Witam wszystkich. Pisze z zapytaniem czy ktos spotkal sie z taka usterka. Pacjent to omega z 2000r a "psula" sie raczej stopniowo, gdyz na poczatku ok. 10000km temu miala delikatne "przydlawienie" Jak dalem w palnik z samego dolu-uznalem ze moze lpg cos sie buntuje😉 efekt taki jak by w pierwszej sekundzie jej brakowalo powietrza czy paliwa, a dalej juz plynnie szla, bez szarpniec. W tym momencie dlawi sie rowniez na bp z samego dolu a dalej sie kreci do max bez jakniecia, ALE tylko pierwsze depniecie! Jak zchodzi z obrotow po tym pierwszym depnieciu i np przy 2000 obrotow depne ponownie, to juz wkreca sie sporo wolniej, silnik sie telepie i slychac z wydechu nierowna prace silnika (efekt uszkodzonych kabli WN, swiec czy cewki) po czym jak zejdzie do 600/700 obrotow i dam ponownie w palnik, to tylko male przydlawienie i wkreca sie rowno. Podczas jazdy efekt jest juz dokuczliwy, bo nie szarbie jak przy problemach z WN. ale jak by jej brakowalo powietrza i tak jakby nie chodzila na wszystkie. Cewke, kable i swiece tez zmienilem.
Poki jest zimna tak do 70stopni okolo, to pracuje prawie ok. Prawie poniewaz ciut silnikiem zazuci czasem.
I teraz tak. Podmienilem czujnik polozenia walu i walkow, polozenia przepustnicy, temperatury dolotu i plynu, jak rowniez przeplywomierz. Zero efektow. Zdjalem wszystkie doloty i wymienilem profilaktycznie wszystkie uszczelnienia. Na kompie nie ma zadnego bledu. Co dziwnie nawet jak sondy odepne, to komp bledu nie zglasza, ale nie jezdzilem bez nich, tak ze moze zglosi po jakims tam czasie. W podgladach widze ze sondy pracuja jak sa podpiete, przeplywomierz, czy tez czujnik polozenia walu.
Jedyne co mnie zastanawia to pozycja wyprzedzenia zaplonu - "-113 ca" Po odpaleniu stale taka sie pojawia. A zeby bylo smiesznie, to sprawdzilem sobie u bratanka w 2.5 i tez ma taka wartos w wyprzedzeniu zaplonu a maszyna dziala poprawnie. Walcze z tym juz 3 dzien i legne, jesli mial ktos taki przypadek, to prosze o podpowiedz, bo juz mi sie wyczerpaly pomysly. A i jeszcze jedno. Mam tez sterownik z 3.0 bez immmo i to tez juz sprawdzilem, niestety bez efektow.
Poki jest zimna tak do 70stopni okolo, to pracuje prawie ok. Prawie poniewaz ciut silnikiem zazuci czasem.
I teraz tak. Podmienilem czujnik polozenia walu i walkow, polozenia przepustnicy, temperatury dolotu i plynu, jak rowniez przeplywomierz. Zero efektow. Zdjalem wszystkie doloty i wymienilem profilaktycznie wszystkie uszczelnienia. Na kompie nie ma zadnego bledu. Co dziwnie nawet jak sondy odepne, to komp bledu nie zglasza, ale nie jezdzilem bez nich, tak ze moze zglosi po jakims tam czasie. W podgladach widze ze sondy pracuja jak sa podpiete, przeplywomierz, czy tez czujnik polozenia walu.
Jedyne co mnie zastanawia to pozycja wyprzedzenia zaplonu - "-113 ca" Po odpaleniu stale taka sie pojawia. A zeby bylo smiesznie, to sprawdzilem sobie u bratanka w 2.5 i tez ma taka wartos w wyprzedzeniu zaplonu a maszyna dziala poprawnie. Walcze z tym juz 3 dzien i legne, jesli mial ktos taki przypadek, to prosze o podpowiedz, bo juz mi sie wyczerpaly pomysly. A i jeszcze jedno. Mam tez sterownik z 3.0 bez immmo i to tez juz sprawdzilem, niestety bez efektow.