Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku

Łukasz-O 10 Aug 2021 19:33 9294 124
Metalwork
  • #91
    CosteC
    Level 33  
    And! wrote:
    CosteC wrote:
    dzięki @łukasz-O, Obejrzenie takich projektów pomaga mi na ego - od razu wiem, że można więcej i lepiej. "niskie ciśnienie azotu w kondensatorach" "niski poziom wody w zbiorniku 1.5 m3" Fantastyczny projekt, a w czasach jak powstawał to był zapewne jeszcze bardziej imponujący. Takie moce to ja sobie mogę najwyżej zmierzyć :)


    "Zadziałanie czujnika UV" też ciekawe, pewnie wykrywanie zapalenia łuku, może wyładowania ulotowego/koronowego?


    Nie mam pojęcia. Widziałem podobne czujniki w celkach rozdzielni trakcyjnej - reagowały na łuk, ale hipoteza o wyładowaniach niezupełnych też ma sens. Nawet wewnątrz kondensatorów, gdyby azot został skażony parą wodną na przykład. Ale nie mam pojęcia....

    Antek-S23 wrote:
    Czy powinna być może zamieniona kolejność elementów na: szyna zbiorcza - łacznk K1 - BM-ki - silnik?
    Nie wyobrażam sobie wymiany BM-ek pod napięciem (choć bez obciążenia).
    Antek-S23 wrote:
    Czy powinna być może zamieniona kolejność elementów na: szyna zbiorcza - łacznk K1 - BM-ki - silnik?
    Nie wyobrażam sobie wymiany BM-ek pod napięciem (choć bez obciążenia).


    Też sobie kiedyś nie wyobrażałem. Normą jest wymiana bezpieczników pod obciążeniem w urządzeniach nN. Dlatego istnieją urządzenia które zabezpieczają operatora przed założeniem bezpiecznika na zwarte obciążenie :) Bo to bywa naprawdę niebezpieczne. Oberwanie wybuchającym bezpiecznikiem 400 A BS 88 nie jest fajne, nawet w pełnym PPE.

    Kolejność aparatów wydaje mi się rozsądna :)
  • Metalwork
  • #92
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    @and
    Tak, miały wykrywać łuk elektryczny. W kontenerach były przymocowane do scian, natomiast na na polu masztowym stały na takich trójnogach.
    Wyglądały jak zwyczajne reflektory.

    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku

    Trochę zbaczamy z tematu ;)
  • #95
    vorlog
    Level 36  
    Antek-S23 wrote:
    Czy powinna być może zamieniona kolejność elementów na: szyna zbiorcza - łacznk K1 - BM-ki - silnik

    Nigdy w życiu :)
    Zawsze w gałęzi zasilania bezpiecznik jest pierwszy (możliwość trwałego odłączenia całego obwodu, stworzenie widocznej przerwy izolacyjnej), następny jest stycznik (tu -K1) i silnik. Ewentualny "termik" można wpakować przed stycznikiem (wyłącznik silnikowy) lub za stycznikiem (wyłącznik termiczny).
    Wymiana wkładek bezpiecznika mocy- oczywiście powinno się ją przeprowadzać po wyłączeniu zasilania, od tego jest wyłącznik/rozłącznik główny szafy/rozdzielni/stycznikowni, ale dopuszczalna jest wymiana pod napięciem, jeżeli wkładki są w kasecie (np. RBK) po stwierdzeniu sprawności obwodu lub podstawa wkładek jest zespolona z rozłącznikiem (np. RAB), bo ten w pozycji "wyłączony" odcina zasilanie po obu stronach szczęk wkładek.
    Antek-S23 wrote:
    szkoda, że informacje , które pojawiły się na stronie trzeciej, nie były obecne od razu w poście otwierającym temat

    E, tam- przecież spaćkałem @lukasz-O zabawę już w drugim poście :D
    V.
  • #96
    krisRaba
    Level 31  
    Antek-S23 wrote:
    Czy powinna być może zamieniona kolejność elementów na: szyna zbiorcza - łacznk K1 - BM-ki - silnik?
    Nie wyobrażam sobie wymiany BM-ek pod napięciem (choć bez obciążenia).

