Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Eltrox Hurton
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mała niezależność energetyczna domowym sposobem - czyli OZE DIY

dgproject 17 Aug 2021 08:08 14526 73
  • #61
    dgproject
    Level 12  
    krzbor wrote:
    Mając 1tonę na wysokości 10m zgromadzimy energię porównywalną do tej jaką posiadają 2 baterie Li ion 18650

    Nie wypowiem się, bo nie przeliczałem 😉
    Energię oczywiście można zmagazynować na wiele sposobów i najprościej jest powiedzieć "akumulator", ale co w przypadku, gdy energii w akumulatorze mało i nie ma słońca, wiatru, wody. Taka mała apokalipsa 😉
    Najprościej było by odpalić agregat i już...
    Niby tak, ale w tym przypadku chciałbym paliwo dla tego agregatu sam wyprodukować nadmiarem energii w czasie gdy jeszcze była dostępna.
    Jeśli energia kinetyczna jest nieopłacalnym magazynem, to może ktoś powie piroliza plastiku do postaci benzyny i magazynowanie dla agregatu?
    Miałem okazję kilka dni temu testować to rozwiązanie, lecz wymaga trochę pracy, a i uzyski są niewielkie, czy też mizerne.
    Na przetwożenie 1kg PTFE zużyłem trochę ponad 1kW energii elektrycznej i energię z procesu gazyfikacji. Wyszło jakieś 0,6 litra "benzyny" . Przeliczając kaloryczność tejże mikstury na kW dało mi ok. 10 - 12kW/l. x 0,6l= 6-7kW. Sprawność agregatu to około 20% co daje jakieś 1kWh uzysku, a dokładnie tyle wpakowałem energii elektrycznej by przetworzyć twożywo. Do tego Skręcanie, rozkręcanie czyszczenie zbiornika 😒.
    Dlatego właśnie myślę nad czymś czystym, bezobsługowym, nie wytracającym energii i jeśli energia kinetyczna jest faktycznie słabym rozwiązaniem, to pozostaje mi chyba już tylko przeróbka rowerka do ćwiczeń na prądnicę 😜
  • Eltrox Hurton
  • #62
    vodiczka
    Level 43  
    PPK wrote:
    Znajomy zrobił sobie własną elektrownię szczytowo/pompową (nie widziałem, opisywał). Zamontował za domem, duży zbiornik wody (jakiś dawny przerobiony silos na cement ?) na wspornikach wysokości 5m. Pompowany za pomocą energii z paneli.

    Baju baju, będziem w raju ;) (to do twojego znajomego a nie do ciebie)
    1 m³ wody waży ok 1000 kg. Niechby silos miał objętość nawet 120 m³ to żeby służył za realny magazyn wody dla elektrowni szczytowo- pompowej musiałby być zamontowany na wysokości 50m a nie 5 m nad ziemią.

    Przy założeniu 100% sprawności wyliczenie jest bardzo proste:

    E = m x g x h czyli 120 000 kg x 9,81m/s² x 50m = 58 860 000 Nm.

    korzystasz z kalkulatora https://www.jednostek-miary.info/przelicznik-jednostek.php?typ=energie

    i otrzymujesz wynik 16,35 kWh.
    Przy sprawności 80 % masz do dyspozycji ok. 13 kWh
    Na potrzeby gospodarstwa domowego wystarczy ale więcej energii gromadzisz w akumulatorze samochodu z napędem elektrycznym.

