Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

ArturAVS 28 Aug 2021 19:21 1929 27
Fluke Kamera Termowizyjna
  • Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A
    Pozyskiwania ciąg dalszy. W poprzednich artykułach opisałem mierniki panelowe DC72 oraz przekształtnik częstotliwości (falownik) Altivar 5, tym razem będzie to przemysłowy zasilacz 24V/2,5A firmy Siemens. W przemyśle w wielu przypadkach istnieje potrzeba poza głównym zasilaniem (najczęściej 3~ 400V/50Hz) zapewnienia zasilania pomocniczego o innym (często niższym) napięciu z zapewnioną separacją galwaniczną od głównego zasilania. Separacja galwaniczna znacząco poprawia bezpieczeństwo obsługi i napraw urządzeń a samo napięcie pomocnicze może mieć różne zastosowania według potrzeb. W większości starszych konstrukcji maszyn i urządzeń można było spotkać tzw. transformatory sterownicze 380/220VAC czy też 380/110VAC a także o innych konfiguracjach napięć zasilania oraz wyjściowych zależnie od przeznaczenia i konfiguracji współpracującego osprzętu. Były to jednak klasyczne transformatory a wraz z rozwojem elektroniki zaczęto stosować aparaty zasilane prądem stałym które wymagały już zasilacza. Wykorzystanie bywało różne, począwszy od zasilania obwodów sterowniczych i sygnalizacyjnych (optycznych i dźwiękowych) po zasilanie PLC czy przekaźników programowalnych lub też obwodów bezpieczeństwa (np. przekaźniki bezpieczeństwa). Jednym z najczęściej stosowanych w przemyśle napięć pomocniczych jest 24VAC/DC, w wielu przypadkach stosowano typowe transformatory bezpieczeństwa o odpowiednio dobranej mocy wraz z dołączonym z zewnątrz prostownikiem oraz pojemnościami filtrującymi. Takie "prowizoryczne" rozwiązania były podyktowane stosunkowo dużą tolerancją na warunki zasilania aparatury przemysłowej, nie mniej zaczęto produkować i stosować dedykowane zasilacze zasilacze prądu stałego o konstrukcji uproszczonej do minimum.

    Jednym z takich zasilaczy jest tytułowy Siemens typu (chyba) 4AV2000-2AB o napięciu wyjściowym 24V oraz prądzie 2,5A również pochodzący z tej samej szafy sterowniczej co Altivar 5 i mierniki DC72. Z czym zatem mamy do czynienia? Z zasilaczem. Przyjrzyjmy się zatem tabliczce znamiononowej;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Wszystkie ważne parametry mamy "podane na tacy" a są to;

    PRI - Primary czyli strona pierwotna (sieciowa);

    AC 400V +6% ...-10% 50...60 Hz czyli transformator może być zasilany napięciem 400VAC z podaną tolerancją o częstotliwości od 50 do 60Hz.
    Po symbolu bezpiecznika producent daje nam informację jakiego zabezpieczenia użyć po stronie pierwotnej (tu 2A gL/gI)
    AC 230V (240V) i te same informacje. Jednak tu pewne wyjaśnienie, większość tego typu zasilaczy produkowana jest na kilka napięć zasilających pozwalających na odpowiednie podłączenie i konfigurację dla konstruktora który ten zasilacz stosuje. 230VAC jest to tzw. napięcie fazowe czyli napięcie występujące między przewodem fazowym (L) a neutralnym (N) zaś 400VAC jest to napięcie międzyfazowe czyli występujące między dowolnymi przewodami fazowymi (L1-L2, L2-L3, L3-L1). Większość urządzeń dużej mocy typu silniki czy też grzałki zasilana z sieci 3~400V nie wymaga do prawidłowej pracy przewodu N i często nie jest on również doprowadzony do zasilania maszyny/urządzenia i byłby problem z uzyskaniem napięcia 230V. Dlatego uzwojenie pierwotne jest nawijane z odczepem (jednym lub kilkoma) pozwalając odpowiednio od warunków dobrać napięcie zasilające.