    To jak potem wymienić uszkodzony stycznik? ;) Chyba podstawa bezpiecznikowa jest z tych dwóch elementów mniej awaryjna.

    Do wkładek nożowych są przykładowo takie patenty Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku

    Natomiast przy modernizacjach takie gołe podstawy chętnie zamieniane są na obudowy, gdzie jednym ruchem odłączasz komplet, np. RBK
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku
    Przynajmniej było tak tam, gdzie miałem okazję coś działać...
  • Metalwork
  • #97
    CosteC
    Level 33  
    Gorąco nie-polecam brytyjskich bezpieczników BS 88, ten popularny model https://www.f4p-products.com/products/13994-355a-jpu-hrc-fuse-sold-in-1-s trzeba po włożeniu do podstawy dokręcić... DWOMA ŚRUBAMI. Super sprawa gdy trzeba to zrobić na obciążonej linii... Co na podstacji jest normą.

    Bezpieczniki typu NH są przy tym rewelacyjne. Przyrządy do instalacji z poprzedniego posta - zaskakująco bezpieczne przy pomysłach z UK. A taka obudowa RBK to cud. Jedno szarpnięcie i 3 fazy rozłączone albo załączone. Łuk w środku, jak bezpiecznik nie wytrzyma - trudno, każdy jest w swojej komorze i z dala od szynoprzewodów, łuk nie powinien spowodować rozprzestrzeniania się zwarcia.
  • #98
    vorlog
    Level 36  
    Na szczęście w Polsce angielskie rozwiązania nie są dopuszczone :D
    Rozłącznik kasetowy typu RBK, ARS czy nawet małogabarytowe typu VLC raczej nie są przeznaczone do wyłączania pod obciążeniem, w każdym bądź razie nie polecałbym takich zabaw z wyjątkiem stanów awaryjnych (wyższa konieczność). Po rozłączeniu/załączeniu pod obciążeniem noże/szczęki na 100% będą opalone i rozłącznik do wymiany.
    V.
  • #99
    krisRaba
    Level 31  
    CosteC wrote:
    A taka obudowa RBK to cud. Jedno szarpnięcie i 3 fazy rozłączone albo załączone.

    Tylko trzeba mieć niezłą krzepę w łapie :lol:
  • #100
    CosteC
    Level 33  
    Rozłącznik to nie wyłącznik... A elektrotechniczny wyłącznik to nie wyłącznik z języka potocznego.

    Całe szczęście, że BS 88 nie jest dopuszczony w PL, i zapewne nigdzie w UE już. Kanał YT "Ruch Oporu - Elektryk w UK" mnie natchnął, i odnalazłem stare filmy z testów w których uczestniczyłem w 2009. Łezka się w oku zakręciła :)

    A kaseta... cóż, ja bym miał cykora przed operowaniem tym :D Widziałem co robi łuk przy 50 kA, nie chce być obok. PPE naprawdę ma sens. Resublimacja miedzi na twarzy nie brzmi dobrze.
  • #101
    Szyszkownik Kilkujadek
    Level 36  
    Nawet jakbym dostał pisemne polecenie, to bym odmówił jakiejkolwiek czynności z bezpiecznikami pod napięciem w tej celce.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Antek-S23 wrote:
    Gratuluję chyba ostatecznego rozwiązania zagadki, choć szkoda, że informacje , które pojawiły się na stronie trzeciej, nie były obecne od razu w poście otwierającym temat. Pewnie "zagadka" zostałaby rozwiązana szybciej.

