Witam,
Mam busa Opel Movano.
Od jakiegoś czasu jak postoi dłużej np. przez noc, to ciężko odpala.
Długo kręci zanim odpali,a jak już odpali to następne rozruchy w ciągu dnia są łatwiejsze. Przejrzałem dużo wpisów na forach internetowych i przyczyn może być wiele. Wykluczyłem akumulator, bo jest w miarę nowy +/- rok.
Znajomy poradził mi jednak przetesować akumulator w warsztacie.
Naładowałem go dzień wcześniej na full.
W warsztacie wykazało,że nadaje się do wymiany, zdolność odpalania (Startleistung) 68%.
Teraz zanim kupię nowy akumulator, chciałbym być pewny, że długie kręcenie przed odpaleniem to jego wina.
Pomyślałem, że podłącze równolegle dwa akumulatory.
Ten rzekomo uszkodzony 12V100Ah i drugi z osobówki 12V75Ah.
W ten sposób napewno uzyskam powyżej 100Ah, które fabrycznie ma mój samochód. I zobaczę czy słabe odpalanie to wina rzeczywiście akumulatora czy trzeba szukać gdzie indziej. Niestety nie ma dostępu do pożyczenia podobnego akumulatora 100Ah sprawnego, a to byłoby najłatwiejsze...
Jak myślicie, czy tym sposobem mogę wykluczyć lub potwierdzić winę akumulatora w słabym odpalaniu auta ?
Czy jest sens podłączenia równolegle dwóch akumulatorów, z których jeden może jest uszkodzony ?
Czekam na Wasze porady i nie bijcie
Mam busa Opel Movano.
Od jakiegoś czasu jak postoi dłużej np. przez noc, to ciężko odpala.
Długo kręci zanim odpali,a jak już odpali to następne rozruchy w ciągu dnia są łatwiejsze. Przejrzałem dużo wpisów na forach internetowych i przyczyn może być wiele. Wykluczyłem akumulator, bo jest w miarę nowy +/- rok.
Znajomy poradził mi jednak przetesować akumulator w warsztacie.
Naładowałem go dzień wcześniej na full.
W warsztacie wykazało,że nadaje się do wymiany, zdolność odpalania (Startleistung) 68%.
Teraz zanim kupię nowy akumulator, chciałbym być pewny, że długie kręcenie przed odpaleniem to jego wina.
Pomyślałem, że podłącze równolegle dwa akumulatory.
Ten rzekomo uszkodzony 12V100Ah i drugi z osobówki 12V75Ah.
W ten sposób napewno uzyskam powyżej 100Ah, które fabrycznie ma mój samochód. I zobaczę czy słabe odpalanie to wina rzeczywiście akumulatora czy trzeba szukać gdzie indziej. Niestety nie ma dostępu do pożyczenia podobnego akumulatora 100Ah sprawnego, a to byłoby najłatwiejsze...
Jak myślicie, czy tym sposobem mogę wykluczyć lub potwierdzić winę akumulatora w słabym odpalaniu auta ?
Czy jest sens podłączenia równolegle dwóch akumulatorów, z których jeden może jest uszkodzony ?
Czekam na Wasze porady i nie bijcie