Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08

SylwekK 03 Oct 2021 18:30 2640 4
IGE-XAO
  • Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08
    Trochę ostatnio mało tematów DIY to podzielę się nowym projekcikiem :)
    Jakiś czas temu kupiłem u chińczyka jak mi się wydawało fajną (wtedy jeszcze nie znałem jej wad, bo nie było żadnych recenzji) lampkę do kamery Viltrox RB08. Lampka z własnym zasilaniem, lekka, z regulacją mocy i przede wszystkim z regulacją odcienia zimny/ciepły co przy filmowaniu ma niebagatelne znaczenie. Początkowo prawie wszystko było ok. "Prawie", bo okazało się że załączenie świecenia trwało 5s(!) od momentu wcisku guzika - 2s przytrzymać, po których na 3s pokazywało się logo na wyświetlaczu i dopiero jak ono znikło i pokazały się parametry (moc, barwa) nastała jasność. Chyba każdy przyzna, że w pracy kamerzysty gdzie każda sekunda często ma znaczenie, bo czasem coś się spontanicznie dzieje co trzeba uwiecznić, takie załączanie wskazuje na co najmniej programistę (przepraszam) idiotę albo po prostu głupi żart producenta...
    Jednak gwoździa do trumny przybiły przyciski, które padły dosłownie po kilku użyciach lampki mimo obchodzenia się z nią jak z jajkiem. Decyzja podjęta natychmiast - rozebrać (o tym później) i naprawić, jednak gdy ujrzałem owe przyciski to zapłakałem... gorszego szajsu już się chyba tam nie dało wstawić - beznadziejne delikatne kątowe słicze, które po prostu musiały popękać. Nawet nie szukałem zamienników. Popatrzyłem tylko jeszcze przez chwilę co na płytce i już wiedziałem, że bebechy do wywalenia. Procesor STM, o którym nie mam pojęcia w połączeniu z brakiem schematu ułatwił podjęcie decyzji. Dodam, że bebechy wyleciały łącznie z baterią, którą zadrapałem podczas otwierania obudowy i spuchła podwajając swoją grubość (najbardziej mi jej szkoda). Obudowa była skręcona i czymś podklejona, ale w miejscu śrubek wtopiono magnesy do dyfuzora i niestety nijak się do nich dobrać nie można było. Co zostało...? - śliczny panel z diodami na aluminiowej podstawie i sama obudowa, którą dało się zamknąć i wygląda w sumie ok.

    Tak wygląda oryginalna elektronika
    Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08

    Teraz zadaniem było dorobić zasilanie z aku 3,8V, które pociągnie ten wspomniany panel diod LED dwukolorowych o temperaturze 2500K oraz 8500K.
    Diod jest 24 podwójnych połączonych po dwie w szeregu (12 szeregowych łańcuchów) na kanał. Prąd diody 60mA, napięcie łańcucha 6V. Wychodzi 720mA na jeden kolor czyli 1440mA musi wydać przetwornica. Teoretycznie. Żeby nie mordować led poganiam ich prądem około 650mA na kanał i to spokojnie wystarczy. Doświadczenie już nie raz pokazało, że zmiany światła w stosunku do sporego wzrostu prądu w górnej granicy są niewielkie i nie ma się o co bić.

    Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08

    Jako napędzacz przetwornicy użyty jest jeden z kanałów PWM działający w trybie 8bit. Właściwie to on odwala całą robotę związaną z regulacją jasności. Do regulacji barwy użyłem kolejnych dwóch kanałów również w trybie 8bit. Wszelkie proporcje wynikające z podawaniem mocy na led i zarządzanie barwą załatwiają już proste algorytmy - wszystko jest wyliczane w czasie rzeczywistym, no za wyjątkiem dodatkowej tablicy gamma dla dobrania odpowiedniej jasności i liniowości regulacji.
    Dziwić może brak pomiaru prądu w obwodzie wyjściowym. Oczywiście początkowo był badany, ale miałem zbyt duże zakłócenia (w końcu na diody stosunkowo duży prąd idzie - około 1,3A) i zdarzało się mruganie co mnie bardzo irytowało i właściwie było niedopuszczalne w tym wypadku. Kombinowanie z filtrem, uśrednianiem, itd. też niewiele pomogło. Stwierdziłem, że po prostu podam bezpośrednio napięcie (na diodach spadło do 6V) i będę regulował wypełnienie klucza przetwornicy, a wartość maksymalną prądu dobrałem z amperomierzem w obwodzie LED aby ich nie usmażyć. Teraz już było z górki i bez problemów :) Pozostałe stopnie mocy dobierałem wizualnie, aby odstęp między nimi był jakiś sensowny i praktyczny.
    Kolejnym bardzo ważnym elementem w takim podejściu była automatyczna kalibracja mocy w stosunku do rozładowywania się akumulatora. Przetwornica co prawda pracuje od około 2,5V (może nawet ciut mniej), ale prąd wyjściowy jest bardzo zależny od zmian tego napięcia dlatego zmierzone napięcie na zaciskach zasilania jest uwzględniane w dobieraniu mocy (też prosty wzorek). Parametry dobrałem tak aby w zakresie 3-4,2V nie było widać różnicy w jasności i działa to doskonale. Przy około 2,9V załącza się wewnętrzne odliczanie 20s, poziom jasności spada na najniższy (nie da się go ręcznie rozjaśnić) i led kontrolny od wskaźnika napięcia zaczyna charakterystycznie migać coraz szybciej - nie da się nie zauważyć :) po czym lampka automatycznie się wyłącza aby chronić aku. Przy testach po pełnym naładowaniu rozpoczynając na maksymalnej mocy świeciła 50 minut w tym na max (pobór z aku - 1,5A) około 20min po czym przeskoczyła automatycznie o poziom niżej (około 1A - badane jest napięcie aku aby go nie zamordować za szybko). Tak naprawdę jasność na poziomie 3 (z pięciu dostępnych) jest w praktyce jak dla mnie w pełni wystarczająca (około 0,8A) i powinna lampka te 1,5h świecić. Dwa wyższe poziomy to już naprawdę na awaryjne mocne doświetlenie.
    Słowo o ładowaniu - standardowa aplikacja układu TP4056 ustawiona na nieco ponad 0,5A (rezystor 2,2k) żeby mi się piekarnik nie robił w środku obudowy :) Czas ładowania nie jest dla mnie istotny i te 3.5h mi nie przeszkadza tym bardziej, że w praktyce nie miałem potrzeby korzystać z lampki dłużej niż 15-20 minut.
    Po uśpieniu układ pobiera około 10uA (dzielnik rezystorowy od pomiaru napięcia), pobierał by mniej niż 1uA, ale przy testach wywaliłem tranzystor odcinający (ten w minusie) i stwierdziłem, że taki pobór prądu mi nie przeszkadza i nawet nie używana lampka może dwa lata leżeć (co raczej nie realne w praktyce :) )
    Program (nie udostępniam) napisany w C, a procek to Atmega88.
    Przyciski jakich użyłem to najzwyklejsze słicze jakie poniewierają się w szufladzie każdego elektronika. W razie uszkodzenia wymiana groszowa.

    Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08 Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08 Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08 Modyfikacja (drastyczna) lampki Viltrox RB08

    Finalnie układ działa rewelacyjnie zgodnie z wszystkimi moimi założeniami, a w sumie nawet lepiej niż oryginał jeśli chodzi o zmiany barwy (regulacja jest bardziej płynna i liniowa). Na baterii (nowej) z telefonu 2200mAh przy pełnej mocy świeci około 20 minut, po czym o jeden stopnień jasności (z pięciu możliwych) spada i dalej świeci do łącznie około 50 minut. W okienku po wyświetlaczu oprócz diody stanu napięcia są tam też diody sygnalizacyjne od ładowarki na TP.

    I jeszcze dwuminutowy filmik z etapów pracy nad elektroniką i działania lampki

    Cool! Ranking DIY
    Can you write similar article? Send message to me and you will get SD card 64GB.
    About Author
    SylwekK
    Level 31  
    Offline 
    Tu można zajrzeć www.sylwekkuna.com
    SylwekK wrote 2540 posts with rating 2382, helped 81 times. Live in city Lipsko. Been with us since 2007 year.
  • IGE-XAO
  • IGE-XAO
  • #4
    pier
    Level 23  
    Fajnie że ci się chciało lecz ogólnie rzecz biorąc trochę druciarstwo wyszło. Porównując do innych Twoich konstrukcji dziwi że nie Zrobiłeś jak w oryginale z wyświetlaczem tak aby nikt się nie gapnął że to w ogóle było dłubane.
    O akumulator nie musisz się aż tak martwić, ma on wbudowany BMS.
  • #5
    SylwekK
    Level 31  
    Hehe, bebechy może nie wyglądają za pięknie, ale to pewnie przez te kabelki. Dla ułatwienia zrobiłem pady od przycisków niedaleko procka i świadomie zdublowałem z ISP od programowania (po lewej nawet widać piny na kabelku schowane pod płytkę). Przy produkcji jednostkowej takie rozwiązanie mi wystarczy. Do masówki płytka była by dwustronna i troszkę inaczej zaplanowana (zintegrowana z przyciskami) i z jakimś złączem do programatora.
    Nie chciałem wyświetlacza (choć przeszło mi to przez myśl). Pierwszy powód to prostsza jednostronna płytka, drugi to do niczego mi tak naprawdę niepotrzebny. Zawsze ustawiłem barwę na oko pod konkretne warunki, a nie pod numer na oled. Trzeci powód to dużo prostsze oprogramowanie, a ja lubię prostotę, bo jest bardziej niezawodna :)