    Zagadka została rozwiązana jeszcze zanim się tu pojawiłeś ze swoimi wątpliwościami. :-D
  • #102
    irekr
    Moderator
    Występowanie łuku czy snopienia w pomieszczeniach rozdzielni - oraz sali nadajnika - w Gąbinie było dość częste. Byłem wewnątrz pomieszczenia sterowni w czasie burzy i wrażenie niezapomniane - szczególnie podczas włączonego nadajnika a raczej dwóch nadajników i dla młodego niedoświadczonego chłopaka. Trwało wówczas posiedzenie Plenum KC PZPR - coś takiego jak teraz jest w budynku niedaleko Wodociągów w Warszawie i przemawiał ówczesny Premier. Zrozumiałem jak działa generator śpiewającego łuku.

    Te dziwne układy elektryczne w tego typu urządzeniach nie są niczym niezwykłym i są/były powszechnie stosowane we wszystkich nadajnikach o zbliżonych mocach.
    Dodajmy: układy zasilania były "yntelygentne" i zaczynały podawać napięcie na odbiory po ustalonym czasie ustabilizowania napięć wejściowych. Z wyłączaniem było gorzej, bo sekwencja "zdejmowania mocy" nadajnika o poborze 10 MW trochę trwała.
  • #103
    CosteC
    Level 33  
    Szyszkownik Kilkujadek wrote:
    Nawet jakbym dostał pisemne polecenie, to bym odmówił jakiejkolwiek czynności z bezpiecznikami pod napięciem w tej celce.

    Czyli nie polecasz się do energetyki :)

    Normatywnie w UK do wyjęcia/wymiany bezpiecznika masz kask, przyłbicę, rękawice elektryczne (skóra + guma), kurtkę odporną na łuk i stosowne buty. Nie pamiętam nic o spodniach. Praca dwójkami. Pomijam też przyrządy do weryfikacji obecności napięcia. Nie jest to realnie niebezpieczne przy takim PPE, ale cykora bym miał.
    No i to praca tylko po stronie nN stacji.

    Jak to wygląda w PL?
  • #104
    stomat
    Level 36  
    vorlog wrote:
    Rozłącznik kasetowy typu RBK, ARS czy nawet małogabarytowe typu VLC raczej nie są przeznaczone do wyłączania pod obciążeniem, w każdym bądź razie nie polecałbym takich zabaw z wyjątkiem stanów awaryjnych (wyższa konieczność).

    Jest dokładnie odwrotnie, są przeznaczone do otwierania pod normalnym obciążeniem, w żadnym wypadku podczas stanu awaryjnego.
  • #105
    vorlog
    Level 36  
    stomat wrote:
    Jest dokładnie odwrotnie, są przeznaczone do otwierania pod normalnym obciążeniem

    Nie siedzę w energetyce, mogę się mylić :)
    Ale.. Oblukałem dokumentacje tych rozłączników, nigdzie nie ma wzmianki o możliwości rozłączania pod obciążeniem- skąd więc to wynika?
    W sytuacji awaryjnej (pożar, ratowanie ludzi porażonych prądem itd.) każdy środek jest dopuszczalny, byle odciąć zasilanie.
    V.
  • #107
    vorlog
    Level 36  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Dlatego otwieraja sie gorna czescia by luk wyparlo do góry.

    Gdyby otwierały się prostopadle do podstawy to mało kto byłby w stanie je (RBK, ARS) otworzyć.
    Mimo wszystko proszę o info na temat możliwości rozłączania pod obciążeniem, w moim przypadku nie ma potrzeby takiego użycia, ale człowiek uczy się całe swe zasrane życie :)
    V.
  • #108
    kortyleski
    Level 42  
    vorlog wrote:
    Oblukałem dokumentacje tych rozłączników, nigdzie nie ma wzmianki o możliwości rozłączania pod obciążeniem

    Za to na każdym rozłączniku apatora jest trójjęzyczny napis "otwierać szybko". Przy rozłączaniu bez obciążenia je miało by to znaczenia. Za to faktem jest że ciapowate otwarcie rozłącznika potrafi niezłego armagedonu narobić.

    stomat wrote:
    w żadnym wypadku podczas stanu awaryjnego.

