Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mała niezależność energetyczna domowym sposobem - czyli OZE DIY

dgproject 23 Jul 2021 02:34 23544 104
Computer Controls
  • #31
    metalMANiu
    Level 20  
    XnIcRaM wrote:
    instalacja awaryjnego zasilania sterownika oraz pompy (pomp) obiegowych CO to wydatek rzędu 500-1500zł (i to w wykonaniu firmy) co to jest przy koszcie nowej instalacji, takie coś powinno być obligatoryjne przy każdym kotle gdzie obieg grawitacyjny jest nie możliwy


    XnIcRaM wrote:
    koszt takiego agregatu z pełną automatyką to koszt rzędu 10-50tys w zależności od potrzeb/wygody. Obecnie budowa takiego nowoczesnego domu to koszt od 500 tys. w górę te kilka procent na agregat wydaje mi się niewygórowaną kwotą


    Z całym szacunkiem... Większych bzdur już dawno nie słyszałem. "Te kilka procent" przy okazji ogrzewania, przy okazji instalacji elektrycznej, przy okazji dachu i podłóg, przy okazji elewacji, drenażu. I tak dalej. Chociaż sam nie buduję domu, to wiem, że inwestorzy co chwilę stoją przed dylematem, czy dopłacać i się nie przejmować w razie "W". Lub czy ewentualna dopłata nie wiąże się z żadną realną korzyścią, bo jest tylko naciąganiem wykonawcy na kolejne "udogodnienia".
    Gdybym budował dom a elektryk zaproponowałby mi agregat za 10-50 tys. to z miejsca bym mu podziękował. Za wszystko.
  • Computer Controls
  • #32
    Mark II
    Level 22  
    metalMANiu wrote:
    Gdybym budował dom a elektryk zaproponowałby mi agregat za 10-50 tys. to z miejsca bym mu podziękował. Za wszystko.

    Nie rozumiem takiego toku myślenia. Po pierwsze nie stawia się takich urządzeń standardowo, a raczej na wyraźne życzenie klienta. Po drugie, dobre stacjonarne agregaty tyle kosztują. I jeżeli ma to być zabezpieczenie domu bez klasycznego ogrzewania, to albo pozostaje bateria akumulatorów i falowniki ze wszystkimi wadami baterii akumulatorów, albo właśnie dobry agregat. Albo tez budowa domu w miejscu, gdzie infrastruktura energetyczne daje dużą pewność zasilania.
  • #33
    ArturAVS
    Moderator HP/Truck/Electric
    dgproject wrote:
    Z pozostałości zbudowałem przetwornicę transformatorową 2000W w oparciu o moduł EGS002

    Możesz powiedzieć coś bliższego o tej konstrukcji? Rozważam budowę przetwornicy na tym module i parę informacji by się przydało.
  • #34
    vodiczka
    Level 43  
    Mark II wrote:
    Nie rozumiem takiego toku myślenia. Po pierwsze nie stawia się takich urządzeń standardowo
    To jest sposób myślenia kogoś, kogo nie stać na agregat droższy niż 3000 zl. ;)
  • #35
    dgproject
    Level 12  
    ArturAVS wrote:
    Możesz powiedzieć coś bliższego o tej konstrukcji? Rozważam budowę przetwornicy na tym module i parę informacji by się przydało.

    Musiałbym poszperać w starych zdjęciach, to coś podrzucę.
    Budowa była prosta poza przezwojeniem transformatora, z uzwojeniem pierwotnym miałem problemy i jeśli dobrze pamiętam wymagane było 11 zwojów fi8mm (dałem kilkanaście drutów bofajże 1mm).
    Do zasilania modułu użyłem z Alli. buck/bost converter i trochę mosfetów Irf44 czy jakoś tak bo miałem pod ręką (z resztą zostały mi jeszcze prawie 2 tuby nowych). Skręciłem wszystko do radiatorów i nie wytrawiałem płytki, bo miał być to bardziej eksperyment niż profesjonalna przetwornica. Okazało się że śmigała aż miło, lecz był problem z budową odpowiedniej obudowy, więc tak też leżało do końca.
    W międzyczasie powstało wiele gotowców na tym układzie o profesjonalnym wyglądzie i niskiej cenie, więc postanowiłem nie tracić wiele czasu i kupiłem na Alli z wysyłką z Polski.
    Parę części mi zostało z tamtych czasów jak transformatory, mosfety, kondensatory.
    Pamiętam że jedyna wada tego układu leżała po stronie zużycia w stanie bezczynnym, które wynosiło ok. 3 ampery 😒

