Witam,
Kupiłem niedawno myjkę do warzyw, która napędzana jest silnikiem z motoreduktorem. Sprzedawca podczas pokazu maszyny włączył maszynę i wszystko działało. W domu podłączyłem myjkę i nie było problemu, na skrzynce sterowniczej znajduję się główny wyłącznik, przełącznik trybu pracy falownika - załącz/wyłącz oraz potencjometr do regulacji prędkości przesuwu taśmy. Wczoraj jednak postanowiłem zaglądnąć do środka skrzynki sterującej. Podłączyłem urządzenie przedłużaczem, gdyż maszyna jest tak skonstruowana, że zasilanie odbywa się za pomocą wtyczki. Dotknąłem się obudowy maszyny i poczułem mrowienie. Natychmiast wziąłem miernik napięcia i zacząłem mierzyć napięcia. Okazało się, że na obudowie było względem przewodu N około 100V. Przepatrzyłem na przedłużacz i okazało się, że jakimś cudem na bolcu jest te 100V względem N. Rozebrałem gniazdo, z którego przedłużacz i falownik był zasilony i okazało się, że nie ma zerowania bolca. Podpiąłem maszynę na innym przedłużaczu i było wszystko ok, napięcia już nie było na obudowie ale falownik jest w trybie STOP i za nic w świecie nie chce się załączyć. Przełącznik start stop wpięty między zaciski 1 i 2 działa. Potencjometr wpięty do zacisków 5,6,7 również działa w zakresie 0-10V. Czy w związku z pojawieniem się napięcia na obudowie falownik mógł się uszkodzić czy jest odpowiednio zabezpieczony przed takimi sytuacjami? Jeśli nie jest uszkodzony to w jaki sposób wyjść z trybu stop?
Z góry dziękuje za odpowiedź.
Kupiłem niedawno myjkę do warzyw, która napędzana jest silnikiem z motoreduktorem. Sprzedawca podczas pokazu maszyny włączył maszynę i wszystko działało. W domu podłączyłem myjkę i nie było problemu, na skrzynce sterowniczej znajduję się główny wyłącznik, przełącznik trybu pracy falownika - załącz/wyłącz oraz potencjometr do regulacji prędkości przesuwu taśmy. Wczoraj jednak postanowiłem zaglądnąć do środka skrzynki sterującej. Podłączyłem urządzenie przedłużaczem, gdyż maszyna jest tak skonstruowana, że zasilanie odbywa się za pomocą wtyczki. Dotknąłem się obudowy maszyny i poczułem mrowienie. Natychmiast wziąłem miernik napięcia i zacząłem mierzyć napięcia. Okazało się, że na obudowie było względem przewodu N około 100V. Przepatrzyłem na przedłużacz i okazało się, że jakimś cudem na bolcu jest te 100V względem N. Rozebrałem gniazdo, z którego przedłużacz i falownik był zasilony i okazało się, że nie ma zerowania bolca. Podpiąłem maszynę na innym przedłużaczu i było wszystko ok, napięcia już nie było na obudowie ale falownik jest w trybie STOP i za nic w świecie nie chce się załączyć. Przełącznik start stop wpięty między zaciski 1 i 2 działa. Potencjometr wpięty do zacisków 5,6,7 również działa w zakresie 0-10V. Czy w związku z pojawieniem się napięcia na obudowie falownik mógł się uszkodzić czy jest odpowiednio zabezpieczony przed takimi sytuacjami? Jeśli nie jest uszkodzony to w jaki sposób wyjść z trybu stop?
Z góry dziękuje za odpowiedź.