Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Panda 1100 Selecta - silnik FIRE SPI BOSCH Monojetronic - za niskie obroty

moonchild 02 Sep 2021 23:21 282 20
  • #1
    moonchild
    Level 14  
    Samochód Fiat Panda Selcta (ECVT) z roku 1992.
    Silnik FIRE 1108cc z monowtryskiem BOSCH Monojetronic. Generalnie dokładnie ten sam system co w Uno 1,0Fire, Golfie RP, czy Lancii Y10
    Auto NIE POSIADA LPG.
    Przebieg 145tys. Użytkowany sporadycznie, zazwyczaj na zloty i tylko latem.

    Problemem są zbyt niskie obroty na biegu jałowym po nagrzaniu silnika.



    Nowy silnik krokowy - oryginał
    Nowa sonda Lambda - oryginał BOSCH
    Nowe świece, kable i kopułka z palcem - BERU
    Nowe wszystkie przewody podciśnieniowe i odmy.
    Nowy moduł zapłonowy na aparacie BERU
    Nowy czujnik temperatury płynu WTS
    Nowa cewka zapłonowa BOSCH - oryginalna.
    Nowy katalizator - oryginalny.

    Auto odpala od strzała, wchodzi na obroty , podgrzewa się i po osiągnięciu temperatury roboczej obroty spadają w granicach 450 - 550 rpm.
    Silnik pracuje równo, zapłony nie wypadają, nie poprychuje z wydechu.
    Ma moc, ciągnie bardzo ładnie.

    Problem jest tylko na jałowych. Kiedy włącza się wentylator to buda drży jakby nie było poduszek.


    Ktoś ma pomysł co go boli..??
  • Helpful post
    #2
    andken999
    Level 17  
    Wygląda na to że może to być nieszczelny układ dolotowy , lewe powietrze. gdy silnik jeszcze się rozgrzewa dostaje więcej paliwa i chodzi normalnie. Także rozszczelnienie może powodować wyższa temperatura. Zbadaj go rozpylając plaka w różne miejsca jeżeli podwyższą się obroty to już wiadomo. Ale najlepiej sprawdzić dymem. To tak na początek. Nie raz jest też tak że możesz być pewny że coś zostało zrobione a i tam może być przyczyna. Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #3
    michal_rybka
    Level 32  
    czy tam przypadkiem nie powinno być elektrozaworu dodatkowego powietrza załączanego się przy wrzuceniu biegu (wyłączony tylko na N i P)

    ewentualnie można obroty podnieść śrubką na przepustnicy, oczywiście tylko na nagrzanym silniku
  • #4
    moonchild
    Level 14  
    andken999 wrote:
    Wygląda na to że może to być nieszczelny układ dolotowy , lewe powietrze. ....


    Niestety raczej nie. Kupiłem wczoraj samostart i psikałem obficie w okolice dolotu, wtrysku, serwa i wszędzie tam gdzie są jakieś przewody podciśnieniowe, nawet celem próby zdjąłem przewód podciśnieniowy z UFO i do niej lekko ale to spowodowało tylko nagłe przygaśnięcie silnika.

    Dodano po 4 [minuty]:

    michal_rybka wrote:
    czy tam przypadkiem nie powinno być elektrozaworu dodatkowego powietrza załączanego się przy wrzuceniu biegu (wyłączony tylko na N i P)
    ewentualnie można obroty podnieść śrubką na przepustnicy, oczywiście tylko na nagrzanym silniku


    Śrubki są nieruchome. Nie mają gniazda na śrubokręt, imbus itp. Fabryka dała...

    Nie wiem nic o dodatkowym zaworze. Mam oryginalną Fiatowską serwisówkę od wszelkich Pand z tego okresu, także Selecta ale niczego tam nie widzę.
  • #6
    moonchild
    Level 14  
    Mam Haynessa w oryginale. Jest Selecta ale nic na temat opisanego problemu.

