Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Osuszanie piwnicy energią słoneczną.

UCY74164 24 Aug 2021 18:24 2247 76
e-mierniki
  • #31
    Wlodek22
    Level 30  
    W kwestii solarow, buforów i wentylatorów nie pomogę niestety. Ale jak by kto inny miał podobny problem, to raz ograniczyc napływ świeżego powietrza z zewnątrz do niezbędnego min np 20m3/h na osobę, dwa zaopatrzeć się w osuszacz powietrza i nastawić jak w tym przypadku wilgotność ok 45% dla ok 23C wewnątrz. Z zachowaniem zasady im więcej powietrza z zewnątrz tym większe "koszty operacyjne" osuszacza.
  • e-mierniki
  • #32
    UCY74164
    Level 5  
    Napływ świeżego jest ograniczony do minimum i wymiana realizowana jest gdy temperatura spada. Pisałem już o tym.

    Dodano po 4 [minuty]:

    jack63 wrote:
    chodzi o to że wystarczy podnieś temperaturę a powietrze wraz ze wzrostem temp. samo przyjmie więcej wody... bez używania osuszaczy.
  • #34
    UCY74164
    Level 5  
    Czytałem to... podobnie mam zrobioną wentylację. Wlot 40 cm nad podłogą, wylot pod sufitem. W każdym pomieszczeniu tak mam.
  • #35
    vodiczka
    Level 43  
    UCY74164 wrote:
    Wlot 40 cm nad podłogą, wylot pod sufitem.
    Według zaleceń powinno być odwrotnie, choć nie jest to krytyczne.
    Aby zapewnić najlepsze możliwe osuszanie dużej powierzchni piwnicy, zalecany jest wywiew zużytego powietrza znad poziomu podłogi. Skuteczność wentylacji w takim przypadku jest 100% [Rys.1]. Jeśli piwnica jest mała, nawiew i wywiew podsufitowy wystarczy /cytat z linku/
  • #36
    avatar
    Level 36  
    Ja miałem podobny problem co autor wątku. Rozwiązaniem u mnie było .: ocieplenie ściany od wewnątrz+ podłoga ( styrodur 30mm ), zwiększenie po zaizolowaniu ścian wymiany powietrza do około 100m3/h + osuszacz i klima do grzania suszenia - a to zasilone jest w lecie z instalacji PV "za darmo". Bez izolacji wewnętrznej duży przepływ powietrza pogarszał sprawę, ścian nie byłem w stanie na próbę nawet ogrzać prądem / farelką/ jedyne co dawało jako taki efekt do nagrzewanie promiennikami IR ale tu prąd idzie w piach i sensu nie było.
  • #37
    Wlodek22
    Level 30  
    vodiczka wrote:
    Skuteczność wentylacji w takim przypadku jest 100%

    Suszenie ciepłym wilgotnym powietrzem zimnej powierzchni jest przeciwskuteczne, tylko pogłębia problem, bo dostarcza nowe porcje wilgoci.
  • e-mierniki
  • #38
    reaven22
    Level 29  
    Miałem podobny problem, wentylacja nawet wymuszona jedynie pogarszała problem. W lato przy upałach i dużej wilgotności powietrza po ścianach niemal lała się woda. Rozwiązaniem było zablokowanie wszystkich otworów wentylacyjnych i uruchomienie pochłaniacza wilgoci. Załącza się zegarem na 3h na dobę i to wystarcza. Działa tak od 8 lat i jest ok.

    Mam identyczny jak na aukcji 10836912134 na znanym portalu. Kosztował jakieś 300pln.
    OSUSZACZ POWIETRZA COMFEE/COOLIX MD 10

    Oprócz pojemnika ma wylot wody z możliwością podłączenia rury tak aby nie trzeba było codziennie wylewać wody ze zbiornika.
  • #39
    Marcin125
    Level 24  
    UCY74164 wrote:
    Mam wynajęte piwnice gdzie przy północnej ścianie temperatura przy podłodze osiąga latem nawet 11°C gdy na zewnątrz jest 30°C.


