Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Agregat prądotwórczy - wyłączanie silnika

Tauryd 18 Jul 2021 20:32 459 4
IGE-XAO
  • #1
    Tauryd
    Level 5  
    Witam wszystkich.
    Kupiłem sobie agregat prądotwórczy. Sprzęt działa prawidłowo, ale.
    1. Wyłączam generator
    2. Po kilku minutach jałowej pracy silnika przełączam wyłącznik silnika w pozycję 0/OFF... i nic. Silnik dalej pracuje i dusi się dopiero po odcięciu paliwa.
    Sprawdziłem przewody podłączone do wyłącznika silnika i okazało się, że jest podłączony tylko jeden konektor, którego kable ,,wchodzą" do obudowy silnika. Pod drugim złączem jest luźny kabel z konektorem podłączony do złącza PE gniazda 230V.
    Albo nie był podłączony, albo się odpiął...
    W instrukcji napisane jest, aby nie gasić silnika przy włączonym generatorze ponieważ można uszkodzić agregat.
    Wyłącznik silnika w pozycji 1/ON jest NO (normalnie otwarty). W pozycji 0/ OFF zwiera okablowanie silnika z masą agregatu poprzez kabel PE gniazda 230V.
    Tyle wydedukowałem.
    Czy takie ,,zwarcie" faktycznie wyłączy silnik, czy go uszkodzi?
    Nie chcę eksperymentować i jednym źle podłączonym kabelkiem uszkodzić sprzęt.
    Czy ktoś jest mi w stanie pomóc?
    Agregat, to KRAFT&DELE KW6500 KD149.
  • IGE-XAO
  • Helpful post
    #2
    Jarzabek666
    Level 37  
    Tauryd wrote:
    Czy takie ,,zwarcie" faktycznie wyłączy silnik, czy go uszkodzi?


    Wyłączy, tak większość silników ma...
  • IGE-XAO
  • Helpful post
    #3
    KonradGatek
    Level 27  
    Poszukaj schematu agregatu.
  • #4
    Tauryd
    Level 5  
    Witam
    Dzięki za wsparcie w moich dedukcjach.
    1. Wspomniany kabelek (PE) z konektorkiem zdecydowanie fabryka nie podpięła. Przy podłączonym kablu ciężko zamknąć i przykręcić tablicę czołową. Praktycznie nie ma możliwości, aby kabel mógł odpiąć się w transporcie.
    2. Szukając schematów elektrycznych podobnych agregatów z ręcznym rozrusznikiem znalazłem 100% pewność, że moja dedukcja i sugestia kolegi jest prawidłowa. Zwarcie wyłącznika do masy gasi silnik agregatu.
    3. Działa!
    Przy okazji okazało się, że wyświetlacz LED ma w obudowie mały przycisk, jakby RESET, ale delikatnie wystający (0,3mm).
    Przyciskiem można przełączać między:
    U230 - napięcie
    A00.0 - prąd
    F52.2 - częstotliwość
    000.5 - czas pracy
    ...i tak w kółko.
    Przed pierwszym uruchomieniem podpiołem licznik motogodzin.
    Teraz mam dwa.
    Jeśli kogoś interesuje instrukcja obsługi ze schematem, to polecam np. ECT7000P HONDA.
    Pozdrawiam, dziękuję za pomoc i kończę temat.
  • #5
    Tauryd
    Level 5  
    Witam
    Dzięki za wsparcie w moich dedukcjach.
    1. Wspomniany kabelek (PE) z konektorkiem zdecydowanie fabryka nie podpięła. Przy podłączonym kablu ciężko zamknąć i przykręcić tablicę czołową. Praktycznie nie ma możliwości, aby kabel mógł odpiąć się w transporcie.
    2. Szukając schematów elektrycznych podobnych agregatów z ręcznym rozrusznikiem znalazłem 100% pewność, że moja dedukcja i sugestia kolegi jest prawidłowa. Zwarcie wyłącznika do masy gasi silnik agregatu.
    3. Działa!
    Przy okazji okazało się, że wyświetlacz LED ma w obudowie mały przycisk, jakby RESET, ale delikatnie wystający (0,3mm).
    Przyciskiem można przełączać między:
    U230 - napięcie
    A00.0 - prąd
    F52.2 - częstotliwość
    000.5 - czas pracy
    ...i tak w kółko.
    Przed pierwszym uruchomieniem podpiołem licznik motogodzin.
    Teraz mam dwa.
    Jeśli kogoś interesuje instrukcja obsługi ze schematem, to polecam np. ECT7000P HONDA.
    Pozdrawiam, dziękuję za pomoc i kończę temat.

    Dodano po 13 [minuty]:

    Luźny kabel (PE) z konektorkiem podpiołem do wyłącznika silnika agregatu. Z mojej analizy znalezionych schematów agregatów z ręcznym rozrusznikiem wynika, że zgodnie z sugestią kolegi, silniki tak mają.
    Teraz przełączenie wyłącznika w pozycję OFF gasi silnik - bez konieczności odcinania dopływu paliwa.
    Szkoda, że producent dołącza ,,instrukcję", z której bardzo mało wynika, i w której są błędy tłumaczenia.
    Jeszcze raz dziękuję za pomoc i polecam się na przyszłość.