładając, że mamy sygnał wejściowy RMS 1V, to chodzi o to, że:
    - końcówka mocy 500W dla 8Ω potrzebuje wzmocnić sygnał do 63V RMS ( czyli 66 razy ),
    - końcówka mocy 10W dla 8Ω potrzebuje wzmocnić sygnał do 9V RMS ( czyli 9 razy ),

    Niestety końcówka mocy pracuje cały czas ze stałym wzmocnieniem i tym samym i z takim samym wzmocnieniem wzmacnia także szumy i brum sieciowy pochodzący np. z przedwzmacniacza i ten poziom jest stały niezależnie od poziomu sygnału wejściowego z muzyką.
    Podsumowując - wzmacniacz dużej mocy na tle słuchanej muzyki gwarantuje nam kilkukrotnie wyższy ( bezwzględny ) poziom szumów własnych niż ten o mocy mniejszej.
    Dochodzą to tego jeszcze problemy wynikające ze stosowania transformatorów dużej mocy, które także względem tych mniejszych generują więcej zakłóceń...

    Dlatego mamy w osobnych kategoriach wzmacniacze estradowe po 500W i 1000W i kilka kW a domowe w innych...
    Dobry domowy wzmacniacz podczas "normalnego" słuchania muzyki by móc zaoferować 500W, a jednocześnie dorównać takiemu co ma jedynie 10W musi być wykonany z ogromną precyzją... Dlatego też ceny takowych są wielokrotnie wyższe niż estradowych o tej samej mocy.

    O kolumnach, które przy tak dużych mocach nie dorównają tym małym nie wspominając...
  • #22
    rosomak19
    Level 21  
    Może powiem tak, niech każdy słucha na czym che jeśli mu to odpowiada i nie wnikajmy o jakieś wyższości jednych na drugim. Z kolumnami też tak nie do końca , proszę sobie zobaczyć, co robi firma kenrick sound z profesjonalnymi kolumnami JBL, które są ogromne. I jak to gra ... Co do szumów i brumu, to przecież tego nie słychać, nikt nie siedzi z uchem wtulonym w membranę głośnika. Ten na minimalnym poziomie, który można usłyszeć przyklejając ucho do głośnika , to przecież będzie istniał tylko w głowie konstruktora DIY, bo i tak nikt go nikt normalnie nie usłyszy.
  • #23
    Rocky Horror
    Level 31  
    PrzemekKnitter wrote:
    Rocky Horror wrote:
    Tranzystory nie są wystarczająco blisko samej krawędzi radiatora :-).

    Serio, najgorsze możliwe ustawienie. Przy pełnej mocy, tranzystory w szybkim tempie mocno rozgrzeją się, zanim reszta radiatora zdąży odebrać nadmiar ciepła. Nawet jeśli układ nie ulegnie przegrzaniu, ciągła kompensacja dużych zmian temperatur to zdecydowanie niepożądana sytuacja.


    Witaj,

    Czyli tranzystory powinny być niżej względem radiatorów? Bliżej dolnej krawędzi?

    Nabijam się tylko :-). Ogólnie tranzystory powinno się umieszczać najbliżej środka radiatora, jak to tylko możliwe. Wtedy ciepło ma szansę równomiernie "rozpłynąć" się po całej jego objętości i zostać skuteczniej wypromieniowane/wydmuchane do otoczenia.
    Realizuję obecnie projekt wzmacniacza z radiatorami po bokach. Każdy boczek ma wymiary 39cm na 10cm.

    Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja

    Wzmacniacz ma moc 2x400W. Pewne uciążliwości związane z umieszczeniem elementów zasilacza w tak niskiej obudowie, zmusiły mnie na początku do ustawienia tranzystorów dość blisko górnej krawędzi. Struktury tranzystorów są gdzieś na 2/3 wysokości radiatora

    Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja

    Umieszczenie elementów we wnętrzu udało się ulepszyć, ale niestety montaż modułów wzmacniaczy mocy już pozostał. Muszę przyznać, że daje się zauważyć różnicę ciepła między obszarami dalszymi i bliższymi do tranzystorów. Niewątpliwie przyczynia się do tego dość cienka płyta radiatora, która tutaj ma 5mm. 10, albo 15mm z pewnością polepszyłoby rozpraszanie ciepła.


    rosomak19 wrote:
    Tak szczerze to nie wiem, co komu przeszkadza duża moc wzmacniacza?
    Jako użytkownik elektrostatów, muszę powiedzieć, że duża moc ma sens tylko przy bardzo niskoefektywnych kolumnach. Wiele zależy też od treści sygnału muzycznego i proporcji nasilenia poziomu w różnych fragmentach pasma. I tak, np. przy muzyce organowej albo japońskich bębnach Taiko odtwarzanych z mocą 100W, możemy mieć niedosyt, muzyka dyskotekowa może być odczuwana jako dość głośna, za to muzyka rockowa - jako trudny do zniesienia hałas.
    Kiedyś wzmacniacze mocy często miały wskaźniki poziomu sygnału. O ile były one dobrze wyskalowane, można było dokładnie przekonać się, ile mocy potrzeba do takich lub innych warunków słuchania. Może dlatego z nich zrezygnowano - żeby ludzie nie mieli jak ocenić zapotrzebowania na moc i kupowali na wszelki wypadek mocne, drogie wzmacniacze :-).
  • #24
    katakrowa
    Level 21  
    rosomak19 wrote:
    Co do szumów i brumu, to przecież tego nie słychać, nikt nie siedzi z uchem wtulonym w membranę głośnika. Ten na minimalnym poziomie, który można usłyszeć przyklejając ucho do głośnika , to przecież będzie istniał tylko w głowie konstruktora DIY, bo i tak nikt go nikt normalnie nie usłyszy.


    Przy dobrze zaprojektowanym wzmacniaczu owszem... Przy konstrukcjach DIY często jest słyszalny i to wyraźnie, Ja akurat mam dom na odludziu i w nocy niemal absolutną ciszę. W sypialni słyszę jak buczy toroid 150W. Brum z głośnika na gorszych wzmacniaczach także.
    Miałem kilka wzmacniaczy, które zrobiłem dawno temu i byłem z nich dumny jak większość konstruktorów na elektrodzie. Po czasie jednak jak zacząłem zwracać uwagę na różne detale to jedyne co można było zrobić z tymi wzmacniaczami to rozebrać.

    Przykład takiego dzieła z kitów... Niby każdy element super, a ogólnie wyszło do d...y.
    Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja

    Na początku byłem z niego dumny strasznie... Dziś uważam, że chyba jedynie z tego że w ogóle zagrał...

    rosomak19 wrote:
    Może powiem tak, niech każdy słucha na czym che jeśli mu to odpowiada i nie wnikajmy o jakieś wyższości jednych na drugim.


    Tu się zgadzam całkowicie... Dopóki komuś zakłócenia nie przeszkadzają, nie słyszy ich lub zwyczajnie się z nimi godzi to jasna sprawa.
    Nie mam zamiaru nikogo zmuszać do zmiany tego czego słucha.
    Faktem jest jednak, że parametry wzmacniaczy są różne a do domowego "normalnego" słuchania 500W jest kiepskim wyborem.
  • #25
    pikarel
    Level 34  
    rosomak19 wrote:
    (...) Co do szumów i brumu, to przecież tego nie słychać, nikt nie siedzi z uchem wtulonym w membranę głośnika. Ten na minimalnym poziomie, który można usłyszeć przyklejając ucho do głośnika , to przecież będzie istniał tylko w głowie konstruktora DIY, bo i tak nikt go nikt normalnie nie usłyszy.

