Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Altium Designer Computer Controls
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach

elektronockaut 26 Aug 2021 16:14 5847 97
  • Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach

    Witam,

    W artykule opisuję moją walkę z wibracjami w Chińskim, szczotkowym wrzecionie do frezarek/grawerek CNC.

    Kilka dni temu stałym się posiadaczem wrzeciona wraz ze sterownikiem za niecałe 300zł - Super tanio, ale...

    Jeszcze przed uruchomieniem byłem zachwycony, bo wcześniej jako wrzeciona używałem multiszlifierki z której regularnie, samoczynnie wysuwał się frez. Jak już wszystko zamontowałem, i uruchomiłem zbladłem....
    Przerabiałem frezarkę (oś Z) trzy dni, by przystosować ją do nowego wrzeciona. Efekt po uruchomieniu był taki że frezarka trzepała się razem z biurkiem, podłogą, a nawet regipsami na ścianach. Załamałem się, bo przywrócenie frezarki do poprzedniej wersji zajęło by kolejne trzy dni :/. Poczytałem na temat wyważania dynamicznego, statycznego i w ogóle o wyważaniu, i doszedłem do wniosku że poszukam firmy, bądź osoby która wykona mi taką usługę, oczywiście w cenie mniejszej niż zapłaciłem za wrzeciono, bo inaczej nie ma to sensu. Przespałem się z tym i rano obudziłem się z nowymi chęciami. Stwierdziłem że nie będę już szukał nikogo z wyważarką, tylko spróbuję sam to zrobić metodą wyważania statycznego. Nikt przecież mi tego nie wyważy za 100zł, a większa kwota staje się nie opłacalna. Rozebrałem wrzeciono....
    Plastikowe gniazda szczotek(!) ; otwarte pierścienie blokujące łożyska które same tworzą bicie ; obie strony osi wirnika wchodzą luźno do łożysk, a same łożyska osadzone w jakiejś nad wymiarowej gumowej uszczelce. Generalnie najtańsza wiertarka za dziesiąt złotych moim zdaniem jest lepiej wykonana. Dodatkowo wirnik został "wyważony" jakimś niebieskim kleksem umieszczonym na uzwojeniu(!).

    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach

    No cóż... wszystkiego poprawić tak łatwo się nie da, i nie wiem czy w ogóle miało by sens, ale zająłem się samym "wyważeniem".
    Tak jak pisałem użyłem marnej i nieprecyzyjnej metody, czyli wyważania statycznego bo nie miałem innej możliwości. Jest to bardzo czasochłonne i z każdą kolejną godziną prób doważania moje nerwy stawały się coraz bardziej dynamiczne ;)

    Do rzeczy...
    Porozkładałem mobilny stojak do wiertarki by uzyskać dwie w miarę równe rurki położone równolegle względem siebie. Ułożyłem stojak w poziomie podpierając go różnymi rzeczami (książki, laminaty PCB, a nawet kartki papieru) by uzyskać w miarę idealny poziom w każdej płaszczyźnie. Na rurkach umieściłem nieszczęsny wirnik. delikatnie (nie opierając się o biurko) obracałem w nim by sprawdzić w którą stronę ma tendencje do obracania. Doklejałem plastelinę tak długo w różnych miejscach by wirnik już sam nie miał tendencji do obracania się w żadnym kierunku. Operacja jest o tyle skomplikowana że trzeba znaleźć odpowiednie miejsce, a następnie dobrać odpowiednią wagę. Robiłem to pierwszy i mam nadzieję ostatni raz ;).

    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach

    Gdy po godzinach znalazłem już niedoważone miejsce i dobrałem odpowiednią wagę, odkleiłem plastelinę i ją zważyłem dokładną wagą jubilerską.
    W moim przypadku było to aż 280mg(!). Zastanawiałem się z czego zrobić ciężarek dość chwilę (bo nie mam takiego materiału na kleksy jak Chińczycy), i wpadłem na dziwny, ale nie inwazyjny pomysł.
    Wyciąłem pasek z jednostronnego aminatu PCB o grubości 0,6mm na szerokość ok 5mm, długi na jakieś 7cm. Zważyłem go, i skracałem tak długo aż uzyskałem wagę 280mg. Wyszło około 3cm. Pasek ten "wbiłem" między stalowe żeberka wirnika (nie wiem jak się nazywa ta część).