    A jaki to jest stan awaryjny że nie wolno zerwać kasety?
  • #109
    Łukasz-O
    Admin of electroenergetics
    Jak sama nazwa mówi jest to rozłącznik bezpiecznikowy. Czyli powinien być przystosowany do rozłączania obwodu w którym płynie prąd roboczy.
    Inaczej nazwano by go odłącznikiem bezpiecznikowym ;)
  • #110
    vorlog
    Level 36  
    Ale elementów gaszących łuk nima :(
    To mnie zaciekawiło, że w dokumentacjach wszystkich wspomnianych typów rozłączników brak informacji o rozłączaniu pod obciążeniem.
    VLC i RBK stosuję nagminnie jako praktycznie "oprawy" bezpiecznikowe, bo zabudowane, wygodne, kompaktowe.
    Nigdy nie zachodzi potrzeba rozłączania ich pod napięciem nawet, bo wcześniej i tak trzeba otworzyć szafkę sterowniczą, na której drzwiach siedzi rączka od rozłącznika izolacyjnego. Inna rzecz, że często stosuję też rozłączniki izolacyjne zespolone z podstawą bezpiecznikową (RAB), a te siłą rzeczy są przystosowane do wyłączania pod obciążeniem.
    To i drążę temat :)
    V.
  • #111
    hubiwit
    Level 25  
    vorlog wrote:
    Ale elementów gaszących łuk nima :(

    RBK mają takie komplety blaszek do gaszenia łuku przy górnych szczękach.
  • #113
    irekr
    Moderator
    Podzielam pogląd, ze zastosowane rozwiązanie odłączania dotyczy czynności serwisowych . Nie wiem, z jakiej częsci rozdzielni pochodzi ta dokumentacja ale dokładnie miałem o0kazje poznać dokumentacje na budowie innego systemu nadawczego daleko od Polski.

    Tego typu siłownie z analogicznymi zabezpieczeniami były stosowane niemal wyłącznie na obwodach pomocniczych i utrzymania obiektowego, nigdy nie na częściach technologicznych.
    Takie zabezpieczenia były stosowane w obwodach zasilania:
    - chłodzenia obiegowego głównego i pomocniczego, które i tak było włączane jako pierwsze i wyłączane jako ostatnie;
    - chłodzenia obiegowego wymiennika zewnętrznego - chłodzenie wodne nadajników z reguły jest dwustopniowe - plus chłodzenie sztucznej anteny - także dwustopniowe, gdyż obwód pierwotny był/jest wypełniony roztworem sody;
    - zasilania oświetlenia obiektowego i przeszkodowego
    - chłodzenia nawiewowego domku antenowego
    - pomocniczych obwodów oświetlenia części technologicznej;
    - obwodów klimatyzacji pomieszczeń obsługowych i elektroniki utrzymania.

    Zabezpieczenie przeciwporażeniowe nie było tam istotne, gdyż zawsze obwody technologiczne były dostępne tylko dla wąskiej grupy obsługi a większość pomieszczeń/szaf była zabezpieczona przed wejściem kogokolwiek. Jeżeli trzeba było dostać się do zabezpieczeń głównych zawsze najpierw dokonywano procedury wygaszania obiektu, czyli stopniowego redukowania poborów prądu. Wyrwanie zabezpieczeń na tego typu obwodach mogło spowodować poważne zniszczenia w obwodach technologicznych, szczególnie chłodzenia, gdzie często stosowano koła zamachowe na osiach pomp obiegowych i dmuchaw chłodni o bezwładności kilku minut - z możliwością awaryjnego wysprzęglania.
    Dlatego wymiana jakichkolwiek zabezpieczeń o dużych prądach było wykonywane zawsze bez napięcia roboczego.
    Cała instalacja posiadała szybkie odlączniki na obwodach SN (29,7 kV) sterowane zdalnie. Do tego cały obiekt o mocy emitowanej rzędy kilku MW był bezobsługowy.

