logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Toyota Corolla 2019 - minimalne napięcie akumulatora potrzebne do uruchomienia

tomeeh 20 Lip 2021 16:01 4320 34
REKLAMA
  • #1 19529105
    tomeeh
    Poziom 24  
    Czy wie ktoś, jakie jest minimalne napięcia akumulatora 12 V potrzebne do uruchomienia auta?

    Geneza pytania:
    tak, jak przed dwoma laty i tym razem podczas kampingu „udało nam się” rozładować akumulator 12 V do poziomu, przy którym start auta był niemożliwy. Odpowiedzialny za to okazał się prawdopodobnie wyświetlacz z całym systemem, który jest aktywny przy otwartych drzwiach lub bagażniku. Dwa lata temu auto miało jeszcze oryginalne oświetlenie wewnętrzne, ale po tamtym incydencie wymieniłem wszystko na LEDy. Myślałem, że to pomoże, ale tydzień temu na kampingu okazało się, że nie pomogło. Tak więc planuję zbudować sobie jakiś mikromocowy komparator wraz ze źródłem napięcia tak, by akustycznie (buzzer) sygnalizować rozładowanie baterii poniżej krytycznego poziomu. Zastanawiam się właśnie tylko, gdzie leży ta granica napięciowa (11,8?; 11,5?; 11,0?;), którą powinienem ustawić na wejściu komparatora.

    A może napięcie akumulatora (bez obciążenia) aż tak zależy od temperatury, że podejście z komparatorem nie ma sensu?

    Jakiś inny pomysł jak zaradzić problemowi, poza tym, by pamiętać o zamykaniu drzwi/bagażnika i/lub uruchamianiu auta raz dziennie?
  • REKLAMA
  • #2 19529157
    helmud7543
    Poziom 43  
    Kwestia zależna od temperatury, dwa zabijasz aku jeśli to kwasowo ołowiowe bateria.
    Może odpowiednio wydajny (i duży) panel solarny by pomógł. Nie widzę lepszej metody niż pamięć o zamykaniu auta. Dziwne ze nie ma zabezpieczenia - w e46 radio czy oświetlenie hasło samo po 15 minutach jeśli zapłon był wyłączony.
  • #3 19529170
    kkknc
    Poziom 43  
    Siła elektromotoryczna niewiele wnosi do energii jaką jeszcze ma akumulator chcesz wiedzieć dokładnie ile masz powinnaś mieć kolumbometr, którego co jakiś czas zaktualizujesz w stosunku do pojemności akumulatora. Rozładowany akumulator to 10, 5V z 11V nie każdego odpalisz 11, 5V - 12Vto bezpieczna granica czyli dość wysoka.
  • #4 19529171
    tomeeh
    Poziom 24  
    Tak, ten model jest dziwny i światło pali się tak długo, jak tylko cokolwiek jest otwarte. Do tego świeci wyświetlacz i zapewne system też jest aktywny.
    Dziwna sprawa jest też taka, że oryginalnie wszystkie światła zewnętrzne są LEDowe, również długie,krótkie, przeciwmgielne (super), a wewnętrzne bez wyjątku są na żarówkach 😁.
  • #5 19529558
    vodiczka
    Poziom 43  
    helmud7543 napisał:
    Może odpowiednio wydajny (i duży) panel solarny by pomógł. Nie widzę lepszej metody niż pamięć o zamykaniu auta
    Pomysł z panelem dobry o ile w momencie rozładowania akumulatora niebo będzie bezchmurne.
    Można inaczej - jeżeli ktoś jest zapominalski, niech wozi zapasowy (zawsze naładowany) akumulator w bagażniku.
    tomeeh napisał:
    Zastanawiam się właśnie tylko, gdzie leży ta granica napięciowa (11,8?; 11,5?; 11,0?, którą powinienem ustawić na wejściu komparatora.
    Komparator z buzzerem to chyba najlepsze rozwiązanie, ustawiasz na minimum 11,5V, lepiej na 11,8V.
  • #6 19529697
    gimak
    Poziom 41  
    Ja gdybym garażował pod chmurką, to taki panel elastyczny PV, polożyłbym na tylnej półce i na stałe, poprzez jakiś solarny regulator PWM lub układ kontroli napięcia, podłączyłbym pod akumulator i problwm akumulatora z głowy.
  • REKLAMA
  • #7 19530010
    vodiczka
    Poziom 43  
    gimak napisał:
    Ja gdybym garażował pod chmurką,
    Autorowi tematu nie chodzi o garażowanie pod chmurką a o wyjazd na kamping. Przy silnej chmurce, wydajność takiego panelu może być mniejsza niż zużycie prądu z powodu otwartych drzwi.
    Do w miarę szybkiego podładowania akumulatora (aby tylko silnik odpalił) potrzeba prądu o natężeniu minimum 5A.
  • REKLAMA
  • #8 19530156
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Nic nie ma napiecie jeśli np,cela jest urwana. Bedzie miał 12,6V a przy póbie rozruchu np.8V
    To zaden wynacznik.
  • #9 19530178
    sanfran
    Specjalista Sieci, Internet
    Taka uwaga, jeśli w elektrycznym aucie za bardzo spadnie napięcie na baterii niskiego napięcia to wtedy elektronika nie dopuści do startu inwetera DC-DC i pomimo pełnej baterii trakcyjnej stoimy w szczerym polu.
  • #10 19530194
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Dokładnie tak miał sąsiad. Radyjko gralo i bateria 12V klękła. Nie mógł ruchomić ravki. Podjechałem z powerbankiem tyk i od razu start , przetwornika zaczęła też ładować 14V z trakcyjnej nawet bez rozruchu silnika spalinowego.
  • #11 19530202
    LEDówki
    Poziom 42  
    Poziom 11.5V wydaje się sensownym jeśli chodzi o rozruch samochodu. Głębokie rozładowanie baterii samochodowej mocno skróci jej żywotność poprzez zmniejszenie jej pojemności. Mierzenie napięcia nieobciążonej baterii to słaby wyznacznik poziomu jej naładowania, jednak w przypadku Autora bateria jest wciąż czymś obciążona i pomiar jej napięcia można traktować jako miarodajny. Autor poszukuje w miarę prostego zabezpieczenia żeby w czas doładować baterię i zachować możliwość rozruchu samochodu, w którym bateria jest zamontowana.
  • #12 19530430
    gimak
    Poziom 41  
    vodiczka napisał:
    Autorowi tematu nie chodzi o garażowanie pod chmurką a o wyjazd na kamping.