    Do Punto też mam fabryczną serwisówkę i to z opisem potencjalnych błędów i awarii (troubleschooting). Witz w tym, ze w Punto był monowtrysk Weber Marelli IAW 6F.S3 a to zupełnie inna konstrukcja. Mam Punto Selecta także. Mam też Lancię Y10 Selectronic, która też ma tę samą skrzynię ecvt i taki sam silnik 1,1 Fire ale zasilany nowszym monowtryskiem Bosch Motronic, bez aparatu zapłonowego za to z 4biegunową cewką, z czujnikiem obrotów silnika, kołem pasowym fonicznym i sondą Lamdba 4o żyłową. Ten chodzi jak szwajcarski zegarek.

    Miałem kiedyś Uno 1,0 Fire. Zwykłe, manualne bez LPG, z tym samym monowtryskiem boscha i też miało ten problem.
    Nie zdążyłem naprawić, bo było bum i auto poszło w drobny mak.


    Tak czy inaczej zastanawiam się jeszcze czy to aby nie jest problem z masą ponieważ przy włączaniu wentylatora lub naciśnięciu stopów przygasają minimalnie zegary.

    Może mieć taki efekt..?

    Poza tym, zauważyłem, że podczas pracy na zimno ale także i na ciepło da się wyczuć delikatne okresy w których obroty jakby zbliżały się do właściwych.
  • #7
    michal_rybka
    Level 32  
    skoro są tak niskie obroty biegu jałowego to ładowania prawie niema więc przygasają kontrolki z powodu siadającego napięcia.

    daj zdjęcia chociaż tej przepustnicy, bo szczerze mówiąc nie chce mi się szukać jej w swoich zbiorach ;) a mam gdzieś na pewno razem z całą wiązką

    poza tym jeśli piszesz że nowszy jednopunkt marelli (pewnie taki jak w 900) działa idealnie no to przerób sobie tą Pandę na ten nowszy jednopunkt :) taki z punto e-cvt i będzie po problemie :)
  • #8
    moonchild
    Level 14  
    michal_rybka wrote:
    skoro są tak niskie obroty biegu jałowego to ładowania prawie niema więc przygasają kontrolki z powodu siadającego napięcia.

    daj zdjęcia chociaż tej przepustnicy, bo szczerze mówiąc nie chce mi się szukać jej w swoich zbiorach ;) a mam gdzieś na pewno razem z całą wiązką

    poza tym jeśli piszesz że nowszy jednopunkt marelli (pewnie taki jak w 900) działa idealnie no to przerób sobie tą Pandę na ten nowszy jednopunkt :) taki z punto e-cvt i będzie po problemie :)


    Problem w tym, że się nie da. To przebudowa całego silnika. Po pierwsze w systemie Bosch Jetronic nie ma na pompie oleju ucha pod czujnik obrotów wału. Wymiana tej pompy to koszt jak diabli nie mówiąc o konieczności wyciągania całego zespołu napędowego z auta.

    Cofnąłem kiedyś w ten sp[osób inny silnik w innej Pandzie tj w miejsce układu IAW zamontowałem Jetronica. Komp z wiązką z Uno i 3 żyłowa sonda oraz aparat zapłonowy, bo nie mogłem sobie poradzić z IAW - wypadanie zapłonów i nierówna praca na jałowym - po założeniu BOSCHa święty spokój.

    Sens miałaby jedynie przekładka całego silnika z Punto Selecta 1242cc wraz z kolektorami, alternatorem wiązką, kompem itd. Najlepiej jeszcze z wersji MPI 75KM... Zaleta taka, że lepszy układ wtryskowy, więcej koni i konwerter a nie sprzęgło proszkowe (drogie i awaryjne!), który podchodzi P&P z Micry K11. W dodatku do MPI CVT można bez przeszkód zakładać podtlenek butanu czego w SPI i proszkowym sprzęgle lepiej nie czynić.
    Tylko skąd to wziąć... ?
  • #9
    michal_rybka
    Level 32  
    myślałem, że Micra K11 też ma to proszkowe sprzęgło
    to konwerter jak mówisz że jest plug&play? to tam jest jakiś konwerter bez obiegu oleju ze skrzyni? czy to proszkowe sprzęgło też jest olejowe?