    Omawiana dokumentacja pochodzi sprzed 50ciu lat, całość instalacji była wielokrotnie modernizowana. Do tego te 50 lat to epoka w dziedzinie osprzętu i wymagań dla instalacji elektrycznych.

    Pozdrawiam
  • #115
    vorlog
    Level 36  
    vorlog wrote:
    Ale elementów gaszących łuk nima

    No g..wno prawda :P
    Nie dawało mi to spokoju całą noc i kawał poranka, więc polazłem na magazyn i...
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku
    Na słitfociach widoczne piękne komory wydmuchowe :D
    Tak że tego :)
    EDIT: Jeszcze rozłączniki klasy VLC
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku
    Tu już nic specjalnego nie ma, w ramkach widoczne blaszki stykowe.
    V.
  • #116
    stomat
    Level 36  
    vorlog wrote:
    Oblukałem dokumentacje tych rozłączników, nigdzie nie ma wzmianki o możliwości rozłączania pod obciążeniem- skąd więc to wynika?
    W sytuacji awaryjnej (pożar, ratowanie ludzi porażonych prądem itd.) każdy środek jest dopuszczalny, byle odciąć zasilanie.

    Stąd że ten aparat jest rozłącznikiem. Skoro oglądałeś dokumentację to zauważyłeś pewnie parametr "prąd rozłączalny" którego nie ma przy opisie np.podstaw bezpiecznikowych. W dokumentacji klucza francuskiego też nigdzie nie jest napisane że można nim odkręcać śruby:)
    W sytuacji pożaru czy ratowania ludzi nie każdy środek jest dopuszczalny, bez sensu jest żeby zamiast jednego poszkodowanego było dwóch poszkodowanych, albo zamiast jednego pożaru dwa. Uczą tego na szkoleniach BHP, ratownik musi zapewnić bezpieczeństwo przede wszystkim sobie. Były przypadki że ktoś zasłabł w szambie a za nim kolejnych kilku którzy myśleli że każdy środek jest dozwolony. W podobnych sytuacjach przede wszystkim rozsądek i spokój, nie dać się ponieść emocjom.
    Myślałem raczej o sytuacji w stylu: maszyna się zablokowała, silnik buczy a ktoś pomyśli wyciągnę kasetę, nie daj boże.
  • #117
    vorlog
    Level 36  
    stomat wrote:
    Myślałem raczej o sytuacji w stylu: maszyna się zablokowała, silnik buczy a ktoś pomyśli wyciągnę kasetę, nie daj boże.

    Ja miałem na myśli inną sytuację- człowiek porażony prądem, "trzyma" się jakiejś części pod napięciem, trzeba go natychmiast uwolnić nie narażając się samemu na porażenie- jeżeli jest możliwość wyszarpnięcia kasety z rozłącznika, to ją wyciągamy i tyle. Skoro, jak wyżej wyjaśnione, jest to rozłącznik, przeznaczony do rozłączania pod obciążeniem, co stoi na przeszkodzie by go użyć?
    V.
  • #119
    vorlog
    Level 36  
    No przecież już złożyłem samokrytykę i dołączyłem dowody zbrodni- nie czytał? :(
    Ze trzy posty wyżej :D
    RBK63 chyba nima, najmniejszy to RBK000, chyba, że nie nadążam za Apatorem...
    V.
  • #120
    metalMANiu
    Level 19  
    Wracam do tematu.
    Istnieje RM22TG20 produkcji Schneider Electric.
    Jest to czujnik poprawnego napięcia 3-fazowego, bez przewodu neutralnego. Kosztuje ok. 200zl i bardzo dobrze (oraz bezpiecznie) jest w stanie zastąpić ten starodawny wynalazek z pierwszego posta.
    Stara rozdzielnica nN i ciekawostka w środku