    SEC - Secondary czyli strona wtórna (wyjściowa)

    DC 24V/2,5A ten zapis daje informację o napięciu wyjściowym oraz maksymalnym prądzie jaki możemy uzyskać. Następnie mamy podaną normę z jaką zasilacz został skonstruowany (DIN19240) oraz tak samo jak w przypadku strony pierwotnej zalecane parametry bezpiecznika.

    ta 60°C (T60/B) czyli dopuszczalna temperatura otoczenia dla pracy ciągłej.
    Oraz jeszcze jedna norma i symbol transformatora (w/g norm elektrycznych). Na samym dole producent umieścił schemat połączeń.


    Przyjrzyjmy się konstrukcji zasilacza;
    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A
    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Wymiary to około 11x11cm (bez złączy) i 15cm wysokości, waga to ~3,2kg. Po odkręceniu czterech śrub M4 trzymających górną pokrywę (aluminiową) mamy dostęp do płytki zasilacza;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Żadnych rewelacji się nie spodziewajmy, jest to klasyczny mostek Graetza z diodami 1N5401 (3A/100V), dwoma kondensatorami elektrolitycznymi 4700µF/40V, jednym kondensatorem stryrofleksowym 1µ/100V, zieloną diodą LED 5mm (sygnalizującą obecność napięcia wyjściowego) wraz z rezystorem 22kΩ/0,125W ograniczającym jej prąd oraz warystora na wyjściu jako zabezpieczenie przed przepięciami;


    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Parametry warystora;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Oraz schemat;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Podłączmy zatem nasz zasilacz do prądu i zmierzmy co też z niego wychodzi :D;

    Zasilanie z sieci 240VAC (takie mam u siebie napięcie w gniazdku :D), napięcie uzwojenia wtórnego bez obciązenia;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Oraz napięcie wyprostowane i odfiltrowane;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Oraz te same pomiary dla obciążenia 2A (tu w roli obciążenia rezystor 12Ω/5W dla chłodzenia umieszczony w pojemniku z wodą);
    AC

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    I DC

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Widać że napięcia nieco "przysiadły" (jest to całkiem normalne zjawisko w zasilaczach niestabilizowanych), nie mniej napięcie wyjściowe nie
    spadło poniżej deklarowanych 24V. Sprawdźmy poziom tętnień. Bez obciążenia jest idealnie (duża pojemność filtrująca 2x4700µF);

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Oraz z obciążeniem;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    No tu już nie jest tak miło, tętnienia osiągają blisko 2V! W oryginalnym zastosowaniu w niczym to jednak nie przeszkadza jak również przy zasilaniu np. wzmacniacza mocy nie powinno stwarzać problemów. W razie większych wymagań możemy dołożyć stabilizator liniowy lub przetwornicę step up/down zależnie od potrzeby. Odpowiednio podłączając uzwojenie pierwotne możemy użyć zasilacza jako autotransformatora. Poniżej zasilanie na zaciski 230V a pomiar na 400V (podwyższanie napięcia);

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Przy podłączeniu 230VAC na zaciski 400VAC uzyskamy na wyjściu napięcie AC;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Oraz DC;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Powyższe napięcia są bez obciążenia. Przy takim zasilaniu możemy również uzyskać napięcia około 100-140VAC (obniżenie napięcia) zależnie od połączeń;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A


    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Tu jednak pamiętajmy że napięcie sieciowe 230/400VAC jest skranie niebezpieczne!
    Nieodpowiedzialne zabawy takimi napięciami mogą skończyć się tragicznie!


    Dla młodych adeptów elektroniki tego rodzaju zasilacz może znaleźć szerokie zastosowanie, a mnogość różnych rodzajów połączeń robi go atrakcyjniejszym. Trzeba jeszcze dodać że urządzenia produkowane typowo na potrzeby przemysłu są solidniej wykonane i na pewno bardziej trwałe niż powszechnego użytku. Może również stanowić bazę do budowy prostego zasilacza regulowanego dla młodzieży. Nie wyrzucajmy takich rzeczy, wykorzystajmy je ponownie :D.