    znam człowieka, który miał Y10 cvt, chyba poszła na złom z powodu strasznego zgnicia ale chyba zostawił sobie zespół napędowy, mogę dać kontakt.
    Poza tym punta selecta trafiają się na olx, zwykle ze zdechłą skrzynią/sterowaniem jej ;) więc w niewielkich pieniądzach

    ja miałem Fiestę MK3 1.1 CVT i oprócz tego, że ledwo dało się 100km/h osiągnąć bo skrzynia (lub też sprzęgło) strasznie się ślizgała i trzeba było tylko troszeczke gazu dodawać żeby przyspieszać to rok tak jeździłem i po mieście bardzo fajnie mi się jeździło i paliła tylko 10l gazu i nie pogarszało się jej, więc mimo, że kupiłem drugą skrzynię ponoć sprawną za 350zł to nie chciało mi się jej przekładać no bo jeździ to jeździ ;)
  • #10
    moonchild
    Level 14  
    Fiesta miała skrzynię CTX. Też cvt ale inną niż Panda/Y10/Punto60/75
    CTX był za to w Uno zestawiany ze starej generacji silnikami gaźnikowymi 1,5L opartymi o ten sam blok co 1116cc, z Fiata 128/Zastavay1100 czy Ritmo.
    Te skrzynie były też w Tipo/Tempra Selecta, Dedra Selectronic a także w Rovereach 200.
    Ile widziałem Fiest czy Tipo z tymi skrzyniami to zawsze własnie byo tak jak mówisz. Slizgało się... ledwo co jechało. Nie wiem czy to czasem nie była po prostu jakaś wadliwa konstrukcja wytrzymująca góra 150tys.
    Panda / Y10 / Y elefantino / Punto 60 i 75 miały skrzynię Fuji Heavy Industries która swoją genezę miała w Subaru Justry i Nissanie Micra K10, potem K11 a z hydrosprzęgłem w K12.
    Tak, tam się rypnąłem . K12.

    Gaz w automatach to słaba sprawa. Jestem zwolennikiem podtlenku ale miałem Punto 60 SPI z gazem II generacji i na gazie to nie jechało wcale. O włączeniu klimy zapomnij. Ledwo żyło.
    W ogóle Punto 60 z tym ecvt było za słabe. Zestawiając te trzy auta to najlepiej jezdzi Panda, bo waży niecałe 700kg. Wręcz lata. Sprint do setki zacny.
    Y10 już o 120kg cięższa jest i czuć różnicę, zaś Punto ważące prawie tonę to już istny muł.
    Gaz w tych autach to porażka jeszcze z innego względu. I czy II generacja nie daje rady. Gdyby założyć sekwencję to OK ale kto to zrobi... Jeździłem we Włoszech Punto 750 Selecta z LPG i to fajnie dawało radę.
    Ponadto skrzynię CVT są mega podatne na uszkodzenia pasa lamelowego przy każdym kichnięciu silnika a I czyu II generacja lubi strzelać i ciężko ją wyregulować, zwłaszcza w Fiatach z SPI Weber Marelli IAW.
    Mam innąPandę z silnikiem 1,2 SPI IAW 6F.S3 i od 12 lat jej posiadania walczę z tym zestawieniem. LPG Landirenzo LC01 II genreacja. Masakra. Co chwilę to sonda to jakiś czujnik, krokowiec silnika chyba nie lubi krokowca od lpg bo wiecznie wieszają się obroty. Sąna elektrodzie moje tematy w tej kwestii. Można prześledzic. Koszmar.
  • #11
    michal_rybka
    Level 32  
    O tych skrzyniach ciekawe :) nie wiedziałem aż tyle

