Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland

p.kaczmarek2 18 Sep 2021 01:38 7641 119
Metalwork
  • Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Witajcie moi drodzy.
    Dziś dość nietypowy temat - zaglądamy do środka programatora ze starej pralki Polar. Pralki tego typu były popularne w Polsce w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Sprawdzimy jak w środku jest on zbudowany i w jaki sposób jego konstruktor poradził sobie ze sterowaniem pralką bez mikrokontrolera.
    Zdjęcie poglądowe omawianej pralki:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    (źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Polar_PS_663_Bio#/media/Plik:Polar_ps_663_p_bio.jpg , domena publiczna)

    Wnętrze programatora Typ 770
    Pralki niestety oczywiście już nie mam, a sam programator trafił do mnie fartem, więc zaczynamy już od wymontowanego:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator jest sercem pralki - na widoczny tutaj wał mocuje się pokrętło od wyboru programu prania.
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Warto tu od razu też przytoczyć schemat pralki - jak widzimy wszędzie jest napięcie sieciowe, a programator sprytnie przełącza zestyki.
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Swoją drogą, u siebie w papierach znalazłem też oryginał schematu, niestety już w bardzo złym stanie:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator po prostu w sprytny sposób załącza i rozłącza połączenia na schemacie. Każdy program prania jest inny - poniżej ich diagram czasowy:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Oznaczenia programatora:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator produkcji Predom-Termet.
    Zdjęcie osłony elektromagnesu (w tle widać jaki element on naciska):
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Elektromagnes:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator bez elektromagnesu:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Programator jest skręcony długimi śrubami. Po odkręceniu nakrętki można rozłożyć go na części, zrobiony jest z warstw:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Od strony pokrętła:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Widać tu już styki, do których zaraz wrócimy. Ale najpierw najważniejsze:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Tutaj widzimy główny wał, który... zawiera w sobie program. A dokładniej zawierają go tzw. dyski programowe. Program zapisany jest w postaci występów i zagłębień zwanych krzywkami. Główny wał obraca się, a krzywki powodują załączanie się i rozłączanie styków.
    Przyjrzyjmy się stykom:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Wnętrze jest już nieco osmolone od iskrzenia styków.
    Ale to nie wszystko. Górna pokrywa:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Tutaj mamy silnik synchroniczny. Porusza on trybikami, które później przedstawię w ruchu na filmie, ale najpierw zdjęcia.
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    Swoją drogą jeden trybik tu też wygląda na mocno zużyty.
    Silnik ten pozwala rozłożyć wykonanie programu w czasie. Można by powiedzieć, że jest on odpowiednikiem rezonatora kwarcowego czy tam źródła zegara w mikrokontrolerze.
    Sam silnik synchroniczny, SSM-1:
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
    600 obrotów na minutę (choć tekst jest nieco nieczytelny, polecam powiększyć zdjęcie).
    Obiecany filmik (35 sekund):


    Podsumowanie
    Moim zdaniem piękno tkwi w prostocie. Cieszę się, że miałem okazje przynajmniej zrobić tę krótką sesję fotograficzną programatora i umieścić zdjęcia na forum.
    Jak widać dało się zrobić pralkę bez mikrokontrolera, a nawet zasadniczo bez użycia niskiego napięcia (na stykach programatora jest napięcie sieciowe, sam silniczek synchroniczny od niego też zasilany jest z sieci).
    Oczywiście nie wszystko było takie różowe jak się teraz zdaje - sam widziałem (i rozbierałem) programator po zapaleniu się na skutek iskrzenia styków. Większość jego żeberek była stopiona a z jego boku była wypalona wręcz dziura.
    Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z serwisowaniem tego typu pralek, a może jeszcze posiada taką na chodzie? Zapraszam do dyskusji.

    Cool! Ranking DIY
    About Author
    p.kaczmarek2
    Level 25  
    Offline 
  • Metalwork
  • #2
    metalMANiu
    Level 19  
    Gdyby teraz ktoś miał projektować programator bez mikrokontrolera, to byłaby to sztuka dla sztuki.
  • #3
    PRL
    Level 39  
    Trzeba mieć dużą wyobraźnię, żeby zaprojektować te wszystkie kółka zębate i krzywki.:)
  • #4
    clubber84
    Level 27  
    PRL wrote:
    Trzeba mieć dużą wyobraźnię, żeby zaprojektować te wszystkie kółka zębate i krzywki.