    Dodano po 38 [minuty]:

    XnIcRaM wrote:
    Poproszę o konkretne źródła, ubezpieczenie fotowoltaiki w Polsce (razem z domem) to koszt rzędu 50zł rocznie, w zasadzie nie ma innych kosztów utrzymania instalacji fotowoltaicznej no może poza teoretycznie wymaganym przeglądem instalacji elektrycznej


    Nie zapominajmy że jesteśmy w Unii Europejskiej...
    U naszych sąsiadów obowiązuje dla przykładu od 2017 norma VDI 2883.
    Pierwsza strona mówi jasno o wymogach i przeglądach leżących po stronie "Właścicieli licznika"
    W Googlu wystarczy wpisać frazę np: "Photovoltaik Kosten für Wartung, Versicherung und Betrieb", a wyskoczy troszeczkę ciekawostek.

    XnIcRaM wrote:
    A nie zastanawiałeś się czy nie zrezygnować z blachy czy dachówki lub ewentualnie z zabudowy poddasza?


    Zakończyłem budowę przed trzema latami, więc odpowiedź jest chyba prosta.

    XnIcRaM wrote:
    dgproject napisał:
    Dwa lata temu byłem świadkiem jak sąsiad opróżniał kominek z płaszczem wodnym z palącego się drewna w następstwie zaniku napięcia i wody zimową nocą (U mnie zanik napięcia również często skutkuje brakiem wody z racji że ujęcie jest w mojej lokalizacji)

    to jest zwykłe skąpstwo instalacja awaryjnego zasilania sterownika oraz pompy (pomp) obiegowych CO to wydatek rzędu 500-1500zł (i to w wykonaniu firmy) co to jest przy koszcie nowej instalacji, takie coś powinno być obligatoryjne przy każdym kotle gdzie obieg grawitacyjny jest nie możliwy

    Sąsiad posiada UPS do tego celu, lecz schładzacz kominka z zaworem połączony był do instalacji wodociągowej, gdzie przy zaniku napięcia wody najzwyczajniej w świecie nie ma.
    Akumulator przy zaniku zasilania wytrzyma max 3 godziny.

    Na etapie budowy, przed zalaniem podłogi betonem rozprowadziłem z pomieszczenia gospodarczego rury typu peszel fi 100 i fi 50 do pomieszczeń w całym domu.
    Przeciągam kable kiedy chcę i gdzie chcę bez bruzdowania ścian (z myślą o inteligentnym domu)
    Mała niezależność energetyczna domowym sposobem - czyli OZE DIY
  • #36
    Duch__
    Level 31  
    Też popełniłem taką instalację jak kolega w pierwszym poście,z tym że ja mam na trakerze 300W + MPPT + akumulator. Zasilam z tego IT w domu na 12V i całe oświetlenie 230V przez przetwornicę 12/230V 300W. Całość kontroluję przez WWW.
  • Computer Controls
  • #37
    dgproject
    Level 12  
    Duch__ wrote:
    Też popełniłem taką instalację jak kolega w pierwszym poście,z tym że ja mam na trakerze 300W + MPPT + Aku. Zasilam z tego IT w domu na 12V i całe oświetlenie po 230V przez przetwornicę 12/230V 300W. Całość kontroluję przez WWW.