    Micra K10 miała automat hydrokinetyczny 3 biegowy nie żadne CVT ;) wiem, bo miałem taką Micrę :) jeśli ktoś myśli że to CVT to pewnie ma urwaną/spadniętą linkę od skrzyni co do gaźnika idzie :) wiem, bo miałem spadniętą jak kupiłem tą Micrę a w zasadzie jak się za nią zamieniłem za Tico (specjalnie do szczecina Tikiem pojechałem, z lublina to 80zł na gazie Tikiem i to bez autostrad bo płacić nie lubię :) )
    Myślałem właśnie że CVT bo ruszała i jechała na 3 cały czas ale i tak o wiele żwawiej niż Fiesta CVT to myślałem że to normalne, dopiero jak w domu dłubałem, rozrząd wymieniałem to zauważyłem spadniętą linkę i jak ją założyłem i biegi zaczęły się zmieniać to zaczęła jechać jak wściekła!!

    z gazem przesadzasz :) ja zawsze mam wszystko z LPG bo siadam i nie patrze jak daleko trzeba jechać i ile to będzie kosztować

    zazwyczaj wszędzie mam 1 gen, jeśli jest 2gen to i tak wywalam silniczek krokowy i zakładam śrubę, kwestia regulacji i MUSI działaś dobrze, szczególnie na parowniku Tomasetto AT07 który się duuuużo lepiej reguluje od Lovato rge92, oczywiście żeby dobrze wyregulować trzeba sporo pojeździć żeby tak ustawić żeby i na zimnym było znośnie i na gorącym dobrze

    co do przerywania/strzelania to podstawa dobre MARKOWE kable do świec (nie żaden janmar) oraz dobre świece, dobre w sensie nie uszkodzone porcelanki, odstęp ok 1mm, polecam Champion, Beru, Denso....... byle nie ngk - tam nagminnie pękają porcelanki
    i niema prawa strzelić, ja nie pamiętam już kiedy mi strzelił gaz a jeżdżę nacodzień np Astrą F 1.6 8V w automacie Aisin 60-40LE

    miałem też Kadetta 1.6 w 3 biegowym automacie Turbo-Hydramatic TH125C i też na gazie i bardzo fajnie to jeździło
    Skrzynię automatyczną konwerterem półośkami wybierakiem i gaźnikiem z niego mam zresztą cały czas, wciąż z olejem żeby nie zgniła w środku, Kadett był tak zgnity że rozebrałem i poszedł na złom

    co do Twojej Pandy z wtryskiem Magneti Marelli to 5 lat jeździłem Cieniaskiem 900 na gazie z tym wtryskiem i pięknie to działa na parowniku Tomasetto tylko jest jeden myk żeby to dobrze działało - trzeba odłączyć sondę lambda, wtedy komputer reguluje wolne obroty po obrotach i nie bierze lambdy pod uwagę :)
    na ciepłym silniku jak chodził na benzynie na wolnych obrotach odłączasz silniczek krokowy, przełączasz na gaz i kręcisz śrubą w parowniku żebyś miał jak najwyższe obroty biegu jałowego, podłączasz silniczek, jak spadną to znów odłączasz i znów podregulowujesz śrubą i znów podłączasz silniczek krokowy. potem dajesz gaz prawie do dechy i zakręcasz śrubę na wężu aż zaczyna silnik zwalniać, to odkręcasz pół obrotu i jedziesz się przejechać, jak za słabo idzie z gazem w podłodze to jeszcze pół obrotu odkręcasz na wężu :)
    silniczek krokowy wywal, choćby do sprawdzenia, zrób jak pisałem, "będzie Pan zadowolony" :)
  • #12
    moonchild
    Level 14  
    Robiłem, kombinowałem ze śrubą i nic... Na śrubie jeszcze gorzej bo miał uśrednione wartości i nie ma CUT off. .
    Ja jestem takim purystą, że lubię jak mi na obu paliwach jeździ jak fabryka. Możliwe, że ta instalacja czyli Landirenzo LC01 to shit. Punto z BRC o niebo lepiej i równiutko chodziło ale nie mam siana na kolejną...
    Bardziej się skłaniam do montażu w tej pandzie sekwencji. Mam akurat Sequent24 wymontowaną z innego auta i leży i się kurzy. Trzeba tylko mieć pojęcie o elektronice a z tym u mnie gorzej. Nie mam też własnego analizatora spalin a jeżdżenie po warsztatach średnio nie kręci. Z resztą w Gdańsku nie ma dobrego od LPG. sami monterzy. W każdym razie z LCV01 nie dają sobie rady.
    Mam w stadzie Seata Marbella 850 z silnikiem OHV, starej generacji z aparatem zapłonu i i zwykłym gaźnikiem weber23MGV i hula jak szwajcar. Gaźnik wyrobiony, przepustnica lata a równiutko pracuje , nie kicha nic. Tyle ze mnie wkurza to przełączanie z gazu na benę i wypalanie paliwa z gaźnika. Upierdliwe toto.
    No i sporo pali bo nie ma cutoff. 10L na silniczek 850cc to przesada. Jak skręcę mieszankę to słabo jedzie.
  • Helpful post
    #13
    michal_rybka
    Level 32  
    no ale próbowałeś ze śrubą i ODŁĄCZONĄ sondą lambda? jak nie to spróbuj, zobaczysz że będzie ładnie pracował jak na benzynie, jak jeździsz na benzynie to sygnał sondy można dać przez przekaźnik załączany elektrozaworem LPG i odłączający sondę tak samo dokładnie jak odłączany jest wtryskiwacz, ja tam po prostu odłączyłem całkiem sondę bo benzyny to używam tylko do odpalania i to jak jest zimno tylko