    Nie, wystarczy być mechanikiem maszyn i urządzeń lub inżynierem w tej dziedzinie.
  • #5
    p.kaczmarek2
    Level 25  
    A jeszcze taka ciekawostka. Swego czasu w jednym z polskich pism dotyczących elektroniki publikowany był projekt DIY programatora pralki, chyba właśnie do polar PS 663. Był on zamiennikiem tego co tu mamy, ale był zrealizowany już "nowocześnie", czyli AT89C51, 74HCT14M, ULN2003A, wyświetlacz 7-segmentowy, oczywiście już normalne przekaźniki... szkoda tylko, że nie wydawał tego charakterystycznego dźwięku przy przełączaniu.
  • Metalwork
  • #6
    Wawrzyniec
    Level 36  
    Pracowałem kiedyś w pralni wojskowej w Krakowie, w tzw. grupie remontowej jako mechanik, elektryk, elektronik. Były tam 3 stare stalowe oraz 6 nowszych (z nierdzewki) pralnic, każda ok. 6m długości i 3m szerokości. Wsad o ile mnie pamięć nie myli to 300kg. Grzanie parowe. Programatory miały też mechaniczne, krzywkowe. Oprócz tego 2 wirówki na 500kg, 1 PS663 Bio i 1 pralka do prania skór w wodzie z programatorem elektronicznym, w pełni programowalna. Pamiętam ile miałem roboty po przejściu z polskich past na proszki Henkela. Opracować nowy program prania (bo nie było technologa), dociąć krzywki i zmontować na nowo programatory. Nie było to jakoś szczególnie trudne.
  • #7
    PRL
    Level 39  
    Jak została otwarta granica do Niemiec (nie pamiętam roku) pojechałem do Berlina Zachodniego i nabyłem tam swój pierwszy komputer - Commodore Plus 4.
    Ma on wyprowadzoną szynę danych i adresową na złączu krawędziowym.
    Niedługo później zbudowałem płytkę na 8255 i kabelkami pociągnąłem do pralki, a tam R15, mały programik z grafiką i działało.:)
    Prawie dobrze działało. Wejście czujnika poziomu wody 'skakało', bo nie było podciągnięte do VCC. Po prostu wtedy o tym nie wiedziałem.
  • #8
    qduaty
    Level 11  
    Wawrzyniec wrote:
    Pracowałem kiedyś w pralni wojskowej w Krakowie, w tzw. grupie remontowej jako mechanik, elektryk, elektronik. Było tam 3 stare stalowe 6 nowszych (z nierdzewki) pralnic, każda ok 6m długości i 3m szerokości. Wsad o ile mnie pamięć nie myli to 300kg. Grzanie parowe. Programatory miały też mechaniczne, krzywkowe. Oprócz tego 2 wirówki na 500kg, 1 PS663 Bio i 1 pralka do prania skór w wodzie z programatorem elektronicznym, w pełni programowalna. Pamiętam ile miałem roboty po przejściu z polskich past na proszki Henkela. Opracować nowy program prania (bo nie było technologa), dociąć krzywki i zmontować na nowo programatory. Nie było to jakoś szczególnie trudne.

    Na czym polega opracowanie takiego programu prania?
  • #9
    rosomak19
    Level 21  
    Powiem szczerze ,że miałem pralkę Polar , nie pamiętam modelu ,ale nowocześniejsza niż ta na zdjęciu i była to najlepsza pralka jak do tej pory! Żeby po tylu latach jej rdza nie zeżarła , to pewnie jeszcze bym jej używał . Jedynie co wymieniłem ,to właśnie programator , bo po prostu styki wypaliło po latach częstego użytkowania . Dzisiaj ten elektroniczny szajs z tymi programami ,co to piorą na sucho i w zimnej wodzie to porażka !
  • #10
    Janusz_kk
    Level 32  
    Miałem Dianę nowszą wersję ale w środku się chyba nie różniła, programator taki sam, po roku czyli po gwarancji zmodernizowałem ją i założyłem przekaźniki na grzałkę i na silnik obroty lewo-prawo, czyli na te styki które się najbardziej zużywały. o tych przeróbkach pralka robiła się niezniszczalna,a że miałem ją w kuchni to i rdza była jej niestraszna.
  • #12
    Janusz_kk
    Level 32  
    Pierdoły opowiadasz, był projektowany do kalkulatora i wyprodukowany jako intel 4004.
  • #13
    rosomak19
    Level 21  
    Janusz_kk wrote:
    ,a że miałem ją w kuchni to i rdza była jej niestraszna.