    Ogrzewanie piwnicy. Świat zwariował... :D

    Trzeba zrobić ogrzewane ściany i po problemie.
  • #40
    pikarel
    Level 35  
    Piwnica powinna mieć podwójne drzwi i pomiędzy nimi sień po to, aby wchodząc nie pchać do niej skwaru z zewnątrz.
    Debilizmem jest otwieranie tak zimnej piwnicy na oścież, kiedy temperatura na zewnątrz jest wyższa o 20°C; wtedy ściany muszą "płakać". O tym wie każdy, kto ma piwnicę osadzoną w gruncie - jej się nie "grzeje".
  • #41
    palmus
    Level 33  
    No to jak pogodzić dwie sprzecznosci: lato, temperatura +25°C na zewnątrz,wilgotność 65%.
    Piwnica +16°C i wilgotność 30%.
    Da się bez śluzy i hermetycznych drzwi??
  • #42
    vodiczka
    Level 43  
    Wlodek22 wrote:
    Suszenie ciepłym wilgotnym powietrzem zimnej powierzchni jest przeciwskuteczne, tylko pogłębia problem, bo dostarcza nowe porcje wilgoci.

    Tu masz rację ale jeżeli wilgotność względna ciepłego powietrza jest większa niż wilgotność względna powietrza w piwnicy to piwnica będzie się osuszać i nagrzewać. Do momentu ogrzania ściany powyżej punktu rosy woda zawarta w powietrzu będzie się wykraplać, powyżej już nie.
    Piwnica piwnicy nierówna, dziwi mnie temperatura ściany (przy podłodze) latem na poziomie +11°C
    Musi być głęboka bo u mnie jest ok. 14°C a temperatura powietrza na poziomie 1m od podłogi piwnicy ok. 16°C.
    Tak jak pisałem wcześniej, dwa otwarte okienka na przeciwległych ścianach piwnicy rozwiązują problem wilgotnych ścian.
    Będę na działce to zmierzę aktualną temperaturę i ją podam. Pirometr ze sklepu elektrody kolejny raz się przyda ;)
  • #43
    jack63
    Level 43  
    palmus wrote:
    No to jak pogodzić dwie sprzecznosci: lato, temperatura +25°C na zewnątrz,wilgotność 65%.
    Piwnica +16°C i wilgotność 30%.
    Da się bez śluzy i hermetycznych drzwi??


    Widzę, że w temacie zapanował spory chaos. Jest wiele propozycji i każdy dyskutant coś wie, ale ... nie do końca.
    Tak się składa, że temat suszarnictwa, bo w zasadzie o tym jest wątek, "przerabiałem" już w szkole średniej. Także mam od dawna podstawy do bardziej dogłębnej znajomości zagadnienia.
    Porządkując:
    trojan 12 wrote:
    Z miernikiem nie ma problemu- igłowy miernik wilgotności drewna. Nawet na marketach można kupić miernik do drewna kominkowego.
    Po dłuższym czasie drewno wyrówna wilgotność z pomieszczeniem.