    Radmor ma "tylko" 25 W mocy wyjściowej, a tłumik (-) 20 dB ma.
    Jest zrealizowany właśnie w stopniu mocy, w bazie tranzystora wejściowego stopnia różnicowego; zmniejszając wzmocnienie zmniejszamy szumy własne stopnia mocy właśnie o te 20 dB.
    Dla jednych jest to ważne, dla innych - nieistotne, bo nieznane.
  • #26
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    katakrowa wrote:
    PrzemekKnitter wrote:
    Miałem problem, bo te końcówki same z siebie mają czułość 1,5V RMS, a z tego co udało mi się znaleźć w necie to konsumencki poziom sygnału z urządzeń audio wynosi 316mV RMS.


    Robiąc pomiar urządzenia i szumów mam na muśli cały tor audio, a nie same końcówki.
    W przedwzmacniaczu masz dwa wzmacniacze operacyjne, przy których masz rezystory za pomocą których możesz zmienić poziom wzmocnienia sygnału... Nawet na schemacie zostało to oznaczone:
    Wzmacniacz Knittron500 vintage-owa inspiracja


    Zgadza sie. Stosunek dwóch rezystancji +1 ustala wzmocnienie. Próbowałem ze wzmocnieniem na przedwzmacniaczu około 5 wtedy miałbym zadana czułość wejściową te 300mV, ale nie zadowalał mnie poziom szumu w głośnikach. Poza tym nie wiem jak to możliwe, ale wzmacniał szumy potencjometru przy regulacji basem tak mocno, że zabezpieczenie głośników wariowało. Takie mocne były szumy. Nawet zmieniałem potencjometr, ale nic to nie dawało. Dlatego optymalnie jest teraz wzmocnienie na 3,2. Dalem rezystory 220k, 100k. Tyle że przy sygnale 316mV mam moc RMS około 165W. Myślę że jest ok, bo przedwzmacniacz wg noty ma regulacje bas i treble +\- 15dB. Jak dobrze liczę napięciowo to d 5x wiec spokojnie końcówka dostanie sygnał jaki potrzebuje.
    Chyba że źle główkuje.
  • #27
    katakrowa
    Level 21  
    PrzemekKnitter wrote:
    Zgadza sie. Stosunek dwóch rezystancji +1 ustala wzmocnienie. Próbowałem ze wzmocnieniem na przedwzmacniaczu około 5 wtedy miałbym zadana czułość wejściową te 300mV, ale nie zadowalał mnie poziom szumu w głośnikach. Poza tym nie wiem jak to możliwe, ale wzmacniał szumy potencjometru przy regulacji basem tak mocno, że zabezpieczenie głośników wariowało. Takie mocne były szumy. Nawet zmieniałem potencjometr, ale nic to nie dawało. Dlatego optymalnie jest teraz wzmocnienie na 3,2. Dalem rezystory 220k, 100k. Tyle że przy sygnale 316mV mam moc RMS około 165W. Myślę że jest ok, bo przedwzmacniacz wg noty ma regulacje bas i treble +\- 15dB. Jak dobrze liczę napięciowo to d 5x wiec spokojnie końcówka dostanie sygnał jaki potrzebuje.
    Chyba że źle główkuje.


    No właśnie...

    Ustawianie czułości na 0,3V to wg mnie spory błąd bo większość kart dźwiękowych daje sygnał rzędu 1V albo nawet więcej. Co innego urządzenia typu CD, tunery itp...
    W przypadku słuchania z komputera lub tabletu lepiej mieć głośność w urządzeniu źródłowym na maksimum bo wówczas sygnał ma największą dynamikę. Zmniejszanie głośności powoduje spłaszczenie dynamiki, a także zbliżenie się do szumów. Myślę, że rozsądną wartością jest 0,7V RMS albo 1V RMS (https://en.wikipedia.org/wiki/Line_level).
    Można też zrobić kilka wejść z różną czułością stosując dzielnik napięcia albo z przełącznikiem.

    Te dziwne zachowania potencjometru od basu mogą mieć różne przyczyny jedną z nich może być umieszczenie potencjometrów na dość długich przewodach. Niestety to tylko przypuszczenie.

