Strona jest bardzo ciekawa i szkoda, że nie znałem jej wcześniej.
Najbardziej spodobał mi się ten projekt:
http://theverylastpageoftheinternet.com/ElectromagneticDev/muller/rlc_circuit.htm
Wracając do oszczędzacza - jest to przerobiona przetwornica zaporowa. Z pewnością każdy, kto zajmował się przetwornicami, może opisać jeszcze bardziej niesamowite zjawiska. Nagły spadek poboru prądu jest czestą rzeczą, a już w szczególności, jak ktoś nie ma oscyloskopu i wszystkie regulacje wykonuje "na czuja". Tak, wtedy rzeczywiście przetwornica potrafi pokazać niezłe sztuczki.
Oczywiście mamy dalszy ciąg:
http://theverylastpageoftheinternet.com/ElectromagneticDev/davidmason/timepumpv2.htm
Nasz wynalazca wstawił tam mostek prostowniczy zamiast diody, co już jest mocno oryginalne. A potem dopiero widzimy, jaki koszmar nastaje, gdy nie używamy oscyloskopu tam, gdzie jest potrzebny.
I tragedii akt trzeci:
http://theverylastpageoftheinternet.com/ElectromagneticDev/davidmason/timecoil.htm
Czy mi się zdaje, czy tym razem cewka ma tylko kilka zwojów zamiast kilkuset?
Podsumowanie:
Brak doświadczenia i sprzętu, a w konsekwencji całkowita katastrofa. Tą drogą możemy szukać free energy jeszcze przez tysiąclecia
(ale przynajmniej będziemy mieć niezłą zabawę

)