Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.

moonchild 24 Sep 2021 17:05 1152 41
Bosch
  • #1
    moonchild
    Level 14  
    Silnik 903cc OHV - Fiat Panda 45, pierwszej generacji z 1982r.
    Kupiłem jakiś czas temu celem renowacji bo to już rodzyn a jest w db stanie blacharskim więc warto ją przywrócić do pełnej sprawności.

    Pierwsze próby odpalania spełzły na pracy na 2 cylindrach.

    Zdjąłem pokrywkę klawiatury 0 na kilku zaworach wypadły popychacze. Odkręciłem klawiaturę, pozakładałem jak trzeba, ustawiłem luz na zaworach. Odpaliło ładnie, równa praca elegancko.

    Na drugi dzień odpalam zimny silnik i słyszę jeden łoskot... pik pik pik... i znów praca na 2 garach.

    Patrzę.. i znów laski popychaczy powypadały z klawiatury. Więc znów poskładałem i znów ładnie chodzi... na ciepło.

    Wystygło i apiać to samo.


    Minęła zima i wiosna...


    Wziąłem się za silnik w sierpniu.

    Zdjąłem głowicę, dałem do remontu.

    Wszystko cacy zrobione, wymienione 3 zawory które były ponoć lekko zgięte.

    Głowa splanowana, dół od czyszczony z nagaru, pierścionki szczelne itd..

    Założyłem. Ustawiłem luzy. Odpaliłem .. chodzi.. Ładnie chodzi. Jak nówka.

    Popracował silnik kilkadziesiąt minut i poszedłem spać.

    Dziś rano odpalam i chyba wykrakałem. Dwa obroty rozrusznikiem i słyszę... pik pik pik... Nosz Qkiz jasny... !!!

    Zdjąłem pokrywkę i na III cylindrze wypadła laska popychacza na zaworze ssącym.

    Zawór jakby zatarty. Wciśnięty stoi i nie ma siły odbić.

    Co to jest..?? Zatarł się..?

    O co tu chodzi..?

    Człowiek który robił głowicę mówił, że przefrezował prowadnice zaworów ...

    Prawie 4 stówy za tę czapkę wzięli... Do Kościerzyny z Gdańska woziłem bo w Trójmieście chyba się starego nagaru najedli, takie ceny mają.


    Co dalej....????


    Tak to wygląda:
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • Bosch
  • Helpful post
    #2
    tzok
    Moderator of Cars
    ...a co z uszczelniaczami? Ale raczej trzeba bliżej się przyjrzeć zaworom. Czy zawieszający zawór to nie aby "kolega" któregoś z wymienionych? Wiesz w ogóle które były wymienione?
  • #3
    moonchild
    Level 14  
    Hej!

    Dałem facetowi drugą głowicę od CC900. Mam takich kilka w doskonałym stanie ale one nie mają ucha pod aparat zapłonowy i będzie widać, że nie oryginał. Z jednej z tych głowic koleś wyjął potrzebne zawory i wsadził w miejsce tych co były krzywe. Przedtem ponoć przefrezował gniazda zaworowe i same zawory też oraz nieco prowadnice wszystkich zaworów (tak profilaktycznie).
    Byłem przekonany, że wcześniej zawory się zaklejały od starego oleju i masy nagaru która była pod pokrywką i na klawiaturze itd.
    Teraz wszystko to oczyściłem. Klawiatura była rozebrana i przedmuchana.
    Cały silnik zalałem naftą, kilka razy płukanka aż leciała czysta nafta.
    Zawory były szczelne - próba benzynowa pomyślna.
    Tak samo z tłokami - stała nafta całą noc we wszystkich cylindrach i prawie nic nie ściekło.

    Uszczelniacze zaworowe nowe - Elring.
    UPG nowa - oryginał Fiat

    Załamka...

    Po kolei tak to wyglądało:
  • Helpful post
    #4
    mczapski
    Level 39  
    moonchild wrote:
    Zawory były szczelne - próba benzynowa pomyślna.

