Hej, mam problem ze swoim Mercem
W203 2.0 benz kompresor 163km
Generalnie nie było z nim większych problemów przez lata. Aż do wczoraj gdzie zgasiłem silnik i już nie odpala. Odpali dosłownie na pół sekundy i gaśnie.
Mam jakiś zwykły tester obd który pokazuje mi błąd drugiej sondy na wydechu.
Pokazał też raz bład P2023 który jak przeczytałem w internecie jest prawdopodobnie od przepływomierza, tylko że ten błąd był sporadyczny i po wykasowaniu się nie pojawił.
Teoretycznie zabrał bym się za tą właśnie sondę ale powstrzymuje mnie kilka spraw..
Mianowicie:
- Auto ma założony gaz 3 letni. I od początku założenia gazu ten właśnie błąd sondy występował i nie było z autem żadnych problemów.
- Z mojego jako takiego doświadczenia widzę że błąd sondy nie powinien wpływać na odpalanie lecz na spalanie czyż nie?
Nie wiem czy to istotnie, po ww. zgaszeniu silnika oczne dziecko bawiło się kluczykiem (mógł spaść) aczkolwiek na drugim kluczyku bez zmian.
Skreślam od razu jakiekolwiek problemy typu świece kable ze względu na to, że jeśli wymuszę przyciskiem od przełączania pb-lpg by odpalił z gazu. To auto pali od strzała jeździ i ma moc. Natomiast nie da się z powrotem przełączyć na benzynę, klikanie przyciskiem nic nie daje. Immobilizer też raczej jest ok bo nie działał by na lpg?
Wykluczam też czujnik położenia wału - bo wtedy też raczej nie działał by na lpg?
Czy macie jakieś pomysły?
W203 2.0 benz kompresor 163km
Generalnie nie było z nim większych problemów przez lata. Aż do wczoraj gdzie zgasiłem silnik i już nie odpala. Odpali dosłownie na pół sekundy i gaśnie.
Mam jakiś zwykły tester obd który pokazuje mi błąd drugiej sondy na wydechu.
Pokazał też raz bład P2023 który jak przeczytałem w internecie jest prawdopodobnie od przepływomierza, tylko że ten błąd był sporadyczny i po wykasowaniu się nie pojawił.
Teoretycznie zabrał bym się za tą właśnie sondę ale powstrzymuje mnie kilka spraw..
Mianowicie:
- Auto ma założony gaz 3 letni. I od początku założenia gazu ten właśnie błąd sondy występował i nie było z autem żadnych problemów.
- Z mojego jako takiego doświadczenia widzę że błąd sondy nie powinien wpływać na odpalanie lecz na spalanie czyż nie?
Nie wiem czy to istotnie, po ww. zgaszeniu silnika oczne dziecko bawiło się kluczykiem (mógł spaść) aczkolwiek na drugim kluczyku bez zmian.
Skreślam od razu jakiekolwiek problemy typu świece kable ze względu na to, że jeśli wymuszę przyciskiem od przełączania pb-lpg by odpalił z gazu. To auto pali od strzała jeździ i ma moc. Natomiast nie da się z powrotem przełączyć na benzynę, klikanie przyciskiem nic nie daje. Immobilizer też raczej jest ok bo nie działał by na lpg?
Wykluczam też czujnik położenia wału - bo wtedy też raczej nie działał by na lpg?
Czy macie jakieś pomysły?