    Wiem że autor nie to miał na myśli, ale w sumie do tego się to sprowadza. Panel PV może nieskutecznie temu zapobiec, ale na pewno ten moment odwlecze w czasie. U mnie w garażu, panele PV zapobiegły totalnemu rozładowaniu akumulatora, gdy zapomniałem wyłączyć oświetlenie kabiny i po dwóch dniach świecenia napięcie na aku wynosiło 12.2V.
    vodiczka napisał:
    Komparator z buzzerem to chyba najlepsze rozwiązanie, ustawiasz na minimum 11,5V, lepiej na 11,8V.

    Z tym bym polemizował, bo co z tego, że buzer będzie się pieklił, jak nikt nie zareaguje , bo nikogo nie będzie w pobliżu.
    Lepiej byłoby, gdyby buzer od razu sygnalizował, że coś jest włączone lub układ kontrolujący poziom napięcia, odłączał określone obwody, gdy napięcie opadnie do ustawionej wartości, ale to ostatnie nie jest już takie proste.
  • #13 19530907
    tomeeh
    Poziom 24  
    Tak to prawda, mimo że aku trakcyjny ma energię, to przy rozładowanym 12 V nie da się nic zrobić. Chyba trzeba się dobrać do trakcyjnego i step down na 12 V ?. To oczywiście żart, bo napięcie trakcyjnego jest wysokie, więc byłaby to spora rzeźnia.

    Gimak: otóż na buzzer ktoś zareaguje, gdyż jak pisałem problem jest przy otwartych drzwiach / bagażniku, a w takiej sytuacji nie oddałam się zbyt bardzo od samochodu.