    Toż ja nie trzymałem jej na dworze XD tylko po tylu latach , zaczęła gnić standardowo jak każda pralka przy szufladzie na proszek .
  • #14
    Janusz_kk
    Level 32  
    Generalnie u nas trzyma się pralki w łazience a to im nie służyły. W mojej chyba inaczej była ta szuflada zrobiona bo nie pamiętam żeby mi tam gniła, poszła w spadku dalej i komuś chyba jeszcze służy. Kolejna Zanussi ładowana z góry kupiona w chyba 2005 jeszcze z mechanicznym programatorem służyła mi 14 lat, dwa razy czyściłem styki w programatorze i raz w blokadzie drzwi na bimetalu coś nie kontaktowało. Więc były to pralki prawie wieczne :)
    Zobaczymy jak nowa się spisze z pełną już elektroniką, na razie minęło jej 2 lata.
  • #15
    Zbych034
    Level 38  
    Nie pokazałeś na zdjęciach dźwigienki która zmieniała czas w którym programator przeskakiwał o ząbek. Ciekawe rozwiązanie.
  • #16
    Thunderacer
    Level 17  
    rosomak19 wrote:
    Powiem szczerze ,że miałem pralkę Polar , nie pamiętam modelu ,ale nowocześniejsza niż ta na zdjęciu i była to najlepsza pralka jak do tej pory! Żeby po tylu latach jej rdza nie zeżarła , to pewnie jeszcze bym jej używał . Jedynie co wymieniłem ,to właśnie programator , bo po prostu styki wypaliło po latach częstego użytkowania . Dzisiaj ten elektroniczny szajs z tymi programami ,co to piorą na sucho i w zimnej wodzie to porażka !


    Faktycznie, ta pralka to było dzieło inżynierii. Szczególnie pierwsze wykonania, w których sklejały się styki grzałki, co doprowadzało wodę prawie do wrzenia. Pomijam, że ten cud techniki nie byłby w stanie skutecznie wyprać, nawet przy współczesnych detergentach. Ale przecież "kiedyś to były czasy" i wszystko takie solidne...
  • #17
    E8600
    Level 39  
    Narzekacie, mam podobną pralkę i nadal dział a programator oryginalny od nowości.
    Ciekaw jestem jaka była by awaryjność elektronicznych programatorów w minionych czasach gdy jakość prądu była bardzo licha a instalacje domowe były 2 przewodowe?
    Te programatory były wystarczającą dobre jak na swoje czasy.
  • #18
    niewolno2
    Level 39  
    W swojej PS-ce w perspektywie wielu lat użytkowania wymieniłem praktycznie wszystkie elementy wraz z obudową którą poddałem kompleksowemu malowaniu. Jedyny element który dość długo się trzymał do był zbiornik wraz z przeciwwagą ale na niego też przyszedł czas bo okazało się że tzw. ucho od amortyzatora które było przygrzane do niego zaczęło w tym właśnie miejscu przeciekać pomału i załatwiło mi kilka silników bo nie można było dokładnie namierzyć tego wycieku. Wracając do przeciw wagi to początkowo były one zgrzewana z dwóch wytłoczonych form z blachy następnie zgrzewane a do środka wlewany był rzadki beton który po zastygnięciu tworzył jednolity element. Zbiornik był stalowy pokryty emalią. Pralka na tamte czasy wykonana dość topornie ale działała.
  • #19
    kotbury
    Gantry automation specialist
    Quote:
    Narzekacie, mam podobną pralkę i nadal dział a programator oryginalny od nowości

    Quote:
    Te programatory były wystarczającą dobre jak na swoje czasy.

    Chyba używałeś jej raz na pół roku.....

    W mojej familli była ona używana przez 17 lat (co najmniej raz na tydzien). Pierwsze poleciały amorki bębna - w sumie poszły chyba ze 4 komplety, buda korodował od 5 roku użytkowania, uszczelnienie bębna niezłe - tylko raz wymienione.
    Silnik działa do dziś jako napęd bramy przesuwej :) .

