Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Sieci energetyczne na granicy wytrzymałości

dondu 07 Sep 2021 18:17 6852 105
  • #1
    dondu
    Moderator on vacation ...
    Quote:
    Już wkrótce rosnąca liczba paneli słonecznych na polskich dachach może zacząć generować koszty. Duże inwestycje w sieci dystrybucyjne i tak są nieuniknione - wskazuje branża.

    Optymalny rozwój OZE określony w Polityce energetycznej Polski do 2040 r., to w źródłach fotowoltaicznych 5,1 GW w 2025 r. Tymczasem już na koniec lipca mamy blisko 5,5 GW, z czego ok. 80 proc. to instalacje prosumenckie. Razem z mocą przyłączonych wiatraków to ok. 13 GW, a zdaniem specjalistów od sieci granica źródeł PV, którą da się zintegrować względnie bezkosztowo, to ok. 7 GW.

    Na skutek popularności programu "Mój prąd" do 2025 r. moc wszystkich zainstalowanych paneli (także przemysłowych) może być nawet trzy razy większa, niż zakłada PEP2040. Zintegrowanie rosnącej liczby niestabilnych źródeł może pochłonąć nawet do 1 mld zł.

    https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-sieci-na-granicy-wytrzymalosci,nId,5467596

    No to już wiadomo dlaczego zmieniają się przepisy dla prosumentów zmniejszające atrakcyjność PV.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    sigwa18
    Level 38  
    Sprawdź wysyp tematów : wyłączanie falownika z powodu za wysokiego napięcia w sieci oraz jak obniżyć napięcie w sieci przy PV. Problem już jest na sieciach NN
  • #3
    pawelr98
    Level 39  
    Oj tam, będą ustawiać niemieckie normy i pójdzie do sieci spokojnie 260V.

    Tak to jest z tymi dotacjami, że montują nawet tam gdzie to działać w pełni poprawnie nie będzie.
    Przydałyby się dodatkowe wymogi, takie jak wykonanie pomiarów zanim zostanie wydana zgoda na instalację.
  • #4
    kosmos99
    Level 36  
    Wystarczyło na siłę nie naganiać, jakby nie Mój Prąd to ilość instalacji by tak szybko nie wzrosła.
  • Relpol przekaźniki
  • #5
    Rezystor240
    Level 41  
    pawelr98 wrote:
    montują nawet tam gdzie to działać w pełni poprawnie nie będzie.


    Wystarczy zmienić odczep na transformatorze i znowu w sieci będzie 220V, z tym że w nocy gdy PV nie działa może być 200V. Ale od niższego napięcia żaden sprzęt się nie spali, a jak Kolega wspominał napięcie ponad 250V już skraca żywotność sprzętów.
  • #6
    kosmos99
    Level 36  
    Rezystor240 wrote:
    Ale od niższego napięcia żaden sprzęt się nie spali


    Dla silników niższe napięcie jest bardziej szkodliwe niż wyższe.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Dopuszczalna odchyłka napięcia w górę to 10%, a w dół tylko 5.
  • #7
    Pan.Kropa
    Level 26  
    Na transformatorach powinno być urządzenie automatycznie przełączające odczepy transformatora w zależności od napięcia sieciowego.
  • #8
    zbich70
    Level 42  
    Pan.Kropa wrote:
    Na transformatorach powinno być urządzenie automatycznie przełączające odczepy transformatora w zależności od napięcia sieciowego.
    Są takie. To podobciążeniowe przełączniki zaczepów (PPZ). Ale w transformatorach NN/WN i WN/SN.
  • #9
    Rezystor240
    Level 41  
    kosmos99 wrote:
    Dla silników niższe napięcie jest bardziej szkodliwe niż wyższe.


    I każdy w swoim domu ma więcej silników niż TV, więcej radii od silników.
    Silnik jako można przyjąć toporną konstrukcje to wiadomo się nic mu nie stanie. To tylko uzwojenie...
  • #10
    kosmos99
    Level 36  
    Tylko, że nie wystartuje, bo zadziała termik.
    Dopuszczalna odchyłka napięcia w górę to 10%, a w dół tylko 5.

    Więc 200V dopuszczalne nie jest, a 250 już tak.
  • #11
    sigwa18
    Level 38  
    Rezystor240 wrote:
    kosmos99 wrote:
    Dla silników niższe napięcie jest bardziej szkodliwe niż wyższe.