    Ja działam aktualnie nad koncepcją trakera na dach szopki narzędziowej dla około 1kW paneli fotowoltaicznych.
    Myślę nad podwójnym krzyżakiem w osi x i y, lecz niewiele takich konstrukcji znalazłem na necie...
    Wstępnie szopka miała stać bezpośrednio za domem, lecz znalazło się lepsze miejsce, bardziej nasłonecznione, tyle że z 15m dalej 😒
    Tu rodzi się dylemat i jednocześnie koncepcja na małą przetwornicę by napięcie z paneli podnieść do wyższego (zmiennego)
    Zapewne uśmiechnę się raz jeszcze do starego tematu z modułem spwm 😉
  • #39
    Ibuprom
    Level 26  
    Również kombinowałem z takim zasilaniem "awaryjnym". Używane panele PV, ups 1kW sinus i akumulatory 24V (4 szt 60AH - szeregowo równolegle). Podziałało to rok u mnie. Dopiero w tym czasie uzmysłowiłem sobie że to przerost formy nad treścią bo w ciągu roku może przez godzinę nie było prądu, pompki C.O. i tak zasilam dodatkowo przez CDS500 z akumulatorem samochodowym więc praca na wiele godzin bez zasilania zapewniona. Zrobiłem sobie nawet bufor z ogniw LiIon - 7 sekcji po 20 ogniw co dało mi niemal 1kWh pojemności dodatkowo i akurat "przypasowało" do napięcia ładowania 2 szeregowo podłączonych akumulatorów PB.
    Zasilałem z tego domowe sprzęty włączone non-stop. Przez ten czas padło mi 3 używane akumulatory (zwarcia wewnętrzne i grzały się niemiłosiernie więc trzeba było tego pilnować). Rachunek ekonomiczny też kiepski, dużo energii było traconej albo przez brak jej odbioru, jak też i na straty konwersji.
    W końcu kupiłem inwerter on-grid i podpiąłem to do sieci (mam licznik 2-kierunkowy), a pompki i tak zasilam lokalnie przez ups-a sinus z akumulatorem samochodowym. Do oświetlenia i urządzeń sieciowych bufor li-ion 12,6V ze 120 ogniw. Rozwiązanie bezobsługowe i chyba najmniej problematyczne w razie awarii.

    Natomiast wykonanie barierki z paneli PV, i to jeszcze w zgrabny sposób - szacunek. KAżdy z rodzajów zabudowy trzeba odnawiać i tak co jakiś czas, tu nie dość że ekonomicznie wyszło to jeszcze "zarabia" na siebie. Ale chyba jednak poszedłbym w on grid i osobny bufor z akumulatorów na zwykłym UPS chroniący obwód na którym mamy wrażliwe na przerwy zasilania odbiorniki. Dużo mniejsze zużycie akumulatorów i prostsza konstrukcja mniej podatna na awarie. I spokojnie bufor li-ion dałby tu radę i miałby dużo wyższą sprawność i niezawodność.
  • #40
    dgproject
    Level 12  
    Ibuprom wrote:
    Ale chyba jednak poszedłbym w on grid i osobny bufor z akumulatorów na zwykłym UPS chroniący obwód na którym mamy wrażliwe na przerwy zasilania odbiorniki.

    Z UPS wysokiej klasy, jakiego miałem z Rittal'a oczywiście byłem zadowolony, lecz tylko do czasu gdy zaczęły padać akumulatory. Na dobrych akumulatorach podczas braku odbioru energii potrafił zużywać jakieś 20W z sieci. Jednakże po kilku miesiącach użytkowania bez odbioru energii w spoczynku (czy to w normalnym trybie, czy bypas) zużywał ciągle ze 120W.
    Sądzę że inwestując w jakikolwiek system z akumulatorami, kluczową sprawą jest kontrola każdego ogniwa/celi z czego dobrze zdają sobie sprawę posiadacze Li-ion czy poli.
    Znajomy kożysta również z akumulatorów AGM przy napięciu 24V i to od 3 lat na tych samych akumulatorach.
    Jego zdaniem kluczową rolę odgrywa temperatura pracy i przechowywania akumulatorów, prądy ładowania i rozładowania każdego akumulatora, nie dopuszczanie do głębokich rozładowań i najważniejsze kontrola ubytku wagi akumulatorów z elektrolitem.
    Myślę że skoro komuś to działa bez większych problemów, to jest w tym jakiś potencjał.
    Jeśli zaś wziąć pod uwagę system on-grid, to byłbym z niego dopiero zadowolony gdyby ZE sam zainwestował w magazyn energii w moim sąsiedztwie, który zabezpieczył by sieć na wypadek awarii, ale w czary na szczęście nie wierzę 😉

