Prezentowałem już kilka różnych odtwarzaczy Bluetooth audio, ten który dziś opiszę jest chyba najbardziej minimalistyczną wersją. W przeciwieństwie to innych ma w bardziej sensowny sposób rozmieszczone gniazda i najprawdopodobniej da się go wbudować do jakichś słuchawek. Moduł został wyposażony we wzmacniacz mocy stereo zbudowany na dość ciekawych układach NS4165B które mogą pracować zarówno w klasie D jak i AB (przełączalne). Za transmisję i dekodowanie BT Audio odpowiada AS21BP02146-55F4. Dodano też proste ładowanie ogniwa Li-Ion w postaci portu Micro USB. Moduł ten za kilka złote można nabyć na znanym portalu. Sprawdźmy zatem cóż takiego nam oferuje
.
Moduł standardowo jest zapakowany w torebkę antystatyczną;
W zestawie otrzymujemy również komplet przewodów;
Przewody są zakończone odpowiednimi wtyczkami JST co zabezpiecza przed wetknięciem np. zasilania na wyjście wzmacniacza
. Moduł ma niewielkie wymiary wynoszące około 40x20mm i wysokość ~10mm. Jak wspomniałem minimalistyczne wykonanie może ułatwić zabudowę w docelowym miejscu. PCB schludne, bez żadnych wodotrysków a jedynym elementem do komunikacji z użytkownikiem jest dioda LED w kolorze niebieskim sygnalizująca pracę oraz połączenie BT;
Moduł zgłasza się zgodnie z nazwą;
Po włączeniu zasilania LED miga szybko a po nawiązaniu połączenia i sparowaniu zaczyna świecić ciągle, po włączeniu odtwarzania w telefonie wolno mruga. Prąd pobierany z baterii ogniw 1S2P 18650 (z jakiegoś pakietu od laptopa mi zostały) to 15mA a po nawiązaniu połączenia około 25mA. Średni prąd przy wysterowaniu na maksimum i 4 omowych głośnikach wahał się blisko 200mA. Przy podłączeniu USB prąd ładowania sięgał 200mA;
Do pomiaru prądu multimetr został połączony szeregowo z baterią, w trakcie odtwarzania podłączenie do portu USB powoduje włączenie pauzy w odtwarzaczu a sam moduł jest wykrywany przez system jako pamięć masowa;
Oraz, co bardzo mnie zaskoczyło a w pierwszej chwili nie zauważyłem także jako zewnętrzna karta dźwiękowa;
VLC Player widzi ją jako głośniki USB i można normalnie korzystać (wiem, wiem trochę dużo tych urządzeń audio mam a i to nie wszystkie
);
Odsłuch przeprowadzałem na moich niewielkich warsztatowych zestawach głośnikowych Philips'a o mocy około 30W RMS i mimo niewielkiej mocy brzmienie jest bardzo przyzwoite. Być może jest to zasługa NS4165B którego nota katalogowa jest dostępna niestety tylko w języku "z domkami i krzaczkami", można jedynie zrobić wstępne rozeznanie;
Oraz spojrzeć na blokowy schemat wewnętrzny;
Ładowanie ogniwa LI-Ion jest przeprowadzane bez jakiejkolwiek kontroli a jedynym ogranicznikiem prądu jest rezystor 0,39Ω oraz dioda SS24.
Ogólnie moduł dość fajny i mimo niewielkiej mocy na pewno się przyda, możemy po zabudowaniu do słuchawek używać jako "słuchawki USB" lub Bluetooth ewentualnie głośniki USB/Bluetooth. Choć sposób ładowania bardzo mi się nie podoba to nic nie stoi na przeszkodzie użyć dodatkowo modułu ładowarki opartej o np. TP4056 jak zrobiono to tu. Sprawę komplikuje nieco fakt że wtedy będziemy mieć dwa gniazda Micro USB, jedno do ładowania a drugie w razie użycia jako karty dźwiękowej USB.
Moduł standardowo jest zapakowany w torebkę antystatyczną;
W zestawie otrzymujemy również komplet przewodów;
Przewody są zakończone odpowiednimi wtyczkami JST co zabezpiecza przed wetknięciem np. zasilania na wyjście wzmacniacza
Moduł zgłasza się zgodnie z nazwą;
Po włączeniu zasilania LED miga szybko a po nawiązaniu połączenia i sparowaniu zaczyna świecić ciągle, po włączeniu odtwarzania w telefonie wolno mruga. Prąd pobierany z baterii ogniw 1S2P 18650 (z jakiegoś pakietu od laptopa mi zostały) to 15mA a po nawiązaniu połączenia około 25mA. Średni prąd przy wysterowaniu na maksimum i 4 omowych głośnikach wahał się blisko 200mA. Przy podłączeniu USB prąd ładowania sięgał 200mA;
Do pomiaru prądu multimetr został połączony szeregowo z baterią, w trakcie odtwarzania podłączenie do portu USB powoduje włączenie pauzy w odtwarzaczu a sam moduł jest wykrywany przez system jako pamięć masowa;
Oraz, co bardzo mnie zaskoczyło a w pierwszej chwili nie zauważyłem także jako zewnętrzna karta dźwiękowa;
VLC Player widzi ją jako głośniki USB i można normalnie korzystać (wiem, wiem trochę dużo tych urządzeń audio mam a i to nie wszystkie
Odsłuch przeprowadzałem na moich niewielkich warsztatowych zestawach głośnikowych Philips'a o mocy około 30W RMS i mimo niewielkiej mocy brzmienie jest bardzo przyzwoite. Być może jest to zasługa NS4165B którego nota katalogowa jest dostępna niestety tylko w języku "z domkami i krzaczkami", można jedynie zrobić wstępne rozeznanie;
Oraz spojrzeć na blokowy schemat wewnętrzny;
Ładowanie ogniwa LI-Ion jest przeprowadzane bez jakiejkolwiek kontroli a jedynym ogranicznikiem prądu jest rezystor 0,39Ω oraz dioda SS24.
Ogólnie moduł dość fajny i mimo niewielkiej mocy na pewno się przyda, możemy po zabudowaniu do słuchawek używać jako "słuchawki USB" lub Bluetooth ewentualnie głośniki USB/Bluetooth. Choć sposób ładowania bardzo mi się nie podoba to nic nie stoi na przeszkodzie użyć dodatkowo modułu ładowarki opartej o np. TP4056 jak zrobiono to tu. Sprawę komplikuje nieco fakt że wtedy będziemy mieć dwa gniazda Micro USB, jedno do ładowania a drugie w razie użycia jako karty dźwiękowej USB.
Fajne? Ranking DIY
