Witam. Pytanie jak w tytule. Mam taki problem którego nie mogę rozwiązać. Pacjent ML 320 CDI V6 224 KM r.2007.
Mianowicie :
Świeca gdy jest zimna rozgrzewa się 15-20 sekund zanim jakoś tam zacznie świecić. Gdy czynność powtórzę po minucie to zapala się prawidłowo w 2 sekundy i świeci jak pochodnia. Dodam tylko , że świece i sterownik świec nowe oryginalne MB z ASO. Masa ok. Nie ma spadków napięcia. Czujnik temperatury cieczy nowy. Wie ktoś coś????jak to rozwiązać by zimna świeca za pierwszym razem świeciła prawidłowo czyli po 2-3 sekundach?
Proszę tylko o odpowiedź na powyższe pytanie bez dewagacji w stylu a po co mi to, a może to wtryski , lato a nie zima albo coś tam. Bardzo proszę o konkretną odpowiedź na moje pytanie co może być przyczyną, że świeca żarowa po przekręceniu kluczyka nie rozgrzewa się do czerwoności w 2 sekundy ( czyli tak jak powinna) niezależnie od pory roku. Świeca powinna się zapalić zawsze w 2-3 sekundy a nie robi tego. Za drugim przekręceniem kluczyka już tak jest jak trzeba. Wie ktoś coś????
Mianowicie :
Świeca gdy jest zimna rozgrzewa się 15-20 sekund zanim jakoś tam zacznie świecić. Gdy czynność powtórzę po minucie to zapala się prawidłowo w 2 sekundy i świeci jak pochodnia. Dodam tylko , że świece i sterownik świec nowe oryginalne MB z ASO. Masa ok. Nie ma spadków napięcia. Czujnik temperatury cieczy nowy. Wie ktoś coś????jak to rozwiązać by zimna świeca za pierwszym razem świeciła prawidłowo czyli po 2-3 sekundach?
Proszę tylko o odpowiedź na powyższe pytanie bez dewagacji w stylu a po co mi to, a może to wtryski , lato a nie zima albo coś tam. Bardzo proszę o konkretną odpowiedź na moje pytanie co może być przyczyną, że świeca żarowa po przekręceniu kluczyka nie rozgrzewa się do czerwoności w 2 sekundy ( czyli tak jak powinna) niezależnie od pory roku. Świeca powinna się zapalić zawsze w 2-3 sekundy a nie robi tego. Za drugim przekręceniem kluczyka już tak jest jak trzeba. Wie ktoś coś????
