Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

[Solved] Hulajnoga elektryczna Xiaomi - jak sobie radzicie z dętkami? I moje dywagacje.

keseszel 16 Sep 2021 23:19 1083 11
  • #1
    keseszel
    Level 26  
    Witam.
    Pytanie do użytkowników hulajnóg elektrycznych. Na ile starcza opona i jak często łapiecie kapcia?
    Normalnie musiałem spytać, bo złapałem kolejnego kapcia w tym tygodniu.
    Zacząłem się zastanawiać dlaczego. Mam przejechane prawie 3 tys. km na hulajnodze. Myślę, że muszę zmienić oponę. Ta moja oryginalna, a raczej obie są już zmęczone. Tylna jest poszatkowana w kilku miejscach. Ma coraz więcej wżerów i pęknięć. Możliwe, że dlatego zaczynam łapać kapcie. Zbyt często ostatnio.
    Ciśnienie jakie staram się utrzymywać to około 4 bar (chyba). Lepiej wtedy się jeździ, w miarę szybko. Opona używana od nowości, od zakupu hulajnogi. Namierzyłem opony nylonowe, cena 29. Chyba kupię 2. Pełnych nie chcę, bo za dużo opinii o tym, że gówniany komfort na nich. Kupował ktoś takie? Po ilu robiliście zmiany opon?

    A teraz trochę dywagacji..
    Waga jaką musi znosić hulajnoga to około 100 kg. Ładna okrągła liczba.
    Prędkość jaką uzyskałem to 22 km, pytałem rowerzysty ;-) jak go mijałem. Możliwe, że było szybciej, tak wskazywała aplikacja, ale sporadycznie tyle było. Przeważnie 15-17 km/h. Zasięg około 10 km, może i by było więcej, ale tyle pokonuje na jednym ładowaniu, a jeszcze coś bym dalej jechał. Myślałem o dodatkowej baterii, ale to koszt na Allegro ok. 600 w górę. Zwiększenie prędkości mnie nie interesuje, byłoby fajnie, ale nie chce mi się. Sztyca się rusza. Dałem podkładkę z dętki, jest lepiej. Nie lata, ale zaczęła dla odmiany trzeszczeć. Hamulec podciągnięty, dramatu nie ma. Na głowę kask rowerowy (safety first...), ale widziałem, że ludzie jeżdżą w motocyklowych. Do kasku przyklejone lusterko. Okulary zwykłe, z Castoramy, bo muchy i robactwo wpadało w oczy. Zabezpieczenie, zwykły łańcuch przypinany przez tylne koło. Licznik możliwe, że dam w końcu rowerowy, lub założę na wypasie dodatkową rurkę do uchwytu smartfonu.
    Najlepsze pory roku do jeżdżenia to późna jesień, zima i wczesna wiosna. Pozostałe pory roku - sporo ludzi na trasie... Makabra.
    Zimą odzież narciarska, preferuje kombinezon lub kilka par odzienia nałożone na siebie. Google narciarskie do tego i grube rękawiczki lub podwójne. Kiepsko się wtedy hamuje.
    Wymiana dętek - przód zajmuje pół godziny, tył 15 minut. Do pompowania pompką z Allegro z manometrem, podobna w Decathlonie za podwójne pieniądze.
    Dętki - zmienione 4, zacząłem ostatnio nawet kleić... Szlag mnie trafiał przy kupnie...
    Aha, obowiązkowo, podkreślam wężykiem- wspornik tylnego błotnika.
    To w sumie wszystko...
    A miałem zamiar spytać głównie czy warto kupić opony nylonowe...



    Zdjęcie ostatniego cuda z opony...

    Hulajnoga elektryczna Xiaomi - jak sobie radzicie z dętkami? I moje dywagacje.