    Miernik wilgotności drewna nie mierzy wilgotności pomieszczenia! Nawet w dłuższym czasie jedno z drugim tylko koreluje, ale nie ma żadnego praktycznego zastosowania w tym temacie.
    Trzeba używać mierników wilgotności powietrza i to OBOWIĄZKOWO. No bo jak prowadzić proces suszenia bez jakiejkolwiek kontroli??? Na nosa? Na wyczucie?
    Wracając do pierwszego cytatu. Nie potrzeba śluzy czy hermetycznych drzwi. Wystarczą zwykłe drzwi i ew. żaluzje na wentylatorze wywiewnym lub samym wylocie powietrza z pomieszczenia. Coś jak zawór jednokierunkowy.
    Po prostu włączamy wentylator wtedy gdy parametry powietrza zewnętrznego umożliwiają proces suszenia. A najlepiej było by robić to cyklicznie czyli zmieniać obieg powietrza z zewnętrznego na wewnętrzny na czas nasycenia się wprowadzonego powietrza parą wodną, a następnie wymiana powietrza na "świeże", czyli suche. Wymusza to jednak już dwa pomiary wilgotności.
    W suszarniach takie pomiary są prowadzone, ale najczęściej powietrze wprowadzane do komory suszarniczej jest podgrzewane aby zapewnić jego niską wilgotność i wprowadzić porcję energii wzmagającej odparowanie "wsadu".
    Bardzo przyśpiesza to proces suszenia, ale niestety energia kosztuje.
    Taką ciekawostką może być iż sa metody suszenia ...parą wodną. Może to wydaje się kuriozalne, ale jest skuteczne, choć również kosztowne.
    Suszenie tylko powietrzem zewnętrznym kosztuje wielokrotnie mniej, ale jest dużo bardziej powolne, co niektórzy odebrali jako zupełny brak efektu osuszania.
    Skupiam się na temacie, czyli wykorzystaniu przez autora "darmowej" energii z otoczenia do suszenia. Dlatego pominąłem użycie osuszacza chłodniczego. Ta metodę opisał, bardzo dobrze z resztą, kolega Wlodek22.
    Przy takim osuszaniu wymiana powietrza jest mało, że niepotrzebna, to szkodliwa. Dlatego też w osuszanych w ten sposób pomieszczeniach nie mogą dłużej przebywać ludzie.
    W poprzednim moim poście zapytałem autora tematu o to jak planuje wykorzystać energię słoneczną "złapaną" przez solar?
    Podałem propozycje. Odpowiedzi nie uzyskałem. Jedynym efektem było zamieszczenie części mojej wypowiedzi w "Śmiesznych cytatach" przez kolegę vodiczka. Dziękuję za bycie moim fanem, ale autorowi tematu to nie pomoże...
    Ja ze swoje strony proponuję autorowi tematu cykliczne wykorzystanie powietrza zewnętrznego opisane wyżej oraz coś "w stylu" ogrzewania podłogowego/ściennego. Czyli rury (PEX lub inne) zatopione lub przymocowane do czegoś tworzącego promiennik głębokiej podczerwieni. Chodzi o to aby w miarę równomiernie ogrzać do stosunkowo niewielkiej temperatury dużą powierzchnię. Powierzchnia promieniuje i promieniowanie wypełnia całą przestrzeń piwnicy. Ogrzewa ściany i powietrze.
    Dlaczego nie chłodnica samochodowa z wentylatorem jako wymiennik odbierający przez ciepłą/gorącą wodę ciepło złapane przez solar. Chodzi o jak najefektywniejsze łapanie i wykorzystanie złapanej energii słonecznej.
    Wiadomym jest, że solar pracuje najefektywniej gdy temperatura cieczy w nim się znajdującej jest najbliższa temp otoczenia. To raz, a dwa: tylko podłogówka zapewnia odbiór ciepła z wody o niskiej temperaturze. Daje to jeszcze jeden handicap. A mianowicie możliwość łapania energii słońca w miesiącach, gdy tej energii jest mało, straty w solarze duże, a przez to temp wody jest za niska do wykorzystania w inny sposób.
    Tak na prawdę chodzi podstawową zasadę termodynamiczną iż procesy przekazywania energii są tym efektywniejsze im różnica temp źródeł (tzw górnego i dolnego) jest mniejsza.
    PS.
    avatar wrote:
    ...Rozwiązaniem u mnie było .: ocieplenie ściany od wewnątrz...

    Jak dla mnie, jest to fatalne rozwiązanie. To jak "zamiatanie śmieci pod dywan" lub nawet jak "leczenie syfa pudrem".
    Może "atmosfera" w piwnicy zrobiła się lepsza, ale dla ścian to jeszcze wieksza katastrofa niż przed tą operacją. Do tego grzybom i innym żyjątkom ten styropian mało przeszkadza w dostaniu się do pomieszczenia. Oddychanie w takiej piwnicy może być na dłuższą metę wręcz niebezpieczne.
    Dal mnie budowanie piwnic dziś jest pozbawione sensu. Przy intensywnych deszczach stają się pojemnikami na brudną wodę, a po jej wypompowaniu są wilgotnym zagrzybionym lochem bez możliwości sensownego wykorzystania.
  • #44
    vodiczka
    Level 43  
    jack63 wrote:
    Dziękuję za bycie moim fanem, ale autorowi tematu to nie pomoże...
    Jestem dużym fanem, choć czasem się spieramy. Cytat zamieściłem jako anonimowy.
  • #45
    UCY74164
    Level 5  
    Z przykrością zauważam że nikt nie odnosi się do głównego tematu i postawionychbkonktetnie pytań. Nie czytacie Państwo wcześniejszych treści. Nie pytam o to czy ogrzewać!! Pytam jak!
  • #46
    Q-mac
    Level 25  
    Mam nowy dom z piwnicami. Ocieplone 15 cm styrodurem. Na szczęście mam ogrzewanie podłogowe i nie dopuszczam do spadku temperatury (w zimie) poniżej 16-17 C. W tym roku, kiedy przyszły fale upałów rzeczywiście poziom wilgoci się podniósł, ale nie odnioslem z tego tytułu konsekwencji. Warto jednak dodać że w piwnicy jest również garaż, więc otwarcie bramy to gigantyczna wymiana powietrza. Obecnie mam tam 22 C, więc tyle co w reszcie mieszkania.