    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach

    Jestem bardziej realistą z charakteru niż optymistą, i szczerze powiedziawszy nie wierzyłem że coś zmieni te moje wyważanie. Bardziej byłem przygotowany na to że regipsy całkiem już odpadną mi od ściany ;). No nic... poskładałem moje dzieło jeszcze bez wentylatora chłodzącego, zamontowałem w uchwycie na osi Z, zamknąłem oczy, uruchomiłem i......
    Cisza..... słychać jedynie szum silnika.... (WOW !!!!!!!!!!!). Na końcu zamontowałem plastikowy wentylator silnika, i on zaczął generować niewielkie wibracje, ale to już bez porównania z tym co było na początku ;)

    Wyważanie wentylatora zrobiłem bardzo prosto.... (nie robiłem zdjęć).
    Opasałem wentylator trytytką (mocno zacisnąłem!), i obciąłem obcinaczkami nadmiar. Obracałem trytytką tak długo aż wibracje zniknęły. Odciąłem zamek trytytki wraz z kawałkiem opaski który w nim został i zważyłem. Dobrałem śrubkę m2 z nakrętką o tej samej wadze (trochę musiałem obciąć i podszlifować gwint żeby waga pasowała).
    Wywierciłem nieco mniejszy otwór pod śrubkę (1,5mm), w górnej płaszczyźnie wiatraka by w razie czego siła odśrodkowa nie wystrzeliła śrubki jak naboju. Wkręciłem śrubkę w pasowny otwór, nakręciłem nakrętkę, i skleiłem mocnym klejem do gwintów.

    Po wszystkich tych czynnościach teraz słychać tylko (jak dla mnie przyjemny) szum, w całym zakresie pracy osi Z, i w całym spektrum obrotów (10 - 11500 obr/min) :]

    Dodam jeszcze że kilka tygodni temu kolega kupił dokładnie to samo wrzeciono od tego samego sprzedawcy, i nie miał problemu z wibracjami. Wygląda na to że zależy od sztuki.

    Nie wiem czy zrobiłem to dobrze, i czy nie towarzyszyło mi po prostu szczęście, ale efekt bardzo mnie zadowala. Mającym podobny problem do mojego życzę powodzenia, i samozaparcia! Nie poddawajcie się!
    Albo metoda którą opisałem wam się też sprawdzi, albo też szczęście dopisze ;)
    Próbujcie!

    Pozdrawiam!

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    elektronockaut
    Level 9  
    Offline 
    elektronockaut wrote 454 posts with rating 313, helped 0 times. Live in city Bielsko-Biała. Been with us since 2019 year.
  • Altium Designer Computer Controls
  • #2
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    elektronockaut wrote:
    Kilka dni temu stałym się posiadaczem wrzeciona wraz ze sterownikiem za niecałe 300zł - Super tanio, ale...
    Ale....przyzwoity silnik modelarski, przyzwoity frezer do mocowania, przyzwoity tokarz do uchwytu. :D
  • #3
    elektronockaut
    Level 9  
    Uchwyt da się kupić gotowy, i to całkiem ładnie wykonany (ER11). Silnik modelarki... też o tym myślałem.
    BLDC był by fajny - bez szczotek.

    Może następnym razem... ;)
  • #4
    kowal011
    Level 21  
    elektronockaut wrote:
    Dodatkowo wirnik został "wyważony" jakimś niebieskim kleksem umieszczonym na uzwojeniu(!).
    Nie masz za grosz doświadczenia z maszynami wirującymi, prawda? Te ciągłe (!) są żenujące(!). Wydałeś 300 PLN a chciałbyś tym w kosmos lecieć... Ciszę się, że udało się Twoim zdaniem wyważyć. Dobra robota. Daj znać za jakiś czas, które łożysko rozleciało się pierwsze.

    Moderated By gulson:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • Altium Designer Computer Controls
  • #5
    CMS
    Administrator of HydePark
    SZACUN.

