Z teoretycznego punktu widzenia powinieneś rozsunąć częstotliwości podziału zależnie od tłumienia zastosowanych filtrów, w momencie jak stosujesz 12dB/oct, to spadek powinien być 3dB, stąd 1/4 oktawy. Oktawa przy ustalonym podziale 2000 Hz dla niskotonowego i 2000 hz + 1/4*2000Hz dla średniotonowego, 2,5 kHz. Ale to jeśli zakładasz idealną zgodność w fazie. Fala w powietrzu ma dla 2kHz ma jakieś 17cm, od węzła do strzałki wystarczy już 1/4 tego. To jest za blisko, żeby wzór teoretyczny pokrywał się z praktyką, w tym momencie pomijam jakieś opóźnienia mechaniczne, które oczywiście też wystąpią. Wynika z tego, że nie powinieneś sugerować się w 100% teoretyką, a podział dobierać na słuch, co łatwe nie jest zwłaszcza, że konstruktor amator nie ma 20 cewek i iluśtam kondensatorów, żeby dobierać... Proponowałbym Ci rozsunąć podział o jakieś 300Hz, co teoretycznie pociągnie za sobą wahania w paśmie do +/- 2dB. Głośniki powinny być jak najbliżej siebie, co te wahania uczyni mało uciążliwymi. Co do basu to będziesz miał go za mało. Pomyśl nad drugim niskotonowym do połączenia równoległego.
Z wysokotonowym możnaby to liczyć tak samo. Wtedy rozsunięcie wyniosłoby tak lekką ręką 1000 dla pełnej zgodności faz i z 600 Hz praktycznie, bezpiecznie bez mierzenia.
Od razu ci mówię, że ja u siebie nie ufałem takim wyliczeniom i użyłem programu, który uwzględniając przesunięcia mechaniczne i fazowe, podał mi inne wartości. I ja mu generalnie wierzyłem, z czego sie cieszę, bo gra. Na moje ucho nieźle.