    Natomiast twój kolega podnosząc wodę na wysokość dziesięciokrotnie mniejszą, zgromadzi zaledwie ok. 1,3 kWh czyli nieco mniej niż w akumulatorze 12V 120Ah.
  • #63
    krzbor
    Level 22  
    dgproject wrote:
    Dlatego właśnie myślę nad czymś czystym, bezobsługowym, nie wytracającym energii i jeśli energia kinetyczna jest faktycznie słabym rozwiązaniem, to pozostaje mi chyba już tylko przeróbka rowerka do ćwiczeń na prądnicę

    Niekoniecznie - zobacz to Link Oczywiście w chwili obecnej nie są to rozwiązania do domu, ale według mnie mają potencjał.
  • #64
    vodiczka
    Level 43  
    krzbor wrote:
    dgproject wrote:
    Dlatego właśnie myślę nad czymś czystym, bezobsługowym, nie wytracającym energii i jeśli energia kinetyczna jest faktycznie słabym rozwiązaniem, to pozostaje mi chyba już tylko przeróbka rowerka do ćwiczeń na prądnicę

    Niekoniecznie - zobacz to Link Oczywiście w chwili obecnej nie są to rozwiązania do domu, ale według mnie mają potencjał.

    Proces elektrolizy wody jest znany od lat. Nie sądzę aby dokonał się rewelacyjny postęp w tej metodzie otrzymywania wodoru.
  • Eltrox Hurton
  • #65
    stachu_l
    Level 17  
    Tak przy okazji w jednym z filarów Tower Bridge jast taki akumulator energii tylko pracuje w instalacji hydraulicznej a nie elektrycznej. Jest to pionowy cylinder z tłoczyskiem na którym zawieszone są żeliwne/stalowe pierścienie korę w dolnym położeniu są na zewnątrz cylindra- także dość kompaktowe bez zgromadzonej energii. Jeżeli pamięć mnie nie zawodzi to obciążenie ma ok 100 ton a podnosi się na jakieś 8 do 12m - trzeba by poszukać informacji.
  • #67
    dgproject
    Level 12  
    vodiczka wrote:
    krzbor wrote:
    dgproject wrote:
    Dlatego właśnie myślę nad czymś czystym, bezobsługowym, nie wytracającym energii i jeśli energia kinetyczna jest faktycznie słabym rozwiązaniem, to pozostaje mi chyba już tylko przeróbka rowerka do ćwiczeń na prądnicę

    Niekoniecznie - zobacz to Link Oczywiście w chwili obecnej nie są to rozwiązania do domu, ale według mnie mają potencjał. Dlatego właśnie myślę nad czymś czystym, bezobsługowym, nie wytracającym energii i jeśli energia kinetyczna jest faktycznie słabym rozwiązaniem, to pozostaje mi chyba już tylko przeróbka rowerka do ćwiczeń na prądnicę

    Proces elektrolizy wody jest znany od lat. Nie sądzę aby dokonał się rewelacyjny postęp w tej metodzie otrzymywania wodoru

    Ogniwa wodorowe na dzień dzisiejszy są nieopłacalne jak i membrany do budowy ogniw. Magazynowanie wodoru? Wolę się nie bawić tym bardziej że skroplenie w warunkach domowych to już kosmos.
    Kiedyś bawiłem się HHO i po pierwszej eksplozji w warsztacie odstawiłem temat.
    Już łatwiej produkować etanol z buraka 😉
  • #68
    vodiczka
    Level 43  
    krzbor wrote:
    vodiczka wrote:
    Chyba więcej bo ok. 0,36 kWh.