    A jak jest teraz? Moje pierwsze podejrzenie że jednak zawory spotykają się z tłokami. Rozrząd w porządku?
  • #5
    moonchild
    Level 14  
    Przed założeniem zrobionej czapy robiłem próbę. Kilka dni temu.
    Było wszystko ok.
    Teraz nie wiem bo czapy póki co nie chcę ściągać bo jak ściągnę to kolejne planowanie itp itp.. + kasa kasa kasa...płać.
    W tej chwili wyjąłem popychacz, żeby się nie porąbało coś i silnik pracuje na 3cyl.

    Rozrząd raczej OK. Tu niema co się zrypać bo jest na łańcuchu.
    Nie wyjmowałem silnika z auta bo nie mam podnośnika a od góry się nie da. Warsztaty = daj daj daj.
    Tymczasem będę w stanie wyjechać tym wehikułem z pochyłego podjazdu i wstawić w razie czego do garażu z kanałem (mam) i tam dalej się mordować z wydłubaniem silnika bo zaczynam się zastanawiać czy aby nie przełożyć całego słupka z Marbelli którą mam i która pięknie kręci tylko że zgniła..
    Tyle, że to podwójna robota a nie bardzo mam ochotę na to bo jestem po zawale.
    Poza tym żeby silnik dołem wyjąć to trzeb a rozpinać zawieszenie i potem znów daj daj daj bo geometrię trzeba robić . I kolejne 150...
  • Helpful post
    #6
    tzok
    Moderator of Cars
    moonchild wrote:
    Teraz nie wiem bo czapy póki co nie chcę ściągać bo jak ściągnę to kolejne planowanie itp itp.. + kasa kasa kasa...płać.

    Bez przesady, jak on się nawet porządnie nie zagrzał od czasu złożenia, to w zupełności wystarczy nowa uszczelka, byle odkręcać "z głową".
  • Bosch
  • #7
    moonchild
    Level 14  
    Mówisz..?

    Zastanawiam się czy nie zrobić jeszcze takiej próby by dać głowicę od CC899 _ mam kompletną w stanie idealnym zdjętą kiedyś z prawie nowego silnika który montowałem do 127 z głowicą od 127. Tyle, że nie będzie komina pod aparat zapłonowy. Da się to obejść ale znów kasa kasa kasa bo będzie trzeba do tokarza jechać by dotoczył tulejkę z rantem którą postawię na bloku i docisnę z góry aparatem i mocowaniem op starej głowy. Kiedyś taki myk zrobiłem zakłądając silnik od cc899 do Zastavki 750 i chodziło to cacy.

    Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.
  • Helpful post
    #9
    żałosna udręka
    Level 33  
    Raz spotkałem się z taka akcją. Silnik na zimnym nie miał kompresji. Winny był olej, a dokładnie płyn który go zastępował, bo olejem tego nazywać nie powinno się. Ten niby olej klient sam kupił na giełdzie z beczki. Zawory nie zamykały się. Głowicę jak kolega wyżej napisał spokojnie ściągaj i zakładaj bez planowania, skoro nic nie pojeździła.
  • #10
    moonchild
    Level 14  
    Olej 15W40 Mannol kupowany w specjalnym sklepie. To i tak olej na początek bo docelowo ma być Castrol Classic 20W50.
    Blok raczej OK. Nie jestem w stanie tego zweryfikować bez płyty treserskiej ale przykładałem profesjonalny liniał we wszystkie kierunki i świeciłem latarką i nie widać szczelin. Oczyszczona powierzchnia była.
    Mam niestety dziwne wrażenie, że słabo jest smarowana klawiatura i trzonki zaworowe. Tam jest olej i podczas pracy silnika bez pokrywki z otworków sączy się olej ale właśnie - sączy a nie sika. Nie wiem jak ma być szczerze mówiąc. Ma się sączyć czy pryskać..?
    Czujnik ciśnienia sprawny. Gaśnie zaraz po odpaleniu i włącza się zaraz po zgaszeniu.
    Zastanawiam się jednak czy skoro silnik był zasyfiony nagarem i został przepłukany naftą to czy gdzieś się coś nie przytkało ale raczej stawiałbym na odcinek od pompy oleju do powierzchni bliku bo w głowicy i klawiaturze wszystko jest drożne na 100%.
    Hmm...
  • Helpful post
    #11
    carrot
    Moderator of Cars
    Gdyby był problem ze smarowaniem, to zatarły by się koniki klawiatury a nie zawór, po to są uszczelniacze na trzonkach żeby olej się do nich nie dostawał.
    Tak naprawdę widzę dwie opcje: Pierwsza, to nie dokładnie umyta głowica po docieraniu zaworów i pasta ścierna dostała się do prowadnicy, druga to uszkodzona, żle rozwiercona prowadnica.
    W tym silniku zawory pracują w płaszczyźnie równoległej do tłoków, nawet w przypadku lekkiej kolizji tłok powinien wypchnąć zawór nie krzywiąc go
  • Helpful post
    #13
    mczapski
    Level 39  
    Ja nie miałbym żadnej pewności. Konieczne należy namierzyć przyczynę. Zastanawiam się co to za znaki na denkach tłoka. A może nadmiernie obniżona głowica (frezowanie)? A może niewłaściwe zawory (trzonki, zabezpieczenia)? Mniemam że wałki koła rozrządu w porządku. Ale skoro kolega ma multum wyborów głowic i nawet silników to można działać śmiało.
  • Helpful post
    #14
    kortyleski
    Level 43  
    Zagrzej, zdejmij pokrywę i kręć silnik kluczem obserwując pracę zaworów.
  • Helpful post
    #15
    carrot
    Moderator of Cars
    Nie, ja bym nie ryzykował odpalania z wciśniętym zaworem. Trzeba zdjąć głowicę, rozpiąć zamki na zaworach (wszystkich !) i zobaczyć jak poruszają sie w prowadnicach, wybić ten zakleszczony i zweryfikować co spowodowało awarię (zatarcie czy skrzywienie)
    Przy zdjętej głowicy warto włożyć laski popychaczy do 1 i 4 i zaobserwować kręcąc kluczem czy mijanka następuje dokładnie w gmp, będzie pewność co do rozrządu
  • Helpful post
    #16
    michal_rybka
    Level 32  
    można dać tłok w GMP na tym cylindrze, rozpiąć zapinki, zdjąć sprężynę zaworową, założyć na trzonek ciasny wężyk paliwowy, z drugiej strony w wężyk szpilkę/śrubę z uciętym łbem i to w wiertarkę i tak "dotrzeć" zawór w prowadnicy ruszając też w górę i w dół (można opuścić trochę tłok, byle nie tyle żeby zawór nie wpadł)

    PS: jak buda zdrowa to ja bym zakładał silnik z seja 899 z wtryskiem i kompem i wiązką i było by super i niezawodne

    nie trzeba mieć kanału, mi w CC/SC zajmuje jeden dzień samemu nie śpiesząc się wyjęcie silnika i go włożenie, w CC/SC można wyjąć silnik bez skrzyni więc i bez rozbierania zawieszenia, na podnośnikach z korbką takich do wymiany kół

    Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.

    PS2: ja ze 3 miesiące jeździłem Cieniasem na 3 cylindrach :) bo mi się zawór wypalił na jednym to też wyjąłem laski popychaczy żeby mniej palił, a że to zima była to nie chciało mi się wymieniać silnika ;) na śniegu ;)
  • #17
    moonchild
    Level 14  
    Muszę jakoś wydłubać silnik bez skrzyni. Nie mam ochoty rozpinać zawieszenia bo w tym aucie to od razu ciągnie za sobą konieczność geometrii a to = daj daj daj !
    Jeśli się uda wyjąć silnik to go wyjmę i dam od CC ale nie na wtrysku bo choć to wygodne to niestety mocno spsuje oryginalność auta a ta Panda jest już zabytkiem bo ma zaraz 40 lat !