    Ostatnimi czasy przypomniałem sobie sytuację z 2005 roku w Niderlandach, gdzie pracując przy obsłudze technicznej szklarni szef instruując mnie zwrócił uwagę na to bym pod żadnym względem nie wyłączał komputera sterującego nawadnianiem, klimatem i uchylaniem okien szklarni. Pytając dlaczego otrzymałem odpowiedź że komputer nie został wyłączony od lat '80 ubiegłego stulecia i nikt nie wie czy udałoby się go ponownie uruchomić, a osoba która się na tym znała, mogła by pomóc już tylko poprzez seans spirytystyczny.
    Śmieszne, lecz daje do myślenia.
    U nas praktycznie nie ma roku bez zaniku napięcia, tam zaś tego nie znają jak się okazuje.
    Kilka dni temu była duża awaria sieci w Hiszpanii i co ciekawe, uruchomienie ponowne musi zachodzić cyklicznie z racji dużej ilości odbiorników działających w upalne dni na pełnej mocy, takich jak klimatyzatory, chłodziarki w sklepach, centra handlowe w miastach i firmy produkcyjne. Wystarczy sobie wyobrazić sytuację uruchomienia zasilania na huraaa.
    W momencie utraty zasilania, wiele urządzeń klimatycznych działało zapewne na nie pełnej mocy, zaś po dłuższej przerwie pewnie weszły by na 100% mocy - nie wierzę że nie miało by to wpływu na sieć. To samo moim skromnym zdaniem tyczy się zużycia energii po zaniku zasilania w zimę.
    Na dzień dzisiejszy mamy energetyczną pomoc naszych sąsiadów, lecz Niemcy w przyszłym toku odchodzą od atomu i śrubują wymóg udziału procentowego z OZE w uni europejskiej na poziomie bodajże 40%, same niemcy deklarują zaś 55%.
    Nam odbije się oczywiście między innymi podniesieniem cen energii, ale to tylko moje spekulacje.
    Zobaczymy...
  • #41
    Ibuprom
    Level 26  
    dgproject wrote:
    Z UPS wysokiej klasy, jakiego miałem z Rittal'a oczywiście byłem zadowolony, lecz tylko do czasu gdy zaczęły padać akumulatory. Na dobrych akumulatorach podczas braku odbioru energii potrafił zużywać jakieś 20W z sieci. Jednakże po kilku miesiącach użytkowania bez odbioru energii w spoczynku (czy to w normalnym trybie, czy bypas) zużywał ciągle ze 120W.


    Tak, to też mnie irytowało gdy robiłem swój off-grid. Ale straty nieodebranej energii czy straty na jej przetwarzaniu okazały się dużo wyższe, niż strata na pracy takiego ups-a na czuwaniu i praca panieli w on-grid, nawet z odbiorem x0,8. W dzień podczas pracy paneli i tak ta energia zostanie wyprodukowana na miejscu i nie zauważysz jej straty. Ale ta świadomość przychodzi z czasem i łatwiej zaakceptować "stratę" 20W niż stratę o rząd większą wynikającą ze sprawności przetwarzania + sprawność akumulatorów PB szacowaną na ok 60%. A w razie gdy faktycznie nie będzie energii dłużej to zastosować jakieś zasilacze serwerowe (potrafią pracować już od 90V), podłączyć je do panela i podłączyć bezpośrednio do akumulatorów (mają one 12V na wyjściu) i może nie będzie ładowania akumulatorów ale energia z ups sinus będzie. No i pisałeś że masz ogniwa li-ion. Wykorzystaj je. Mają wyższą sprawność niż aku PB, 7 sekcji idealnie podejdzie do UPS-a na 24V. Wytrzymują więcej niż aku pb i mają wyższą sprawność.
  • #42
    lukiiiii
    Level 28  
    dgproject wrote:
    -Trzecie wyjście steruje przekaźnikiem dla lodówki w kuchni w ustalonym przedziale godzinowym, kiedy słońce bezpośrednio pada na panele.


    Czy przed przełączeniem sprawdzasz czy w danej chwili lodówka pracuje? Przetwornica daje radę ze startem lodówki (uprzednio zatrzymanej, gdzie do akcji nierzadko wkracza termik)


    dgproject wrote:
    (rurę spiro łączę z końcówką tłumika poprzez otwór w ścianie na dwór)


    Grubo. :) Postawiłeś chociaż czujnik czadu obok?


    dgproject wrote:
    kompozytowy zbiornik 700 l. w pomieszczeniu gospodarczym jako hydrofor do instalacji podlewania ogródka itp.