    Z kolei rodzice w zeszłym roku zmienili ogrzewanie na gazowe. Od kiedy znikł piec węglowy jest istna masakra. Jak u autora-woda na ścianach. Pracują dwa osuszacze, ale trzeba ostrożnie z wietrzeniem (choć wcześniej problemu nie bylo/był marginalny). Rozwiazaniem wg. mnie jest utrzymywanie rozsądnej temperatury przez zimę plus ew. osuszacz na lato. Aczkolwiek w obu przypadkach piwnica nie służy wyłącznie za składzik.
  • #47
    jack63
    Level 43  
    UCY74164 wrote:
    Z przykrością zauważam że nikt nie odnosi się do głównego tematu i postawionychbkonktetnie pytań. Nie czytacie Państwo wcześniejszych treści. Nie pytam o to czy ogrzewać!! Pytam jak!

    Z przykrością stwierdzam, że nie czytasz postów. :cry:
    Dostałeś ode mnie pomysł. Chyba nie liczysz, że ktoś ci zaprojektuje cały układ za free? Wcześniej jeszcze ponosząc koszty na wróżkę, która wywróżyła by warunki projektu, czyli jakieś wymiary i takie duperele jak sposób izolacji czy ocieplenia domu i piwnicy, itd.
    Za twoją postawę dostałeś dwie reprymendy od moderatora, ale nic cie to nie nauczyło.
    W zasadzie temat powienien wylądować w koszu, ale szkoda czasu poświęconego przez kolegów i mnie samego.
    Baw się dalej sam. A z rad może skorzystają inni. Tacy mniej roszczeniowi.
  • #48
    avatar
    Level 36  
    jack63 - dla czego uważasz że to fatalne rozwiązanie ? U mnie się sprawdziło - woda się już nie skrapla ani od strony środkowej ani pomiędzy izolacją a ścianą. Nie jest to próba zatkania wciekania wody z zewnątrz przez nie uszczelnione fundamenty - choć widziałem ostatnio akcję pianowania całego środka pianą zamknięto komórkowa - niby tam też się sprawdziło bez poprawy fundamentów.
  • #49
    jack63
    Level 43  
    avatar. Częć argumentów już podałem. Może zbyt "obraźliwie" :D lub dosadnie. Jak kto woli.
    Poczytaj o izolacjach budynków. Szczególnie "wilgociowych", wodnych, cieplnych. Dodatkowo o wentylacji, bo wszystkie te instalacje tworzą system, dzięki któremu możemy mieszkać bezpiecznie, zdrowo i wygodnie.
    Trudno robić wykłady z każdej dziedziny. Nawet nie czuję się na siłach omawiać izolację od wody.
    Podchodząc od innej strony. Bez dogłębnej analizy. Jak myślisz? Dlaczego w projektach wszystkie te izolacje są OD ZEWNĄTRZ bryły budynku? Jaki to ma związek z wentylacją?
    Czyżby doświadczeni projektanci byli jakimiś jełopami?
    Chyba nie. Praktyka wieloletnia i znajomość zjawisk fizycznych mówi, że tak ma być, bo jest to optymalne rozwiązanie.
    Aby ci odpowiedzieć, a w zasadzie abyś sam sobie odpowiedział, pomyśl o tym co się dzieje z twoją ścianą pod tym styropianem. A najlepiej zrób odkrywkę i zobacz sam.