    BRC jest dobre puki działa, a jak się chce coś ustawiać to ponoć tragedia, gazownicy się śmieją, że BRC to Brak Regulacji Czegokolwiek ;)

    Kolega mówi, że z sekwencji najlepszy jest Stag

    ja ze swojego doświadczenia to najbardziej lubię 1gen na Tomasetto i nic innego :)
    choć mam Staga w zafirze i drugiej Astrze w automacie 1.6 16v no i muszę przyznać że bardzo dobrze to działa... gorzej tylko jak przestanie...

    choć w Zafirze po 2 tygodniach jazdy od wyremontowania jej już zdechł taki podwójny czujnik PS-02 co 160zł kosztuje no ale go uciąłem i przylutowałem starszy PS-01 ze starszego staga wykręcony na złomie i działa elegancko :)
    tylko do tego celu musiałem się nauczyć podłączać do tego przez interfejs do komputera żeby zobaczyć co się popsuło, ale jakoś się nauczyłem ;)

    z kolei we Fronterze 2.4 mam też sekwencję Staga tylko starszego i tam to tragedia jest, całkowity brak mocy z wolnych obrotów, na benzynie rusza się normalnie a na gazie trzeba strasznie gazować bo płynnie nie da się bo zgaśnie, w ogóle na luzie gaz do dechy to prędzej zgaśnie niż wejdzie na obroty... a jak nawet wejdzie to szatkując strasznie wypadającymi zapłonami zanim się napędzi, no ale to Teścio głównie jeździ i mu nie przeszkadza... i przynajmniej pali 13l gazu a nie 20 jak na zwykłym parowniku ;)

    także ja tam wolę 1gen bo sam sobie to potrafię ogarnąć i wyregulować

    miałem też Mirabelkę, za bodajże 470zł kupiłem :) , też silnik 1D w wersji 850 ale ona to beznadziejnie pracowała na benzynie, co raz nierówno chodziła i jakoś tak byle jak, zmieniłem nawet gaźnik z kolektorkiem na gaźnik z Cieniasa 900 ale to kompletnie nic nie pomogło, to raczej wina zapłonu była, tam był jeszcze aparat zapłonowy ze zwykłym przerywaczem... dziadostwo....
    miałem zakładać cały silnik na wtrysku z seja 900 ale w końcu sprzedałem bo tam gazu nie było więc 10l benzyny to dużo... a najgorsze były hamulce bo tam tył mocniej hamował niż przód i bałem się tym jeździć w gorszą pogodę, nie wiem czemu tak było... no i buda też już choć ładna to była zgnita tylko mocno poszpachlowana żeby widać nie było, no i bak jeszcze przeciekał jak się więcej niż za 30zł zatankowało....