    Jestem pełen podziwu, dla kolegi cierpliwości i zaparcia. Naprawdę wielki szacunek.
    Nie wiem czy podjąłbym się takiej zabawy nawet dla siebie. Bo dla klienta, biorąc pod uwagę cenę silnika, to by było kompletnie nieopłacalne.
  • #6
    elektronockaut
    Level 9  
    @kowal011
    Nie mam kolego za grosz doświadczenia ani wiedzy na temat elementów wirujących, drgań, i wibracji. Radziłem sobie jak mogłem. Łożyska zapewne wytrzymają dłużej niż w stanie pierwotnym, choć i tak nie wróżę im długiego życia bo są to zwykłe najtańsze łożyska przeznaczone do niższych obrotów - przynajmniej tak wyglądają.
    Jedno dla mnie jest jasne.
    Drgało/wibrowało - łożyska i inne elementy cierpią.
    Nie drga i nie wibruje - nie dostają w d... lub dostają mniej.
    Zgadzasz się ?

    kowal011 wrote:
    Te ciągłe (!) są żenujące(!).

    Tak właśnie kolego reaguję na coś, co mimo braku wiedzy jest dla mnie niedorzeczne, i zmienił bym te rozwiązania.
    Jeśli nie podobają Ci się wykrzykniki, zgłoś do moderatora.
    Ja uważam że są słuszne, i dopóki nie wyjaśnisz na czym polega mój błąd - nie usunę ich. W wielu moich artykułach, czy DiY stosuję taką metodę wyrażenia swoich emocji, więc jeśli Cię to żenuje zalecam byś unikał moich wypowiedzi ;).

    A jeśli chodzi o loty w kosmos ;)
    Od początku chciałem po prostu zamontować to wrzeciono, żeby nie wysuwał mi się frez podczas frezowania, tak jak miało to miejsce w mojej multiszlifierce, która kompletnie nie nadawała się jako wrzeciono. Chińskie wrzeciono było bardzo tanie, i nie wiązałem z nim żadnych większych nadziei. Myślę że wynika to jasno z mojego artykułu który jest opisem mojej próby wyważenia, i jednocześnie przestrogą dla przyszłych nabywców. Kolega który zakupił dokładnie to samo wrzeciono kilka miesięcy temu nie miał problemów z drganiami - zależy od sztuki.

    Dodano po 1 [minuty]:

    CMS wrote:
    Nie wiem czy podjąłbym się takiej zabawy nawet dla siebie. Bo dla klienta, biorąc pod uwagę cenę silnika, to by było kompletnie nieopłacalne.

    Właśnie dlatego spróbowałem własnych sił ;)
    Nawet 100zł za usługę to już za dużo biorąc pod uwagę cenę samego silnika, a kto bawił by się w wyważanie za 100zł ;)
  • #7
    Krzysztof Kamienski
    Level 43  
    @elektronockaut No i bardzo dobrze. Zrobił bym jeszcze taki drobiazg. Okręcił wał pomiędzy uzwojeniami a komutatorem dratwą szewska, ciasno i równo zwój przy zwoju, a następnie zaimpregnował cały ten wirnik próżniowo jakimś lakierem izolacyjnym, jak to robią porządne firmy - producenci silników DC.
  • #8
    elektronockaut
    Level 9  
    Bardzo cenna uwaga, ale nie bardzo wiem jak to zrobić, i czy w ogóle jest to rozkręcalne w tym egzemplarzu. Nie do końca też jestem przekonany czy się opłaca ta robota, choćby ze względu na to że szczotko-trzymacze są plastikowe. Nie chcę wiązać się z tym silnikiem na dłuższy czas ;) Jak padnie do padnie, i kupię już jakiś silnik BLDC.

    Apropo szczotek...
    Nie zrobiłem zdjęć a żałuję.
    Są oryginalnie ścięte do szpirca, i dolegają ściętą krawędzią do komuntatora (widać ślad na komuntatorze na zdjęciu wyżej)
    Czy to ma jakiś cel? bo mi jako osobie która się nie zna wygląda to na bubel.
    Powierzchnia styku jest bardzo mała.

    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach
  • #10
    Mark II
    Level 21  
    Krzysztof Kamienski wrote:
    @elektronockaut No i bardzo dobrze. Zrobił bym jeszcze taki drobiazg. Okręcił wał pomiędzy uzwojeniami a komutatorem dratwą szewska, ciasno i równo zwój przy zwoju, a następnie zaimpregnował cały ten wirnik próżniowo jakimś lakierem izolacyjnym, jak to robią porządne firmy - producenci silników DC.