    Przecież wilgoci ze ściany nie ubyło. Wręcz przeciwnie, bo nie dałeś jej szansy się wydostać i nie ograniczyłeś jej napływu z zewnątrz.
    Także stłucz termometr to nie będziesz miał gorączki nie jest dobrą metodą leczenia.
    Ps. Przypominam, że podczas parowania cieczy energia jest pobierana z otoczenia tejże cieczy.
    Podczas skraplania energia jest oddawana otoczeniu.
    Może to truizmy, ale wielu ludzi tego nie zauważa i nie bierze pod uwagę przy analizie problemu.
    Także może lepiej skraplającą się wodę zebrać i nie pozwolić jej odpawrować z powrotem.
  • #50
    UCY74164
    Level 5  
    jack63 wrote:
    Człowieku nie obrażaj innych. Jako autor tematu wyraźnie nakreśliłem cel i umieściłem w konkretnym dziale. Nawet nie zobaczyłeś, że już za pierwszy wpis dostałeś extra punkty o de mnie i ty piszesz o roszczeniowości? Może pierwsze wypada powiedzieć dziękuję. Po za tym nie jesteś jedyną osobą która może mieć wiedzę i doświadczenie i poprostu czytam czy ktoś pisze na temat czy tylko tak żeby pisać. Dwa. Nie chcę żeby ktokolwiek robił coś za free (patrz wyżej) tylko wolę gdy pisze ktoś kto ma jakieś doświadczenia własne w tym względzie w nie tylko teoretyzuje. To temat w dziale "systemy grzewcze", a nie "klimatyzacyjne". Zatem pisanie tu o wietrzeniu, ocieplaniu, itd. a nie realizacji systemu grzewczego lub jego elementach jest poprostu nie na temat. Zatem zgodnie z tematyką działu posty powinny się skupić na elementach systemu grzewczego, a nie na teorii wentylacji. Gdybym tego chciał to temat umieścił bym w inny dziale, zgodnie z regulaminem.
  • #51
    Wlodek22
    Level 30  
    Cegły z piaskiem lub rury fi 100, to już lepiej zrobić ogrzewanie ścienne. Podniesiesz temperaturę powierzchni o 10K i problem zniknie. Ilości potrzebnego ciepła oszacować nie potrawie, ale na moje będzie to znacznie więcej energii niż zużyje osuszacz. Energia słońca może i jest darmowa, ale instalacja już swoje będzie kosztowała.
  • #52
    UCY74164
    Level 5  
    Ceny kolektorów "rurowych" zaczynają się od 500zł BOSCH(6szt) lub 1000zł (12szt) do tego PEX 200zł, pompę mam nową. Grzejniki to trzy rury kwadratowe 100x100x2000mm (60l) plus spawarka i rochę roboty. Myślę, że coś z tego wyjdzie
  • #53
    strucel
    Level 33  
    Plus naczynie wzbiorcze plus płyn solarny z 80l plus jakieś zabezpieczenie gdyby pompa nie zaczęła pracować...
  • #54
    jack63
    Level 43  
    UCY74164 wrote:
    Grzejniki to trzy rury kwadratowe 100x100x2000mm (60l) plus spawarka i rochę roboty. Myślę, że coś z tego wyjdzie

    No to próbuj. Zawsze własne pomysły są najlepsze ...do czasu, aż się okaże, że lepiej było czytać dokładnie i ze zrozumieniem posty. Te rury są na prawdę urocze...
    Wlodek22 wrote:
    już lepiej zrobić ogrzewanie ścienne.