    jak coś to mam duuużo części do Fiatów bo też z 15 lat tylko Fiatami jeździłem, oczywiście takimi poniżej 1000zł :) ale jak byś potrzebował to mam zespół napędowy 900 z seja który miał na prawdę 80tyś i jest jak nowy.
    wymontowałem kiedyś na złomie bo szukałem budy Cieniasa w super stanie żeby sobie zamontować, bo kocham Cinquecento, miałem kilka i to rewelacyjny samochodzik, tylko niestety nie występujący w automacie... niby można by Fire z CVT założyć, ale nie lubię silników fire, miałem włoskie Uno 1.0 Fire od dziadka kupione "jeszcze_nie_żonie" za chore jak na ówczesne czasy 1500zł (sam jeździłem Dużym Fiatem za 600zł wtedy i zarabiałem 750zł miesięcznie) i to Uno było jak nowe, miało 65tyś i przy coś ponad 70tyś wydmuchało UPG i jak zdjąłem głowice to cylindry porysowane... porażka jakaś, zresztą z tym Unem to ciągle się coś psuło i ten gaźnik byle jak działał (jak to gaźnik)... w końcu trafiłem rozbite Uno 900i z 2000r też po jakimś dziadku i miało też jakieś 100tyś i przełożyłem cały zespół napędowy z elektryką i wszelkimi drobiazgami w tamtą budę i odtąd było kompletnie niezawodne, no nie licząc zawieszenia które nowe w unie do roboty jest po każdej zimie... a w Cieniasie 5 lat wytrzymuje nawet na starych częściach ze złomu, byle dobrych
    no ale idealnej budy nie znalazłem, trafił się za to Kadett w automacie i porzuciłem Fiaty dla Opli... ;)

    ps: Mirabelka normalnie Ci pali, mi Cienias też palił 10-11l jak był jeszcze 700tka, potem jak założyłem 900i to palił ok 9.5l gazu, Uno zarówno 1.0 jak i 900potem też paliło 10l

    nic nie pali poniżej 10l gazu, tylko Suzuki jak Tico/Matiz/Swift, mi Tico paliło 7l gazu ale ja to but prawie cały czas ;) mojej Mamie Matiz palił 6l gazu ale to przy BARDZO spokojnej jeździe ;)
  • #14
    moonchild
    Level 14  
    Zauważyłem pewną prawidłowość.

    Jak naciskam lekko pedał gazu to obroty spadają do dygotu. Na pedale gazu jest mikrowłącznik który aktywuje obwody sprzęgła proszkowego. W tym samym czasie widać też wyraźnie jak przygasają kontrolki i światła, zwłaszcza gdy jeszcze dodatkowo trzymam hamulec. Puszczenie hamulca nieznacznie podwyższa obroty.
    Odpiąłem wtyczkę od szczotek sprzęgła. Auto oczywiście nie pojedzie ale obroty ciut były stabilniejsze i może ciut wyższe jednak dalej miały okres zaniżania i normalny. Tak jakby coś oscylowało. Krokowy..?
    Ten nastawnik jest ori Bosch i był niedawno owy wstawiony. Kupiony co prawda okazyjnie na jakiejś wyprzedaży na alledrogo ale nowy. Normalnie kosztuje koło 4 stów. Chińskiego getza czy jakiegoś skv nie kupi.e bo to raczej ryż a też koło stówy za to wołają...