    I każdy w swoim domu ma więcej silników niż TV, więcej radii od silników.
    Silnik jako można przyjąć toporną konstrukcje to wiadomo się się nic mu nie stanie. To tylko uzwojenie...


    Wielu tak myślało aż poszedł dym i zostało podrapać się po głowie.
  • #12
    MichałS
    Level 26  
    W wielu miejscach, szczególnie na wioskach sieci nie były modernizowane od ich założenia. Tyle że wtedy moc przyłączeniowa 4kW/budynek wydawała się ogromna. Portal WysokieNapięcia.pl przytaczał kiedyś przykład wiejskiej gminy gdzie zainstalowana moc PV przekraczała prawie dwukrotnie moc trafo SN/nn.
  • #13
    strucel
    Level 32  
    Ile tych silnikow nocami pracuje na obszarach zamieszkałych w dni kiedy fotowoltaika ma największe uzyski czyli od wiosny do wczesnej jesieni? /trochę klimatyzatorów/pomp ciepła reszta to sporadycznie może pompa do wody, takiego co w nocy hałasowałby konkretnym silnikiem sąsiedzi szybko spacyfikują.
  • #14
    kosmos99
    Level 36  
    A co z gospodarstwami rolnymi, zakładami usługowymi, warsztatami itp?

    Równie dobrze można napisać, że TV też się ogląda raczej wieczorem.

    Skoro twierdzicie, że wyższe napięcie jest bardziej szkodliwe niż niższe to czemu energetyka podaje dopuszczalną wartość o 10% wyższą, a tylko o 5% niższą od wartości znamionowej?
  • #15
    sigwa18
    Level 38  
    Większość albo ma własne trafo (jak duży zakład i duże zapotrzebowanie na moc) albo jest podpięta do nowszej sieci bo były problemy.
  • #16
    Rezystor240
    Level 41  
    kosmos99 wrote:
    Skoro twierdzicie, że wyższe napięcie jest bardziej szkodliwe niż niższe to czemu energetyka podaje dopuszczalną wartość o 10% wyższą, a tylko o 5% niższą od wartości znamionowej?


    Bo to już ustala energetyka, a nie odbiorca...
  • #17
    kosmos99
    Level 36  
    Tak, tylko z czegoś to się bierze. Przy dwustu woltach to już cewki styczników może być słychać, a małe zakłady np warsztat samochodowy własnych traf nie mają. A kilku kilowatowy kompresor może już mieć problem ze startem. Tak samo jak maszyny z rozruchem Y/D.
  • #18
    zbich70
    Level 42  
    kosmos99 wrote:
    czemu energetyka podaje dopuszczalną wartość o 10% wyższą, a tylko o 5% niższą od wartości znamionowej?
    Po pierwsze nie Energetyka to ustala, tylko Ministerstwo Gospodarki -> Link
    Po drugie dla grup przyłączeniowych III - V tolerancja napięcia wynosi tyle samo w górę i w dół, czyli +/-10%.
  • #19
    ^ToM^
    Level 39  
    Pan.Kropa wrote:
    Na transformatorach powinno być urządzenie automatycznie przełączające odczepy transformatora w zależności od napięcia sieciowego.


    Zgadzam się z Tobą. Nawet transformator regulacyjny jaki stosowałem za komuny do zasilania Rubina 714p sam sobie klepał przekaźnikami (odczepami), tak aby napięcie na jego wyjściu wynosiło 220 V. Od tego czasu minęło 40 lat i....jest jakiś problem? Naprawdę, czy 40 lat to mało czasu na wymyślenie takiego urządzenia w odpowiednio dużej skali? :lol: :lol:
  • #20
    stachu_l
    Level 17  
    ^ToM^ wrote:
    Naprawdę, czy 40 lat to mało czasu na wymyślenie takiego urządzenia w odpowiednio dużej skali?

    Naprawdę, a jest ono potrzebne?
    Czy napięcie przekroczyło wartości zapisane w dokumencie państwowym?
    Jeżeli uważasz, że stabilność napięcia powinna być lepsza to przekonaj sejm i ministerstwo do zmiany wytycznych.
    W czasach Rubina taka stabilizacja była potrzebna szczególnie na wsiach gdzie napięcie bywało za niskie (sąsiad albo SKR włączył młockarnię).
    Obecnie zasilacze impulsowe są odporne na takie wahania napięcia a jak masz urządzenie które wymaga większej stabilności to podłącz AVR albo taki stabilizator od Rubina. Tak przy okazji były również takie bez przekaźników oparte na nasycani rdzenia ale nie pamiętam dokładnie konstrukcji. Były też ręczne autotransformatory z woltomierzem i przełącznikiem - w czasie oglądania TV (także czarno-białe lampowe) trzeba było regulować jak się zmieniało obciążenie sieci (jakieś długie programy np mecz) normalnie się nastawiało i włączało telewizor.
  • #21
    wesolyyyy
    Level 33  
    pawelr98 wrote:
    Oj tam, będą ustawiać niemieckie normy i pójdzie do sieci spokojnie 260V.