    Poza tym...

    Dziś zdjąłem tę głowicę i oto co ujrzałem:

    Nadmienię, że silnik pracował może 20 - 30 minut po pierwszym złożeniu i potem kilka minut z tym wyjętym popychaczem.

    Na tłokach jest tłusta, gęsta jak smoła maź. Wygląda jak tężejący miód albo żywica z sosny. Lepi się do palca i ciężko ją zetrzeć z tłoków.
    Olej był nowy, silnik wypłukany naftą.

    Co to jest..?? To ten syf zakleja prowadnice zaworów w głowicy, jestem przekonany!


    Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra. Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.




    Głowica zaś wygląda tak:

    Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra. Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra. Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra. Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.


    I uszczelka... :

    Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra. Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.




    I co o tym sądzicie..?


    Plan mam taki, że dam dół od CC ale będę musiał go rozebrać, zdjąć pompę oleju i wymienić wałek napędu pompy na taki z wieloklinem pop aparat zapłonowy (899cc ma wałek bez tego wieloklinu) i dać albo czapkę od CC ale z dorobionym kominkiem pod rozdzielacz zapłonu albo głowicę tę od Pandy starego typu. Oczywiście z normalną klawiaturą i pokrywą pod linki do gaźnika itp.


    Mam też silnik z starszego CC - 903cc a zapłonem Digiplex II z dwiema cewkami, pod gaźnik i bez komputera jeszcze ale to ostateczność.
  • #18
    michal_rybka
    Level 32  
    daj z digiplexem, to aby pare kabli, nikt nie pozna, ten aparat zapłonowy to beznadzieja jest
    Cienias nawet na gaźniku chodzi przyzwoicie z tym zapłonem elektronicznym
    a na aparacie to ciągle wypadanie zapłonów i wogóle tak beznadziejna kultura (a w zasadzie brak kultury) pracy że daj spokój, wiem, bo miałem taką "Mirabelkę" na aparacie zapłonowym, beznadzieja

    a które zawory się zacinają? ssące czy wydechowe?
    może olej to jakiś syfilis? co tam nalałeś?
  • #19
    moonchild
    Level 14  
    Jeden ssący na 3 cylindrze.
    Wcześniej 3 ssące.
    Zawsze schemat był ten sam. Na ciepło chodziło po ostygnięciu silnika już popychacze wpadały i zawory się klinowały.
    Głowa zrobiona na cyc. Dzwoniłem do tego zakładu. Poprawią to w ramach gwarancji. Mają bdb opinie.
    Stawiam na wadliwy dół.

    Co do Digiplexa... I tak i nie. Mam cały ten system wyjęty z jakiegoś CC. Kiedyśnawet zamontowałem go w Zastavie 750 i chodził ładnie ale byl jakiś taki mułowaty.
    Marbella ma kiepski aparat zapłonu. Bez przyspieszacza. Ja stosuje aparaty Ducellier on Uno 900 albo Magneti Marelli z UFO. Można w nich także zabudować flaki z aparatu od Uno Fire i tym samym mieć zapłon elektroniczny w aparacie.
    Po prostu w miejsce platynek zakłada się Hallotron i moduł na obudowę - jak w Uno z monowtryskiem Bosch MonoJetronic. Hula i wygląda oryginalnie.
    Generalnie lubię te aparaty zapłonu bo dają pewne możliwości korekcji czego w IAW, Digiplex ani Bosch nie znajdziesz. No i jak padnie to pozamiatane.
    Grunt to dobry rozdzielacz.

    Też mam Marbellkę i zgadzam się ze chodzi to tak sobie, choć całkiem równiutko mimo LPG.


    Na foto Zastava 750 z Digiplexem.