    Policzmy: E=mgh czyli 1000kg*9,81m/s2*10m=98100J=98100Ws=27,25Wh
    Masz rację, coś źle wpisałem w kalkulator.
  • #69
    LEDówki
    Level 29  
    Posadzić drzewa koło domu. Zbudować piec rakietowy. Drzewo ściąć, drewno trzymać 2 lata pod dachem. Po 2 latach ma właściwą wilgotność do palenia. Palić drewnem w piecu rakietowym. Energię cieplną przeznaczyć na grzanie domu, wody, czy tam przegrzanie pary. Turbina parowa jest poza zasięgiem amatora, więc można zaryzykować budowę maszyny parowej, która będzie napędzała prądnicę.
    Na dobrą sprawę można się obejść bez prądu, ale ludzie nie bardzo chcą odchodzić od wygód.
    Ściąć drzewo - potrzeba siekiery lub piły z metalu. Narzędzia krzemienne zostawmy sobie na trudniejsze czasy.
    Piecem rakietowym powinno dać się ogrzać stal do temperatury 1200 - 1300 stopni.
    No i mamy OZE - co 80 lat można wyciąć cały las. :)
  • #70
    Mark II
    Level 21  
    Ytbowe odkrywanie koła na nowo i fascynacja kilowatem uzyskanym z maszynerii ważącej minimum tonę i konstruowanej przez dziesięć lat ;) Nawiasem, jeżeli piec na drewno, to ze zgazowaniem, przynajmniej w pewnym stopniu można go regulować. Maszyny parowe tłokowe można sobie odpuścić, utrzymanie ich w dobrej kondycji wymaga odpowiednio wyposażonego warsztatu ślusarskiego, no i wytworzenie pary jest jednym z najbardziej energochłonnych procesów - parowozy nie bez powodu są dzisiaj jedynie eksponatami muzealnymi, a w swoich czasach osiągnęły przecież właściwie doskonałość techniczną. W dodatku bez kondensacji pary sprawność maszyn będzie marna, a przygotowanie wody kotłowej i utrzymanie oraz prowadzenie kotła, jednymi z bardziej uciążliwych procesów. Na dziś, dla amatorów lokalnej niezależności sensowne są panele PV, małe siłownie wiatrowe, małe elektrownie wodne. I to raczej w wykonaniach komercyjnych, co do paneli w ogóle nie ma innej alternatywy. A jako magazyn - baterie akumulatorów ze wszystkimi swoimi wadami. Koła zamachowe, ciężary, turbiny Tesli, to ciekawostki raczej nie do powielania w warunkach przeciętnego warsztaciku, zakładając nadanie im odpowiedniej trwałości i sprawności energetycznej.
  • #72
    dgproject
    Level 12  
    Ostatnimi czasy zaobserwowałem że w okresie jesiennym moja balustrada produkuje więcej energii niżeli w okresie letnim.
    Jest to uwarunkowane kątem padania promieni słonecznych na panele jak i czasem świecenia słoneczka.
    Poniżej przykład padania światła na moje panele (pomarańczowy kolor to godziny nasłonecznienia aktualne)
    Pozostałe kolory to szczyt letni i zimowy.
    A więc jest nadzieja że w zimę zda to egzamin 😉
    Mała niezależność energetyczna domowym sposobem - czyli OZE DIY

    Planuję zamianę sterownika Siemens Logo na ESP8266 arduino z racji że chciałbym dodać funkcję zegara astronomicznego do startu i wyłączenia instalacji.
    Może jakieś inne pomysły?

    Moja produkcja z PV na użytek bieżący z ostatnich miesięcy:
    Czerwiec - 37kWh
    Lipiec - 44kWh
    Sierpień - 42kWh
    Wrzesień - 34kWh (miesiąc nie zamknięty)
    Daje to stówkę do kieszeni i średnio obniżyło rachunek o >12%
  • #73
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    @dgproject jak sprawdza się Ci ten regulator ładowania? Rozważam zakup takiego i szukam informacji.
  • #74
    dgproject
    Level 12  
    ArturAVS wrote:
    jak sprawdza się Ci ten regulator ładowania? Rozważam zakup takiego i szukam informacji.

    Jak na razie idealnie, nie mogę narzekać.
    Wczoraj przetestowałem pełną moc dla 12V czyli 60A i muszę stwierdzić że miernik cangowy wskazał 58-59A,czyli tyle ile deklarował producent.
    Widziałem w akcji inne regulatory.
    PowMr się chowa - może do kampera byłby ok.
    Epewer czy jakoś tak na napięcie max z PV 150V też sobie radził, ale był droższy.
    Regulator fajnie radzi sobie z ładowaniem i kontrolą napięcia akumulatora.
    Jedyne co mogliby poprawić to oprogramowanie na PC.
    Poza tym godny polecenia.