    Dodalibyśmy w ten sposób kolejne masy do wirnika jakoś jednak wyważonego przez producenta. Nie mówiąc o konieczności ponownego wyważania.

    kowal011 wrote:
    Nie masz za grosz doświadczenia z maszynami wirującymi, prawda? Te ciągłe (!) są żenujące(!). Wydałeś 300 PLN a chciałbyś tym w kosmos lecieć... Ciszę się, że udało się Twoim zdaniem wyważyć. Dobra robota. Daj znać za jakiś czas, które łożysko rozleciało się pierwsze.

    Kompletnie niekonstruktywny post.
  • #11
    elektronockaut
    Level 9  
    Niebieska masa naklejona na uzwojenie przez producenta, tak jakby uzupełniała wagę w miejscu gdzie jest przerwa w pierścieniu blokującym łożysko. Jest dokładnie w miejscu pustki tego pierścienia sprężystego (nie zeger). Wydaje mi się że podczas produkcji został pominięty proces wyważania, a ta kropka zawsze jest w miejscu pustki.
  • #13
    elektronockaut
    Level 9  
    Kolego, no i rąk byś nie stracił. Duże piwo dla Ciebie! :spoko:

    Przestawiły mi się jednostki na ct, czyli karaty. Na szczęście pomiaru wagi plastelinowego obciążnika, i kawałka laminatu dokonywałem w tych samych jednostkach.

    1ct = 200mg
    1,4ct = 280mg

    Poprawiłem w artykule.
  • #14
    zulugula
    Level 17  
    Mam takie samo wrzeciono, i przy ok 3/4 obrotów cala maszyna w rezonans wpadała. Zdemontowałem wentylator i jest o niebo lepiej, teraz będę jeszcze myślał nad sprawnym chłodzeniem powietrzem. Mógłby kolega opisać jakie są trudności w rozkładaniu, składaniu wrzeciona? Na co uważać? Myślę nad dorobieniem kilku małych otworów i zrobieniu przedmuchu przez środek.
  • #15
    elektronockaut
    Level 9  
    Rozkładanie jest bardzo proste. Składanie nieco trudniejsze, ale również nie ma czego się obawiać ;)

    Rozkładanie:
    Zdejmij blokadę wentylatora i wentylator (pójdzie w palcach jak się porządnie zaprzesz). Pod wentylatorem znajdują się dwie śruby na śrubokręt krzyżakowy. Przechodzą przez całą długość wrzeciona. Odkręć je, i wysuń. Zdejmij pokrywkę od strony uchwytu wrzeciona, a następnie czarną obudowę "rurę", jednocześnie trzymając ośkę na której był zamontowany wentylator. (Nie musisz ściągać czy wybijać uchywytu wrzeciona. Otwór w pokrywie jest większy niż uchwyt) Będzie to schodziło dość ciężko, bo wirnik przykleja się do magnesów umieszczonych w rurze. Jak już Ci się uda ujrzysz wirnik, i komuntator zakleszczony przez szczotki. Jak się przyjrzysz, to na plastikowej obudowie szczotek przy każdej z nich znajdują się takie plastikowe kołeczki. Służą one do tego by na czas montażu/demontażu zahaczyć sobie o nie przewodziki biegnące do szczotek. Zahacz obie szczotki by odsunęły się od komuntatora wyciągnij wirnik. Bajka ;) Wygląda na skomplikowane, ale naprawdę takie nie jest - sam zobaczysz.
    Czas operacyjny: 3 minuty :D


    Składanie:
    Wszystko w odwrotnej kolejności ;)
    Nie zapomnij odhaczyć sobie przewodzików szczotek, i ułóż je tak by miało to ręce i nogi. Nie mogą dotykać się metalowej obudowy (rury) ;)
    Jak już wszystko złożysz do kupy, to kłopotliwe nieco jest trafienie długimi śrubami w gwintowane otwory w dolnej pokrywie. Włóż śrubę w otwór, i patrząc na gwintowany otwór w dolnej pokrywie spróbuj zlokalizować jej położenie. W końcu nacelujesz i skręcisz ;)
    Czas operacyjny: 30 minut :D