    W rozłączanie obwodów raczej nie będę się bawił z powodu gwarancji.

    Mam już na oku komparator który ma wewnętrzne źródło napięcia i do tego można go zasilić napięciem do 18 V, czyli bezpośrednio. Do tego 2 rezystory do ustawienia progu, buzzer i chyba tak się skończy ta sprawa...

    Andrzej20001: nie sądzę, że to pojedyncza cela, bo to już druga corolla z salonu, którą zajechałem w ten sam sposób na campingu. Znaczy wykluczam, że oba nowiutkie akumulatory 12V (produkcji Varta) mają ten sam problem z jedną celą.

    Dodano po 14 [minuty]:

    helmud7543 napisał:
    Kwestia zależna od temperatury, dwa zabijasz aku jeśli to kwasowo ołowiowe bateria.
    Może odpowiednio wydajny (i duży) panel solarny by pomógł. Nie widzę lepszej metody niż pamięć o zamykaniu auta. Dziwne ze nie ma zabezpieczenia - w e46 radio czy oświetlenie hasło samo po 15 minutach jeśli zapłon był wyłączony.


    To że zabijam, to wiem, dlatego nie chcę dopuścić ponownie do rozładowania i właśnie stąd ten temat.

    Mówiąc ściśle, światło w kabinie, radio, oraz 12 V z zapalniczki zgaśnie po kwadransie, ale drzwi muszą być zamknięte. Jeśli bagażnik jednak jest otwarty świeci oświetlenie bagażnika no limit. Dodatkowo zapalony jest główny wyświetlacz no limit. Też mnie to baaardzo dziwi, co "autor", znaczy Toyota tu miała na myśli.

    To nie tak, że my zapominamy zamykać bagażnika, lecz celowo go nie zamykamy, bo w bagażniku jest zawsze coś, czego potrzeba na campingu. Inaczej trzeba by go otwierać i zamykać kilka razy na kwadrans. Z uwagi na to, że w bagażniku mamy rzeczy do campingu, nie widzę tam miejsca na panel. Ewentualnie z przodu za szybą na tej czarnej warstwie plastiku... Ale gdzie ja znajdę miejsce na wożenie takiego wielkiego grata (panel), jak się jedzie pod namiot z całym dobytkiem...
  • #14 19530954
    LEDówki
    Poziom 42  
    Można pokombinować z zablokowaniem włącznika oświetlenia bagażnika żeby na wczasach światełko nie świeciło. Później można przywrócić działanie włącznika.
  • #15 19530974
    irekw
    Poziom 23  
    LEDówki napisał:
    Można pokombinować z zablokowaniem włącznika oświetlenia bagażnika żeby na wczasach światełko nie świeciło.

    To jak zaglądać do bagażnika w nocy?
  • #16 19531005
    LEDówki
    Poziom 42  
    Jak zaglądać do bagażnika nocą? Można użyć latarkę. Kolega pisał, że światełko w bagażniku działa do upadłego akumulatora. Kolega chce uniknąć sytuacji, w której akumulator rozładuje się. Poza wyrafinowanym czujnikiem można ograniczyć zużycie prądu. Drzwi do samochodu zamknięte, bagażnik otwierać do minimum - kolega coś wspominał, że ten jest otwarty w dzień kiedy światełko nie jest potrzebne. Nie świeciłby również (jakiś tam) panel.
    Kolega jest w chyba terenie i w związku z tym zamiast składać komparator może uda się problem rozwiązać dostępnymi środkami, chyba latarkę kolega ma na wyjeździe? Bo o ile światełko jest w bagażniku, o tyle przymusowa nocna wycieczka gdzieś dalej wymaga jednak oświetlenia drogi.
    To rozwiązanie ma również tę zaletę, że nie potrzebuje stróża i bateria nie będzie budzić kolegi w nocy żałosnym kwikiem o doładowanie.
    Nic nie stoi na przeszkodzie by zastosować oba rozwiązania. Nawet wspomniana bateria słoneczna jako dodatkowe źródło zasilania może opóźnić rozładowanie baterii w samochodzie. Można też wykręcić żarówkę w bagażniku by nie świeciła w dzień - zostanie znowu użycie latarki w nocy.
    Kolega sobie sam oceni, które rozwiązanie będzie dla niego najprostsze do wdrożenia.
  • #17 19531036
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Lampki dotykowe z ikei sa fajne
  • #18 19531098
    tzok
    Moderator Samochody
    Światełko w bagażniku to pikuś przy nieprzechodzeniu elektroniki w stan uśpienia. Przy tak małym poborze prądu, niepokojąco niskie napięcie akumulatora to już poniżej 12,2 V...