    Rozumiem, że pompa zasilana z PV?
  • #43
    dgproject
    Level 12  
    Lodówka startuje bez problemu (dwudrzwiowa z inwerterem) Jak mocno świeci słoneczko, to włączam ją w tryb Power Freze (chcę to jakoś zautomatyzować domoticzem)
    Czujnik czadu i gaśnica od lat stoją w pogotowiu 😉
    Pompa w studni pobiera 1,5kW,więc nie idzie z PV.
    Zamontowałem zbiornik na deszczówkę i tam będzie pompa 250W pod PV...
    Mała niezależność energetyczna domowym sposobem - czyli OZE DIY
  • #44
    LEDówki
    Level 39  
    Zbiornik na deszczówkę to tylko odsunięcie problemów na później. Znacznie większe zbiorniki były budowane w Ameryce Południowej i nie zapewniły one wody ludziom gdy susza przedłużała się. Znacznie lepiej zatrzymać wodę w glebie niż w misce czy bańce.
  • #45
    dgproject
    Level 12  
    LEDówki wrote:
    Zbiornik na deszczówkę to tylko odsunięcie problemów na później.

    No niby tak, lecz studni jeszcze nie pogłębiłem i ma wydajność ok. 1,5m3/dobę, co do podlewania ogrodu czasami tej wody jest za mało, a skoro jest dofinansowanie i od tego roku mają zacząć naliczać dodatkowe opłaty z tego tytułu, to mi się nawet opłaca. Zbiornik w czasie suszu będzie się napełniał ze studni w zależności od prognozy pogody, tak by był mały bufor. Jakoś to ogarnę 😉
  • #47
    dgproject
    Level 12  
    Jacek Rutkowski wrote:
    Jakiej pojemności jest ten zbiornik i ile kosztował jeśli możesz zdradzić?

    Castorama 3600 litrów - 3000zł z dotacją z NFOŚiGW jak za free.
    Chciałem większy betonowy, lecz byłby problem z dojazdem,więc zostałem przy plastiku.
  • #48
    Jacek Rutkowski
    Level 27  
    dgproject wrote:
    Jacek Rutkowski wrote:
    Jakiej pojemności jest ten zbiornik i ile kosztował jeśli możesz zdradzić?

    Castorama 3600 litrów - 3000zł z dotacją z NFOŚiGW jak za free.
    Chciałem większy betonowy, lecz byłby problem z dojazdem,więc zostałem przy plastiku.

    Ile jest dotacji? To dla każdego ta dotacja?

    CZy pompa w dzień będzie pompować wode z tego zbiornika czy w nocy z akumulatora?
  • #49
    dgproject
    Level 12  
    Dotacja jest dla każdego w wysokości do 80% inwestycji, lecz nie więcej niż 5000zł.
    Planuję zbudować system oparty o prognozę pogody.
    Pompa w zbiorniku będzie podpięta w PV (dlatego 250W) i będzie podbijać ciśnienie w hydroforze na wypadek wyższego zapotrzebowania, braku wody w studni, braku zasilania z ZE itp.
    Nad zbiornikiem chcę upakować pompę z filtrami (odrzelazianie samoczyszczące) itp.
    Nocą pompa w studni w czasie suszy będzie dobijać do tego zbiornika.

    Planuję na dnie zbiornika zamontować wymiennik do klimatyzacji poddasza.
    Testowałem kiedyś coś podobnego na r600 z 2 mauzerami i działało w miarę przyjemnie (oczywiście nie chcę przegrzać wody w zbiorniku - max. to ca. 25°C) będzie to system do odbioru nadmiaru energii słonecznej z paneli w upalne dni o poborze raczej nie większym niż 250W. Części mam, więc będzie zapewne małe kolejne DIY.
  • #50
    ArturP
    Level 22  
    Tak niby przy okazji, jak rozwiązujecie problem zalegającego śniegu na panelach FV? Ewentualne rozwiązania?
  • #51
    dgproject
    Level 12  
    ArturP wrote:
    Tak niby przy okazji, jak rozwiązujecie problem zalegającego śniegu na panelach FV? Ewentualne rozwiązania?