    Ten silniczek lubi się grzać, więc całkowity demontaż wentylatora to trochę kiepski pomysł. Spróbuj ten co masz wyważyć sobie trytytką, a później zamienić ją na właściwy ciężarek ;). Nie robił bym raczej nowych otworów w pokrywach, bo dostanie się tam mnóstwo pyłu/wiórów i innego dziadostwa.
  • #16
    zulugula
    Level 17  
    O pyły sie nie boje, mam dodrukowany dolot i mocowanie do "wentylatorka" z komputera dell, taka turbinka ponad 2A pobiera.
    Wrócę do domu to dorzucę fotki.
  • #17
    wesolyyyy
    Level 33  
    Kurcze, mam takie samo wrzeciono ale 300W (Twoje jest chyba 500?) i wibracje są bardzo głośne. Chyba wiem co będę dzisiaj robił :)
  • #18
    elektronockaut
    Level 9  
    Moje ma 500, ale jak jest faktycznie...

    Zdejmij sobie najpierw wentylator, i zobacz czy nie wystarczy tylko jego wyważyć. Jak zaczniesz bawić się w wyważanie silnika to przygotuj sobie dużo kawy bo czynność jest bardzo żmudna ;) Powodzenia, daj znać
  • #19
    wesolyyyy
    Level 33  
    elektronockaut wrote:
    Zdejmij sobie najpierw wentylator, i zobacz czy nie wystarczy tylko jego wyważyć.

    Wentylator wywaliłem na samym początku bo raz że był potwornie niewyważony, to produkował taki dziwny hałas jakby powietrze gdzieś rezonowało i strasznie po uszach dawało. Zamontowałem obok silnika wentylator komputerowy (tylko na 24V) i silnik przeżył 30 godzin pracy bez przerwy. Inna sprawa że długie prace robi tylko frezując płytki drukowane, a więc pracując praktycznie na jałowych obrotach. Kolejna sprawa że silnik jest na 48V jeżeli dobrze pamiętam, a u mnie zasilany jest z 60V.
  • #20
    elektronockaut
    Level 9  
    Dla pewności że nie jest za mało chłodzenia dał bym oryginalny wentylator, tylko dobrze wyważony. Wyważenie wentylatora to naprawdę bardzo prosta i szybka sprawa, ale najpierw musisz uciszyć silnik. Generalnie wygląda na to że czeka Cię to samo co mnie. U mnie się udało świetnie . Słychać tylko szum samego silnika, a przed całą zabawą myślałem że mi się frezarka i biurko rozleci.
  • #21
    zulugula
    Level 17  
    Mam wrażenie ze ten wentylator troszkę słabo chłodzi, po parunastu minutach skrobania w drewnie i tak się mocno potrafił zagrzać, może nie parzył ale nie chciał bym go spalić. Jak już po zewnątrz chłodzić to bym jakiś radiator jeszcze zamontował tylko pod średnice trzeba by było coś znalesć.
    Ja wydrukowałem takie cudo, trochę przeciągu w nim robi ale chyba jeszcze za mało, dla tego myślę dowiercić z 4 otworki fi 5-6mm.
    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkachIMG_202108...165657.jpg Download (853.61 kB)
    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkachIMG_202108...165649.jpg Download (1.01 MB)
    Oczywiście planuje dodać jakąś siateczkę na wlot.
  • #22
    elektronockaut
    Level 9  
    Ja bym nie kombinował, tylko wrócił do oryginału ;)
    Przecież używają tych wrzecion, i oryginalne chłodzenie wystarcza w zupełności.

    Nie bardzo też rozumiem jak działa twoja wentylacja. Wentylator zaciąga powietrze przez te dwa małe otworki w górnej pokrywie wrzeciona ?
  • #23
    zulugula
    Level 17  
    Zasysa 4 małymi od spodu, a w górnej części jest jeden otworek, wentylator wysysa.
    Ale w sumie sprubuje oryginał wyważyć.
  • #24
    kowal011
    Level 21  
    Pitolicie chłopaki. Cieszę się, że się udało. Brak doświadczenia wywnioskowałem po zdziwieniu ze strony autora na widok masy do wyważania wirników. Prosiłem o info, które łożysko podda się pierwsze-to kwestia czasu w takich sprzętach i chciałbym się przygotować. Co do reakcji kolegi autora to po prostu myślę, że są inne metody w pisowni na wyrażanie zdziwienia. I co teraz? Ironia? Złośliwość? Gdzie? @gulson nie znasz, nie oceniaj. Reszta też.