    A to źle? Znaczy, skoro urządzenia na rynek niemiecki (europejski) mogą pracować przy 260V, a Polska to również rynek europejski, to czemu u nas te urządzenia miałyby nie działać?
    Rezystor240 wrote:
    Ale od niższego napięcia żaden sprzęt się nie spali,

    Maszyny elektryczne bardzo nie lubią pracować przy niższym napięciu. Rośnie poślizg silników asynchronicznych, rosną straty... Dosyć częsty powód awarii silników małej mocy.
    zbich70 wrote:
    Pan.Kropa wrote:
    Na transformatorach powinno być urządzenie automatycznie przełączające odczepy transformatora w zależności od napięcia sieciowego.
    Są takie. To podobciążeniowe przełączniki zaczepów (PPZ). Ale w transformatorach NN/WN i WN/SN.

    Na transformatory SN/NN też są ale w zakładach i fabrykach. Ogólnie ZE prawie ich nie montuje bo to bardzo drogie urządzenia i wymagające sporo serwisowania.
    MichałS wrote:
    Portal WysokieNapięcia.pl przytaczał kiedyś przykład wiejskiej gminy gdzie zainstalowana moc PV przekraczała prawie dwukrotnie moc trafo SN/nn.

    Ale mówimy tylko o instalacjach on-grid? Wydaje mi się że to niemożliwe by jakiś bałwan wydał pozwolenie na przyłączenie tylu instalacji do sieci.
    ^ToM^ wrote:
    Zgadzam się z Tobą. Nawet transformator regulacyjny jaki stosowałem za komuny do zasilania Rubina 714p sam sobie klepał przekaźnikami (odczepami), tak aby napięcie na jego wyjściu wynosiło 220 V. Od tego czasu minęło 40 lat i....jest jakiś problem? Naprawdę, czy 40 lat to mało czasu na wymyślenie takiego urządzenia w odpowiednio dużej skali?

    Jak pisałem, takie urządzenia w dużej skali są ale są bardzo drogie w produkcji i utrzymaniu. Jednakże są urządzenia działające w identyczny sposób, opisywane jako AVRy. Oczywiście z prawdziwym AVRem to dużo wspólnego nie ma, ale działa zgodnie z ograniczeniami stawianymi przez topologię.

    Z przeciążonymi sieciami przez PV nic nie zrobimy. Cudów nie ma przez trafo 250kVA pół megawata ciągiem nie przepchniesz. To kolejny dowód na to że polityk potrafi tylko ustawę napisać na kolanie, a w praktyce na gównie się zna. Wymyślili sobie produkować gigawaty ze słońca, ale że to jeszcze przesłać trzeba to nie wiedzieli. Wymyślili przejście na auta elektryczne, ale jak liczyłem szacunkowo wymagałoby to raz że zwiększenia produkcji EE w Polsce co najmniej dwukrotnie (w 4 lata), a po drugie, wyobraźcie sobie stację ładowania samochodów elektrycznych przy autostradzie. Powiedzmy ze 20 superchargerów 250kW (tyle obecnie mają) lub 300kW (tyle mają mieć). To daje 6MW dociągnięte do losowej stacji gdzieś przy autostradzie. Każde auto ładuje się tak w jakieś 20 minut, czyli obciążenie będzie wesołe. 10 takich stacji i mamy 60MW. To mniej więcej tyle ile moc przyłączeniowa huty TAMEHu w Katowicach.
  • #22
    Janusz_kk
    Level 31  
    dondu wrote:
    Zintegrowanie rosnącej liczby niestabilnych źródeł może pochłonąć nawet do 1 mld zł.