    Rzeczony programator wymieniony był ze 3 razy (a naprawiany... naście razy) - w sumie była to najbardziej awaryjna część pralki. Wycierały się łożyska ośki motorka (to akurat było proste do naprawienia) ale później kolejno padały otwory osi kółek zębatych oraz ośka popychacza zapadki przestawiającej pokrętło o "ząbek" (i wyginała się sama zapadka, tudzież wycierały wewnętrzne ząbki bębna). Na koniec życia każdego programatora praktycznie cały czas trzeba było przy nim siedzieć i co jakiś czas "pomagać" pokrętłem w przeskoku na kolejną funkcję (szczególnie przy rozpoczęciu programu prania zasadniczego - tam na raz przełączane było najwięcej styków i największe opory). Tak, że ten plastikowy rachityczny mechanizm nie był dziełem sztuki mechaniki precyzyjnej... Może "na swoje czasy" i był wystarczająco dobry ale żeby jeszcze łatwo można było kupić nowy a nie polować...
  • #20
    elektronik999
    Level 26  
    E8600 wrote:
    jakość prądu była bardzo licha a instalacje domowe były 2 przewodowe? [/b]


    Tak z czystej ciekawości jaki wpływ ma rozdział PEN na PE i N dla jakości prądu?
  • #21
    Janusz_kk
    Level 32  
    Jak zwykle widać po wypowiedziach że jakość zależała od tego w którym okresie produkcji się ją kupiło. Pierwsze miały błędy nowości (klejące się styki) potem były w miarę ok, a późniejsze to etap oszczędności producenta i te sypały sie najbardziej. A w mojej Dianie faktycznie amorki też wymieniałem bo padły dość szybko, potem już był spokój.
  • #22
    gorki73
    Level 21  
    rosomak19 wrote:
    bo po prostu styki wypaliło po latach częstego użytkowania
    Witaj, pamiętam doskonale tą naszą pierwszą automatyczną pralkę w domu, byłem wtedy gówniarzem. Mój Ojciec inżynier elektryk odciążyły te styki (które włączały grzałkę dużym prądem) na takim dużym przeźroczystym przekaźniku na 240V z okrągłą podstawką, gdzieś go jeszcze mam, jak znajdę to wrzucę zdjęcie. I jeszcze jedna śmieszna rzecz jaką pamiętam; coś zepsuło się w tej pralce i Ojciec nie mógł dostać jakieś części i był zmuszony zamówić "magika", żeby naprawił tą pralkę, to jak gość ją otworzył i jak widział przekaźniki i ładnie poprowadzone przewody zaczął się zastanawiać co to za model Polara :) w końcu razem to naprawiali bo trzeba było tłumaczyć co jest co. Pozdrawiam serdecznie.
  • #23
    Teres5
    Level 19  
    Pół roku temu miałem okazję rozbierać taką pralkę. Stała kilkanascie lat w mieszkaniu - zepsuta. Zostawiłem sobie tylko silnik, wiązke kabli i programator, resztę sprzątneli złomiarze. Pralka ta została wycofana z użycia przez uszkodzony programator. Nie będę tu rozpisywał się: krótko, wykonanie było solidne. Gdyby nie "sterowanie" pralki przez owy nieszczęsny programator pralka służyłaby na pewno długie lata.
  • #24
    Janusz_kk
    Level 32  
    gorki73 wrote:
    Ojciec inżynier elektryk odciążyły te styki (które włączały grzałkę dużym prądem) na takim dużym przeźroczystym przekaźniku na 240V z okrągłą podstawką, gdzieś go jeszcze mam, jak znajdę to wrzucę zdjęcie.

    Nie szukaj :) to był słynny R6. Też takich użyłem, przykręciłem je do blachy czołowej i było słychać jak stukają w rytm zmian kierunku.
  • #25
    Thunderacer
    Level 17  
    Janusz_kk wrote:
    Jak zwykle widać po wypowiedziach że jakość zależała od tego w którym okresie produkcji się ją kupiło. Pierwsze miały błędy nowości (klejące się styki) potem były w miarę ok, a późniejsze to etap oszczędności producenta i te sypały sie najbardziej. A w mojej Dianie faktycznie amorki też wymieniałem bo padły dość szybko, potem już był spokój.


