Trochę racji ma, gdyby rzeczywiście zawór był tylko przy manometrze (nie spotkałem takiego) i dołożył długi wężyk, to w jakimś malutkim silniczku, ze względu na zwiększenie objętości "komory spalania" silnik nie byłby w stanie wytworzyć nominalnego ciśnienia.
Karenz napisał: Po co pieprzycie takie głupoty ?
skoro silnik ma 40cm3 a ma stopień sprężania 10:1 to taka gumowa rurka ogromnie wpływa na wynik bo taki stopień sprężania wyniesie wtedy 3:1
Stopień sprężania w praktyce ma się nijak do ciśnienia sprężania*... stabilny odczyt ciśnienia sprężania uzyskujesz po co najmniej kilku obrotach wału korbowego. Do pomiaru stopnia sprężania silnika służy całkiem inny przyrząd (praktycznie niespotykany). Wielu pseudo-specjalistów niestety nie odróżnia stopnia sprężania od ciśnienia sprężania. Istotnie, w jakieś 50 ccm, objętość rurki adaptera miałaby jakieś znaczenie. Ale pamiętaj, że masz tam dwa zawory - zwrotny na końcu rurki, którą przykładasz/wkręcasz w gniazdo świecy i drugi, spustowy, przy manometrze. Chyba mylisz te dwa zawory i utożsamiasz obecność przycisku upustowego przy manometrze z położeniem zaworu zwrotnego.
* - da się te wielkości powiązać ze sobą w idealnym modelu matematycznym, znając objętości nad tłokiem w GMP i DMP, lub inaczej skok i średnicę tłoka oraz objętość komory spalania, ale rzeczywiste ciśnienie sprężania będzie zawsze niższe od teoretycznego i będzie malało w miarę zużycia silnika, natomiast stopień sprężania pozostanie niezmienny.
Tu masz przykład takiego najtańszego manometru z Allegro (u góry końcówka wężyka do wkręcenia w gniazdo świecy, na dole sztywny adapter, jak widzisz w obu jest zaworek zwrotny):
***
No dobra, obejrzałem Twój filmik i rzeczywiście ten manometr tam pokazany nie nadaje się do małych silników, ale nawet po Chińczykach takiej oszczędności się nie spodziewałem.