    Jednak niemiecka myśl techniczna górą... przy słabym akumulatorze nie tylko powyłącza wszystkie lampki, gniazdo zapalniczki i radio, ale nawet nie pozwoli ich ręcznie włączyć. Lampki same z siebie gasną po paru minutach jak się zostawi otwarty bagażnik lub drzwi.
  • #19 19531133
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Dokładnie, w takim rydzu jak Toyota rav hybryd radio koledze rozladowalo aku 12. Skutek? Brak możliwości uruchomienia nawet w trybie ev.
    Brak ecomode co najmniejdziwny.
  • REKLAMA
  • #20 19531135
    Karaczan
    Poziom 41  
    W większości nowoczesnych aut włączniki otwartych drzwi są wbudowane w zamki.
    Wystarczy zamknąć zamki np śrubokrętem, pozostawiając drzwi i bagażnik otwarty.
    Tylko by się potem nie zapomnieć, i nie próbować siłowo trzaskać drzwiami/bagażnikiem by się zamknął ;)
  • #21 19531390
    irekw
    Poziom 23  
    LEDówki napisał:
    Kolega sobie sam oceni, które rozwiązanie będzie dla niego najprostsze do wdrożenia.

    Niech ocenia.
    Mam też Carolkę i nie mam najmniejszego problemu z akumulatorem /zamykam drzwi i bagażnik/.
  • #22 19531417
    vodiczka
    Poziom 43  
    andrzej20001 napisał:
    Nic nie ma napiecie jeśli np, cela jest urwana.
    Katastroficzna wizja ale od niezamkniętych drzwi do urwanej celi daleka droga ;)
  • #23 19531702
    tomeeh
    Poziom 24  
    andrzej20001 napisał:
    Dokładnie, w takim rydzu jak Toyota rav hybryd radio koledze rozladowalo aku 12. Skutek? Brak możliwości uruchomienia nawet w trybie ev.
    Brak ecomode co najmniejdziwny.

    Tak, tak jak u mnie w obu przypadkach: akumulator takcyjny około 80% mocy, ale rozruchowy 12 V rozładowany i nic się nie dało zrobić. Nawet ręcznego zwolnić! Tak jak pisałem, przydałaby się "przetworniczka", żeby podładować rozruchowy z trakcyjnego :-).

    LEDówki napisał:
    Jak zaglądać do bagażnika nocą? Można użyć latarkę. Kolega pisał, że światełko w bagażniku działa do upadłego akumulatora. Kolega chce uniknąć sytuacji, w której akumulator rozładuje się. Poza wyrafinowanym czujnikiem można ograniczyć zużycie prądu. Drzwi do samochodu zamknięte, bagażnik otwierać do minimum - kolega coś wspominał, że ten jest otwarty w dzień kiedy światełko nie jest potrzebne. Nie świeciłby również (jakiś tam) panel.
    Kolega jest w chyba terenie i w związku z tym zamiast składać komparator może uda się problem rozwiązać dostępnymi środkami, chyba latarkę kolega ma na wyjeździe? Bo o ile światełko jest w bagażniku, o tyle przymusowa nocna wycieczka gdzieś dalej wymaga jednak oświetlenia drogi.
    To rozwiązanie ma również tę zaletę, że nie potrzebuje stróża i bateria nie będzie budzić kolegi w nocy żałosnym kwikiem o doładowanie.
    Nic nie stoi na przeszkodzie by zastosować oba rozwiązania. Nawet wspomniana bateria słoneczna jako dodatkowe źródło zasilania może opóźnić rozładowanie baterii w samochodzie. Można też wykręcić żarówkę w bagażniku by nie świeciła w dzień - zostanie znowu użycie latarki w nocy.
    Kolega sobie sam oceni, które rozwiązanie będzie dla niego najprostsze do wdrożenia.