    Moderated By gulson:

    Raport: Wypowiedzi kompletnie nie wnoszące nic w temat, a jedynie dążące do kłótni.

  • #25
    elektronockaut
    Level 9  
    @zulugula

    No to faktycznie trochę mały przelot jest. No to tak jak piszesz... Albo dorobić otwory, ale moim zdaniem to kiepskie rozwiązanie, albo użyć oryginalnego wentylatora jeśli uda się wyważyć.

    Dodano po 18 [minuty]:



    @kowal011

    kowal011 wrote:
    Brak doświadczenia wywnioskowałem po zdziwieniu ze strony autora na widok masy do wyważania wirników


    Kolego... mogło być 20mg czyli nie dużo, i mogło być 300 czyli już sporo. Mając 380 twierdzę że w fabryce po prostu go źle wyważyli. Dowodem były okrutne wibracje. Stąd moje zdziwienie(!)Zgadzasz się?

    kowal011 wrote:
    Prosiłem o info, które łożysko podda się pierwsze-to kwestia czasu w takich sprzętach i chciałbym się przygotować.
    A skąd ja kolego mogę wiedzieć które ? Na chwilę obecną oba pracują poprawnie. Nawet jak dam Ci znać że u mnie padło dolne, to skąd możesz mieć pewność że u Ciebie nie pójdzie pierwsze górne ? Nie ośmieszaj się ;)

    kowal011 wrote:
    Co do reakcji kolegi autora to po prostu myślę, że są inne metody w pisowni na wyrażanie zdziwienia

    Jest kolego mnóstwo sposobów na wyrażanie swoich odczuć, ale ja wybrałem właśnie taki, bo mi się podoba, i mogę.

    kowal011 wrote:
    I co teraz? Ironia? Złośliwość? Gdzie? @gulson nie znasz, nie oceniaj. Reszta też.
    (?)
    Tego zdania to ja już kompletnie nie rozumiem ;)

    Teraz serio... Jeśli posiadasz jakąś wiedzę w temacie wibracji, i silników wysoko-obrotowych będę bardzo wdzięczny jeśli się nią podzielisz, bo jak pisałem wyżej - ja się na tym nie znam. Każda wiedza w temacie się tu bardzo przyda, ale nie bezsensowne wypowiedzi nie wnoszące do tematu kompletnie nic. Proszę Cię, nie zaśmiecaj już tego tematu jeśli nie masz nic konstruktywnego do dodania.
  • #26
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Powiem tak - jak na silnik za takie pieniądze - dodałeś mu tym wyważeniem z kilkadziesiąt roboczogodzin.
    Co do samej konstrukcji wirnika... Pamiętam gdy po raz pierwszy rozbierałem silniczek młynka do kawy produkcji polskiej z lat 70'tych. Tam cały wirnik był impregnowany jakąś żywicą (szelakiem?) i wyważony dopiero potem - poprzez wyfrezowanie kawałka w blachach wirnika. Dodatkowo oczywiście uzwojenia pomiędzy komutatorem a rdzeniem wirnika owinięte szpagatem, a wszystkie szpary w korytkach zabezpieczone paskiem preszpanu (wszystko oczywiście PRZED wyważaniem). Może idealnie nie było, ale obroty (zwłaszcza bez kawy) potężne - ostatecznie silnik szeregowy.
    Młynek używany był co dzień nawet dwa razy (Mama lubiła kawę świeżo mieloną) przez około lat 13. Ile to godzin licząc po ok. 3 minuty na jedną porcję kawy? Można sobie policzyć. W końcu młynek poszedł na złom, ale tylko dlatego, że Mama dostała nowy - ten stary sprawny był nadal (raz tylko wymieniłem szczotki - stąd też wiem jak wyglądał silnik).
    Po raz kolejny potwierdza się, że obecna chińska produkcja zalewająca cały świat to produkowanie chłamu już w samych założeniach. Pewnie, że podliczając czas i zamieniając go na złotówki - ten Twój silnik podrożałby o kilkaset złotych. Czy było warto? Moim zdaniem tak, bo znając życie i jakość chińskiej produkcji nic lepszego nie dostaniesz, a jak już dostaniesz to za 20x tyle. Chciałbym bardzo (naprawdę!), żeby ten Twój silnik wytrzymał chociaż połowę tego co ten Mamy młynek...
  • #27
    zulugula
    Level 17  
    No tak jest różnica pomiędzy "silnikiem" a "Silnikiem", można spróbować za żywicować uzwojenia, i zrobić to jak należy. Chociaż mnie bardziej zastanawia jak go później jak naj dokładniej wyważyć, myślałem nad zrobieniem wyważarki, coś na wzór "napędzenie wirnika-> blaszka piezo na krańcu wirnika(odpowiednio miękkie mocowanie)-> generator impulsów -> LED co da efekt stroboskopowy, dodać trochę doświadczenia w obsłudze". Pytanie, czy da się w domowych warunkach zbudować urządzenie do dokładnego wywarzania wirników które wirują 12krpm?
  • #28
    wesolyyyy
    Level 33  
    zulugula wrote:
    Pytanie, czy da się w domowych warunkach zbudować urządzenie do dokładnego wywarzania wirników które wirują 12krpm?

