Witam.
Prosta aplikacja przenośnika rolkowego podzielonego na segmenty każdy z napędem silnikami 0,37kW. Przesuw materiału z segmentu na segment z kolejkowaniem. Będą więc pracowały jednocześnie dwa lub jeden silnik.
Zamiast kilku falowników, chcę dać jeden, za nim styczniki z zabezpieczeniami termicznymi dla każdego silnika, i załączać pary silników logiką z PLC (wiadomo, najpierw w stanie spoczynku falownika wybór par, potem start falownika, będę odpytywał falownik czy w STOP i prędkość zero).
Czy ktoś z praktyką mógłby podpowiedzieć, czy wystarczy falownik 0,75kW czy jednak większy, kolejne widzę są 1,5kW?
A jak większy, to czy tak przewymiarowany falownik 1,5kW da sobie rady z jednym silnikiem 0,37kW? (konkretnie LGIS M100, a może Invertek ODE-3, sterowanie po Modbus RTU) Bo tak stukam po opcjach jakiegoś B&R jakie mam, i każdy ma minimalne wartości mocy podłączonego silnika w ustawieniach, poniżej których zejść nie można.
Pozdrawiam.
Prosta aplikacja przenośnika rolkowego podzielonego na segmenty każdy z napędem silnikami 0,37kW. Przesuw materiału z segmentu na segment z kolejkowaniem. Będą więc pracowały jednocześnie dwa lub jeden silnik.
Zamiast kilku falowników, chcę dać jeden, za nim styczniki z zabezpieczeniami termicznymi dla każdego silnika, i załączać pary silników logiką z PLC (wiadomo, najpierw w stanie spoczynku falownika wybór par, potem start falownika, będę odpytywał falownik czy w STOP i prędkość zero).
Czy ktoś z praktyką mógłby podpowiedzieć, czy wystarczy falownik 0,75kW czy jednak większy, kolejne widzę są 1,5kW?
A jak większy, to czy tak przewymiarowany falownik 1,5kW da sobie rady z jednym silnikiem 0,37kW? (konkretnie LGIS M100, a może Invertek ODE-3, sterowanie po Modbus RTU) Bo tak stukam po opcjach jakiegoś B&R jakie mam, i każdy ma minimalne wartości mocy podłączonego silnika w ustawieniach, poniżej których zejść nie można.
Pozdrawiam.