    Nie, nie jestem w terenie, na komparatorek mogę się "szarpnąć" :-).
    W kwestii blokowania czujnika otwartego bagażnika też myślałem, ale z uwagi na gwarancję, nie wiem, czy chcę inwazyjnie tam mieszać. A jeśli chodzi o mechaniczną blokadę, to trochę się boję, że zapomnę jej wyjąć i zamknę normalnie bagażnik zgniatając blokadę lub co gorsza jakiś element pojazdu.
    Wykręcenie żarówki, a raczej odpięcie LEDów nie pomoże, bo energochłonny jest tu raczej wyświetlacz i system auta, który jest włączony przy otwartym bagażniku. LEDy, których używam pobierają znikomy prąd.


    irekw napisał:
    Mam też Carolkę i nie mam najmniejszego problemu z akumulatorem /zamykam drzwi i bagażnik/.


    Trochę nie rozumiem, co ten post wnosi. Wiadomo, że jeśli się zamyka bagażnik, to nie ma najmniejszego problemu z akumulatorem - ja też nie miałem najmniejszego problemu z nim przez 27 miesięcy, pomijając jeden incydent w lecie 2019 (pierwsza corolka) i ten przed tygodniem (druga corolka); oba na kampingu przy OTWARTYM bagażniku.
  • #24 19531885
    irekw
    Poziom 23  
    tomeeh napisał:
    Trochę nie rozumiem, co ten post wnosi.

    Nic.
    A co ciekawego można w tym temacie napisać.
    Możesz zamontować woltomierz i przy każdym spadku napięcia o 0,1 V odpalać silnik. W ten sposób dojdziesz do napięcia przy ,którym jeszcze da się go odpalić. Itd i tp.
  • #26 19531975
    Maly
    Poziom 33  
    Faktycznie, to różnie bywa, silnik zimny, ciepły, inaczej reaguje, itd.
    Dać panel solarny, buzzer itp, można się bawić.

    Ale, żeby auto nie potrafiło się samo wyłączyć? Tryb ECO, jaki jest chyba we wszystkich normalnych autach?

    A już fakt, że są dwa akumulatory, i nawet jak jezdny jest cały, to jak rozruchowy padnie, to serwis???

    Boże, broń mnie od tych "elektryków" :):):)
  • #27 19532309
    tomeeh
    Poziom 24  
    Nie Maly, nie serwis, lecz jedna z 3 opcji:
    - kable rozruchowe LUB
    - prostownik LUB
    - Power Bank rozruchowy (taki z krótkimi kablami do akumulatora 12 V)
    Dodam, że fakt, że problem u mnie dotyczy hybrydy, nie ma tu nic do rzeczy - podejrzewam, że wersja czysto-spalinowa ma ten sam problem.
    I jeszcze jedno: jeśli w normalnym spalinowym aku 12 V padnie, a będziesz miał 100% paliwa w baku, też nie pojedziesz. Więc to nie chodzi o elektryka/hybrydę.
  • #28 19532334
    vodiczka
    Poziom 43  
    tomeeh napisał:
    Więc to nie chodzi o elektryka/hybrydę.
    tomeeh napisał:
    jeśli w normalnym spalinowym aku 12 V padnie, a będziesz miał 100% paliwa w baku, też nie pojedziesz.
    Ale gdy będziesz miał sprawne aku i skończy ci się paliwo w nieodpowiednim miejscu i czasie to kilka metrów na rozruszniku przejedziesz ;)
    W elektrycznym nie dasz rady.
    tomeeh napisał:
    Więc to nie chodzi o elektryka/hybrydę.
    . Hybryda to "ni pies ni wydra, coś na kształt świdra" Natomiast w pełni elektryczny z bakiem pełnym prądu, nie mogący zapalić na pych to pomnik XXI wieku. :) :) :)
  • #29 19532364
    Karaczan
    Poziom 41  
    No z tym rozwiązaniem to Toyota się w swoich hybrydach nie popisała za bardzo.
    Ciekawe jak w hybrydach innych marek...