    Fiat Panda I 45 903cc - Zatarty(?) zawór ssący III cylindra.
  • #20
    carrot
    Moderator of Cars
    Na denkach tłoków są ślady po kolizji zaworów ssących czy fabryczne podfrezowania ?
    Jak masz inną głowicę pod ręką, to zmierz suwmiarką jej wysokość i porównaj z tą zdjętą
  • #21
    moonchild
    Level 14  
    Ne umiem powiedzieć. Ktoś wyżej pisał, że tam nie ma możliwości takiej kolizji bo zawory są równoległe do płaszczyzny denka tłoka.
    W ogóle te tłoki jakieś dziwne są. Mam nowe oryginalne i inaczej wyglądają.
    Mają strzałki i cyfry nabite. A te jakby ktoś sam robił. Może to jakieś polskie rzemiosło...?

    Ciekawe, że ślady są tylko po zaworach ssących..!?

    Głowicę zmierzę.
  • #22
    michal_rybka
    Level 32  
    ok w małej Zastawce to digiplex wygląda dziwnie, ale w Pandzie to już nic nietypowego :)

    ślady po zaworach ssących są na tłokach widać że świeże, można by w sumie dremelkiem podfrezować tłoki w tych miejscach albo wyfrezować głębiej gniazda zaworowe żeby zawory ssące się głębiej chowały.
    Głowica pewnie przez tyle lat była już ze 20 razy planowana i nie wiadomo jak mocno, to i już za blisko są zawory, tak czy inaczej tutaj jest raczej przyczyna, może jak by zdobyć grubszą UPG, ale pewnie niema...

    ja mam z dawnych czasów ze 2 nowe rozrządy włoskie do tych silników (koła i łańcuchy z ząbkami w wersji bez napinacza) jak coś :)

    Mirabelka pewnie właśnie dlatego lepiej pracuje, że ma LPG, już dawno zauważyłem, że te stare gaźnikowe silniki lepiej pracują na gazie niż na benzynie, tzn gładziej i płynniej, ale za to z mniejszą mocą

    jak mówisz, że mulasty na digiplexie to pewnie wałek rozrządu jest nieco inny do digiplexa, tak jak w maluchu z nanoplexem
  • #23
    moonchild
    Level 14  
    Chyba każdy silnik spalinowy na LPG pracuje jakby bardziej miękko. Mam podtlenek butanu w Pandzie z silnikiem 1,2SPI (swap z Punto I) i na nim ten silnik pracuje wręcz aksamitnie a jest tam tylko II generacja Landirenzo LC01 (są na elektrodzie moje posty na ten temat bo borykałem się z nierówną pracą silnika 999fire i stąd swap)
    Marbelka także na LPG pięknie chodzi choć ma rozklekotany gaźnik z luzami na osi przepustnicy.
    Na benie też ładnie pracuje ale już bardziej szorstko.

    Nie będę tam już nic frezować w tych tłokach. W każdym razie nie teraz.
    Jesień idzie a wraz z nią mogą pojawić się mrozki. W Gdańsku natychmiast walą tony kwaśnej soli na jezdnie więc muszę się streszczać z uruchomieniem autka żeby zdążyć przed solą wywieźć je do Pruszcza do hali na sen zimowy.
    Dziś już zwiozłem silniczek 899cc od Cinquecento. Stan chyba dobry, Kompresja OK. Trochę zasyfiony nagarem ale łatwym do zmycia.
    Kupiłem już pompkę elektryczną bo nie chce mi się zakładać mechanicznej - nie mam tej mimośrodowej tulejki do jej napędu i popychacza. Będzie na elektrycznej dedykowanej do gaźników działać. Trudno. Schowam ją i tyle.
    W weekend sobie podłubię. Wymienię wałek napędu pompy oleju na ten z wieloklinem pod aparat zapłonu, wybiję zaślepkę i zostawię chyba oryginalną głowicę od cc - nie chce mi się wydawać kasy na planowanie. Pod aparat dotoczę tulejkę (kominek) i będzie grać. Tak, żeby nie ściągać czapy. Powinno grać.