    Wlodek22 wrote:
    Energia słońca może i jest darmowa, ale instalacja już swoje będzie kosztowała.
  • #55
    UCY74164
    Level 5  
    Myślę że zamiast płynu woda zdemineralizowana tez by wystarczyła (maj-wrzesień). Rury można też zdemontować bo całość będzie 2m nad ziemią.
  • #56
    vodiczka
    Level 43  
    UCY74164 wrote:
    Rury można też zdemontować bo całość będzie 2m nad ziemią.
    To co one będą suszyć skoro:
    UCY74164 wrote:
    przy północnej ścianie temperatura przy podłodze osiąga latem nawet 11°C

    Rury jak najbliżej podłogi, prowadzone z lekkim spadkiem. W najniższym punkcie kranik spustowy do spuszczenia wody przed zimą.
    Przed podjęciem decyzji o rozmieszczeniu rur, zmierz temperaturę pozostałych ścian.
    Może się okazać, że przy braku właściwej wentylacji osuszysz jedną ścianę a wilgoć będzie wykraplać się na pozostałych.
  • #57
    UCY74164
    Level 5  
    Demontaż rur kolektora na zimę. Fakt .. temperatury pozostałych ścian nie mierzyłem.... ale wilgoć tam się nie pojawi bo temperatura raczej wzrośnie w całym pomieszczeniu.
  • #58
    jack63
    Level 43  
    vodiczka wrote:
    Rury jak najbliżej podłogi, prowadzone z lekkim spadkiem. W najniższym punkcie kranik spustowy do spuszczenia wody przed zimą.

    To jest oczywiste, ale małoistotne. Przy tej objętości, a przez to i masie wody zanim te rury zaczną grzać, to ....słońce zajdzie.
    Jednak rury będą piękną ozdobą piwnicy.
    vodiczka wrote:
    Przed podjęciem decyzji o rozmieszczeniu rur, zmierz temperaturę pozostałych ścian.
    Może się okazać, że przy braku właściwej wentylacji osuszysz jedną ścianę a wilgoć będzie wykraplać się na pozostałych.

    Wszystko fajnie, tylko najpierw trzeba zaanalizować problem. Woda na ścianach może mieć dwie główne przyczyny, bo tego, że ktoś na złość polewa wodą ściany nie biorę pod uwagę.
    1. Woda na ścianach jest tylko efektem kondensacji pary wodnej z powietrza na zimnej (poniżej ok 15oC) powierzchni.
    To łatwiejszy do rozwiązania problem, bo wystarczy oszuszyć powietrze lub pogrzać ścianę.
    W tym wypadku wentalacja jest wrogiem, bo dość, że zabierze część ciepła, to wprowadzi kolejne porcje wilgoci.
    Jednak w zależności od pokrycia powierzchni ściany i jej nasiąkliwości oraz czasu zawilgocenia powietrza, będzie dochodziło do nasiąkania ściany już nie parą ale ciekłą wodą.
    Ściany, jak sądzę nie są szklane, więc będą nasiąkać i postąpi powolna ich degradacja.
    2. Przypadek dużo gorszy.
    Woda w i na ścianach wchodzi od zewnątrz budynku. Wystarczy, że wchodzi od strony jednej ze ścian.
    W tej sytuacji, bez poprawienia/zrobienia izolacji przeciwilgociowej zewnętrznej, wszystkie działania będą tylko pudrowaniem syfa.
  • #59
    pikarel
    Level 35  
    Wygląda na to, że ktoś z pomieszczenia celowo wykonanego, jako chłodnia - chce zrobić pomieszczenie mieszkalne lub handlowe.
    Powiem więcej; znam taki sklep, w którym po wejściu aż odrzuca od - zamaskowanego odświeżaczem - smrodku grzyba, który gromadzi się za pseudo-ścianami z dziurkowanych płyt pilśniowych, eksponujących towar.
    Znam też inny sklep w takim jakby spichlerzu, w którym zamiast smrodku - jest przyjemny chłód, z którym nikt nie walczył, bo po co, skoro to nie knajpa, lecz sklep ze szpargałami stolarskimi.
    Wszystko zależy od tego, czy do problemu podchodzi się z odpowiedniej, czy od d..y strony.
  • #60
    UCY74164
    Level 5  
    Pisałem.. ale trzeba powtarzać.
    1. Problem występuje TYLKO LATEM. Gdyby była uszkodzona izolacja to wilgoć pojawiała by się wiosną... jesienią.. gdy ziemia jest poprostu mokra od opadów.
    2. Gdy pojawia się problem latem wystarczy w pomieszczeniu wstawić piec elektryczny ok 1,8kW i włączyć wentylację na noc po dwóch dniach problem znika.
    3. Ściany to cegła. Wymiary całego pomieszczenia 3x7x2,7m