Witam.
Zostałem zmuszony do sklejenie dętki do hulajnogi. Dętka jaka jest każdy kto używa wie, jak się klei - każdy wie, że tego się nie klei. Kupuje się nową, koszt 21 PLN i radość trwa. Albo daje się do zrobienia koło i od 70 do 130 PLN. Radość też jest.
Akurat miałem kilka dętek i postanowiłem skleić coby nie leżały niepotrzebnie. Dziura zidentyfikowana, dętka oczyszczona, miejsce przetarte papierem ściernym. Łatka posmarowana klejem, odczekane i przyklejone. Po tym przydusiłem obciążeniem i na drugi dzień zadowolony jestem z efektów. Oto one.
Jak widać na załączonym obrazku wysokiej jakości klej, po przesmarowaniu chińskich łatek jednej z wiodących firm spowodował samoczynne zwulkanizowanie przebitej dętki. Zastosowana łatka, zgodnie ze swoim przeznaczeniem zabezpieczyła ścisk przed pobrudzeniem klejem. Po ponad 24 godzinach bezproblemowo dało się ją usunąć. Widać postęp na miarę 21 wieku, ponieważ dawniej takie łatki nie chciały odchodzić od klejonej dętki.
Niestety, ja jestem tradycjonalistą i nie akceptuje nowoczesnego klejenia dętek. Dla mnie miejsce po dziurze musi mieć naklejkę. Wobec tego firmie Patek i nowoczesnym łatkom wiodących firm chińskich mówię zdecydowane nie i szukam rodzimego butaprenu i gumy z dętek, które umożliwią mi powrót do tradycji naszego ukochanego PRL.
Zostałem zmuszony do sklejenie dętki do hulajnogi. Dętka jaka jest każdy kto używa wie, jak się klei - każdy wie, że tego się nie klei. Kupuje się nową, koszt 21 PLN i radość trwa. Albo daje się do zrobienia koło i od 70 do 130 PLN. Radość też jest.
Akurat miałem kilka dętek i postanowiłem skleić coby nie leżały niepotrzebnie. Dziura zidentyfikowana, dętka oczyszczona, miejsce przetarte papierem ściernym. Łatka posmarowana klejem, odczekane i przyklejone. Po tym przydusiłem obciążeniem i na drugi dzień zadowolony jestem z efektów. Oto one.
Jak widać na załączonym obrazku wysokiej jakości klej, po przesmarowaniu chińskich łatek jednej z wiodących firm spowodował samoczynne zwulkanizowanie przebitej dętki. Zastosowana łatka, zgodnie ze swoim przeznaczeniem zabezpieczyła ścisk przed pobrudzeniem klejem. Po ponad 24 godzinach bezproblemowo dało się ją usunąć. Widać postęp na miarę 21 wieku, ponieważ dawniej takie łatki nie chciały odchodzić od klejonej dętki.
Niestety, ja jestem tradycjonalistą i nie akceptuje nowoczesnego klejenia dętek. Dla mnie miejsce po dziurze musi mieć naklejkę. Wobec tego firmie Patek i nowoczesnym łatkom wiodących firm chińskich mówię zdecydowane nie i szukam rodzimego butaprenu i gumy z dętek, które umożliwią mi powrót do tradycji naszego ukochanego PRL.