    Ale bełkot, akurat PV jest o kilka klas bardziej stabilne od wiatraków ale 'specjaliści' cały czas nas straszą kataklizmem,zamiast pogonić ZE żeby remontowały sieci i montowali regulatory na trafach NN. Wystarczy spojrzeć na stronę www.pse.pl i zobaczyć ile daje PV a ile wiatraki, w Niemczech mają 10 razy więcej PV i dopiero zaczynają odczuwać problemy z regulacją. A żeby było śmieszniej wbrew naszym 'specjalistom' chcą uchwalić przepisy że każdy nowy dom czy remont dachu wiąże się z zainstalowaniem jakiejś tam minimalnej instalacji PV pod groźbą kar.
  • #23
    sq9fmc
    Level 27  
    O sieciach niemodernizowanych nie ma co pisać bo sprawa jasna. A gdyby podczas modernizacji w latach 90 nie oszczędzali na przekrojach w sieci zasilającej nn, bo klient pokryje straty w przesyle odpowiednią opłatą, to byłoby inaczej. Dzisiaj energia płynie w drugą stronę i to dystrybucja ma straty. Prezesi spółek bawili się przez te wszystkie lata w sponsorowanie wydarzeń sportowych zamiast zająć się poprawą sieci przesyłowej.
    Co do napięć to napiszę, że we Włoszech napięcie osiąga 270V i żaden ze sprzętów włączonych do sieci nie jest inaczej oznaczony niż dla całej EU więc płacz co do napięć to zasłona dymna dla ograniczania ilości energii z PV dla Kowalskich.
    Korytko wysycha i szukają zmian zapewniających kolejne dochody bo 20 czy 30% zatrzymanej energii już nie wystarcza.
    Nasuwa się także pytanie o moce przyłączeniowe; skoro można pobierać moc umowną i ta sama sieć ma ją dostarczać to w czym problem jeśli ta sama moc może odpływać? Pewno ta moc umowna jest z przymrużeniem oka.
  • #24
    wesolyyyy
    Level 33  
    Janusz_kk wrote:
    Ale bełkot, akurat PV jest o kilka klas bardziej stabilne od wiatraków ale 'specjaliści' cały czas nas straszą kataklizmem,zamiast pogonić ZE żeby remontowały sieci i montowali regulatory na trafach NN.

    Od kiedy? Są tereny w których non stop wieje i właśnie tam ustawia się farmy wiatrowe. Natomiast wystarczy większa chmura, deszcz, cokolwiek, i produkcja PV spada poniżej 10% mocy. Gospodarki na tym utrzymać się nie da. Ponad fermy wiatrowe podłączone są bezpośrednio do sieci WN, bez śmiesznie małych transformatorków po drodze. I bez groźby że sąsiad też sobie taką postawi i się w dwójkę w sieci nie zmieścicie.
    sq9fmc wrote:
    Co do napięć to napiszę, że we Włoszech napięcie osiąga 270V i żaden ze sprzętów włączonych do sieci nie jest inaczej oznaczony niż dla całej EU więc płacz co do napięć to zasłona dymna dla ograniczania ilości energii z PV dla Kowalskich.

    Tak myślałem (pisałem wcześniej).

    Jednakże mam do co bardziej zorientowanych w temacie pytanie. Wiele lat temu w Szwecji była identyczna moda na PV co teraz u nas. Znaczy dotacje były tak ogromne że ludziom się dachów nie opłacało kłaść tylko za bezcen kładli cały dach z paneli. Koleżanka mieszkająca tam od dawna pokazywała mi zdjęcia, niektórzy się nie patyczkowali tylko nawet północną stronę dachu okładli panelami bo było taniej. I jakoś żyją, transformatory nie paliły się w całym kraju. Czemu? Energię mają tanią jak barszcz.
    Moim zdaniem mają ogromne nadprodukcje energii której nie wykorzystują i sprzedają ją gdzie popadnie bo za darmo (i to jest fakt), a energia w dużym stopniu produkowana jest tam gdzie będzie użyta (i to jest domysł). Przy okazji, @januszkk1 i jego stabilność PV - poczytaj co się w tym i tamtym roku stało Szwecji, jak kraj który opiera się na energii ze źródeł odnawialnych musiał na gwałt włączać wszystkie reaktory i elektrownie gazowe, bo produkcja z PV z dnia na dzień zniknęła.
  • #25
    Janusz_kk
    Level 31  
    sq9fmc wrote:
    Pewno ta moc umowna jest z przymrużeniem oka.

    No właśnie o to chodzi,i teraz znowu na nas chcą to zrzucić żebyśmy my zapłacili za remonty, stąd ci 'eksperci' urabiający opinię publiczną.
    Co do napięć to w Niemczech falowniki PV mogą dawać do 263V :) da się? da się:)
    Tylko nasi pseudo eksperci będą nam mydlić oczy że u nas się tak nie da.
    U mnie zrobili remont trafo i sieci (nowe kable) i teraz mam w gniazdku 242V na stałe niezależnie czy dzień czy noc,pytam się po co?
    A wcale nie mieszkam pod trafo, więc jak założę swoje PV to pole manewru będę miał małe, pewnie autotransformatory założę żeby te 10-13V zyskać.