    Z tego co wiem, to np nowy Jeep Wrangler PHEV, monitoruje co pewien czas stan akumulatora 12V, i gdy zachodzi konieczność automatycznie uruchamia przetwornicę DC/DC by podładować aku 12V z baterii HV.
    Ale jak te strategie "co pewien czas" dokładnie działają, to dowiemy się w przyszłości, na razie mało info o tym.

    Zawsze można zostawiać każdą hybrydę w trybie READY, utrata ładunku jest znikoma bez nawiewów, radia, itp.
    Tyle że to może być niebezpieczne, bo można tym niechcący odjechać, tryb READY jest zdecydowanie za mało rozróżniony od zwykłego ACC.

    Ew co pewien czas wejść, włączyć READY, podładować, wyłączyć.
    W końcu w trybie EV nie obudzisz nikogo pracującym silnikiem (no chyba że bateria HV pada), ale serio MOŻE to być niebezpieczne, szczególnie jak użytkownik wszedł w tryb "kempingowy" ;)

    Albo blokada krańcówek w zamkach...
    Ale to tylko odwlecze nieuniknione, bo hybrydy mają malutkie aku 12V!

    vodiczka napisał:
    jeśli w normalnym spalinowym aku 12 V padnie, a będziesz miał 100% paliwa w baku, też nie pojedziesz.


    Zawsze można popchnąć o ile to nie automat, i "cośtam" prądu zostało...
  • #30 19532424
    tomeeh
    Poziom 24  
    vodiczka napisał:
    Hybryda to "ni pies ni wydra, coś na kształt świdra"

    Hehe, zrobiło się wesoło. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Ja akurat uwielbiam napędy elektryczne z uwagi na moment obrotowy od 0 km/h, czyli fajne przyspieszenia. Nie wziąłem elektryka tylko dlatego, że dziś jeszcze nie ma elektryków o sensownych dla mnie zasięgach, tj. 800 km bez ładowania. Myślę, że gdy tylko pojawią się takowe w przyzwoitych cenach, to się nimi zainteresuję. Ale oczywiście każdy ma swoje zdanie - niektórzy lubią hałasować (zwłaszcza motocykliści spalinówkami) , ja akurat uwielbiam cichą jazdę, tak jak rowerem.

    Wracając do tematu: ktoś wspomniał o pojemnościach aku 12 V w hybrydach: otóż u mnie jest to 45 Ah.

    vodiczka napisał:
    Natomiast w pełni elektryczny z bakiem pełnym prądu, nie mogący zapalić na pych to pomnik XXI wieku. :) :) :)

    Zapalanie na pych 😀 - tak pamiętam robiło się w latach '80 w maluchu i Simonie. A może ktoś jeszcze tęskni za korbką? Ja ani za jednym ani za drugim. A już na pewno nie za mieszaniem skrzynią biegów. Skrzynia automat w połączeniu z tempomatem adaptacyjnym to spora wygoda, przyjemność i bezpieczeństwo w trasie, w mieście i w korku.

Podsumowanie tematu

Użytkownik pyta o minimalne napięcie akumulatora 12 V potrzebne do uruchomienia Toyoty Corolli z 2019 roku, po doświadczeniach z rozładowanym akumulatorem podczas kampingu. W dyskusji poruszono wpływ temperatury na wydajność akumulatora oraz problemy z systemem elektronicznym, który pozostaje aktywny przy otwartych drzwiach. Uczestnicy sugerują, że napięcie 11,5 V do 12 V to bezpieczna granica dla rozruchu. Proponowane rozwiązania obejmują zastosowanie komparatora z buzzerem do monitorowania napięcia, a także panele słoneczne jako dodatkowe źródło zasilania. Wskazano również na konieczność pamiętania o zamykaniu pojazdu, aby uniknąć rozładowania akumulatora.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA