Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kocioł Defro Komfort Eko 12kW - czy montować dodatkowe czujniki temperatury

piotrek1313 05 Oct 2021 22:57 657 10
  • #1
    piotrek1313
    Level 17  
    Witam,
    Jestem nowym użytkownikiem kotła Defro Komfort Eko 12kW. Kocioł jest 5 letni, nabyty "w pakiecie" z domem. Sterownik Tech K1Pv4. Uruchomiony 2 tygodnie temu i jak już się trochę podszkoliłem i poustawiałem to wydaje mi się pracuje w porządku. Co prawda wchodzi często w nadzór, ale przy temperaturach w ostatnim czasie to chyba nic dziwnego bo mało co odbierało z niego ciepło. Niemniej idzie pomału zima i zastanawiam się ile by dało zamontowanie czujnika temperatury zewnętrznej do pogodynki, bo takowego nie ma. To samo tyczy się czujnika temperatury na powrocie - gdzie i czy w ogóle go montować. Układ ma zawór 4-drożny, który coś tam miesza cały czas ( :) ) więc chyba robi robotę. Temperaturę kotła mam ustawioną póki co na 60 stopni i ta waha się cały czas między 58 a 68 stopni, natomiast na wskaźniku temperatury na kotle jest cały czas 70-74 stopnie, "temperatura zaworu" zadana 45 i wokół tego oscyluje. Także nie wiem czy coś motać w tym temacie czy zostawić jak jest ok i ewentualnie martwić się jak zmienią się warunki zewnętrzne i kocioł zacznie pracować z pełną mocą i wtedy poobserwować? Generalnie jestem z tych co dmuchają na zimne więc wolałbym być przygotowany zawczasu :)
    Pozdrawiam.
  • Helpful post
    #2
    gersik
    Level 33  
    Jeśli masz termostaty na grzejnikach to bez czujnika zewnętrznego się obejdzie. Natomiast czujnik temp. powrotu powinieneś mieć zamontowany aby wiedzieć czy owa temp. nie jest za niska.
  • #3
    piotrek1313
    Level 17  
    gersik wrote:
    Jeśli masz termostaty na grzejnikach to bez czujnika zewnętrznego się obejdzie. Natomiast czujnik temp. powrotu powinieneś mieć zamontowany aby wiedzieć czy owa temp. nie jest za niska.
    Termostaty są, wszystko wydaje się działać w porządku. Tylko zastanawiałem się na ile montaż pogodynki wpłynie na stabilność pracy kotła bo może by wyszło na plus. Koszt chyba znikomy a nie musiałbym nic grzebać po ustawieniu krzywej grzewczej (a przynajmniej tak mi się wydaje - temperatura zaworu jest chwilowo 45 stopni, ale zakładam, że jak będzie chłodniej to będę musiał ją podnieść, dobrze myślę? )
    Co do temperatury powrotu to oscyluje 50-65 stopni, póki się uczę tego kotła to często bywam w kotłowni i zerkam również na termometry ;) Kilka razy tylko widziałem jak na krótki czas powrót spadł na 40-kilka stopni, pewnie akurat się zgrało w czasie otwarcie zaworu i termostatu/ów. Taki czujnik powrotu wspomoże pracę czy jest jakaś szansa, że może zaszkodzić jakoś? Jeśli kupować to coś takiego: https://allegro.pl/oferta/czujnik-temperatury...Mnb9arDxJnGppD3LST7eb3g2v1pj-ADBoCB0YQAvD_BwE czy oryginał szukać? A jak montować to tak po prostu na rurze powrotnej żeby ładnie przylegało i owinąć szczelnie folią aluminiową czy musi być jakiś zacisk specjalny?
  • Helpful post
    #4
    sylba
    Level 19  
    piotrek1313 wrote:
    Niemniej idzie pomału zima i zastanawiam się ile by dało zamontowanie czujnika temperatury zewnętrznej do pogodynki, bo takowego nie ma. To samo tyczy się czujnika temperatury na powrocie - gdzie i czy w ogóle go montować. Układ ma zawór 4-drożny, który coś tam miesza cały czas ( ) więc chyba robi robotę. Temperaturę kotła mam ustawioną póki co na 60 stopni i ta waha się cały czas między 58 a 68 stopni, natomiast na wskaźniku temperatury na kotle jest cały czas 70-74 stopnie, "temperatura zaworu" zadana 45 i wokół tego oscyluje. Także nie wiem czy coś motać w tym temacie czy zostawić jak jest ok i ewentualnie martwić się jak zmienią się warunki zewnętrzne i kocioł zacznie pracować z pełną mocą i wtedy poobserwować?

    Poruszasz dwa tematy - ustawienie temperatury na kotle i temat czujnika temperatury zewnętrznej
    Odpowiedź na pytania dotyczące temperatury kotła znajdziesz w instrukcji i to jest ważne z punktu widzenia trwałości kotła.
    Kocioł Defro Komfort Eko 12kW - czy montować dodatkowe czujniki temperatury

    Kocioł Defro Komfort Eko 12kW - czy montować dodatkowe czujniki temperatury
    Czujnik temperatury zewnętrznej przyda się by zautomatyzować ustawianie temperatury wody zasilającej grzejniki. Im niższa temperatura zewnętrzna tym wyższa powinna być temperatura zasilania. Szczegóły jaki czujnik i jak podłączyć znajdziesz w opisie sterownika.
  • #5
    piotrek1313
    Level 17  
    sylba wrote:
    Poruszasz dwa tematy - ustawienie temperatury na kotle i temat czujnika temperatury zewnętrznej
    Odpowiedź na pytania dotyczące temperatury kotła znajdziesz w instrukcji i to jest ważne z punktu widzenia trwałości kotła.
    Teoretycznie tak, ale głównie chodzi mi o te czujniki. Z tego co rozumiem i jeszcze doczytałem to sens montażu raczej jest a nawet jakby coś nie grało to zdjąć zawsze mogę więc już zamówiłem. Przyjdą, zamontuję i będę obserwował.
    Co do samej temperatury kotła to w ogóle dziwne dla mnie jest to, że po pierwsze producent daje możliwość ustawienia temperatury niższej niż zaleca do "bezawaryjnej" pracy, a dwa to jak zadana temperatura ma się do faktycznej na termometrze na obudowie kotła - przy wahaniach powiedzmy 59-67 na sterowniku fizycznie na kotle wskazówka pokazuje minimum 70 stopni.
    Przy okazji zapytam - czy jeśli dochodziłoby do skraplania pary na ściankach to będzie to widoczne po otwarciu górnych drzwiczek czy po takim czasie eksploatacji i ilości nalotów wszystko od razu dosłownie wsiąkałoby?
    sylba wrote:
    Czujnik temperatury zewnętrznej przyda się by zautomatyzować ustawianie temperatury wody zasilającej grzejniki. Im niższa temperatura zewnętrzna tym wyższa powinna być temperatura zasilania. Szczegóły jaki czujnik i jak podłączyć znajdziesz w opisie sterownika.

    A jakie powinny być widełki temperatury zasilania grzejników dla temperatur na zewnątrz powiedzmy między -20 a +10 stopni? Tzn tak mniej więcej, żebym wiedział od czego wystartować ;)
  • #6
    sylba
    Level 19  
    piotrek1313 wrote:
    Co do samej temperatury kotła to w ogóle dziwne dla mnie jest to, że po pierwsze producent daje możliwość ustawienia temperatury niższej niż zaleca do "bezawaryjnej" pracy, a dwa to jak zadana temperatura ma się do faktycznej na termometrze na obudowie kotła - przy wahaniach powiedzmy 59-67 na sterowniku fizycznie na kotle wskazówka pokazuje minimum 70 stopni.

    O to trzeba zapytać producenta. Wskazania temperatury mogą odbiegać od temperatury zadanej bo jest ustawiona jakaś histereza tzn. widełki, w których temperatura jest utrzymywana. Trzeba zweryfikować odpowiednie ustawienia w sterowniku.
    piotrek1313 wrote:
    A jakie powinny być widełki temperatury zasilania grzejników dla temperatur na zewnątrz powiedzmy między -20 a +10 stopni? Tzn tak mniej więcej, żebym wiedział od czego wystartować

    Widełki zależą od tego jaką masz instalację i na jakie parametry została zaprojektowana - tzn. jaką ilość ciepła grzejniki powinny dostarczać przy obliczeniowej temperaturze wewnętrznej 20C oraz temperaturze otoczenia np. -20C dla III strefy klimatycznej. Może to być 75/65/20, a może wystarczy 55/45/20. To nie takie oczywiste, z jednej strony musisz zapewnić by woda przepływająca przez kocioł miała minimum 65/55C (zasilanie/powrót), a po drugiej stronie odpowiednią temperaturę i przepływ wody przez grzejniki. Te dwa obiegi muszą się bilansować, a maksymalna moc cieplna nie może przekroczyć mocy kotła. W przybliżeniu to: przepływ masowy wody przez kocioł x różnica temperatury wody na zasilaniu i powrocie kotła = przepływ masowy w układzie grzewczym x różnica temperatur wody w układzie na zasilaniu i powrocie.
    Jak będziesz chciał zgłębić jak to działa znajdziesz w internecie sporo poradników, np.:
    https://www.4katy.com.pl/dom/zawor-czterodrog...-jest-zasada-dzialania-zaworu-czterodrogowego
    https://instalreporter.pl/wp-content/uploads/...12_01_Uk%C5%82ady_mieszaj%C4%85ce_do_c.o..pdf
  • #7
    piotrek1313
    Level 17  
    sylba wrote:
    O to trzeba zapytać producenta. Wskazania temperatury mogą odbiegać od temperatury zadanej bo jest ustawiona jakaś histereza tzn. widełki, w których temperatura jest utrzymywana. Trzeba zweryfikować odpowiednie ustawienia w sterowniku.
    No chyba, że po porostu czujnik elektroniczny jest umieszczony w "chłodniejszym" miejscu niż ten tradycyjny i stąd ta różnica. Podniosłem temperaturę na 62 i teraz już trzyma cały czas tak 73-78 stopni. Na powrocie poniżej 60 nie widziałem.
    Z tego co doczytałem to jest coś takiego jak ochrona powrotu, rozumiem, że zadziała dopiero jak będzie czujnik na powrocie? Gdzie go zamontować jeśli nie ma specjalnie przeznaczonego na niego miejsca (a przynajmniej póki co nie znalazłem) żeby nie przekłamywał?

    sylba wrote:
    Widełki zależą od tego jaką masz instalację i na jakie parametry została zaprojektowana - tzn. jaką ilość ciepła grzejniki powinny dostarczać przy obliczeniowej temperaturze wewnętrznej 20C oraz temperaturze otoczenia np. -20C dla III strefy klimatycznej. Może to być 75/65/20, a może wystarczy 55/45/20. To nie takie oczywiste, z jednej strony musisz zapewnić by woda przepływająca przez kocioł miała minimum 65/55C (zasilanie/powrót), a po drugiej stronie odpowiednią temperaturę i przepływ wody przez grzejniki. Te dwa obiegi muszą się bilansować, a maksymalna moc cieplna nie może przekroczyć mocy kotła. W przybliżeniu to: przepływ masowy wody przez kocioł x różnica temperatury wody na zasilaniu i powrocie kotła = przepływ masowy w układzie grzewczym x różnica temperatur wody w układzie na zasilaniu i powrocie.
    Mi chodzi o to, żeby to po prostu było z grubsza ustawione a jak coś będzie nie tak to już sobie któryś tam punkt na krzywej zmienię. Dom póki co nieocieplony, okna pcv ale już chyba kilkunastoletnie, powierzchni do grzania jakoś ze 100m2. Ogólnie bardzo fajne wytłumaczenie i choćbym w takich słowach tego nie ujął to jako laik w miarę kumam o co chodzi. Niemniej ilość ustawień, które trzeba zmienić aby dostosować pracę kotła pod swoje potrzeby jest powalająca. Niektóre parametry Producent zaleca jedno, serwisant powie co innego, ustawi jeszcze inaczej a do niektórych rzeczy nie zajrzy (plus oczywiście co serwisant to inne zdanie) no i na koniec sam serwisant jak się pojawi to może ustawić na dany moment a warunki się zmieniają.
    Póki co nie narzekam tylko staram się usprawnić pracę i może kosztem paru złotych i trochu czasu zaoszczędzić w przyszłości - stąd pomysł na te czujniki. W czasie chłodnych dni we wrześniu (w nocy było 5-10 stopni a w dzień kilkanaście plus trochę słonka) kociołek spalił na 15 dni 115-120kg pseudoekogroszku, więc chyba nie tak źle?
    Pozdrawiam
  • Helpful post
    #8
    sylba
    Level 19  
    piotrek1313 wrote:
    Mi chodzi o to, żeby to po prostu było z grubsza ustawione a jak coś będzie nie tak to już sobie któryś tam punkt na krzywej zmienię. Dom póki co nieocieplony, okna pcv ale już chyba kilkunastoletnie, powierzchni do grzania jakoś ze 100m2.

    Możesz spróbować oszacować przyjmując w uproszczeniu dla temperatury zewnętrznej -20C i wewnętrznej 20C zapotrzebowanie na ciepło budynku jednorodzinnego nieocieplonego na poziomie 160 W/m2 (150-170 W/m2).
    Czyli jeśli pokój dzienny ma 15m2 to zapotrzebowanie na ciepło dla tego pokoju wyniesie 15 m2*160 W/m2=2400 W. Taką sumaryczną moc powinny mieć zainstalowane w pokoju grzejniki. Jeśli są wyposażone w zawory termoregulacyjne to wymaganą moc grzejników powiększa się o 15% czyli 1,15*2400=2760 W. Moc grzejników zależy od ich typu i wielkości, sposobu podłączenia do instalacji oraz parametrów wody zasilającej. W uproszczeniu im wyższa temperatura wody zasilającej tym większa moc tego samego grzejnika. Do dokończenia szacunku potrzebne są dane o grzejnikach: jakie, jaka wielkość i ilość.

    Dodano po 14 [minuty]:

    piotrek1313 wrote:
    Z tego co doczytałem to jest coś takiego jak ochrona powrotu, rozumiem, że zadziała dopiero jak będzie czujnik na powrocie? Gdzie go zamontować jeśli nie ma specjalnie przeznaczonego na niego miejsca (a przynajmniej póki co nie znalazłem) żeby nie przekłamywał?

    Patrząc na przykładowe schematy instalacji grzewczych pokazane w instrukcji obsługi kotła. to ochronę powrotu zapewnia trójdrożny zawór termostatyczny oznaczony na schemacie nr 8.
    Kocioł Defro Komfort Eko 12kW - czy montować dodatkowe czujniki temperatury
  • #9
    piotrek1313
    Level 17  
    To u mnie ochrona powrotu musi być zapewniona (jak już będzie włączona) przez zawór czterodrożny, przynajmniej tak mi się wydaje. Co do mocy grzejników i kotła to instalacja jest już wiekowa, ale domniemam, że za poprzedniego właściciela wszystko zostało dobrane choćby z grubsza jak należy. Jak patrzę na grzejniki to na za małe na pewno nie wyglądają, zimno też póki co nie jest. Póki co, bo zima dopiero nadchodzi ;) Sam kocioł powinien dać radę bo nawet patrząc po temperaturze spalin to jeszcze się nie narobi - przy obecnych temperaturach typu 0-5 stopni rzadko wskazuje powyżej 100 stopni na wylocie a wg instrukcji temp spalin przy mocy nominalnej to 200-250 stopni.
    Dalej nie wiem jak się ma zadana temperatura (elektroniczna) do tej na wskazówce na kotle. Ostatnio zmieniłem na jakiś czas na 64 stopnie a wskazówka pokazywała tak 77-81 stopni.
    Najbardziej chyba denerwującą rzeczą jest "nieogarnięty" sterownik pod kątem trzymania temperatury. Np zadana jest 62 to potrafi grzać do 70 stopni a później spada np do 57 i znów goni za bardzo do góry. Zamiast zrobić tak, że "widząc" przy osiągnięciu już zadanej temperatury dalszy wzrost i wysoką temperaturę spalin to wtedy już na spokojnie podawać dużo mniej paliwa i powietrza a nie na siłę gonić do wejścia w nadzór. I to samo w drugą stronę - sterownik widzi przecież, że już schodzi gwałtownie z nadzoru już zbliżając się do zadanej to wtedy już zaczynać dozować paliwo i powietrze i "obserwować" to znów idzie w kierunku dramatu "za zimny kocioł - trza szybko podgonić (znów do nadzoru :D).
    Czujniki mi już przyszły, na zewnętrzny mam już upatrzone miejsce od północy więc z nim nie będzie kłopotu. Ten na powrocie to chyba zamontuję u dołu na rurze powrotnej pod otuliną rury i dokładnie owinę taśmą, żeby nic nie przekłamywało - wystarczy tak?
  • Helpful post
    #10
    gersik
    Level 33  
    piotrek1313 wrote:
    To u mnie ochrona powrotu musi być zapewniona (jak już będzie włączona) przez zawór czterodrożny,
    Jak nie masz pompy " kotłowej" to nie włączaj ochrony powrotu bo będziesz miał cyrk.
    piotrek1313 wrote:
    Najbardziej chyba denerwującą rzeczą jest "nieogarnięty" sterownik pod kątem trzymania temperatury. Np zadana jest 62 to potrafi grzać do 70 stopni a później spada np do 57 i znów goni za bardzo do góry.
    Musisz pobawić się w ustawieniach. Masz za dużą ustawioną moc kotła i za długą przerwę w mocy minimalnej. Prawdopodobnie za wysoka jest ustawiona max. temp. spalin. To wszystko jest do opanowania.
  • #11
    piotrek1313
    Level 17  
    gersik wrote:
    Jak nie masz pompy " kotłowej" to nie włączaj ochrony powrotu bo będziesz miał cyrk.
    Czyli zawór 4-drożny tego nie ogarnie? Póki co zamontowałem dziś rano jednocześnie czujnik zewnętrzny i powrotu i mam wrażenie, że trochę się praca ustabilizowała a na termometrze na powrocie pojawiły się trochę wyższe temperatury. Ochronę powrotu włączyłem i ustawione jest minimum 50-parę stopni a max domyślny 80 zostawiłem.

    gersik wrote:
    Musisz pobawić się w ustawieniach. Masz za dużą ustawioną moc kotła i za długą przerwę w mocy minimalnej. Prawdopodobnie za wysoka jest ustawiona max. temp. spalin. To wszystko jest do opanowania.
    Z tą mocą kotła to w ogóle jakaś zagadka bo mam wrażenie, że zmienianie tego parametru na nic specjalnie nie wpływa... Teraz mam na 80% mocy, ale wcześniej jak było ciepło to po uruchomieniu kotła szło na poprzednim ustawieniu 100% i stopniowo zmniejszałem. Jak już doszedłem do minimalnej wartości 25% to wyszło na to, że zarówno przy 100 jak i przy 25 mniej więcej tak samo często kocioł wchodził w nadzór. Kolejna dziwna rzecz to czemu pogodynka nie steruje również mocą a jedynie temperaturą zaworu?
    Co do za długiej przerwy to mam aktualnie chyba 50 sekund ustawione, przy czym wydaje mi się, że jeśli ta byłaby faktycznie za długa to kocioł nie byłby w stanie osiągnąć nawet zadanej a co dopiero ją przekroczyć.
    A max temperatura spalin z tego co pamiętam jest faktycznie jakaś bardzo wysoka, ale nie wiem czy przy aktualnych temperaturach to coś ma w ogóle do moich dylematów - spaliny utrzymywały się do wczoraj praktycznie poniżej 100 stopni.

    Generalnie to podpiąłem czujniki ok 9 rano i do czasu aż wieczorem poszedłem do kotłowni utworzył się bardzo ładny wykres. Temperatura oscylowała +/- ok 3 stopnie wokół zadanej i chyba nawet kocioł nie przechodził w nadzór. Niby dobrze, ale z kolei mam wrażenie, że temp. spalin trochę w górę poszło i jakby więcej mi z podajnika zniknęło (akurat była resztka i myślałem, że do jutra może nawet starczy, ale musiałem dziś sypać). Teraz w chłodniejsze już dni 120kg starczyło mi na 11 dni, czyli chyba jeszcze nie tak źle.

    Jeszcze jedna rzecz, ale to znów odbieganie od tematu - jak było cieplej to udało mi się ustabilizować pracę poprzez opuszczenie luźno klapy na dmuchawie i uchyleniu "okienka" w popielniku, tak żeby nie zasysało powietrza przez kanał nawiewu. Trochę się kopczyk zapadał do retorty w nadzorze. Teraz klapę mam ustawioną jak zaleca producent - cały czas otwarta, niemniej korci mnie żeby znów spróbować na opuszczonej, tak żeby wentylator ją przepychał. Tylko zastanawia mnie, czy aby nie będzie się "męczył" bo klapka jednak spory opór daje.
    Pozdrawiam