    Cool! Ranking DIY
    About Author
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Offline 
    Z wykształcenia technik RTV, z zamiłowania elektronik/elektrotechnik konstruktor.
    Has specialization in: kf, audio, elektronika truck, inne dziwne konstrukcje
    ArturAVS wrote 13341 posts with rating 2456, helped 1470 times. Live in city Grajewo. Been with us since 2005 year.
  • Fluke Kamera Termowizyjna
  • #2
    Jacekser
    Level 21  
    Jedną,jeśli nie jedyną z wad tego typu zasilaczy jest brak stabilizacji.Sprawdza(ł-?) się w stabilnych ,przemysłowych warunkach pracy,chyba w warunkach zachodnich.Dawał zarobić lub wręcz zmuszał do wymiany na stabilizowany w krajowych,peryferyjnych manufakturach ,gdzie stabilność napięcia zasilającego jak i obsługi przedstawiało wiele do życzenia.Kilkakrotnie wymieniłem na stabilizowane po spalonych stronach wtórnych mimo warystora na wyjściu(o ile ktoś wcześniej usunął go z powodu częstego uwalenia).Strona wtórna miała zwykle poprzepalane w odbiornikach ścieżki doprowadzające takie zasilanie.
  • #3
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    Jacekser wrote:
    Sprawdza(ł-?) się w stabilnych ,przemysłowych warunkach pracy,chyba w warunkach zachodnich

    Pracując parę dobrych lat w utrzymaniu ruchu miałem na stanie dość spory park maszynowy i oprócz jednej nowej maszyny z zasilaczem impulsowym dla sterownika Logo! Siemensa wszystkie inne miały takie niestabilizowane zasilacze. Nigdy żaden się nie uszkodził choć mogło to wynikać z tego że mieliśmy "swoją" stację trafo 630kVA i zasilanie było stabilne.
  • #4
    vorlog
    Level 36  
    Cóż, w dawniejszych maszynach (zresztą w dzisiejszych też się tak zdarza) zaawansowana elektronika zwykle miała własne, dedykowane zasilacze, natomiast reszta- przekaźniki, czujniki indukcyjne i pozostały inwentarz nie potrzebowały super stabilizowanego napięcia. Teraz taki zasilacz transformatorowy jest droższy od przeciętnego "elektronicznego" (choćby seria SDR czy MDR produkcji Mean Well)
    Nieładnie mieszać komuś w wątku, ale też nie ma sensu tworzenia kolejnego dla paru zdjęć- wrzucę parę fotek fabrycznego zasilacza, produkcja z początku lat '80 ubiegłego wieku, pochodzi chyba z wirówki AlfaLaval lub dekantera Humboldt (pamięć szwankuje...)
    Prosty do bólu- trafo z przełączanymi odczepami na pierwotnym, bezpiecznikiem i kondensatorem przeciwzakłóceniowym, symetryczne wtórne, dwie diody BYX49/300 (6A 300V), dwa kondensatory 4700µF, i to by było na tyle :)
    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A
    V.
  • #5
    kortyleski
    Level 42  
    vorlog wrote:
    . Teraz taki zasilacz transformatorowy jest droższy od przeciętnego "elektronicznego" (choćby seria SDR czy MDR produkcji Mean Well)

    Właśnie. W większości maszyn które mam pod opieką siedzą już impulsówki. Dobra burza w weekend i od poniedziałku mam co robić. A te stare niezniszczalne. Ale drogie...
  • Fluke Kamera Termowizyjna
  • #6
    vorlog
    Level 36  
    Jedną z większych zalet transformatorowego zasilacza jest mała wrażliwość na przepięcia (oczywiście w ograniczonej skali, ale zawsze).
    No ale droższe toto...
    W suwnicach często stosuję proste sterowniki do pewnych zadań, np. LOGO!- mają zasilanie z dedykowanego zasilacza, który jest z kolei zasilany napięciem 230V z transformatora 400/230V (na suwnicy nie występuje obwód N, tylko 3L 400V + PE)- nigdy nic złego tam się nie działo.
    W jednej zaś, bardzo rozbudowanej, wpakowałem zasilacz MeanWell dużej mocy (w gruncie rzeczy przewymiarowany na zapas, bo na etapie projektu przewidywałem różne warianty pod kaprysy inwestora, chyba 24V/20A) zasilany z 400V- dwa razy go wymienialiśmy, bo napięcie w sieci zakładowej skakało jak głupie.
    V.
  • #7
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    vorlog wrote:
    Nieładnie mieszać komuś w wątku

    Jeśli w temacie to śmiało :D
    vorlog wrote:
    zaawansowana elektronika zwykle miała własne, dedykowane zasilacze

    Tak, często nawet takie 24/5V. Poniżej Omron PD026 dla PLC SYSMAC CQM1;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Oraz jego dane;

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A
  • #8
    Jacekser
    Level 21  
    Co do wytrzymałości na przepięcia to prawda( w stosunku do przetwornic).Ale kilkukrotna interwencja w miejscu gdzie siedział taki niestabilizowany z powtarzajacą się naprawą tego co zanim zmusił mnie do wymiany na impulsowe.Zwykle miało to miejsce gdzieś w Polsce nawet nie powiatowej.Pewnym moim rozwiązaniem (chwilowym),jeśli parametry były wystarczające było stawianie zasilacza ZOPAN Z3020 -30V/20A nawet tam gdzie przed awarią była przetwornica.Zakup tego zasilacza zwrócił mi się już wielokrotnie,uratował przed dłuższym postojem kilka firm,nawet bardziej znanych...
  • #9
    Shadowix
    Level 29  
    Zasilacze na trafie mają jeszcze jedną zaletę - są miękkie. Często niezastąpione przy sporej ilości cewek hydraulicznych, z których każda ma kilkanaście watów. Prąd rozruchowy potrafił zgasić zasilacz 10A. Wiadomo, że dzisiaj lepsze zasilacze mają jakieś Boosty czy inne dodatki zwiększające chwilowo prąd wyjściowy właśnie dla obciążeń impulsowych lub wpierających zadziałanie bezpieczników. Ale to już cena idzie w kosmos dla zwykłego elektronika...
  • #10
    pawelr98
    Level 39  
    Mam w swoich zasobach taki fajny transformator, chyba ze szafy sterowniczej, co ma uzwojenie pierwotne 25-0-230-400-500V.
    Na wtórnym 0-42-178V, 24V, 30V i 10V.
    Tam to dopiero można kombinować z napięciami.


    Zasilacz liniowy niestabilizowany sam jest generalnie odporny na wiele rzeczy bo po prostu tam się nie ma co zepsuć, natomiast taka prosta konstrukcja przenosi obowiązek ochrony na urządzenia zasilane. Impulsowy bierze to na siebie, chroniąc urządzenia zasilane, choć sam może polec.

    To czego brakuje zdecydowanie w tego typu prostych zasilaczach to odczepy.
    Czasem lepiej jest przestawić na wyższy odczep i mieć nieco niższe napięcie na wyjściu, niż męczyć transformator oraz elementy zasilane zbyt dużym napięciem zasilającym.
    Podobny dylemat ma się czasem przy urządzeniach z przełącznikiem 220V/240V, kiedy u nas w kraju jest 230V.
    Zawsze ustawiam 240V, gdyż zbyt niskie napięcie niczego raczej nie uszkodzi, natomiast zbyt wysokie (wynik działania np. instalacji PV) już może.

    Jeśli weźmiemy do ręki instrukcję przykładowo dla takiego popularnego sterownika PLC jak S7-1200 to mamy zakres napięcia 24V podany jako 20.4-28.8 V.
    Jeden kolega mi się skarżył na palące się sterowniki w szafach, się okazało że w budynku napięcie cały czas było ponad 240V (trafa 24/230V) i prędzej czy później coś się sypało.
  • #11
    CosteC
    Level 33  
    Skąd taka nostalgia za starymi zasilaczami transformatorowymi. Były proste i dosyć ciche (EMC) - to ich jedyna chyba zalety. Poza tym same wady:
    - Niska sprawność
    - Duże wymiary i waga
    - Zerowa stabilizacja napięcia wyjściowego (względem wejściowego i obciążenia)
    - Duże tętnienia
    - Brak zabezpieczeń zwarciowych, temperaturowych, żadnych w zasadzie...

    A bełkot że burza i nowe padają... Albo chłam jest poinstalowany, albo uziomów nie ma, bo mało kto wie jak je robić. Przy bezpośrednim trafieniu, jasne i tak nic nie zostanie, ale przy sensownej instalacji awarie są rzadkie. Mam tysiące urządzeń poinstalowanych na podstacjach przez ponad 10 lat i pioruny ich nie zabijają raczej. Ale warystory mają i to duże.
  • #12
    vorlog
    Level 36  
    CosteC wrote:
    - Zerowa stabilizacja napięcia wyjściowego (względem wejściowego i obciążenia)
    - Duże tętnienia

    E, no... Bez przesady- dobrze zrobiony zasilacz może mieć i stabilizację i filtrację jak trza.
    Niekoniecznie samo trafo, Graetz i kondensator :)
    V.
  • #13
    CosteC
    Level 33  
    vorlog wrote:
    CosteC wrote:
    - Zerowa stabilizacja napięcia wyjściowego (względem wejściowego i obciążenia)
    - Duże tętnienia

    E, no... Bez przesady- dobrze zrobiony zasilacz może mieć i stabilizację i filtrację jak trza.
    Niekoniecznie samo trafo, Graetz i kondensator :)
    V.


    Jakiej mocy max widziałeś zasilacz stabilizowany liniowy? :)
    Przy okazji, zasilacz z tematu na tętnienia 2 V przy napięciu nominalnym 24 V. A różnica między obciążeniem 0 a 100% wynosi prawie 5 V prawie 20%. Strach dać kondensatory 35 V na wyjściu zasilacza czy wejściu urządzenia zasilanego.
  • #14
    vorlog
    Level 36  
    CosteC wrote:
    Jakiej mocy max widziałeś zasilacz stabilizowany liniowy?

    Jedyny przemysłowy stabilizowany, transformatorowy, jaki miałem okazję widzieć, miał wydajność prądową 6A przy napięciu 24V.
    Spory blok, co ciekawe produkowany przez jakąś polską firmę w początkach lat 2000.
    Nie w tym jednak rzecz, co widziałem, ale co w razie potrzeby można zrobić, przecież to nie technologia z NASA.
    Jasna sprawa, że obecnie zakup dobrego impulsowego jest prostszy niż poskładanie transformatorowca, o kasie nie zapominając :D
    V.
  • #15
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    CosteC wrote:
    Jakiej mocy max widziałeś zasilacz stabilizowany liniowy?

    Pytanie nie do mnie ale odpowiem jaki zdarzyło mi się spotkać, 250W. Liniowy, stabilizowany, zasilany 380VAC z napięciem wyjściowym 24VDC. Zasilał przetwornicę 24DC-3x28VAC 400Hz w wiertarce promieniowej. 400Hz jak dobrze pamiętam było tam potrzebne dla selsynów(konstrukcja z lat bodajże 70-tych ubiegłego wieku).
  • #16
    CosteC
    Level 33  
    ArturAVS wrote:
    CosteC wrote:
    Jakiej mocy max widziałeś zasilacz stabilizowany liniowy?

    Pytanie nie do mnie ale odpowiem jaki zdarzyło mi się spotkać, 250W. Liniowy, stabilizowany, zasilany 380VAC z napięciem wyjściowym 24VDC. Zasilał przetwornicę 24DC-3x28VAC 400Hz w wiertarce promieniowej. 400Hz jak dobrze pamiętam było tam potrzebne dla selsynów(konstrukcja z lat bodajże 70-tych ubiegłego wieku).


    A coś młodszego niż 50 lat? :D
    Dzisiaj pewnie też jakieś cuda się zdarzają, ale zasilacza 230 VAC nie widziałem liniowo stabilizowanego nie widziałem od dawna z mocą ponad 20 W w zastosowaniach "cywilnych"
  • #18
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    CosteC wrote:
    A coś młodszego niż 50 lat?

    Moja ex? :D Teraz królują impulsowe.
  • #19
    vorlog
    Level 36  
    ArturAVS wrote:
    Moja ex

    Impulsowe to one są wszystkie, zwłaszcza w najbardziej posranym okresie życia kobiety (tzn. między trzynastym a siedemdziesiątym trzecim rokiem...) :D
    V.
  • #20
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    vorlog wrote:
    Impulsowe to one są wszystkie

    Raczej impulsywne. :shii: A najgorzej jak pyta czemu trafo tak brzęczy... Jakby miała 50 okresów na sekundę też by brzęczała :twisted: :shocked!:
  • #22
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    CosteC wrote:
    Tryb stand-by też chyba jest rzadkością.

    Dokładnie. Zwłaszcza jak zaczyna się uruchamiać to prąd rozruchowy wszelkie mierniki zaskakuje :D Jak to fajnie czasem coś śmiesznego napisać.
  • #23
    vorlog
    Level 36  
    No to tytułem ciekawostki z cyklu "teraz Polska" :)
    Zasilacz impulsowy, stabilizowany, 220VAC/24VDC_10A
    Produkcja ZAP Sp. z o.o., wrzesień 1998.
    Gabaryty- 200x110x120. Kawał byka, nie? :P
    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A
    Kiedyś próbowałem namierzyć coś więcej o tym sprzęcie, ale się nie udało.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1912585.html
    Dziś trochę trafiłem (załącznik)
    Pozostał mi jako element serwisowy.
    V.
  • #24
    CosteC
    Level 33  
    Powiedziałbym, że nie ma wstydu jak na 1998, poza terminalem wyjściowym - te gołe śruby nie są fajne, a przyzwoite terminale śrubowe były dostępne i wtedy.
    Technologia całkiem współczesna - Forward dla 240 W to nie jest zła decyzja, aktywne PFC wtedy to była technologia raczej luksusowa. LEDy miło by było podpisać też. Gabaryt na tamte czasy raczej w porządku. Ciekawe co w środku UC3843..

    Fajnie gięta obudowa z blachy. Ładny radiator.

    Ale dziwne uczucie patrzeć na coś bez opisu po angielsko-piktogramowemu za to po polsku.
  • #25
    vorlog
    Level 36  
    CosteC wrote:
    Ale dziwne uczucie patrzeć na coś bez opisu po angielsko-piktogramowemu za to po polsku.

    Prawda? :)
    Że gołe śruby- to wykonanie stricte przemysłowe, wtedy nie było takiego podejścia producentów, że elektryk-serwisant to nieukończony szewc ze świadectwem kwalifikacyjnym 1kV, grzebiący gołymi łapami i nieizolowanymi narzędziami w szafce sterowniczej pod napięciem...
    LEDy są oznaczone symbolami zrozumiałymi dla zawodowca, a nikt inny nie powinien być uprawniony do grzebania tam, gdzie nie powinien :P
    V.
  • #26
    CosteC
    Level 33  
    Gołe śruby są niedobre, bo gołe i łatwiej o zwarcie jak poleci coś z góry, jak blaszana osłona dotknie - to po prostu zła praktyka, nie ma nic do czynienia z szewcem-elektrykiem. Napięcie i tak jest bezpieczne. Jakoś resztę terminali dali lekko osłoniętą :) Ale standardy bezpieczeństwa były wtedy inne, i u nas i na już-nie-tak-zgniłym zachodzie.

    Opis LEDów - jest Uo i Imax, ale obok dziurek, pewnie na ich dnie są potencjomery, ale tak serio to tylko te dwie rzeczy bym w tym poprawił. Z czego te śruby są realnie problemowe. Bardzo ładny produkt, sprzed 23 lat co najmniej.
  • #27
    vorlog
    Level 36  
    CosteC wrote:
    Gołe śruby są niedobre, bo gołe i łatwiej o zwarcie jak poleci coś z góry, jak blaszana osłona dotknie

    Jakim cudem?
    Kto zdrowy na umyśle (mam na myśli fachowca-elektryka, nie utytułowaną małpę) zdejmuje metalowe osłony z urządzeń pod napięciem (nieważne jakim)?
    Opisy- owszem, są przy potencjometrach (Uout, Imax), diody (na logikę) sygnalizują obecność napięcia wyjściowego i osiągnięcie progu zadziałania zabezpieczenia nadprądowego- czego tu fachowiec potrzebuje więcej?
    Widzisz, ja (a śmiem twierdzić, że Ty też) pochodzę z epoki, kiedy elektryk zanim stał się elektrykiem, był długo szkolony w zakresie odpowiedzialności za własne czyny i własne dupsko. Odsłonięte zaciski nie tylko zasilaczy niskonapięciowych ale i obwodów zasilających/sieciowych nie robią na mnie wrażenia, jedynie wywołują odruch szukania probówki/testera/multimetru lub chociaż rzutu okiem na położenie łącznika zasilania, a konieczność pracy pod napięciem nie powoduje odruchu ucieczki pod łóżko mamusi :D
    A jak traktować taki akumulator rozruchowy w aucie? Tam zwarcie klem nie spowoduje zadziałania zabezpieczenia i nie odłączy napięcia, nie ograniczy prądu wyjściowego, a nie wszędzie są na nich osłony...
    Odróżniajmy sprzęt/urządzenia profesjonalne od urządzeń do użytku przez laików (wręcz idiotów czasem).
    V.
  • #28
    Gizmoń
    Level 28  
    To ja dołożę do kolekcji jeszcze jeden zasilacz przemysłowy. Tym razem czechosłowacki, z lat 70/80, przypuszczalnie produkcji ZPA Košíře. Zdjęcie mam co prawda tylko jedno, w jakości roboczej i pokazujące same "wnętrzności", ale taką konstrukcję chyba warto pokazać :)
    - wejście: 220V 50Hz;
    - wyjścia, wszystkie stabilizowane: +5V 35A, +12V 15A, +15V, +24V, -5V, -12V, -15V (tym ostatnim nie podałem obciążalności, bo ich nie pamiętam);
    - każda linia ma kontrolę prądu i napięcia. Wszelkie anomalie są sygnalizowane diodami i zgłaszane odpowiednim sygnałem, wyprowadzonym na niebieskie złącze;
    - budowa: półmostkowa przetwornica główna dająca stabilizowane +5V 35A oraz niestabilizowane 24V dla przetwornic dławikowych dających pozostałe napięcia. Wszystkie przetwornice są synchronizowane (na lewej płytce widać małe trafko z 8 uzwojeniami po 1 zwój każde, zapewniające synchronizację), a na każdym wyjściu jest solidny układ "crowbar". Nie ma mowy, by ten zasilacz pociągnął coś za sobą w razie awarii. Dziś już takich nie robią :D

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Ciekawostką są pieczątki na niektórych kondensatorach, przedstawiające dwa skrzyżowane miecze. Znak jakości? Widywałem takie na częściach o przeznaczeniu wojskowym.

    Zasilacz przemysłowy Siemens 24V/2,5A

    Zasilacz (po drobnej regulacji, przy okazji której zrobiłem powyższe zdjęcia) nadal pracuje i zasila spory komputer na TTL, który steruje obrabiarką CNC :)