    Co do tej mocy maksymalnej RMS chyba faktycznie coś źle główkujesz...
    To nie poziom sygnału wejściowego na przedwzmacniaczu a wyjściowego determinuje moc na kolumnach.
    Weź oscyloskop podłącz sztuczne obciążenie 4Ohm lub 8 Ohm ( odpowiedniej mocy ) i zobacz jakie faktycznie napięcie wysteruje końcówkę mocy ( na oscyloskopie zacznie ucinać szczyty sinusoidy na wyjściu ).

    Jak poznasz tę magiczną liczbę to będziesz wiedział jakie napięcie masz mieć na wyjściu przedwzmacniacza. Zrób sobie tak 10% marginesu i wówczas dobierz rezystory.
  • #28
    PrzemekKnitter
    Level 7  
    rosomak19 wrote:
    Tak szczerze to nie wiem, co komu przeszkadza duża moc wzmacniacza? To ,że jest spory zapas mocy ,to odrazu trzeba grać ,że chałupa podskakuje ? Ja tam wolę kiedy wzmacniacz ma zapas mocy, niż jakieś pierdzidło 20W. Wtedy ten dźwięk jest fajniejszy, nawet przy większym wysterowaniu nie drze się, a w utworach jest więcej "powietrza" . Niestety ,ale mnie wzmacniacze nawet do 100 W na kanał nie zadowalają, bo czasem też lubię trochę bardziej odkręcić gałkę głośności.



    Zgadzam się z podejściem. Ja tam chciałem mieć taki właśnie zapas. Ot choćby na małe uroczystości domowe. Do słuchania w foteliku to mam lampowca, którego kiedyś zbudowałem (Cocertino) i tam mam 2x25W
  • #29
    katakrowa
    Level 21  
    PrzemekKnitter wrote:
    Zgadzam się z podejściem. Ja tam chciałem mieć taki właśnie zapas. Ot choćby na małe uroczystości domowe. Do słuchania to mam lampowca, którego kiedyś zbudowałem (Cocertino) i tam mam 2x25W


    Skoro już zbudowałeś 2 wzmacniacze to pewnie na nich nie poprzestaniesz. Poszukiwanie uniwersalnego rozwiązania do grania cichego i głośnego może nigdy się nie zakończyć, a już na 100% nie będzie tanio :-)

    Dodano po 1 [minuty]:

    katakrowa wrote:
    PrzemekKnitter wrote:
    Zgadzam się z podejściem. Ja tam chciałem mieć taki właśnie zapas. Ot choćby na małe uroczystości domowe. Do słuchania to mam lampowca, którego kiedyś zbudowałem (Cocertino) i tam mam 2x25W


    Skoro już zbudowałeś 2 wzmacniacze to pewnie na nich nie poprzestaniesz. Poszukiwanie uniwersalnego rozwiązania do grania cichego i głośnego może nigdy się nie zakończyć, a już na 100% nie będzie tanio :-)


    Zapas 480W :-) Podejrzewam, że taki wzmacniacz w trybie jałowym pewnie żre więcej prądu niż cały wzmacniacz o mocy 20W :-)

    Możesz też wierzyć lub nie ale imprezę domową nagłośnisz bez problemu wzmacniaczem 4W z podłączonymi kolumnami estradowymi o wysokiej efektywności (np. 97dB )... i będzie wystarczająco głośno!
  • #30
    kszczepanex
    Level 14  
    Rocky Horror wrote:
    Kiedyś wzmacniacze mocy często miały wskaźniki poziomu sygnału. O ile były one dobrze wyskalowane, można było dokładnie przekonać się, ile mocy potrzeba do takich lub innych warunków słuchania.

    Przepraszam że odbiegnę trochę od tematu, ale przypomniałeś mi widok Eltrona 100U, jak grał na jakiejś imprezie ze wskazówką w skrajnym prawym położeniu, a lampka praktycznie całkiem przygasała, ale grał! Co przeżył transformator i elektronika to się w głowie nie mieści. Aż się roześmiałem jak mi to przypomniałeś :)