Jak w temacie, nie da się włożyć bezpiecznika, od razu iskrzy i do wypala. Wzmacniacz Caliber CA-450
Parametry:
Moc maksymalna: 4x150W
Moc RMS: 4x50W / 2X150W
Regulowana czułość wejściowa
Zabezpieczenie przeciwzwarciowe
Wejścia: Hi input, RCA
Filtry: High/Low Pass 50Hz-250Hz
Podbicie basu: 0dB-18dB
Zasila skrzynię 150W oraz dwa tylne głośniki.
Moje umiejętności są podstawowe, kable i zasilanie sprawdzone, "rozebrałem" wzmacniacz z myślą, iż coś ewidentnie się ukaże, spalonego lub podejrzanego i w sumie dużo się nie pomyliłem, niemniej zanim rozbiorę dalej do czyszczenia proszę o radę. Dodaję dwie foty, płyty głównej oraz jej wewnętrznej strony w miejscu gdzie wchodzą bezpieczniki i tu wydaje się być problem, na całej długości widać biały dziwny nalot, którego w dalszej części nie ma. Mam teorię, iż może samo wyczyszczenie rozwiąże kłopot? Pytanie dodatkowe czy coś może być sprawcą takiego nalotu? Pytam się pod kątem czy nie jest to coś charakterystycznego i powiązanego z jakąś częścią samej płyty głównej.
Parametry:
Moc maksymalna: 4x150W
Moc RMS: 4x50W / 2X150W
Regulowana czułość wejściowa
Zabezpieczenie przeciwzwarciowe
Wejścia: Hi input, RCA
Filtry: High/Low Pass 50Hz-250Hz
Podbicie basu: 0dB-18dB
Zasila skrzynię 150W oraz dwa tylne głośniki.
Moje umiejętności są podstawowe, kable i zasilanie sprawdzone, "rozebrałem" wzmacniacz z myślą, iż coś ewidentnie się ukaże, spalonego lub podejrzanego i w sumie dużo się nie pomyliłem, niemniej zanim rozbiorę dalej do czyszczenia proszę o radę. Dodaję dwie foty, płyty głównej oraz jej wewnętrznej strony w miejscu gdzie wchodzą bezpieczniki i tu wydaje się być problem, na całej długości widać biały dziwny nalot, którego w dalszej części nie ma. Mam teorię, iż może samo wyczyszczenie rozwiąże kłopot? Pytanie dodatkowe czy coś może być sprawcą takiego nalotu? Pytam się pod kątem czy nie jest to coś charakterystycznego i powiązanego z jakąś częścią samej płyty głównej.