    Wpadł mi jeszcze jeden pomysł do głowy. W tej Pandzie mam alternator 55A. MOżę warto założyć 65A bo mam taki od Punto..?
  • #15
    michal_rybka
    Level 32  
    duży nagły wzrost obciążenia zawsze skutkuje chwilowym spadkiem obrotów zanim komp się skapnie i doda gazu silniczkiem krokowym, to normalne w każdym aucie, odczuwalne najczęściej gdy się włącza wentylator chłodnicy, który ciągnie ze 30A

    taki pomysł - rozrząd to tam sprawdzałeś? nie jest aby przeskoczony?
  • #17
    michal_rybka
    Level 32  
    jeśli to zwykły Bosch taki jak w fire manual to raczej mam taki, można spróbować podmienić, chyba z uno 1.0 lub 1.1, musiał bym poszukać.... bez immo oczywiście ;)

    ale ja bym najpierw zajrzał do rozrządu, to mało roboty a może to być to, przestawienie o 1 ząb w zasadzie nie robi różnicy w jeździe ale właśnie na wolnych tak odwalać potrafi

    podmień też czujnik położenia wału, czy tam jest aparat zapłonowy? też nie zaszkodzi podmienić, z ostatnimi moimi przebojami z busem-tyfusem to już czujnik ten podejrzewam na wszelkie objawy, tam na przykład bus gasł przy 1400-1600 obrotów a poniżej i powyżej było ok, cuda po prostu
  • #18
    moonchild
    Level 14  
    Nie ma czujnika położenia wału. Jest aparat zapłonowy z czujnikiem Halla. Taki klasyk z białą kopułką jak w Uno 1,0. BOSCH MonoJetronic.
    Aparat jest jak nówka. Hallotron nowy, oryginał. moduł na aparacie też.

    ECU do niego pasuje tylko 732. Mam od 1,0 710 (zielone) i od późniejszego 715 i owszem silnik pracuje ale jałowe ma na poziomie 1500rpm.
  • #19
    michal_rybka
    Level 32  
    tam w środku kompa zdaje mi się że jest wyciągany Eprom z programem do danego silnika, można go przełożyć do tego innego kompa i inny stanie się tym :)

    ale to raczej nie pomoże, a potencjometr przepustnicy podmieniałeś? może mieć wytartą ścieżkę na początku, bo tam ten silniczek krokowy to dziubie przepustnicę z tego co pamiętam tak jak by gazu delikatnie dodaje, więc początkowy zakres potencjometru bez przerwy pracuje
  • #20
    moonchild
    Level 14  
    Tego TPS nie wolno ruszać. Ja go kiedyś tam dawno temu zdjąłem ale na szczęście trafiłem ni w to samo miejsce. Ustawienie tego to gehenna. Są takie nowe elementy. Gdzieś trafiłem samą przepustnicę z tym TPSem ale kosztowało ze 4 stówy. Nie mam.
    Już zamówiłem na jakiejś aukcji 4 takie ECU z końcówką 732. 8 dych za wszystkie z wysyłką. Muszę czekać. Przyjdą podepnę i zobaczymy.
    Przekładanie EPROmu z ECU do ECU to ie robota dla mnie. Nie mam takiego precyzyjnego sprzętu, choć muszę powiedzieć, że kiedyś się zaparłem i naprawiłem ECU od Punto Selecta - był zjarany jeden tranzystorek za 2,70zł,- Wiele tygodni ryłem po sieci i nie tylko by znaleźć schemat Punto Selecta. Mam i drogą dedukcji doszedłem co się sfajczyło. Nos, lupa i szukajka.
    Doszedłem, zrobiłem Auto smiga juz kilka lat.
    Ale lutownicę mam grubą ... ech...

    Teraz jeszcze idę wymienić alternator na mocniejszy 65A.

    Zobaczymy, czy coś się poprawi.
  • Helpful post
    #21
    michal_rybka
    Level 32  
    to eksperymentować można na całej drugiej przepustnicy, też powinienem mieć :) albo kolega, bo to chyba to samo co Uno 1.4 (silnik 128)

    Eprom z tego co pamiętam jest normalnie w podstawce, nic nie trzeba lutować, podważa się śrubokrętem :)

    Alternator to wątpię że cokolwiek pomoże, jak tam będziesz grzebać to już 10min i ściągnięte koło pasowe i pokrywka rozrządu żeby sprawdzić znaki - sprawdź!