    Z tego co wiem, to była konstrukcja licencyjna, produkowana za granicą kilka lat przed rozpoczęciem produkcji w Polsce. Więc o "błędach nowości" raczej nie było mowy. Natomiast jakość wykonania, to rzeczywiście w PRL była loteria w każdej gałęzi przemysłu poza wojskowym, medycznym i automatyką przemysłową.
  • #26
    E8600
    Level 39  
    kotbury wrote:
    Chyba używałeś jej raz na pół roku.....

    Bez przesady zazwyczaj raz w tygodniu czasem rzadziej czasem częściej. Wymienione już sporo gratów ale programator nadal działa i nie był ani razu naprawiany może dlatego, że mam trafo stację blisko domu lub trafił się z lepszej serii.
    elektronik999 wrote:
    Tak z czystej ciekawości jaki wpływ ma rozdział PEN na PE i N dla jakości prądu?

    Mniejsze zakłócenia, które nie są obojętne dla elektroniki np. współczesnych "komputerowych" pralek z dostępem do internetu. 8-O
  • #27
    misiek1111
    Level 28  
    Janusz_kk wrote:
    gorki73 wrote:
    Ojciec inżynier elektryk odciążyły te styki (które włączały grzałkę dużym prądem) na takim dużym przeźroczystym przekaźniku na 240V z okrągłą podstawką, gdzieś go jeszcze mam, jak znajdę to wrzucę zdjęcie.

    Nie szukaj :) to był słynny R6. Też takich użyłem, przykręciłem je do blachy czołowej i było słychać jak stukają w rytm zmian kierunku.


    A nie R15?
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
  • #28
    gorki73
    Level 21  
    misiek1111 wrote:
    A nie R15?
    na oko to "coś" takiego było, jednak nie obędzie się bez szukania :) lub rozmowy z Tatą... już po rozmowie... Tata potwierdził R15 i na napięcie 220 V, wtedy takie było w naszej sieci, przed przystąpieniem do UE. Ps. W końcu wygrzebałem je :)
    Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland Programator Typ 770 Polar z pralki PS 663 S Bio - Made in Poland
  • #29
    rosomak19
    Level 21  
    Thunderacer wrote:
    Faktycznie, ta pralka to było dzieło inżynierii. Szczególnie pierwsze wykonania, w których sklejały się styki grzałki, co doprowadzało wodę prawie do wrzenia. Pomijam, że ten cud techniki nie byłby w stanie skutecznie wyprać, nawet przy współczesnych detergentach. Ale przecież "kiedyś to były czasy" i wszystko takie solidne...
    Mówiłem ,że nie pamiętam modelu . W mojej takie coś jak sklejanie styków nie występowało . Jedynie co pamiętam ,że po kilkunastu latach użytkowania , programator wysiadł . Z tym niedopieraniem ,to piep...ysz jak potłuczony . Te dzisiejsze dzieła techniki z dostępem do internetu , to dopiero nie dopierają , bo piorą na sucho ,a grzałkę włączają dopiero potem . Bywa tak ,że pranie wręcz śmierdzi. W starych nabierała dużo wody i co najważniejsze , można było sobie samemu temperaturę ustawić i grzałka była odrazu załączana. Tak to było dzieło inżynierii , jak na tamte czasy, gdzie jeszcze ludzie we "franiach " prali .
  • #30
    Thunderacer
    Level 17  
    rosomak19 wrote:
    Z tym niedopieraniem ,to piep...ysz jak potłuczony .


    Jak piszesz o niezawodności tej "pralki", to chyba rzadko praliście. Wówczas faktycznie, niedoprane było bez znaczenia. Warto jednak dodać, że ówczesna polska chemia do prania pozostawiała wiele do życzenia.
    rosomak19 wrote:
    Tak to było dzieło inżynierii , jak na tamte czasy, gdzie jeszcze ludzie we "franiach " prali .


    To prawda, że w porównaniu z Franią był to postęp.

    rosomak19 wrote:
    Te dzisiejsze dzieła techniki z dostępem do internetu , to dopiero nie dopierają , bo piorą na sucho ,a grzałkę włączają dopiero potem . Bywa tak ,że pranie wręcz śmierdzi. W starych nabierała dużo wody i co najważniejsze , można było sobie samemu temperaturę ustawić i grzałka była odrazu załączana.


    Pierniczysz głupoty. Jakie pranie na sucho? Nie wiem jakiej pralki obecnie używasz, ale jak Ci pranie śmierdzi, to albo jedziesz jeszcze na proszku Pollena 2000, albo zakisiłeś bęben.