    Hulajnoga elektryczna Xiaomi - jak sobie radzicie z dętkami? I moje dywagacje.
  • Helpful post
    #2
    jarroQ
    Level 27  
    Na moim przykładzie Ci powiem, że odkąd założyłem opony 10" na oryginalne dętki 8,5" zrobiłem 1000 km bez żadnego kapcia. Oczywiście pilnuję ciśnienia (ładuję max ile jest napisane na oponie) oraz nie jeżdżę po śmieciach i kamyczkach.
  • #3
    keseszel
    Level 26  
    Zrobiłem 2700 km zanim zacząłem łapać kapcie. Jeżdżę po Poznaniu, po ścieżkach i chodnikach. Do tej pory byłem przekonany, że unikam szkieł. Jak widać, myliłem się.
  • Helpful post
    #4
    krru
    Level 33  
    Same banały:
    Oczywiście, że zużyta opona może być przyczyną regularnych kapci. Zawsze podczas zmiany dętki sprawdzaj stan opony od środka szukając różnych zadziorów. Może to być zarówno obiekt zewnętrzny (to co przebiło dętkę) jak i uszkodzenia samej opony. W pierwszej opcji koniecznie usuń ten obiekt, bo natychmiast poleci kolejna dętka, w tej drugiej opcji opona do wymiany.
  • Helpful post
    #5
    kkknc
    Level 43  
    Na pewno na pełnym gumy nie złapiesz bo nie ma jak wiadomo że trochę komfort gorszy ale coś za coś tak. Masz też wkładki pomiędzy oponą a dętką która minimalizują możliwość przebicia.
  • #6
    keseszel
    Level 26  
    krru wrote:
    Same banały:
    Oczywiście, że zużyta opona może być przyczyną regularnych kapci. Zawsze podczas zmiany dętki sprawdzaj stan opony od środka szukając różnych zadziorów. Może to być zarówno obiekt zewnętrzny (to co przebiło dętkę) jak i uszkodzenia samej opony. W pierwszej opcji koniecznie usuń ten obiekt, bo natychmiast poleci kolejna dętka, w tej drugiej opcji opona do wymiany.


    Błagam... Normalnie muszę się odnieść do tego.. ZAWSZE sprawdzam oponę przed nałożeniem nowej dętki. Dokładnie, kilka razy, świecę latarką.. Przed wymianą dętki profilaktycznie oglądam z zewnątrz. Przed zdjęciem opony zaznaczam położenie wentyla w stosunku do opony. Długopisem na oponie. Przed założeniem dętki mocno talkuje dętke i oponę. Nadmiar talku wyrzucam.
    Kolega mi się pochwalił, że oponę wymieniał po 4 tys km. Teraz leje jakiś płyn na dziury do dętki. W sklepie jakoś nie preferują tego.
    O taśma nie słyszałem, dzięki.
  • #8
    keseszel
    Level 26  
    Mam nową oponę. Nie założona. Franca jest tak twarda, że żadnych szans na założenie tej suki. W trakcie zakładania uwaliłem jedną dętkę, straciłem półtorej godziny i wkur.... łem się totalnie. Bez łyżek ŻADNYCH szans. Ewentualnie bez trytek. Na razie się poddałem. Stara opona wchodziła na felge jak rozciągnięte gacie, nowa doprowadziła mnie do szału i miałem ochotę wyrzucić to chińskie g.. no. Teraz wiem skąd tyle razy złapana pana.
  • Helpful post
    #9
    strucel
    Level 33  
    A nie można tam bezdętkowych opon od segwaya założyć?
  • #10
    keseszel
    Level 26  
    Nie wiem. Ale nie chciałbym bezdętkowych opon. Nie mam zaufania do nich. Łupem łyżki, mam 5 sztuk, jest co łamać... Cena za łyżkę 6 PLN.

    Niestety, nie miałem talku. Użyłem mąki ziemniaczanej. Plan zakładał "wymączenie" dętki, opony. Skąd taki pomysł? Zakładałem, że się przesunie opona, nie będzie haczyć. Plan spalił na panewce.
    Wcześniej użyłem płynu do naczyń, na rant opony i na rant koła. Niestety, guma tarła i nie mogłem nałożyć.
    Wobec tego zdesperowany chciałem użyć smaru lub wazeliny technicznej. Jak na złość nie znalazłem niczego. Na szczęście w lodówce miałem masło roślinne z Kruszwicy. :-D. Kolejny zonk.
    Podsumowując: nowa opona jest odporna na płyn do naczyń (marki nieznanej), mąkę ziemniaczaną, masło roślinne. Śrubokręt wchodzi w reakcję z gumą powodując lokalne dziury. ;-) Zostały łyżki do opon koloru zielonego. ;-)
    Łyżki nie dały rady. :-(
    Ostatecznie zdecydowałem się na metodę trytytkową. Dopiero wtedy założyłem nową oponę. Oczywiście wcześniej wyczyściłem oponę i dętkę. Potem talk. Pompowanie do 4,5 bara.
    Nienawidzę zakładania nowych opon...
  • Helpful post
    #11
    PGRADYS
    Level 13  
    Całą oponę nie naciąga się łyżkami na felgę! To co można i idzie lekko to naciągnąć łyżkami, resztę opony kawałek po kawałku wpycha się pod brzeg, "rant" felgi. Analogicznie jak zakładane są opony samochodowe. Na portalu z filmami jest sporo pokazane.
  • #12
    keseszel
    Level 26  
    Opona wymieniona. Dokupię jeszcze płyn i wleję. Mam nadzieję, że znów na co najmniej 1000 km starczy. A swoją drogą... Czysty chodnik z kostka Bauma w wieczornym świetle skrzydła się kawałkami szkieł.. Trzeba uważać..