    Właśnie, dobre pytanie...
    Ja zapewne z tym problemem nie będę miał problemu w związku z pionowym montażem.
    Jeden z moich sąsiadów ma panele na starym budynku o spadku około 45° i w poprzednią zimę jako jeden z nielicznych nie miał problemu z zalegającym śniegiem.
    Gorzej wyglądało na dachach o kącie 35° i mało kto cokolwiek z tym śniegiem robił, a dni słoneczne były.
    Nawet panele na gruncie stały białe, a to moim skromnym zdaniem jest lenistwo...
    Jeden gostek miał drabinki przed rynnami i chyba jako jedyny zrzucał śnieg z paneli z okna na poddaszu długim (nazwijmy to) kijem z przytwierdzonym gumowym prostokątem (jakieś 20cm szerokości.
    Widziałem w zimę reklamującą się firmę usuwającą zalegający śnieg na dachach i panelach PV, lecz czy taka usługa się zwróci w zimowe dni?
  • #52
    vodiczka
    Level 43  
    ArturP wrote:
    Tak niby przy okazji, jak rozwiązujecie problem zalegającego śniegu na panelach FV? Ewentualne rozwiązania?
    Montowanie paneli pod odpowiednim kątem i tyle, reszta to półśrodki.
  • #53
    ArturP
    Level 22  
    Właściwie odpowiedź uzyskałem, ale....
    Jeśli panel leży prawie poziomo, można zastosować maty grzewcze pod panel? Nie potrzebna jest wielka temperatura, wystarczy 5stC powyżej zera. Więc nawet mrozy arktyczne powinno się przegrzać, trochę wolniej, ale zawsze. Są odpowiednie termo-regulatory do takich zastosowań.
  • #55
    metalMANiu
    Level 20  
    Jacek Rutkowski wrote:
    Czy przypadkiem nie wystarczy na panele podać prądu z zewnątrz?

    Moim zdaniem tak. Panele fotowoltaiczne mają charakterystykę podobną do diody prostowniczej.
    Ale kłopotliwe może być ciągłe przełączanie paneli między falownikiem a jakimś zasilaczem.
  • #56
    dgproject
    Level 12  
    Przy bezramowych układ z kilkoma SSR i czujnikiem materiału Moeller już widziałem, lecz panele z ramkami podobno ciężej odśnieżać.
    Do tego rozwiązanie nie roztapia śniegu, tylko ułatwia zsuwanie, więc jeśli zaczynają się panele przy rynnie, to ma to prawo zadziałać.
  • #57
    PPK
    Level 28  
    Zużycie energii z OZE na cele WŁASNE, jest w Polsce jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Przy malejącym udziale ceny energii w rachunku (narzuty) i wzroście jej ceny, ZAWSZE będziesz kilkadziesiąt/kilkaset zł do przodu w porównaniu ze 100% zużyciem z sieci. Barierą jest oczywiście magazynowanie energii. Znajomy zrobił sobie własną elektrownię szczytowo/pompową (nie widziałem, opisywał). Zamontował za domem, duży zbiornik wody (jakiś dawny przerobiony silos na cement ?) na wspornikach wysokości 5m. Pompowany za pomocą energii z paneli. Sprawność niska ze względu na brak pompo-generatorów o mocach poniżej 100kW. Dodatkowo, jeśli jest zapełniony, to woda jest podgrzewana z OZE - mała szklarnia + domowe zużycie. Będę u niego we wrześniu, może pozwoli zrobić zdjęcia....
  • #58
    dgproject
    Level 12  
    Nie każdy posiada niestety miejsce na silos 😉 lecz istnieją także rozwiązania kinetyczne, gdzie można zmagazynować troszeczkę energii podnosząc tzw. ciężary co mnie ostatnio trochę fascynuje. Jakkolwiek, ciekawe jest moim zdaniem każde rozwiązanie wykonane własnymi ręcoma 👋
  • #59
    ArturP
    Level 22  
    dgproject wrote:
    istnieją także rozwiązania kinetyczne, gdzie można zmagazynować troszeczkę energii podnosząc tzw. ciężary

    Oj, kochany Autorze, zaleciało mi "perpetum mobile", oczywiście w dalszym rozwinięciu takiego pomysłu. W/g mnie czysta strata energii.
  • #60
    krzbor
    Level 25  
    dgproject wrote:
    Nie każdy posiada niestety miejsce na silos 😉 lecz istnieją także rozwiązania kinetyczne, gdzie można zmagazynować troszeczkę energii podnosząc tzw. ciężary co mnie ostatnio trochę fascynuje.
    To raczej nie będzie opłacalne. Mając 1tonę na wysokości 10m zgromadzimy energię porównywalną do tej jaką posiadają 2 baterie Li ion 18650, które mimo wszystko są jednak mniejsze, lżejsze i łatwiej z nich pozyskać energię elektryczną :)