    Co do pomiarów głowicy.

    Głowica ta stara z zatartym zaworem ma 70.01 mm wysokości.
    Głowica od CC, niemal nowa, nigdy nie planowana ma 70.50mm

    Jest zatem różnica 0,50mm ! Czy to może mieć aż takie znaczenie..?
    Widywałem bardziej splanowane ale fakt że w silnikach Zastavki 750.

    Grubsza UPG to nie problem. Są takowe na alledrogo. Grosze to kosztuje. Poza tym mam w Gdańsku firmę dorabiającą uszczelki wszelkie a także Bimet. Tam mają co dusza zapragnie.


    Wracając do tego nieszczęsnego silnika. Stawiam na wadę dołu. NI podobają mi się te tłoki. Mam wrażenie, że ktoś coś dłubał i mu nie wyszło. Te tłoki są jakieś dziwne. Może ktoś pasował od jakiejś sprężarki czy motocykla... ? Kto to wie...
    Wszak z jakiegoś powodu taki rodzynek został na złom odstawiony.
  • #25
    michal_rybka
    Level 32  
    masz już ściągniętą głowicę to ściągnij miskę i odkręć stopkę korbowodu i wyjmij tłok, zobaczymy co to takiego, roboty to już aby z pół godziny i to lekkiej.

    Może ktoś coś pomieszał bo mu się przytarło i założył np wał od 899 do korbowodów 903 lub na odwrót?

    zdaje się też, że grubsza o jakieś 1.5mm uszczelka powinna załatwić sprawę, nie jest to droga ani pracochłonna próba :)
  • #27
    4jerry
    Level 26  
    Ja bym sprawdził co jest w zbiorniku paliwa. Skoro zalepiają się ssące zawory, to paliwo może być przyczyną. Może być jakis syf w zbiorniku i z paliwem się to dostaje nad tłoki.
  • #29
    michal_rybka
    Level 32  
    gaźnik by się odrazu zalepił (zawias pływaka, zaworek iglicowy) jak by to było takie lepiące paliwo
  • #30
    moonchild
    Level 14  
    Przed chwilką byłem przy pandzie.
    Ten bursztynowy syf z tłoków jest szklisty i zachowuje się jak twardniejący pokost albo żywica.
    Ciężko to już zdrapać..! Rozpuszcza się pod wpływem nafty lub ekstrakcyjnej.

    Co to może być..?

    Dodano po 7 [minuty]:

    Wyciągać zbiornik i myć...?? Ale czym...?? Ten zbiornik ma zaraz 40 lat. Jest jeszcze szczelny. Jak się rozszczelni to pozamiatane bo do tych aut nic nie pasuje. Nowy taki jest niedostępny a jeśli się trafi na Ebayu to kosztuje ze 300 euro... a gdzie jeszcze wysyłka... ;-(

    Zaczynają się schody....

    Teraz znów się robi kłopot z tą tuleją pod aparat zapłonowy. Trzeba toczyć... a to znów daj daj daj...

    Wtrysk SPI od SC by ułatwił sprawę ale nie mam wiązki. Na alledrogo znów kasa... Mam wiązki od BOSCH SPI monojetronic i to z Pandy ale nie przypuszczam by ten system obsłużył silnik 899 OHV. Najmniejszy z tym wtryskiem był 999FIRE.

    Trzeba zatem kombinować z IAW 6F. ale to znów ciągnie kolejny problem bo trzeba przerobić wydech żeby było gniazdo pod lambdę, że o samej lambdzie nie wspomnę. Nowa ori kosztuje jak za zboże...!

    Mam komputer 6F.SH od Pandy ale od silnika 999Fire. Musiałbym tylko dokupić gdzieś wiązkę z SC CC pod silnik 899cc.

    Może ktoś ma za flaszkę..?