    Oczywiście, i to wcale nie jest kwestia maszyny. Jedyne co byłoby potrzebne to oś obrotu która nie wytwarzałaby żadnego oporu. Znaczy podwieszenie w polu magnetycznym lub metalowy kolec obracający się na powiedzmy szkle.
    Mając prawdopodobnie taki sam silnik jak autor muszę przyznać że efekty są piorunujące. Miałem też to dzisiaj zrobić, ale raz że zająłem się programowaniem taśm adresowalnych, a dwa że czyba będę zmieniał sterownik we frezarce bo ten się coś ostatnio za mocno psuje. Ogólnie bardzo wrażliwy na zakłócenia.
    Swoją drogą muszę kupić parę zasilaczy serwerowych i spróbować przerobić je na wyższe napięcie. Do frezarki będzie jak znalazł bo sterowniki potrafią samemu sobie włączać zasilacze po linii PS_ON, procesor byłby ciągle na zasilaniu więc można ustawić stałe połączenia wifi po sieci... Ale mam głupi pomysł :P
    398216 Usunięty wrote:
    Chciałbym bardzo (naprawdę!), żeby ten Twój silnik wytrzymał chociaż połowę tego co ten Mamy młynek...

    Oj prawda. Nie tak dawno naprawiałem mamie blender Magic Bullet, który może i stary i brzydki to ma do niego sentyment. Wystarczyło umyć z resztek grafitu i wymienić szczotki bo ze starości się zaczęły kruszyć i pylić. Poza tym jak nowy.
  • #29
    elektronockaut
    Level 9  
    Panowie, na podstawie tego co zobaczyłem wewnątrz silnika, i waszych wypowiedzi przestałem już wiązać przyszłość z tym "wrzecionem" ;)

    Może znacie jakiś konkretny silnik który nadawał by się do tego celu ? (minimum 10 000obr/min). Głowice ER11 można kupić na różną średnicę ośi, więc to nie problem. Zakup wrzeciona z prawdziwego zdarzenia nie wchodzi w rachubę z powodu kosmicznych cen. Chińskie tanie wrzeciono będzie wyglądało wewnątrz zapewne tak samo, więc to też odpada.
    Multiszlifierki może i by się sprawdziły, ale trzeba przerobić mocowanie na ER11. Na oryginalnym mocowaniu wysuwa się frez, i zdarza się że przy chwili nieuwagi wyleci jak pocisk. Dodatkowo takie sprzęty mają moc przy maksymalnych obrotach (30 000), a przy mniejszych już można zatrzymać je w palcach. Przy niektórych materiałach ta prędkość jest znacznie za duża i się przypalają wraz z frezem.

    Cóż począć pytam? ;)
    (zamocowanie ołówka zamiast wrzeciona, i rysowanie na papierze też odpada :lol: )
  • #30
    Macosmail
    Level 34  
    elektronockaut wrote:

    Może znacie jakiś konkretny silnik który nadawał by się do tego celu ? (minimum 10 000obr/min).


    Może jakiś silnik BLDC.
    Są już turbosprężarki napędzane elektrycznie może dałoby się kupić taką uszkodzoną, ze sprawnym silnikiem i sterownikiem za rozsądne pieniądze. Oczywiście potrzeba by trochę prac tokarsko-frezarskich, aby taki silnik wykorzystać.
    Chińskie wrzeciono szczotkowe CNC - wyważenie w domowych warunkach