    Dodano po 5 [minuty]:

    wesolyyyy wrote:
    Natomiast wystarczy większa chmura, deszcz, cokolwiek, i produkcja PV spada poniżej 10% mocy

    Wesoły chłopak jesteś a pitolisz :) podałem stronę, popatrz na nią dłużej niż minutę i poobserwuj wahania mocy, albo poszukaj wykresów dobowych, sam zobaczysz że mała chmurka nic prawie nie robi.

    wesolyyyy wrote:
    Przy okazji, @januszkk1 i jego stabilność PV - poczytaj co się w tym i tamtym roku stało Szwecji, jak kraj który opiera się na energii ze źródeł odnawialnych musiał na gwałt włączać wszystkie reaktory i elektrownie gazowe, bo produkcja z PV z dnia na dzień zniknęła.

    A z wiatraków nie zniknie?
    To że musi być rezerwa to wiadomo.
  • #26
    wesolyyyy
    Level 33  
    Janusz_kk wrote:
    To że musi być rezerwa to wiadomo.

    To jaki sens budowania PV, skoro i tak musimy mieć żelazną i niezawodną rezerwę w postaci najpewniej EJ? EJ rezerwy nie potrzebuje, co najwyżej drugi reaktor.
  • #27
    Janusz_kk
    Level 31  
    wesolyyyy wrote:
    To jaki sens budowania PV, skoro i tak musimy mieć żelazną i niezawodną rezerwę

    W zeszłym roku spaliliśmy mniej kilka milionów ton węgla.
  • #28
    sq9fmc
    Level 27  
    Pompy ciepła na ostrym mrozie też zrobią wynik, zwłaszcza u tych co wzięli dotacje i kocioł c.o. usunąć musieli.
    Wtedy można powiedzieć nastąpi pokerowe "sprawdzam".
    20 stopień zasilania i prośby w telewizji o oszczędzanie energii jak w minionej epoce na pewno nie pomogą.
    Sieci do rozbudowy kwalifikują się już dawno jak nie zaraz po remoncie, a obwinianie mikroinstalacji to wyciąganie ręki po kolejną kasę do klientów.
    Eksperci na sznurku spółek energetycznych i dystrybucyjnych szukają na siłę uzasadnienia dla przyszłych, dodatkowych obciążeń finansowych swoich klientów.
  • #29
    Janusz_kk
    Level 31  
    sq9fmc wrote:
    Pompy ciepła na ostrym mrozie też zrobią wynik, zwłaszcza u tych co wzięli dotacje i kocioł c.o. usunąć musieli.
    Wtedy można powiedzieć nastąpi pokerowe "sprawdzam".

    To prawda ale ... ostatnimi czasy to lato było większym problemem dla naszej energetyki, bo remonty, bo mało wody bo wysoka temp itd.
    Teraz mają lepiej bo PV daje w dzień te kilka GW mocy. W zimie nie będzie remontów, wody pod dostatkiem, brak problemów z chłodzeniem więc i energię będą mieli jak produkować. Tym bardziej, że PC generalnie chodzą w tanich taryfach czyli wtedy gdy energii jest nadmiar.
  • #30
    maciej_333
    Level 36  
    zbich70 wrote:
    Pan.Kropa wrote:
    Na transformatorach powinno być urządzenie automatycznie przełączające odczepy transformatora w zależności od napięcia sieciowego.
    Są takie. To podobciążeniowe przełączniki zaczepów (PPZ). Ale w transformatorach NN/WN i WN/SN.

    Nie tylko. Technicznie można to zrobić w sieci nN. Są nawet takie regulatory na rynku: Link i specjalnie dla sieci nN. Istnieją także falowniki dla PV, które po przekroczeniu 253 V się nie wyłączają a w zamian za to ograniczają moc oddawaną do sieci.

    Oczywiście jasne jest, że OZE to zwykła patologia, która nie wypływa korzystnie na KSE. Jak każdy wie są to źródła niestabilne. Nie muszą produkować kiedy jest to potrzebne. Nie ma jak tego magazynować, bo elektrowni szczytowo-pompowych mamy mało. Najlepiej to skasować i postawić elektrownię jądrową.